Co kupic na lotnisku?

12.09.12, 22:43
Sorry, że dubluję wątek veev, ale zbierałam się już jakiś czas do zadania tego pytania.
Niestety nie dla mnie częste podróże służbowe np. do USA i czeka mnie tylko lot na Kretę (więc na prawdziwe bezcłowe zakupy nie ma co liczyć). W dodatku odlatuję w środku nocy.

Czy mogę liczyć na jakieś interesujące zakupy kosmetyczne czy jest szansa tylko na lekko przecenione niezbyt modne perfumy? Dwa lata temu (Warszawa-Agadir) chciałam kupić sobie EDP Chloe Chloe, ale cena była jak w warszawskich perfumeriach i ostatecznie poprzestałam na puderniczce EL jakieś 20% tańszej niż w Sephorze i męskiej wodzie na prezent za pół ceny.
    • izas55 Re: Co kupic na lotnisku? 12.09.12, 23:03
      Na lotniskach nieststy nie ma juz tak cudownie jak kiedyś. Chyba już nie ma nic takiego co koniecznie opłaca się kupić.
      Przeleciałam się akurat dwa dni temu przez okęcie. Ceny jak w sklepach lub wyższe. Dobiły mnie lakiery Essie za 45 zł. W Superpharmie są po 35...... Podczas tej samej podróży zaliczyłam Monachium i Madryt. Ceny niewarte zachodu, niestety. Zwracałam uwgę na lakiery, OPI było po prawie 13 euro. Tak samo jak w sklepach trzeba polować na promocje, obniżki i wyprzedarze.
      Zwykle opłaca się kupować opakowania dla sklepów lotniskowych. Zwykle taniej daje siękupić tusze do rzęs i szmink pakowane po 2-3 sztuki. Czasem wychodzi 30-50% taniej za sztukę. Tusze do rzęs Diora widziałam na którymś lotnisku w przeliczeniu 90-100zł. W Polsce w sklepach sa po 150-160.

      Ale to dotyczy nie tylko kosmetyków. Pamiętam, że jakiś czas temu rozglądałam się za Swatchem i kosztowały na lotnisku okolo 40E, teraz powyżej 50 (tylko sorry ale nie pamiętam na którym).
      • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 12.09.12, 23:13
        izas55 napisała:

        Dzięki za szybki odzew.

        > Na lotniskach nieststy nie ma juz tak cudownie jak kiedyś. Chyba już nie ma nic
        > takiego co koniecznie opłaca się kupić.

        :-(

        > Zwykle opłaca się kupować opakowania dla sklepów lotniskowych. Zwykle taniej da
        > je siękupić tusze do rzęs i szmink pakowane po 2-3 sztuki. Czasem wychodzi 30-5
        > 0% taniej za sztukę. Tusze do rzęs Diora widziałam na którymś lotnisku w przeli
        > czeniu 90-100zł. W Polsce w sklepach sa po 150-160.

        A to z kolei trochę ciężko kupić, jak się nie zna rynku. Ja bałabym się wtopić kilkaset złotych w coś, co mnie uczuli.
      • zenobia44 Re: Co kupic na lotnisku? 12.09.12, 23:31
        Iza, ja tylko offtopowo zwracam uwagę, że w tym momencie w SP wszystkie lakiery (w tym Essie) 25% taniej. Zaraz dopiszę do wątku z promocjami.
      • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 00:20
        izas55 napisała:

        > Na lotniskach nieststy nie ma juz tak cudownie jak kiedyś. Chyba już nie ma nic
        > takiego co koniecznie opłaca się kupić.

        To zależy co oznacza koniecznie. Na lotniskach na pewno opłaca się kupować marki z tzw. najwyższej półki, są wtedy tańsze. Więc jeżeli ma się jakiś kosmetyk, którego używa się stale, to warto kupić go na pewno tam. Mój podkład Diora kosztuje w Douglasie 44 euro, w duty free na lotnisku 36,50. To jest oszczędność wysokości 8,50 euro. To dotyczy całego luksusowego asortymentu, więc jeżeli chcemy też po prostu trochę poszaleć i sprawić sobie coś, co normalnie wydaje nam się za drogie, to zawsze lepiej tam. Kosmetyki ze średniej półki natomiast, drogeryjne, mogą być na lotnisku nawet droższe. Loreal jest tam na przykład zawsze droższy. Essie i OPI to sama kategoria.
        Zestawów lotniskowych kosmetyków kolorowych raczej nie polecam. To niby jeszcze większa oszczędność na jednej sztuce, ale po co nam trzy szminki w przypadkowo dobranych kolorach, albo palety z kompletnym makijażem, z których i tak wszystkiego nie wykorzystamy?
        Ja osobiście na lotnisku kupuję chętnie podróżny zestaw krem do rąk plus krem do stóp L'occitane. W tej formie nie ma go w normalnych sklepach. Zdaje się, że opłaca się też kupować multi-opakowania szwajcarskiej czekolady Toblerone. Jak się samemu wszystkiego nie zje, to zawsze można wykorzystać jako prezent. Opłaca się też alkohol w dużych butelkach, ale nie wino. No i ostatnio był wątek o Meteorytach Guerlain. W Douglasie prawie 47 euro, na lotniskach to samo opakowanie 38,50.
        Problem tylko w tym, że nie wszystkie lotniskowe sklepy są tak samo dobrze zaopatrzone, a na niektórych, tych peryferyjnych, nocą można mieć pecha i sklep będzie zamknięty. Ceny mogą się też w zależności od sieci duty free odrobinę od siebie różnić.
      • sbarazzina Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 10:26
        izas55 napisała:

        Podczas tej samej podróży zaliczyłam Monachium i Madryt. Ceny niewarte zachodu, niestety
        > . Zwracałam uwgę na lakiery, OPI było po prawie 13 euro.

        Akurat w Monachium miałam wrażenie, że jest taniej, przynajmniej w porównaniu do Wiednia i Londynu. Np tusze Diora były po 18€, a zazwyczaj na lotnisku są po 22-27€.

        Ale generalnie się zgadzam z Tobą, że czas wielkich okazji minął. Warto szukać kosmetyków, które znasz i wiesz ile normalnie kosztują, żeby nie przepłacać.

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
    • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 00:31
      magdalaena1977 napisała:

      > Czy mogę liczyć na jakieś interesujące zakupy kosmetyczne czy jest szansa tylko
      > na lekko przecenione niezbyt modne perfumy?

      Na dobrze zaopatrzonych lotniskach dostaniesz zwykle wszystkie aktualne zapachy i nowości, i to zawsze po cenie niższej niż oficjalna w "normalnych" perfumeriach. Niektóre marki mogą być dodatkowo w promocji. Jeżeli te Chloe kosztowało tyle samo, co w warszawskich perfumeriach, to możliwe, że perfumerie dawały na ten zapach rabat.
      • izas55 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 08:04
        Pierwszalitero, ale jak napisałam wyżej dwa dni temu miałam okazję byc w trzech lotniskowych sklepach z zamiarem zrobienia sobie zakupów, więc dość uważnie przyglądałam się cenom. Również kosmetyków z wyższej półki ;-). Meteorytów po 38 euro akurat nie było, być może miałaś szczęście. W Polsce dodatkowo dochodzą różnice kursowe, teraz przy tanim euro, generalnie opłaca się kupować kosmetyki za euro. Nawet w normalnej cenie 44 euro meteorytu u ciebie są zdecydowanie tańsze niż np w Douglasie w Polsce. Ostatnio widzałam chyba po 219zł, co przy dzisiejszym kursie daje prawie ponad 53 euro.
        Akurat L'oreal był na lotniskach nieco tańszy, cała reszta w cenie bardzo zbliżonej do sklepowej. Perfumy Guerlain w dokładnie takiej samej cenie jak w Sephorze. Z perfum była wyprzedarz kilku letnich zapachów po 19 euro, ale reszta była w niezmienionych cenach. Krem do rąk L'Occitane był niemalże w tej samej cenie co w sklepie w Warszawie, akurat zwróciłam uwagę, bo mi się kończy.
        Na pewno można dostać dużo tanszych rzeczy tak jak piszesz, ale to zdecydowanie nie są już takie okazje jak kiedyś kiedy można było bez pudła kupować wszszystko i na pewno było tańsze niż w sklepie.
        • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 12:23
          izas55 napisała:

          Meteorytów po 38
          > euro akurat nie było, być może miałaś szczęście.

          To jest aktualna, oficjalna i już dłużej utrzymująca się cena, żadne szczęście. Tak była w lipcu i tak jest teraz. Sprawdzam ceny zawsze przed podróżą na Heinemann Duty Free , to sieciówka sklepów bezcłowych na niemieckich i niektórych innych europejskich lotniskach. I porównuję z niemieckim Douglasem, bo to taki cenowy standard u nas, większość perfumerii trzyma się tego poziomu. I bez pudła, wszystkie kosmetyki z wyższej półki są na lotnisku tańsze. Tutaj Meteoryty w Düsseldorfie. A krem do rąk L' Occitane Karite 150ml kosztuje w niemieckich sklepach 20,50 euro, na lotnisku 18,50. Dla mnie oszczędność, ale zdaje się, że L' Occitane w Polsce sprzedaje oficjalnie odrobinę taniej, nawet chciałam korzystać już z polskiego sklepu online.
          ALe jeżeli w Polsce ceny innych marek są wysokie zarówno na lotniskach jak i w perfumeriach, to opłaca się korzystać ze sklepów w drodze powrotnej, na zagranicznych lotniskach.
          • mszn Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:00
            Dla mnie różnica w cenie perfum rzędu 4-6 euro za butelkę (a tak to dla mnie wygląda - na lotnisku w Monachium jestem przynajmniej raz na miesiąc i zawsze grzebię w zapachach) to żadna różnica, nastawianie się na zakupy lotniskowe miałoby dla mnie sens, jeśli różnice byłyby rzędu 20-30%. Można trafić na jakieś promocje, ale to loteria, a ja nie lubię kupować rzeczy w ciemno, zwłaszcza drogich - więc jeśli się trafi coś, co znam i lubię, to fajnie, ale zwykle się nie trafia.

            Zawsze myślałam, że jak polecę poza UE, to będzie lepiej, ale srogo się zawiodłam - "bezcłówka" w Stambule była droższa niż w Amsterdamie.
          • izas55 Heinemann jest tańszy 17.09.12, 16:14
            Wracałam przez Frankfurt i wpadlam do Heinemanna. I tam było zdecydowanie taniej niż w Madrcie i nieco taniej niż w Monachium. Kupiłam sobie Meteoryty po 38,50 ;-). Zaoszczędziłam koło 25% w stosunku do warszawskich cen, co jest na prawdę niezłą okazją
            Czyli jednak trzeba znać ceny u siebie, żeby wiedzieć czy na lotnsku trafiamy na okazję, bo nie jest to oczywiste. A ceny w sklepach lotniskowych mogą się mocno różnić w zależności od operatora.
            • pierwszalitera Re: Heinemann jest tańszy 17.09.12, 23:41
              izas55 napisała:

              > Czyli jednak trzeba znać ceny u siebie, żeby wiedzieć czy na lotnsku trafiamy n
              > a okazję, bo nie jest to oczywiste. A ceny w sklepach lotniskowych mogą się moc
              > no różnić w zależności od operatora.

              Dlatego Heinemann posiada stronę internetową, na której można zawsze sprawdzić ceny, jeszcze przed podróżą. Nie wiem, czy inni operatorzy oferują też taki service, bo nie sprawdzałam. Heinemann obsługuje chyba wszystkie większe niemieckie lotniska.
    • veev Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 08:59
      Niestety potwierdzę to, co pisze izas55, od dawna nie widziałam w sklepach lotniskowych żadnej naprawdę ciekawej okazji (nie, żebym była stałą bywalczynią i znawczynią, jak niektórzy, ale kilka razy w roku latam). Zwykle ceny podobne do naszych i zauważalnie wyższe od np. truskawkowych.
      Jedyne, co trochę kusiło, to drogi alkohol (lepsze whisky itp.), który tam da się jeszcze znaleźć względnie tanio ;)

      I offtop - Kreta jest rewelacyjna , zazdroszczę :)
    • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 09:49
      Po pierwsze - w Unii Europejskiej na lotniskach nie ma juz sklepow duty free - bez podatkow mozna kupic tylko alkohol i papierosy jezeli leci sie poza UE, na kosmetyki i perfumy ceny sa takie same niezaleznie dokad sie leci.
      Latam dosc duzo, uzywam glownie kosmetykow koncernu L'oreal (Lancome, Helena Rubinstein, Biotherm), do tego Estee Lauder, Loccitane, perfumy tylko Donna Karan. Niestety ceny w Europie na te kosmetyki sa bardzo zblizone, zarowno na lotniskach jak i w sklepach na miescie. Zakupy sa oplacalne tylko wtedy gdy zlotowka jest mocna, przy cenie za Euro ponizej 4 zl wiekszosc produktow jest tansza za granica niz w PL.

      Co do USA to tam najbardziej oplaca sie kupowac amerykanskie marki, perfumy DK kosztuja polowe taniej w sklepach, to samo produkty Clinique, EL jest o co najmniej 30% tansza - ceny zazwyczaj sa takie same jak w Europie ale u nas sa w EUR a tam w USD (np krem Lancome kosztuje 68 EUR, tam 69 USD).

      Zdarza sie ze w skepach stacjonarnych sa promocje i np w hiszpanskim Douglasie bywa taniej niz na lotnisku (i to nawet o 10%).

      Jezeli masz w planach jakies zakupu to warto spisac ceny w sklepie i potem porownac na lotnisku, moze sie zdarzyc ze dany produkt bedzie tanszy lub bedzie na niego promocja. Ostanio w Zurichu na lotnisku korektor pod oczy HR kosztowal 27 EUR, w Warszawie w sklepie cena to 169 zl (zakup wyszedl mi 111 zl, wiec roznica w cenie byla znaczna), ale juz pudry Lancome byly w tej samej cenie co w Wawie.

      Sprawdzalam na kilku lotniskach ceny Meteorytow i ponizej 45 EUR nie znalazlam, w cenie ponizej 40 EUR chetnie bym kupila.

      W niektorych krajach wino mozna kupic za taka sama cene jak poza lotniskiem - w Hiszpanii czy Portugalii nie ma roznicy, w Budapeszcie czesc cen byla nizsza a czesc wyzsza.

      Nie wiem jak na Krecie ale w Atenach oplaca kupowac sie kosmetyki marki Korres - w Sephora marka ta jest kreowana na dosc luksusowa, w Grecji ceny sa nawet i o polowe nizsze (tyle ze trzeba by wyprobowac czy bedzie Ci pasowac, ja sprobowalam paru kosmetykow i nie bylam zachwycona, a moje kolezanki z pracy kupuja ich produkty hurtowo i sa zachwycone).
      • besame.mucho Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 09:57
        A ja w Grecji polecam firmę Tact :). Tzn. nie kupowałam tam tych kosmetyków, ale kupowałam w Polsce i były bardzo fajne, a tam pewnie są znacznie tańsze, bo to grecka firma.
      • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 11:05
        maggianna napisała:

        > Jezeli masz w planach jakies zakupu to warto spisac ceny w sklepie i potem poro
        > wnac na lotnisku, moze sie zdarzyc ze dany produkt bedzie tanszy lub bedzie na
        > niego promocja. Ostanio w Zurichu na lotnisku korektor pod oczy HR kosztowal 27
        > EUR, w Warszawie w sklepie cena to 169 zl (zakup wyszedl mi 111 zl, wiec rozni
        > ca w cenie byla znaczna), ale juz pudry Lancome byly w tej samej cenie co w Waw
        > ie.

        Na co dzień te kosmetyki wydają mi się zbyt drogie (zwłaszcza że jestem całkiem zadowolona z takich firm jak Floslek czy Ziaja, nie mówiąc o niemieckim Alverde) ale wielokrotnie słyszałam opowieści o tym jak to tanio udało się kupić jakieś cudeńko z wyższej półki w cenie niższej ;-)
        Ale już widzę, że nie mam się co nastawiać, bo ceny będą i tak wysokie, a ja nie znam rynku.

        Będę najwyżej wąchać perfumy - a nuż jaki przeceniony zapach mnie urzeknie.

        > Nie wiem jak na Krecie ale w Atenach oplaca kupowac sie kosmetyki marki Korres

        to jest jakiś trop.
      • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 12:43
        maggianna napisała:

        > Po pierwsze - w Unii Europejskiej na lotniskach nie ma juz sklepow duty free -
        > bez podatkow mozna kupic tylko alkohol i papierosy jezeli leci sie poza UE, na
        > kosmetyki i perfumy ceny sa takie same niezaleznie dokad sie leci.

        Ceny całkowicie bezcłowe dotyczą faktycznie tylko alkoholu i papierosów oraz determinacji poza Europą, tak było już zawsze, ale ceny kosmetyków na lotniskach są z ulgami podatkowymi i niższe niż te oficjalne w normalnych sklepach. W normalnych sklepach robi się dziś także promocje, więc może się zdarzyć, że coś kosztuje tyle samo. W Niemczech też istnieje tańsza pefumeria Müller i tam niektóre ceny też były niekiedy takie jak na lotniskach. Sklep się jednak w moim mieście nie utrzymał.

        > Sprawdzalam na kilku lotniskach ceny Meteorytow i ponizej 45 EUR nie znalazlam,
        > w cenie ponizej 40 EUR chetnie bym kupila.

        Proszę bardzo. Wybierz sobie lotnisko. W Düsseldorfie i Hamburgu 38,50 euro. w Wiedniu i Budapeszcie 40 euro, w Oslo 315 NOK, czyli niestety 42,53 euro, ale to zawsze mniej niż 45.
        • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 13:04
          Akurat lotniska i granice to moja "branża" i sklepy te żadnych upustow podatkowych na produkty nie maja, są towary na które nie ma podatków (przy wyjeździe poza UE) i tyle ale kosmetyki do nich nie należą. Perfumy DK sprawdzam na wszystkich lotniskach i w sklepach w innych krajach i ceny niestety są zbliżone (różnica jest maksymalnie 10% więc nic specjalnego).

          Locitane bywa tańszy w Wawie niż na większości znanych mi lotnisk, dodatkowo w sklepie firmowym są często promocje i przy zakupach zazwyczaj dostaje sie dodatków kosmetyki więc na lotnisku t bardziej sie nie opłaca.

          Moze byłam w innych sklepach ale w tym roku sprawdzalam cenę Meteorytow w zasadzie na wszystkich podanych przez Ciebie lotniskach (Wiedeń, Budapeszt, Frankfurt, Oslo) i wszędzie wychodziły ok 180 zł czyli ok 45 euro.
          • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 13:30
            maggianna napisała:

            > Akurat lotniska i granice to moja "branża" i sklepy te żadnych upustow podatkow
            > ych na produkty nie maja, są towary na które nie ma podatków (przy wyjeździe po
            > za UE) i tyle ale kosmetyki do nich nie należą.

            Ok, więc mamy do czynienia nie z duty free, tylko z travel value. Mimo wszystko produkty w travel value nie są wiele droższe niż w duty free i tańsze niż w normalnych sklepach, bo sprzedawca płaci podatki i cło niejako z własnej kieszeni.


            > Locitane bywa tańszy w Wawie niż na większości znanych mi lotnisk, dodatkowo w
            > sklepie firmowym są często promocje i przy zakupach zazwyczaj dostaje sie dodat
            > ków kosmetyki więc na lotnisku t bardziej sie nie opłaca.

            No przecież napisałam, że Locitane w Polsce jest chyba tańsze.

            > Moze byłam w innych sklepach ale w tym roku sprawdzalam cenę Meteorytow w zasad
            > zie na wszystkich podanych przez Ciebie lotniskach (Wiedeń, Budapeszt, Frankfur
            > t, Oslo) i wszędzie wychodziły ok 180 zł czyli ok 45 euro.

            Nie rozumiem, jakich innych sklepach? Ja mam na myśli sklep, do którego mają dostęp podróżujący po kontroli bezpieczeństwa, ty jakiś inny? I na tych podanych tu przez ciebie lotniskach (Wiedeń, Budapeszt, Frankfurt, Oslo) jest Heinemann. Albo uważasz, że strona podana przez mnie podaje fałszywe ceny? Ciekawe, że przy moich podróżach zawsze się zgadzają.


            Perfumy DK sprawdzam na wszystk
            > ich lotniskach i w sklepach w innych krajach i ceny niestety są zbliżone (różni
            > ca jest maksymalnie 10% więc nic specjalnego).

            A co to za marka DK? Donna Karan? Bo chętnie sprawdzę twoje stwierdzenie.
            • sbarazzina Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 14:32
              pierwszalitera napisała:


              > Nie rozumiem, jakich innych sklepach? Ja mam na myśli sklep, do którego mają do
              > stęp podróżujący po kontroli bezpieczeństwa, ty jakiś inny? I na tych podanych
              > tu przez ciebie lotniskach (Wiedeń, Budapeszt, Frankfurt, Oslo) jest Heinemann.

              Oprócz Heinemanna są jeszcze inne siceciówki na lotniskach.

              Nie ma co się licytować co kto widział i za ile;) Generalnie zgadzamy się, że zdarzają się produkty tańsze, w takich samych cenach, a nawet i droższe. Zależy to chyba od wielu czynników; lotniska, konkretnego sklepu, produktu a pewnie i szczęscia.

              Mi np udało się kiedyś kupić na lotnisku w Wiedniu dwupak kremu pod oczy Clinique za 45€, regularna cena to 35€ za 1 szt. Niestety więcej to szczęście mnie nie spotkało.

              Dlatego warto wiedzieć ile kosztują interesujące nas produkty, żeby takiej okazji nie przegapić.

              ---
              Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
              tnij.org/staniki01
              • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 14:51
                sbarazzina napisała:

                > Oprócz Heinemanna są jeszcze inne siceciówki na lotniskach.

                W strefie podróżującego, za bramką bezpieczeństwa znajduje się zwykle jeden sklep z kosmetykami. Nie widziałam, by robiono tam sobie konkurencję. A nawet gdyby faktycznie gdzieś tak było, to jak chcemy coś kupić, to kupimy w tym tańszym sklepie, prawda? Oczywiście Heinemann nie jest na każdym lotnisku, ale na pewno na lotniskach nazwanych przez magigannę, wystarczy sprawdzić na stronie www.heinemann-dutyfree.com/
                • mszn Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:04
                  > W strefie podróżującego, za bramką bezpieczeństwa znajduje się zwykle jeden sklep z kosmetykami.

                  Na małych lotniskach tak, ale wszystkie większe mają ich po kilka.
                  • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 19:44
                    mszn napisała:

                    A co ty opowiadasz. Travel value jest jeden. Ok, może być w kilku lokalach, w Düsseldorfie są na przykład 4, ale to ten sam sprzedawca. Na największym lotnisku w Niemczech, we Frankfurcie, jest też tylko Heinemann.
                    • mszn Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:57
                      Nie wiem, kto jest czego właścicielem. Na Schipholu znam dwa duże sklepy z kosmetykami i dwa małe, i o ile te małe wyglądają na mniejsze wersje tych dużych, to duże są chyba jednak pod innym szyldem. Ale nie pamiętam dokładnie, a na stronie nie ma jak sprawdzić. Pamiętam też, że porównywałam ceny jednego masła L'Occitane kiedyś i były różne, ale możliwe, że to było między małym a dużym, co ma sens nawet w przypadku jednego właścicela, bo te małe są bliżej bramek i nastawione na typowe zakupy "ostatniej szansy".

                      Pomijając już osobne stoiska konkretnych marek, które też się zdarzają, chociaż tutaj już w ogóle nie wierzę w ceny inne niż "na lądzie" (Body Shop, MAC etc.).
                      • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 21:45
                        mszn napisała:

                        > Nie wiem, kto jest czego właścicielem. Na Schipholu znam dwa duże sklepy z kosm
                        > etykami i dwa małe, i o ile te małe wyglądają na mniejsze wersje tych dużych, t
                        > o duże są chyba jednak pod innym szyldem.

                        Trudno znaleźć w sieci dokładne informacje na ten temat, ale to co przeczytałam, oznacza, że jest chyba odwrotnie niż pisałaś. Duże lotniska są raczej w ręku jednej korporacji duty free/travel value, za to małym może się opłacać wynająć sklepy konkurencyjnym usługodawcom. Podobno najlepszy utarg w Europie robi duty free/travel value w Londynie Heathrow i ten należy do sieci World Duty Free. Amsterdam należy do Nuance. W małej Kopenhadze są Nuance i Heinemann. W Atenach jest Nuance. Nuance ma 350 sklepów w 17 krajach i jest jednym z największych oferentów duty free na świecie.
            • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:05
              Ok, więc mamy do czynienia nie z duty free, tylko z travel value. Mimo wszystko
              > produkty w travel value nie są wiele droższe niż w duty free i tańsze niż w no
              > rmalnych sklepach, bo sprzedawca płaci podatki i cło niejak
              > o z własnej kieszeni.

              Ale travel value ma ceny duzo wyzsze od duty free - mieszkajac za granica robilam zakupy w sklepach duty free (dla dyplomatow czyli bez VAT i akcyzy a nie tylko cla ktorego wewnatrz unii nie ma) i ceny absolutnie nie byly porownywalne. Na lotniskach widze roznice max 15%, zamawiajac w sklepie duty free niektore produkty byly nawet i o 50% tansze.

              DKNY wg cen z linka na lotnisku w Dusseldorfie kosztuje 66 EUR (w PL na lotnisku niecale 300 zl, w Sephorze 308 PLN a na wyprzedazy w Superpharm czy Hebe zdarza sie i za 200 zl) a w sklepie duty free w tym roku kolezanka mi kupila za 40 EUR. I tak jest ze wszystkimi alkoholami i wiekszoscia kosmetykow (przy tych produkowanych wewnatrz UE roznice cenie sa mniejsze bo odchodzi tylko VAT).

              Zdecydowanie bardziej oplaca sie szukac wyprzedazy w sklepach niz oczekiwac promocji na lotnisku, chociaz zauwazylam ze zdarzaja sie w dobrych cenach opakowania zbiorcze - kupuje zazwyczaj blyszczyli Estee Lauder - za 5 sztuk place 135 zl w PL (za granica ten set jest za ponad 35 EUR wiec sie nie oplaca), w normalnych sklepach tego zestawu nie ma.

              Jezeli planuje sie wieksze zakupy to te kilka euro taniej na produkcie moze i ma sens (przy zkaupach za 300-500 EUR nawet i 5% jest dobre), lub i tak sie planowalo zakup ale na super okazje nie ma specjalnie co liczyc.
              • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:19
                maggianna napisała:

                > DKNY wg cen z linka na lotnisku w Dusseldorfie kosztuje 66 EUR (w PL na lotnisk
                > u niecale 300 zl, w Sephorze 308 PLN a na wyprzedazy w Superpharm czy Hebe zdar
                > za sie i za 200 zl) a w sklepie duty free w tym roku kolezanka mi kupila za 40
                > EUR.

                No to poczekaj. 308 zł w Sephorze to według aktualnego kursu 75 euro. Na polskim lotnisku płacimy 300 zł, czyli 73 euro. Wracając więc powiedzmy z niemieckiego lotniska do Polski możesz zaoszczędzić 7 albo nawet 9 euro. To jest 28 albo nawet 36 złoty. Uważasz, że się wcale nie opłaca? I możliwe, że w promocji gdzieś dostaniesz taniej. Sprawa szczęścia. Albo w sklepie zupełnie bezcłowym, ale kto ma okazję kupować w takich sklepach i gdzie takie są? Albo chodziło o turecki bazar z podróbkami? W travel value cena jest jednak stale niższa i tylko to chciałam wyrazić.
                Swoją drogą w Polsce nie tylko ceny na lotniskach są droższe, lotnisko Chopina ciągle mnie wyrzuca z powodu przeciążenia, więc nie ma nawet szans, by sprawdzić, co to za droga sieć. ;-)
                • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 21:33
                  No to poczekaj. 308 zł w Sephorze to według aktualnego kursu 75 euro. Na polsk
                  > im lotnisku płacimy 300 zł, czyli 73 euro. Wracając więc powiedzmy z niemieckie
                  > go lotniska do Polski możesz zaoszczędzić 7 albo nawet 9 euro. To jest 28 albo
                  > nawet 36 złoty. Uważasz, że się wcale nie opłaca? I możliwe, że w promocji gdzi
                  > eś dostaniesz taniej. Sprawa szczęścia. Albo w sklepie zupełnie bezcłowym, ale
                  > kto ma okazję kupować w takich sklepach i gdzie takie są? Albo chodziło o turec
                  > ki bazar z podróbkami? W travel value cena jest jednak stale niższa i tylko to
                  > chciałam wyrazić.

                  Przy takiej cenie 7 EUR to nawet nie jest 10% wiec na pytanie co warto kupic na lotnisku powiem ze wody perfumowanej DK nie warto kupowac. Z tego co zauwazylam na wiekszosci perfum jest wlasnie ok 10% a to zadna okazja.

                  DK jest marka amerykanska i 100 ml wody perfumowanej w US kosztuje ok 50 USD (stad to 40 EUR w sklepie bezclowym), a na wyprzedazach sa ponizej 30 USD wiec nie trzeba tureckiego bazaru. Na tureckich bazarach kupuje tylko slodycze :-)

                  Sklepy wolnoclowe sa w calej Europie, sa to duze sieci handlowe, mozliwe sa zakupy przez internet i dostawa jest w 24h za darmo w dowolnym miejscu w Europie. Nie tylko mozna kupic kosmetyki, alkohol ale i jedzenie, male i duze AGD, produkty do domu, chemie gospodarcza etc, sa wyprzedaze, promocje. Nawet koncerny samochodowe maja swoje dzialy duty free i specjalne oferty przygotowane dla klientow bezclowych w UE :-) Sklepy te sa np dla dyplomatow :-)
                  • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 21:46
                    maggianna napisała:

                    Sklepy te sa np dla dyplomatow :-)

                    Ha, ha, ha. ;-)
                    • sbarazzina Re: Co kupic na lotnisku? 14.09.12, 09:07
                      Moja kolezanka pracuje w ONZ, maja tam w wewnetrznym kompleksie sklep bezclowy.
                      Dostep oczywiscie tylko dla pracownikow.

                      ---
                      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                      tnij.org/staniki01
                      • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 14.09.12, 16:43
                        Dokladnie, ONZ, NATO, wiekszosc organizacji miedzynarodowych, pracownicy Unii Europejskiej (w zaleznosci od kraju) - calkiem spory rynek i prawdziwe sklepy bezclowe z cenami duty free :-)

                        Na alkohol i papierosy sa limity ale i tak sa na tyle duze ze z moich limitow starczalo wina i dla mnie i dla wszystkich chetnych znajomych :-)
                        • sbarazzina Prawdziwy duty free ;) 08.12.12, 13:38
                          maggianna napisała:

                          > Dokladnie, ONZ, NATO, wiekszosc organizacji miedzynarodowych, pracownicy Unii E
                          > uropejskiej (w zaleznosci od kraju) - calkiem spory rynek i prawdziwe sklepy be
                          > zclowe z cenami duty free :-)

                          Proszę, rachunek za niedawne zakupy w prawdziwym sklepie duty free :)

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/Da3PU4fgpEbNd3aEEX.jpg

                          ---
                          Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                          tnij.org/staniki01
                          • pierwszalitera Re: Prawdziwy duty free ;) 08.12.12, 14:16
                            sbarazzina napisała:

                            > Proszę, rachunek za niedawne zakupy w prawdziwym sklepie duty free :)

                            No dobrze, ale co to za informacja? Te sklepy dostępne są tylko dla wybranej grupy kupujących i dla zwykłego klienta na europejskim lotnisku te ceny nie mają najmniejszego znaczenia. Ja pracuję z lekarzem i czasem gdy boli mnie gardło, to mi oglądnie migdałki i wyciągnie gratisowy antybiotyk z szuflady. Czy to wystarczy, bym pisała, że służba zdrowia jest za darmo?
                            • sbarazzina Re: Prawdziwy duty free ;) 08.12.12, 14:22
                              pierwszalitera napisała:

                              > sbarazzina napisała:
                              >
                              > > Proszę, rachunek za niedawne zakupy w prawdziwym sklepie duty free :)
                              >
                              > No dobrze, ale co to za informacja? Te sklepy dostępne są tylko dla wybranej gr
                              > upy kupujących i dla zwykłego klienta na europejskim lotnisku te ceny nie mają
                              > najmniejszego znaczenia. Ja pracuję z lekarzem i czasem gdy boli mnie gardło, t
                              > o mi oglądnie migdałki i wyciągnie gratisowy antybiotyk z szuflady. Czy to wyst
                              > arczy, bym pisała, że służba zdrowia jest za darmo?

                              Ta informacja służy potwierdzeniu, że takie sklepy naprawdę istnieją.

                              To również odpowiedź na Twój poniższy post w którym śmiejesz się (?) z informacji podanej przez Maggiannę. Tylko tyle :)

                              pierwszalitera napisała:

                              > maggianna napisała:
                              >
                              > Sklepy te sa np dla dyplomatow :-)
                              >
                              > Ha, ha, ha. ;-)

                              ---
                              Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
                              tnij.org/staniki01
          • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 13:45
            maggianna napisała:

            > Akurat lotniska i granice to moja "branża" i sklepy te żadnych upustow podatkow
            > ych na produkty nie maja, są towary na które nie ma podatków (przy wyjeździe po
            > za UE) i tyle ale kosmetyki do nich nie należą.

            Czyli, że w ogóle sprzedawanie perfum na lotniskach nie ma sensu (poza ogólnokupiecką chęcią oskubania czekającego podróżnego)? I tak samo jak alkoholi w ruchu wewnątrzunijnym?
            • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 14:44
              magdalaena1977 napisała:

              > Czyli, że w ogóle sprzedawanie perfum na lotniskach nie ma sensu (poza ogólnoku
              > piecką chęcią oskubania czekającego podróżnego)? I tak samo jak alkoholi w ruch
              > u wewnątrzunijnym?

              Magdalena, przecież to bzdura. Kosmetyki na liotniskach, tańsze niż w normalnych sklepach, bo chociaż nie są pozbawione podatku, ten podatek ( w pełnym wymiarze) nie płaci zwykle klient, tylko sprzedawca. Opłaca mu się to dlatego, że robi zwykle o wiele większy utarg niż sprzedwca w perfumerii w środku miasta. Przez międzynarodowe lotniska przewala się masa ludzi, w dzień i w noc, i każdy podróżujący trafia po kontroli bezpieczeństwa na dłuższy, czy krótszy czas w ślepej uliczce ze sklepem travel value. Wiele osób więc już z nudów tam wchodzi, by pooglądać. Niższe ceny obniżają opory i ludzie tam kupują. Jedni swoje stałe produkty, wykorzytsując okazję, inni prezenty dla rodziny, znajomych itp, jeszcze inni szarpną się na jakieś szaleństwo, bo szczególnie w podróżach urlopowych mamy lżejszą rękę do pieniędzy. Poza tym, mam wrażenie, że obsługa tych sklepów jest staranniej dobierana i bardziej kompetentna. Te panie potrafią lepiej sprzedawać i to też ułatwia decyzję o zakupie.
              Sprzedawcy mogą więc pozwolić sobie na ceny, które tam proponują. Ja nie wiem, skąd stwierdzenie, że ceny na lotniskach są takie same jak w normalnych perfumeriach. To może być tylko specyficzność polskiego rynku, znaczy polskie perfumerie obniżają ceny, by przyciągnąć mało kupującego klienta, a polskie travel value są drogie, bo lotniska są małe i niewiele osób korzysta tam z propozycji tych sklepów, sprzedwca nie może pozwolić sobie na ceny, jak na innych europejskich lotniskach. Ale za granicą zawsze jest taniej, porównaj ceny w polskim Douglasie i na lotniskach w Berlinie, Wiedniu, czy innym mieście.
              • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:01
                pierwszalitera napisała:

                > Magdalena, przecież to bzdura. Kosmetyki na liotniskach, tańsze niż
                > w normalnych sklepach, bo chociaż nie są pozbawione podatku, ten podatek ( w
                > pełnym wymiarze) nie płaci zwykle klient, tylko sprzedawca. Opłaca mu się to dl
                > atego, że robi zwykle o wiele większy utarg niż sprzedwca w perfumerii w środku
                > miasta.

                Nie wiem, o jakim podatku piszesz, ale mam wrażenie, że chodzi nam o to samo.
                Że sklepy z kosmetykami na lotniskach nie mają żadnych przywilejów celnych, ale opłaca się żeby istniały i żeby miały niższe ceny, bo ludzie tam kupują i właściciel może zarobić.
            • mszn Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:09
              > Czyli, że w ogóle sprzedawanie perfum na lotniskach nie ma sensu (poza ogólnoku
              > piecką chęcią oskubania czekającego podróżnego)?

              No ale to jest przecież sens sprzedawania czegokolwiek - zarobek. Im łatwiejszy, tym fajniej ;)

              Sprzedawanie więc ma sens jak najbardziej, kupowanie natomiast jest już dyskusyjne ;) Jeśli trafi się promocja, to fajnie, ale według mnie różnice cen bez promocji nie są aż takie, żeby się na ten towar rzucać.

              W ogóle według mnie całe te zakupy na lotniskach ludzie robią z rozpędu i z przyzwyczajenia - mamy mocno jakimś cudem zakorzenione przekonanie, że na lotniskach jest hipertanio (oczywiście nie mówię tu o kawie z ciastkiem i żelkach Haribo ;)).
              • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 15:27
                mszn napisała:

                > No ale to jest przecież sens sprzedawania czegokolwiek - zarobek. Im łatwiejszy
                > , tym fajniej ;)

                Chodziło mi o to, że kiedyś sklepy powstawały na ziemi niczyjej pomiędzy przejściami granicznymi (a więc także na lotniskach) dlatego, że istniała tam strefa wolnocłowa - tzn. sprzedawca nie płacił cła, a kupujący musieli zmieścić się w limicie przywozowym. I dlatego sprzedawano tam głównie alkohol i papierosy czyli towary, które są obłożone wysokimi podatkami i cłami.

                A teraz w UE tego nie ma i sprzedaż odbywa się na ogólnych zasadach.
                • maggianna Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 16:00
                  Dokladnie tak, przy wylocie poza UE nadal to zostalo na papierosy i alkohol (sa podane dwie ceny) a przy reszcie sklepy po prostu korzystaja z tego ze pasazer spedza pare godzin w zamknieciu i nawet z nudow cos kupi :-)

                  Sklepy zachecaja roznymi promocjami i informacjami jak to u nich tanio ale wykorzystuja raczej stare przyzwyczajenia pasazerow pamietajacych strefy wolnoclowe. Dlatego tak jak piszemy, jezeli masz cos kupic pare dni przed wylotem to warto poczekac i sprawdzic ceny i moze uda sie zaoszczedzic kilkanascie zlotych, jezeli nastawiasz sie na okazyjne zakupy to mozesz sie rozczarowac.

                  Warto tez przejsc sie po roznych sklepach - na lotniskach zazwyczaj jest pare sieciowek i ceny pomiedzy nimi sie roznia - w zeszlym roku na Okeciu funkcjonowala jeszcze Baltona i tam ceny byly nizsze niz w sklepie na nowym terminalu.

                  Jezeli masz ochote na jakies okazyjne zakupy kosmetyczne to wyslalam Ci przed poludniem maila :-)
                  • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 16:04
                    maggianna napisała:

                    > Jezeli masz ochote na jakies okazyjne zakupy kosmetyczne to wyslalam Ci przed p
                    > oludniem maila :-)

                    Dziękuję.
                    Piszę z netu w pracy, a pocztę odbieram tylko na thunderbirdzie na domowym komputerze.
                  • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 19:58
                    maggianna napisała:

                    > Warto tez przejsc sie po roznych sklepach - na lotniskach zazwyczaj jest pare s
                    > ieciowek i ceny pomiedzy nimi sie roznia - w zeszlym roku na Okeciu funkcjonowa
                    > la jeszcze Baltona i tam ceny byly nizsze niz w sklepie na nowym terminalu.
                    >

                    A w Baltonie nie był przypadkiem tylko alkohol i chyba trochę żywności? Bo chętnie przekonałabym się, że na lotniskach istnieją różne sieciówki proponujące kosmetyki travel value w różnych cenach. Ale nawet Heathrow w Londynie pokazuje tylko sieć World Duty Free. Więc na jakich to europejskich lotniskach istnieją te różne sieciówki?
                    • izas55 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:00
                      Była też duża baltona z kosmetykami na przeciwko tej z alkoholem
                      • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:35
                        izas55 napisała:

                        > Była też duża baltona z kosmetykami na przeciwko tej z alkoholem

                        A co się z nią stało?
                        • izas55 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:45
                          Zamykają stary terminal
                    • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:07
                      pierwszalitera napisała:

                      > Więc na jakich to europejskich lotniskach istnieją te różne sieciówki?

                      No np. na Okęciu (które usiłuje się nazywać Lotniskiem Chopina) - w kwietniu 2010 r. było kilka sklepów z kosmetykami i wyglądały jakby były prowadzone przez różne firmy.

                      Teraz reklamuje się Aelia Duty Free i Keraniss
                      www.lotnisko-chopina.pl/pl/ecommerce/sklepy/strefa-pasazerska/tradycyjny-asortyment-duty-free-1
                      • pierwszalitera Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:29
                        magdalaena1977 napisała:

                        > No np. na Okęciu (które usiłuje się nazywać Lotniskiem Chopina) - w kwietniu 20
                        > 10 r. było kilka sklepów z kosmetykami i wyglądały jakby były prowadzone przez
                        > różne firmy.

                        Na lotniskach zawsze są jeszcze jakieś inne sklepy. Ale na obszarze dostępnym dla wszystkich, ja mówię o sklepach za barierkami bezpieczeństwa.


                        > Teraz reklamuje się Aelia Duty Free i Keraniss

                        Keraniss jest tylko w strefie non-Schengen i marka reklamuje się jako wolnocłowa z ograniczonym asortymentem kosmetycznym.
                        • izas55 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 20:47
                          > Na lotniskach zawsze są jeszcze jakieś inne sklepy. Ale na obszarze dostępnym d
                          > la wszystkich, ja mówię o sklepach za barierkami bezpieczeństwa.

                          Ale my też mówmy o tych sklepach ZA kontrolą bezpieczeństwa
                          • klymenystra Re: Co kupic na lotnisku? 25.09.12, 17:49
                            Na każdym dużym lotnisku są przynajmniej dwie sieciówki - Kopenhaga, Frankfurt, Monachium.

                            Pamiętam swoją drogą, jak poszukiwałam pewnych perfum - w Monachium kosztowały 52 euro, we Frankfurcie 48, a w Marsylii 56. To i tak było taniej niż w Polsce, ale nie na tyle, żebym się na nie rzuciła.
                • yaga7 Re: Co kupic na lotnisku? 13.09.12, 19:25
                  Ja jeszcze dodam, że jeżeli komuś jest po drodze do włoskiego Livigno, to polecam, bo tam nadal kosmetyki i alkohol są duty-free, bo ceny są niższe o włoski VAT, co przy niektórych produktach się dość opłaca :)
    • magdalaena1977 Re: Co kupic na lotnisku? 07.10.12, 23:04
      Po powrocie - pełna nędza.
      W Warszawie o 3:00 w nocy czynny był tylko jeden sklep - Aelia (bałam się już, że polecę bez żadnych gazet, ale kioski otworzyli o 4:00). A tam trochę perfum - ceny jak w Sephorze i dużo drożej niż w internetowych perfumeriach, trochę alkoholu, ale mały wybór.

      W Heraklionie jeszcze gorzej - 7* metaxa kosztowała więcej niż w markecie w Heraklionie, perfumy też drogie. Były jakieś specjalne zestawy, ale nic z moich zapachów, ew. nic tak taniego żeby się skusić.
      • the_pipeline Re: Co kupic na lotnisku? 09.10.12, 16:24
        > W Heraklionie jeszcze gorzej - 7* metaxa kosztowała więcej niż w markecie w Her
        > aklionie,

        Tak się zastanawiam, czy to już się troche nie zrobiło tak na tych lotniskach (może szczególnie na tych w regionach typowo turystycznych), że właśnie jest drożej niż w normalnym sklepie... Na zasadzie: kto nie zdążył nakupić pamiątek i prezentów podczas pobytu i zostawił na ostatnią chwile to niech płaci więcej! (wiadomo, ostatnia szansa na zakupy). Lub odwrotnie: ludziska wysiadają z samolotu i widzą tyle regionalnych specjałów to biorą, a potem w zwykłym sklepie zdziwienie że przepłacili.

        Ja natomiast śledzę ten wątek z nadzieją na jakieś inspiracje bo czeka mnie podróż służbowa dość imponująca i będe na lotniskach w Warszawie, Frankfurcie, Monachium i Shanghai Pudong i czas na pewno będzie żeby po sklepach pochodzić, tylko szkoda że okazji niewiele :(
        • virgaaurea shanghai 10.10.12, 21:32
          shanghai pudong - musze cie zmartwic, poki co lotnisko zbudowane, duze, ale ciagle pustawe (w porownaniu z innymi nowymi lotniskami w azji - seulem, bkk, hk itd.) jesli chodzi o strefe sklepow; moze z czasem sie rozwinie;
          ale nie zostawiaj sobie azjatyckich zakupow na to lotnisko - kup wszystko na miescie, co chcesz;
          mnie przyjaciolka prosila o pare tytulow prasowych (magazyny, znane, chinskie, nic niszowego, takie co to "w kazdym kiosku"), nie kupilam wczesniej, zeby nie taszczyc ciezkich gazet i nawet nie wszystko dostalam:/
          frakfurt tez szalu nie robi;
        • the_pipeline Re: Co kupic na lotnisku? 22.10.12, 21:41
          Ponieważ wróciłam już z wyjazdu podziele się swoimi obserwacjami gdyby kogoś to zainteresowało :) ja rzadko latam więc dla mnie to wszystko nowości.

          W sumie najwięcej czasu spędziłam w Monachium. Ceny perfum i alkoholi były tak jak pisałyście, porównywalne do tych w Polskich perfumeriach, niektóre nieco wyższe, inne nieco niższe (promocyjne oferty). Alkohole nawet raczej wyższe z tego co mam rozeznanie. Kupiłam sobie lakier OPI (dla przyjemności, a nie oszczędności), kosztował 12,90 euro, czyli po dzisiejszym kursie 52,89 zł. Nie mam rozeznania ale podejrzewam że przepłaciłam:)
          We Frankfurcie nie miałam czasu wcale. W Shanghaiu widziałam osławione meteoryty w bardzo niskiej cenie (ok 150zł) ale nie wiem czy to możliwe i czy cena nie była od czegoś innego, nie dopytałam. Oprócz tego kupiłam wino ryżowe, które zabrano mi w Niemczech :/ bo dostałam jakiegoś zaćmienia, że jak w sklepie na lotnisku kupione to można przenieść przez kontrole bezpieczeństwa ech... Oczywiście różne drobiazgi w stylu pałeczki, jedwabne chustki, słodycze dużo droższe niż w mieście.
          • fasolala Re: Co kupic na lotnisku? 07.11.12, 16:03
            the_pipeline napisała:

            > We Frankfurcie nie miałam czasu wcale. W Shanghaiu widziałam osławione meteoryt
            > y w bardzo niskiej cenie (ok 150zł) ale nie wiem czy to możliwe i czy cena nie
            > była od czegoś innego, nie dopytałam. Oprócz tego kupiłam wino ryżowe, które za
            > brano mi w Niemczech :/ bo dostałam jakiegoś zaćmienia, że jak w sklepie na lot
            > nisku kupione to można przenieść przez kontrole bezpieczeństwa ech...

            Bo tak jest. Tylko płyny nabyte na lotnisku muszą Ci w sklepie zapakować w "security bag" (te są ważne 24h). Są jakieś wyjątki, np. Madryt czy Singapur, gdzie nie przepuszczą Cie z niczym powyżej 100 ml. Jak lecisz do USA i masz tam przesiadkę, musisz przepakować zawartość security bag do bagażu rejestrowanego, gdyż USA nie uznają europejskich torebek.

            Jeśli chodzi o lotnisko we Frankfurcie - pracuję w Heinemannie.
            We FRA nie ma innych sieci duty free - jest tylko Heinemann.
            Klienci podatku nie płacą - przynajmniej nie jest on wyszczególniony na paragonie. I jest to niezależne od obywatelstwa klienta oraz miejsca do którego leci.
            Inaczej jest z papierosami - te są podzielone na 2 kategorie. Klienci lecący poza UE kupują papierosy bez podatku (muszą mieć kartę pokładową, "wylotową"), ci latający wewnątrz UE lub przylatujący do FRA kupują papierosy obciążone podatkiem.
            Wszystkie pozostałe ceny (alk., kosmetyki) sa identyczne dla wszystkich.
            Na co warto zwrócić uwagę, to pojemność - ceny są zbliżone do sklepowych (niemieckich), tylko flaszka 300 ml. większa. No chyba, że się trafi promocja, ostatnio był 1l. Grants za 10 euro, i niezależnie od kraju pasażerowie twierdzili, że to wyśmienita oferta :)
            nowe perfumy Lancome przykładowo - cena 75ml była chyba ok. 5 euro wyższa niż 50 ml w Douglasie.
            • the_pipeline Re: Co kupic na lotnisku? 09.11.12, 14:49
              fasolala napisała:

              > nie przepuszczą Cie z niczym powyżej 100 ml. Jak lecisz do USA i masz tam prze
              > siadkę, musisz przepakować zawartość security bag do bagażu rejestrowanego, gdy
              > ż USA nie uznają europejskich torebek.

              To bardzo ciekawe, bo w moim przypadku wyszło na to, że w UE nie uznają chińskich torebek:) Dałam do prześwietlania całą torbe z Shanghai-duty-free, gdzie oprócz wina były jeszcze różne słodycze, poczym pan celnik poinformował mnie, że butli nie wolno i moge się cofnąć i nadać ją do luku. Całą tę rozmowę pamiętam dosyć mętnie, byłam po 12-godzinnym locie i stresowałam się że nie zdąże na przesiadke do domu, bo lądowaliśmy ze sporym opóźnieniem. Jak się zastanowie to chyba coś było nie halo z tą security-bag, chyba nie była zapląbowana po prostu. Może trzeba było poprosić sprzedawce o to? Założyłam że wie co robi.
              Niemniej dziękuję za wyjaśnienia.
              • fasolala Re: Co kupic na lotnisku? 10.11.12, 22:49
                Chińskie torebki są w UE uznawane - tak mi powiedziano dziś.
                Może torba rzeczywiście nie była zapląbowana?
                Słodyczy nie trzeba pakować, ale na przykład Nutellę już tak :D

                Generalnie to z tego co zauważyłam są sklepy, w którzych kasjerzy nie informują, że do danego kraju nie można czegoś wwieźć.
                Przykładowo, przedwczoraj dziewczyna leciała z Dubaju gdzieś na Wschód Europy, z przesiadką we FRA. Nabyła w Duty Free w Dubaju masę farb do włosów, bo w Europie ich nie ma. W sklepie włożone zostały do zwykłej torebki. Dziewczyna się zapytała czy to wystarczy, czy może spokojnie przejść w tym przez security także we Frankfurcie. Została poinformowana, że TAK. Co oczywiście nie było zgodne z prawdą.

                Pare lat temu (nie wiem jak jest teraz) na warszawskim Okęciu trzeba było chyba w Duty Free PROSIĆ o zapakowanie. Sprzedawcy nie interesowało, że ktoś ma transfer. I tak na przykład lecieliśmy ze znajomymi do Tbilisi przez Istanbul. Każdy kupił po butelce wódki. Mi zapakowali sami z siebie, znajomym (stojącym w kolejce za mną) już nie. Jak poprosili o zapakowanie to kasjer zrobił obrażoną minę.
                Kolega leciał do Australii i nie wiedział o przepisach dotyczących płynów. Też mu nie zapakowali tego co kupił, nie wiem czy już na okęciu czy przy przesiadce butelka została mu odebrana.
    • izas55 Kopenhaga 15.02.13, 09:38
      Czy na lotnisku jest tak samo drogo jak w całej Danii?
      I czy są dostępne jakieś unikatowe Duńskie marki, których nie da się dostać nigdzie indziej?
Pełna wersja