Jak to się stalo?

26.07.12, 09:50
Wyskoczył mi wczoraj na nosie intensywnie czerwony pryszcz. Urodą nie powalał, więc postanowiłam go zamaskować, przy czym z braku korektora użyłam jasnozielonego cienia do powiek. Okazało się, że cień ma w sobie błyszczące drobinki, które, jeśli stosuje się go zgodnie z przeznaczeniem, nie rzucają się w oczy. Na nosie niestety owszem, więc część starłam, resztę dodatkowo przypudrowałam. Wieczorem, po zmyciu makijażu, okazało się, że pryszcza nie ma. Zniknął.

Stąd pytanie: co za magiczna substancja znajduje się w cieniach do powiek? Składu na opakowaniu brak.
    • teresa104 I to jest właśnie nasz kosmetyk CUD! :) 26.07.12, 10:09
      A nie byl to typowy przedstawiciel pryszcza przedokresowego?
      • mankencja Re: I to jest właśnie nasz kosmetyk CUD! :) 26.07.12, 10:15
        moje pryszcze przedokresowe są równie trwałe jak każde inne, niestety.
    • tfu.tfu Re: Jak to się stalo? 26.07.12, 11:07
      a co to za cień? ja chcę ;-)
      • mankencja Re: Jak to się stalo? 26.07.12, 11:17
        essence, z limitowanej edycji "you rock", ale podejrzewam, ze inne cienie tej marki niespecjalnie odbiegaja skladem :)
        • tfu.tfu Re: Jak to się stalo? 26.07.12, 14:02
          dobra :-D kupię cienie na pryszcze :-D na oczy nie używam, bo nie umiem ;-P
    • teresa104 Tlenek cynku 26.07.12, 11:26
      Może to o tę substancję chodzi.
      • po.rzeczka Re: Tlenek cynku 26.07.12, 11:47
        Widac to działa prawie na wszystko. Ja ostatnio opisywałam cudowne działanie maści cynkowej na wygląd stóp, na które nic nie pomagało. A konkretnie na ciemniejsze zrogowacenia.
Pełna wersja