Fajne kosmetyki znalezione w miejscach...

08.07.12, 23:01
...gdzie się nikt takich nie spodziewa :)
Koleżanka dała mi jakiś czas temu błyszczyk/balsam do ust z HM "LIPBALM with organic jojoba & beeswax". Jako błyszczyk średnie to, klei się, gęsta konsystencja, zapach taki sobie... ale popatrzyłam na skład:
Lanolin, Jojoba (Simmondsia Chinensis) Seed Oil, Beeswax (Cera Alba), Tocopherol, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Sunflower (Helianthus Annuus) Seed Oil.

Na usta jako balsam na noc działa super, zimą pewnie też jako ochrona, ale teraz, kiedy się paskudnie przeziębiłam, uniknęłam katarowego koszmaru - zdartego do granic możliwości nosa od czyszczenia nosa co 30 sekund. Boli, szczypie, potem schodzi skóra, i wiecie... a tu nic, smarowałam wszystko wokół dziurek nochala, i nos jak nowy :)
    • red_boots Re: Fajne kosmetyki znalezione w miejscach... 09.07.12, 19:44
      no rzeczywiście, nie wpadłabym na to, że H&M może zrobić coś takiego :), raczej omijam ten sklep szerokim łukiem, ich ciuszki to nie moja bajka, no ale skład tego błyszczyka nie najgorszy.

      ja ostatnio po długiej przerwie odwiedziłam Tesco i Leclerca, i całkiem niespodziewanie odkryłam tam fajne kosmetyki. w Tesco mydła Secret Soap Store (w ogóle nie wiedziałam o istnieniu takiej marki), kupiłam różane, obłędnie pachnie, ma w sobie sporo olejków i kawałki płatków róży :). w Leclercu kosmetyki Bio Naia (ekologiczna marka Leclerca), mam krem do twarzy, ceny w okolicach 10 zł. okazuje się, że hipermarket też może zaskoczyć :)
Pełna wersja