Co zrobić z piegami?

22.06.12, 09:38
A raczej - jak zmienić piegi w atut urody?
Piegi i pieprzyki mam odkąd pamiętam, praktycznie na całym ciele, oczywiście więcej w miejscach, które Słońce oglądają. Niestety (nie na szczęście) w tym sezonie to jakaś masakra - zawsze miałam sporo dużych piegów na twarzy, które mają upierdliwą tendencję do łączenia się w większe grupy, głównie na nosie.
Aby unaocznić problem, zamieszczam zdjęcie poglądowe zjawiska tutaj. Takie plamiste skupiska jak pan na zdjęciu ma pod nosem i swoim prawym okiem, ja mam w tym roku pod oczami, na policzkach, na nosie, nad oczami, między oczami i na czole. Wokół oczu górą i dołem do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, czy to nie są początki bielactwa. Wyglądam jak Wincenty Pstrowski w drodze z gruby. Domyślam się, że przyczyną są zmiany hormonalne i odstawienie retinaldehydów. Zamaskować dziadostwo mogłabym jedynie kosmetykami do kamuflarzu - czy istnieje jakiś sposób, aby zmienić to w "interesujące zjawisko"? Jak z brzydkiego indyczego jaja zrobić atrakcyjną salamandrę plamistą?
Burza mózgów mile widziana.
    • pinupgirl_dg Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 10:51
      > A raczej - jak zmienić piegi w atut urody?
      > Piegi i pieprzyki mam odkąd pamiętam, praktycznie na całym ciele, oczywiście wi
      > ęcej w miejscach, które Słońce oglądają. Niestety (nie na szczęście) w tym sezo
      > nie to jakaś masakra - zawsze miałam sporo dużych piegów na twarzy, które mają
      > upierdliwą tendencję do łączenia się w większe grupy, głównie na nosie.
      > Aby unaocznić problem, zamieszczam zdjęcie poglądowe zjawiska tutaj. Takie plamiste skupis
      > ka jak pan na zdjęciu ma pod nosem i swoim prawym okiem, ja mam w tym roku pod
      > oczami, na policzkach, na nosie, nad oczami, między oczami i na czole. Wokół oc
      > zu górą i dołem do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, czy to nie są poc
      > zątki bielactwa. Wyglądam jak Wincenty Pstrowski w drodze z gruby. Domyślam się
      > , że przyczyną są zmiany hormonalne i odstawienie retinaldehydów. Zamaskować d
      > ziadostwo mogłabym jedynie kosmetykami do kamuflarzu - czy istnieje jakiś sposó
      > b, aby zmienić to w "interesujące zjawisko"? Jak z brzydkiego indyczego jaja zr
      > obić atrakcyjną salamandrę plamistą?
      > Burza mózgów mile widziana.

      Ten pan ma najzwyczajniejsze w życiu piegi, wydaje mi się, że to nic specjalnie groźnego :). Wpisz "piegi" w google, piegi występują w tysiącach odmian. Jeśli masz wątpliwości, pokaż lekarzowi.
      Sama mam podobne, jak posiedzę trochę na słońcu, zwykle najbardziej widoczne wiosną, latem skóra wokół się trochę doopala i różnica jest mniejsza (albo ja się przyzwyczajam i już nie zauważam). Lekarstwa na to raczej nie ma, poza namiętnym filtrowaniem. Trzeba pokochać :). Poeksperymentuj z makijażem, u mnie piegi ładnie wyglądają np. z ceglaną pomadką na ustach (bez makijażu oczu).
      Pieprzyki trzeba co jakiś czas pokazać dermatologowi, czasami trzeba usunąć, np. te, które występują w często drażnionych miejscach.
      • ciociazlarada Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 11:18
        Ja wiem, że ten pan ma piegi:), ja też mam. Moje po prostu się zlewają w duże plamy, tak jak u niego pod nosem - o ile piegi wyglądają ładnie, o tyle efekt jakby się zjadło spaghetti bolognese i niedomyło ryła wygląda już mniej atrakcyjnie. Pierwszy raz mam to w takim nasileniu i zastanawiam się jak można wyeksponować bądź odkryć wątpliwą urodę tego zjawiska.
        Mam lepsze zdjęcie - w najgorszych miejscach (wokół oczu) moje "piegi" wyglądają tak (bardziej złote niż u tej pani). Za leniwa jestem, żeby to nacierać cytryną, BB krem Misshy oddałam koleżance bo robił z jej licem prawdziwe cuda, więc arbutyny również nie posiadam. Chcę pokochać i upiększyć, nie likwidować.
        • pierwszalitera Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 13:30
          Wiesz, jeżeli masz coś takiego jak ta pani, to to są faktycznie przebarwienia, a nie piegi. Mnie dramatyczne plamy (na policzkach pod oczami) robiły się przy pigułce antykoncepcyjnej (plus słońce), po odstawieniu zaczęły blednąć, trochę pomogły też kwasy, dziś praktycznie nic już nie widać, oprócz jednego miejsca na czole. Przy czym, autentycznych małych, słodkich piegów nie mam i nigdy nie miałam. Czasem się też zastanawiam, czy te kwasy, retinoidy i przed wszystkim arbutyna nie powodują większej wrażliwości skóry na UV i pod odstawieniu tego wszystkiego i predyspozycji do plam problem nie wyłazi ze wzmożoną siłą? W każdym razie moja skóra zrobiła się ostatnio (i nagle) bardzo wrażliwa i nie toleruje już kwasów, peelingów itp., nie wiem co zrobię, gdy plamy wrócą. Clinique ma całą serię dla takiej cery pod nazwą Even Better. Podobno ich Even Better Clinical Dark Spot Corrector jest świetny. I tu nie chodzi tylko o likwidowanie, a także o profilaktykę, bo z wiekiem melatonina rozkłada się jeszcze bardziej nieregularnie w skórze i może być gorzej. I nie wiem jak to upiększać. Moim osobistym zdaniem plamy na twarzy postarzają, ja starałam się zamaskować najgorsze camouflagem. Wydaje mi się, że u ciebie jednak hormony grają teraz największą rolę i potem sytuacja się znowu poprawi.
          • ciociazlarada Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 14:17
            Moje są kombinowane, bo wcześniej miałam piegi (dalej mam), ale niektóre się świnie przegrupowały. Znalazłam na sieci taki opis:
            "The pregnancy mask. Sometime during the second trimester you may find yourself gazing at a different face in the mirror. Brownish or yellowish patches called chloasma (also dubbed the mask of pregnancy) can appear anywhere on the face, but are seen most commonly on the forehead, upper cheeks, nose, and chin. The pregnancy hormones estrogen and progesterone stimulate the melanin cells in the skin to produce more pigment, yet because these cells do not produce extra pigment uniformly, your facial skin may acquire a blotchy tan. (If you have ever taken oral contraceptives, you may already have experienced this particular hormonal side-effect.) Brunettes and darker-skinned women may notice darkened circles, resembling eye shadow, around their eyes. Chloasma cannot be prevented, but you can minimize the intensity of these blotchy, darkened areas by limiting your exposure to ultraviolet light (i.e., sunshine), which further stimulates melanin production."

            Pasuje, moje ze względu na bardzo jasny kolor wygląda jak niedomyta gęba (zwłaszcza broda i czoło). Na pewno wypróbuję tego Clinique, dzięki za podpowiedź.
            • fanaberia.fanaberia Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 15:38
              ciociazlarada napisała:

              > Moje są kombinowane, bo wcześniej miałam piegi (dalej mam), ale niektóre się św
              > inie przegrupowały. Znalazłam na sieci taki opis:
              > [i]"The pregnancy mask.

              Po polsku to się nazywa ostuda i ma wariant "ostuda ciężarnych". Chyba nie ma sposobu na uniknięcie przy predyspozycjach osobniczych, a minimalizować można przez unikanie słońca/opalania. Przebarwienia powinny zniknąć samoistnie po porodzie, kiedy hormony wrócą do normy.
            • ananke666 Re: Co zrobić z piegami? 28.06.12, 12:59
              ciociazlarada napisała:

              > Moje są kombinowane, bo wcześniej miałam piegi (dalej mam), ale niektóre się św
              > inie przegrupowały. Znalazłam na sieci taki opis:
              > "The pregnancy mask...

              A, ostuda! No, to na razie nie przejmuj się tym specjalnie. Są szanse, że całkowicie albo prawie całkowicie zejdzie samo. Teraz to chyba faktycznie najlepiej znaleźć coś dobrego na przebarwienia i chronić przed słońcem. Było kiedyś coś do stosowania miejscowego, co się nazywało Thiospot, ponoć skuteczne.
        • pinupgirl_dg Re: Co zrobić z piegami? 22.06.12, 14:39
          To, co ma ta pani, to przebarwienia, czyli trochę inna sprawa. Jeśli tak to wygląda, to pewnie szaleństwo hormonów w ciąży.
          A piegi są przeróżne. Niektórzy mają kilka słodkich, brązowych kropek na nosku, w stylu Emmy Watson, innym bliżej do tego pana we wcześniejszym linku. Ja mam piegi dość jasne (takie bardziej miodowe niż brązowe), ale za to w większej ilości, więc bywa, że miejscami tworzą takie skupiska przypominające plamy, ale to nie to samo, co przebarwienia (przebarwienie mam jedno małe na dekolcie).

          Z tego co wiem, to retinoidy stosowane na dłuższą metę mogą wręcz wzmacniać możliwości obrony skóry przed słońcem, ale kwasy to zawsze ryzyko. Nawet, jeśli same w sobie nie działają fotouczulająco, to pocieniają warstwę naskórka, która stanowi naszą naturalną ochronę. Pogrubienie naskórka to z pierwszych reakcji skóry na słońce. Poza tym jeśli się regularnie skórę filtruje, to trzeba uważać, bo skóra na krótki epizod bezfiltrowy może zareagować różnie.
    • maith Re: Co zrobić z piegami? 28.06.12, 14:14
      Lepszy przykład poglądowy jest tutaj
      Przepiękna dziewczyna :) Jak ludzie już pozachwycali się jej portretami, to zgarnęli ją do latania po łące w zajawce Polsatu. Co ciekawe, zdjęcia tej samej dziewczyny, na których nie widać piegów, nie mają nawet połowy uroku tych z piegami. Co można sprawdzić tu

      Ale żeby nie było, że nie doradzam na temat ;)
      Tu masz opis, jak pozbywają się piegów w Singapurze.

      Ja z piegów (niestety) wyrosłam. Teraz pojawiają mi się tylko pod wpływem słońca, na króciutko. Uwielbiam te momenty, bo piegi naprawdę dodają wdzięku :)
      • pierwszalitera Re: Co zrobić z piegami? 28.06.12, 15:18
        maith napisała:

        > Ja z piegów (niestety) wyrosłam. Teraz pojawiają mi się tylko pod wpływem słońc
        > a, na króciutko. Uwielbiam te momenty, bo piegi naprawdę dodają wdzięku :)

        Na młodej ładnej twarzy może i dodają wdzięku, ale z czasem plamy tylko postarzają:

        https://www.laserinstitut.ch/uploads/pics/Active_FX.jpg
        • maith Re: Co zrobić z piegami? 29.06.12, 00:16
          Twarz tamtej kobiety oprócz piegów ma też plamy i plamy faktycznie są problemem.
          Same piegi są fajne :)
    • veev Re: Co zrobić z piegami? 28.06.12, 23:28

      Jakbyś chciała wypróbować coś tańszego niż Clinique, to mnie dobrze służyło serum Farmony i krem na noc z tej samej serii (jest też krem na dzień, ale ma tylko SPF 15, więc przy skłonności do przebarwień bez sensu).

      Właściwie chyba jedyne ogólnie dostępne kosmetyki przeciw przebarwieniom, które dawały u mnie jakieś efekt (choć Clinique'a nie testowałam). Pomogła też seria kwasów (6 zabiegów), ale akurat na początku lata to raczej kiepski pomysł, lepiej będzie poczekać do późnej jesieni.

      I duże filtry na dzień zawsze.
      • veev Re: Co zrobić z piegami? 28.06.12, 23:30
        veev napisała:

        > Właściwie chyba jedyne ogólnie dostępne kosmetyki przeciw przebarwieniom

        Miało być "właściwie to są chyba"...
        (będziesz siedem razy czytać, zanim wyślesz)
Pełna wersja