Peelingi enzymatyczne

06.06.12, 23:18
Możliwe, że był już gdzieś taki wątek, ale nie mogę znaleźć. Ze względu na raczej suchą, wrażliwą skórę i skłonność do trądziku różowatego nie mogę stosować konwencjonalnych peelingów ścierających. Do niedawna znosiłam całkiem dobrze kwasy, więc wystarczało mi to jako odnowa naskórka, teraz jednak kwasy mnie podrażniają, a chciałabym odświeżyć trochę koloryt cery. Znacie jakieś dobre peelingi enzymatyczne? Produkty nie muszą być tylko dostępne za granicą, mogą być też polskie.
    • kis-moho Hildegard Braukmann 06.06.12, 23:40
      Nie w odpowiedzi na Twoje pytanie, bo peeling jest z kwasem mlekowym, ale pasuje do wątku, więc dorzucam. Świetna maseczka/peeling, której używam już chyba od półtora (?) roku, świetnie rozjaśnia i wygładza. Mnie nie podrażnia, a skórę mam bardzo suchą i wrażliwą, więc myślę, że jest dość łagodna.
      Tutaj link.
      • pierwszalitera Re: Hildegard Braukmann 07.06.12, 01:00
        kis-moho napisała:

        > Nie w odpowiedzi na Twoje pytanie, bo peeling jest z kwasem mlekowym, ale pasuj
        > e do wątku, więc dorzucam.

        Już sobie już kiedyś link do tej maseczki zasejfowałam. Zaczęłam reagować wrażliwie na mój peeling kwasowy (La Roche Posay Biomedic Serum), podobnie jest z retinoidami (Triacneal). To kosmetyki do cery raczej tłustej, trądzikowej, moja jest teraz raczej sucha, możliwe więc, że ta maseczka będzie lepsza. Kwasy u mnie dawały zawsze super efekt, może więc zaryzykuję, ale to pewnie dopiero po lecie.
      • pierwszalitera Re: Hildegard Braukmann 07.06.12, 15:36
        Zainspirowana twoją relacją o peelingu kwasowym pogrzebałam w asortymencie marki i znalazłam produkt pod nazwą Institute Enzyme Peeling Mask. Cena około 13 euro, właśnie zamówiłam online.

        https://img.dooyoo.de/DE_DE/175/koerperpflege/hautpflege/hildegard-braukmann-institute-enzyme-peeling-mask.jpg
    • izas55 Re: Peelingi enzymatyczne 06.06.12, 23:47
      Też przerzuciłam się na enzymatyczne z wymienionych przez ciebie powodów. W tej chwili mam dwa. Jeden to Dermika www.bodyland.pl/dermika-pure-lagodny-peeling-enzymatyczny-do-twarzy-75ml-p90.html i jestem z niego zadowolona, miałam też wersję do tłustej cery. Obydwa delikatne.
      Drugi to peeling z serii profesjonalnej Ziaji wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26764 Do kupienia jedynie w hurtowniach sprzedających kosmetyki dla gabinetów kosmetycznych lub na targach kosmetycznych. Działa nieco mocniej od Dermiki, ale też mnie nie podrażnia.
      • pierwszalitera Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 01:07
        A ta Dermika to dostępna jest całkiem normalnie stacjonarnie? Jak tak, to w jakich sklepach? Będę niedługo w Polsce, to bym sobie kupiła.
        • izas55 Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 07:17
          Dermika jest właściwie w każdej drogerii. Z pewnoścą Rossmann, który jest na każdym kroku, wdaje mi się, że też i Douglas - ale nie jestem pewna. Nie powinnaś mieć problemów z kupeniem.
    • helejabea BIELENDA 07.06.12, 08:28
      Ja jestem bardzo zadowolona z Bielendy:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45243
      • pierwszalitera Re: BIELENDA 07.06.12, 14:04
        Śię zainteresuję. :-)
    • mszn z Biochemii Urody? 07.06.12, 08:52
      Sama nie próbowałam, bo dopiero do mnie przyjdzie niedługo. Ale widziałam mnóstwo entuzjastycznych recenzji peelingu z bromelainą z BU, jest tam też owies, który ma zapobiegać podrażeniom.

      Same zakupy w BU mogą być dla Ciebie denerwujące, bo przyjmują chyba tylko przelewy. Ale sklepy mają obowiązek oferować przesyłkę za pobraniem, więc zawsze to jakaś opcja.
      • pierwszalitera Re: z Biochemii Urody? 07.06.12, 13:56
        Nieeee, z polskimi sklepami wysyłkowymi nie lubię mieć do czynienia. Nie dowierzam Polskiej Poczcie, a za pobraniem się nie da, bo jestem w Polsce krótko i to organizacyjnie jest zbyt trudne.
    • miss-alchemist Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 10:38
      Ja używam czegoś takiego:
      helfy.pl/czarne-mydlo-peelingujace-savon-noir
      Nie konkretnie tej firmy, ale też nazywa się Savon Noir. Nie wysusza buzi, pomógł zmniejszyć ilość zaskórników (może gdybym była bardziej regularna, to by je zlikwidował całkiem - ale ja miewam okresy, że przez trzy tygodnie zapominam, że mam ten kosmetyk :P), za to wysuszony i odchodzący naskórek usuwa w zasadzie od pierwszego razu. Beznadziejnie się nakłada, bo ma konsystencję gęstego miodu, ale zmywa się już łatwo ;) Tylko do buzi nie używam rękawicy Kessa, masuję twarz tylko palcami.
      • pierwszalitera Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 13:53
        miss-alchemist napisała:

        > Nie konkretnie tej firmy, ale też nazywa się Savon Noir.

        Jeżeli to mydło jest jak każde mydło, czyli zasadowe, to u mnie nie wchodzi w grę. Od mydła, nawet takiego przetłuszczonego, lekarskiego, używanego do rąk dostaję czerwonych plam na skórze.
        • miss-alchemist Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 20:13
          To z helfów faktycznie zawiera potassium hydroxide, które chyba daje odczyn zasadowy, ale wydaje mi się, że w tym, które ja mam, tego składnika nie było, tylko same miażdżone oliwki - głowy nie dam, bo nie mam przy sobie opakowania, ale mogę sprawdzić w niedzielę. Nie daje u mnie efektu wysuszenia, co robią zwykle mydła.
          Na stronie mydlarni, z której mam tego cudaka, niestety nie ma składu wypisanego.
          • pierwszalitera Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 21:04
            miss-alchemist napisała:

            > To z helfów faktycznie zawiera potassium hydroxide, które chyba daje odczyn zas
            > adowy, ale wydaje mi się, że w tym, które ja mam, tego składnika nie było, tylk
            > o same miażdżone oliwki - głowy nie dam, bo nie mam przy sobie opakowania, ale
            > mogę sprawdzić w niedzielę.

            Miało, bo Savon Noir zawsze go posiada. To tradycyjna, bardzo gęsta pasta myjąca z Maroka (Maghreb) produkowana z czarnych oliwek, oliwy i węglanu potasu. Niekiedy jest lekko perfumowane eterycznymi olejkami, na przykład eukaliptusem, czy z róży. Nie pieni się tak ja normalne mydła, ale jego działanie peelingowe powstaje głównie podczas użycia rękawicy kessa. W zasadzie to mydło stosowane do mycia ciała w orientalnych łaźniach (hamam), mniej twarzy, ale wierzę ci, że do twarzy też jest dobre. To mydło to taka orientalna ciekawostka, ale to "silne przeciwzmarszczkowe działanie" itp. to trochę mitologia. No i enzymatyczny peeling to nie jest. U nas też można go dostać, może kiedyś przy okazji się skuszę i wypróbuję.
            • miss-alchemist Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 21:21
              Bardzo możliwe, że posiada, nie uczę się składów na pamięć ;)

              W silne działanie przeciwzmarszczkowe to ja również nie wierzę, i nigdy nie wierzyłam, ale działanie złuszczające i przeciwzaskórnikowe na własnej skórze zaobserwowałam. Jak będziesz miała okazję, to spróbuj, może akurat Ci nie zaszkodzi ;) Nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce jest dość drogie jak na myjadło do twarzy, z drugiej strony na jeden raz schodzi bardzo niewielka ilość kosmetyku.
              • pierwszalitera Re: Peelingi enzymatyczne 07.06.12, 21:35
                miss-alchemist napisała:


                > W silne działanie przeciwzmarszczkowe to ja również nie wierzę, i nigdy nie wie
                > rzyłam, ale działanie złuszczające i przeciwzaskórnikowe na własnej skórze zaob
                > serwowałam.

                No właśnie, ja zaskórników raczej nie mam, moje twarz jest raczej sucha, nie lubi zbytniego tracia i mycia w ogóle, więc dlatego obawiam się podrażnień.


                Nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce jest dość drogie jak na myjadło do t
                > warzy, z drugiej strony na jeden raz schodzi bardzo niewielka ilość kosmetyku.

                U nas też kosztuje w okolicach 15 euro, oryginalne produkty z Maroka. Pewnie są jeszcze droższe, francuskie z jakimś tam luksusowym zapachem. Jak na mydło to faktycznie niemało, ale to w końcu produkt do zadań specjalnych.
      • pinupgirl_dg Re: Peelingi enzymatyczne 23.02.14, 18:32
        > Ja używam czegoś takiego:
        > rel="nofollow">helfy.pl/czarne-mydlo-peelingujace-savon-noir
        > Nie konkretnie tej firmy, ale też nazywa się Savon Noir. Nie wysusza buzi, pomó
        > gł zmniejszyć ilość zaskórników (może gdybym była bardziej regularna, to by je
        > zlikwidował całkiem - ale ja miewam okresy, że przez trzy tygodnie zapominam, ż
        > e mam ten kosmetyk :P), za to wysuszony i odchodzący naskórek usuwa w zasadzie
        > od pierwszego razu. Beznadziejnie się nakłada, bo ma konsystencję gęstego miodu
        > , ale zmywa się już łatwo ;) Tylko do buzi nie używam rękawicy Kessa, masuję tw
        > arz tylko palcami.

        Też kupiłam wraz z Kessą. Na razie użyłam dwa razy, raz z rękawicą, raz bez. Z rękawicą podobno trzeba najpierw nałożyć na skórę, chwile odczekać, potem masować. To nakładanie do łatwych nie należało, zużyłam chyba 1/3 słoiczka. Konsystencja glutowata, złośliwie uciekająca. Za to Kessa fajnie po nim chodzi, jest bardzo delikatna. Użyłam też samej rękawicy z olejkiem pod prysznic (bez czarnego mydła) i podrapała mnie jak gąbka Syrena.
        Używałam też czarnego mydła solo, na myjkę. Nawet się trochę spieniło, przestało uciekać, generalnie bardzo fajne. Ale moja skóra lubi się z mydłami, zamierzam drążyć temat.
    • pierwszalitera Dr. Irena Eris 07.06.12, 14:10
      A co jest z Dr. Irena Eris? Te kosmetyki są podobno całkiem dobre.
      • pinupgirl_dg Pharmaceris 07.06.12, 14:16
        Czyli apteczna marka Erisa, na ile się orientuję. Mam ich peeling enzymatyczny, ten:
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=28437
        Recenzje ma dobre, u mnie po prostu nic nie robi - nie pomaga, ale też nie szkodzi. Tyle, że na moją skórę krokodyla ogólnie mało co działa, więc odpuściłam sobie peelingi enzymatyczne.
        • ochanomizu Re: Pharmaceris 07.06.12, 19:39
          Też mam ten peeling - innych enzymatycznych nie stosowałam, więc trudno mi porównać, czy działa mocniej, czy słabiej niż inne. Delikatnie złuszcza, nie podrażnia. Dostępny w aptekach, Superpharmie, w Rossmanie nie widziałam.
    • metamorphosis4 Re: Peelingi enzymatyczne 02.02.14, 15:51
      Tylko i wyłącznie Peeling enzymatyczny z Biochemii Urody. Próbowalam wielu rzeczy, ale ten jest najlepszy. Ostatnio coś poprawili w recepturze i chociaż używam go od jakichś dwoch lat i sądziłam, że lepszy byc nie może, to nowa receptura juz w ogóle wymiata. Naprawdę warto go kupić.
      Z własnego doświadczenia dodam, że po nałożenu papki na twarz, co kilka minut spryskuję się wodą termalną nie dopuszczając do wyschnięcia na skorupkę, bo enzymy działają na mokro. Na początku trzymalam na twarzy 5, max 7 minut. Teraz spokojnie mogę trzymać 10 minut i skóra nie jest czerwona pomimo, że mam wrażliwą i płytko unaczynioną.
      Peeling enzymatyczny warto robić co 3, 4 dni regularnie. Skóra staje się wtedy gładziutka, jasna i rozświetlona, a ja mam wrażenie, ze zrobila się grubsza, bo naczynka są jakby juz mniej widoczne. Może to byc moje subiektywne wrażenie, ale trzeba też brać pod uwagę, ze od długiego czasu peelinguje się dość regularnie :)
      • railly Re: Peelingi enzymatyczne 10.02.14, 10:15
        Peeling enzymatyczny Bielendy, super rozjaśnia i pięknie pachnie.
        Kupuję w saszetkach.
        cosme.pl/files/fotob/product-1394.png
    • meredith Re: Peelingi enzymatyczne 15.04.14, 19:32
      Peeling enzymatyczny AVA z serii Professional Home Spa. Ładnie oczyszcza, delikatnie pachnie i nie wysusza skóry.
      www.martiniqa.pl/maseczki-do-twarzy/1863-maska-enzymatyczna-phs.html
    • monika_gorska2 Re: Peelingi enzymatyczne 17.04.14, 17:06
      Dermika i Eveline ma dobre peelingi. Sprawdź np te peelingi (link). Ja jak nie mogę się zdecydować, to kupuję saszetki - po jednej z każdego rodzaju i później decyduję się na jedną ulubioną. Mój ulubiony peeling to Eveline Diamonds&Gold Diamentowy Peeling Enzymatyczny 3w1, ale musisz dobrać odpowiedni dla swojej skóry, bo nie każdy, wbrew pozorom, dobrze reaguje na złoto w peelingu - w moim niby jest go niewielka ilość, ale różnie bywa. Pozdrawiam!
Pełna wersja