teresa104
29.08.12, 17:29
Wąteczek mały o jednej z tych rzeczy, które są właściwie zbyteczne.
Choć ja akurat bibułek używam, zwłaszcza zimą, kiedy w ogrzewanych pomieszczeniach skóra dostaje świra.
Dotąd używałam 2 rodzajów
- Shiseido (70 - 85 zlotych za 100 sztuk) - lekko pudrowane, miłe w użyciu, nic szczególnego, gdyby były tańsze, kupowałabym, opakowanie dobrze chroni zawartość
- Sephora (30 złotych za 50 sztuk) - niewątpliwie skuteczne, pokryte białym pudrem, który nie do końca mi odpowiada, tekturowe opakowanie, w mojej torbie umie się uszargać
Ostatnio testuję bibułki Artdeco (dałam 31 złotych za 100 sztuk) - najkorzystniejsza cena za bibułkę, tekturowe ale dyskretne opakowanie, bez pudru. Nie wiem, jak się sprawdzą zimą, póki co uznaję za poprawne, przede wszystkim dlatego, że nie bielą.
Najczęściej konsumuję bibułki sephorowe, przyznam że całkiem bezrefleksyjnie, nie zastanawiałam się, czy można mieć tu coś lepszego. Ocieram tylko facjatę z tego białego i mogę iść do ludzi. Pomyślałam jednak, że może, skoro już używam, powinnam szukać czegoś bez wad lub z wad liczbą najmniejszą.
Używacie?