Truskawkowy blond - Jak?

28.09.12, 15:51
Moje włosy są z natury blond z ciepłym bursztynowym połyskiem. Latem podobałam się sobie jaśniej, więc używałam cały czas rumiankowego szamponu, mam wrażenie, że kolor mi przez to jakoś wypłowiał i stał się jakiś taki szaro- nudny. Chciałabym go trochę przyrudzić, ale większość gotowych farb roślinnych typu red blond, czy miedziany blond bardzo mi włosy przyciemnia, stają się bardziej brązowo- rude niż truskawkowo - blond, w kolorze, który bardzo mi się podoba:

https://de.hairfinder.com/frisuren3/evo1.jpg
Mogą być też takie jak u Nicole Kidman.

https://thestar.blogs.com/.a/6a00d8341bf8f353ef0162ffaa11eb970d-320wi

Czy jest na to jakiś sposób bez użycia chemicznej farby? Czystą henną? Ale jak zrobić, by włosy nie wyszły zbyt czerwone i zbyt ciemne?
    • pinupgirl_dg Re: Truskawkowy blond - Jak? 28.09.12, 16:16

      Któraś z dziewczyn robiła tzw. glossa, czyli mieszanka odżywki i czystej henny w niedużym stężeniu. Powinno to trochę ocieplić kolor, ale bez typowo hennowego efektu. Ja nie próbowałam, ale zastanawiam się, bo po lecie moje włosy są też takie nijakie, żółto-zszarzałe, chociaż w tym roku i tak nie ma takiej tragedii, jak zazwyczaj.
      • pinupgirl_dg Gloss 28.09.12, 16:28
        Tu jest trochę na ten temat:

        forum.gazeta.pl/forum/w,103682,128376884,132953853,Re_Henna_na_wlosy.html
        (gdyby się od razu nie otwarło, post a_gneskki z 02.02.12 godz 00:50)
        • pierwszalitera Re: Gloss 28.09.12, 16:55
          Niezły pomysł. Nie mam jednak do dyspozycji czystej henny tylko farbę w proszku pod nazwą naturalna czerwień, albo płomienna czerwień.

          https://ecx.images-amazon.com/images/I/31ZNUDDzFxL._SL500_AA300_.jpghttps://ecx.images-amazon.com/images/I/31DqKyr%2Bf4L._SL500_AA300_.jpg

          Która lepsza?
          • pinupgirl_dg Re: Gloss 28.09.12, 17:04
            Nie wiem, jak to wyjdzie, ale może być nieźle. Jak dla mnie truskawkowy blond zawiera wyraźną nutę czerwieni, sama henna może dać zbyt pomarańczowy efekt. Trzeba spróbować na jednym pasemku, z henną nigdy nie wiadomo ;).
          • izas55 Re: Gloss 28.09.12, 20:29
            Ja bym pewnie zaczęła od tej jaśniejszej, zawsze możesz dofarbować później tą ciemniejszą jak efekt będzie zbyt delikatny
            • berkano8 Re: Gloss 29.09.12, 11:37
              a może to ? kolor nr 2, jantar.Zmywa się i krzywdy nie robi.
              • pierwszalitera Re: Gloss 29.09.12, 14:59
                berkano8 napisała:

                > a może to ? kolor nr 2, jantar.Zmywa się i krzywdy nie robi.

                Ta venita to nie jest farba roślinna, a zwykła koloracja z roślinnym dodatkiem. Nie byłoby problemu, gdyby nie to, że na większość takich zmywających środków z chemicznymi farbami w wybranym przez mnie kolorze (bursztyn, miedź, rudy blond itp) reaguję uczuleniem. Dostaję wyspkę na uszach i szyi. Próbowałam już nie raz. Dlatego zależy mi na czysto roślinnej farbie, na hennę nie reaguję alergicznie. Poza tym jantar to bursztyn, a ten kolor jest zwykłe żółto-miodowy, taki kolor mają już moje włosy z natury, ja chcę wprawadzić w niego tylko więcej czerwieni.
                • berkano8 Re: Gloss 29.09.12, 21:37
                  nie wiedziałam o uczuleniu.Ja stosowałam ten kolor z Venity i u mnie nie miał on zbyt wiele wspólnego z jantarem, dał na moich włosach właśnie taki truskawkowy ton.
                • 100krotna Re: Gloss 29.09.12, 21:39
                  Jantar z Venity na moich włosach wyszedł (dawno temu) jaskrawopomarańczowy, to tak dla przestrogi. Poza tym, u mnie te farbki są niezmywalne :P
                  • berkano8 Re: Gloss 29.09.12, 21:44
                    ja miałam wściekle rude po innych kolorach:D ten jantar wyszedł najspokojniej:D
                    • pinupgirl_dg Re: Gloss 29.09.12, 23:20
                      Ja miałam z tej serii chyba 1 (oraz sporo odcieni rudości, czerwieni i brązów, które w większości wychodziły podobnie, ale kładłam na zwykła hennę). 1. dała mi taki ładny połysk i może minimalnie złocisto-rudy odcień, ale tylko w słońcu. Żadnej gwałtownej zmiany, więc nawet nie wiem, kiedy się zmyła. Lubiłam te farby, to raczej skrzyżowanie szamponetki z odżywką z dodatkiem henny, ale bardzo mi podeszły. Łatwo się nakłada, miło pachnie.
      • indigo-rose Re: Truskawkowy blond - Jak? 30.09.12, 02:08
        Ja robiłam glossa. Tylko że ja mam naturalny kolor łagodnie rudy, właśnie coś koło tej truskawki, więc mi normalnie rudy (ale nie czerwony i nie marchewka) wyszedł.
        Ogólnie proporcja 1 łyżka henny + sok z cytryny + reszta odżywki/maski daje właśnie takie bardzo delikatne tonowanie (u mnie praktycznie niewiele było widać, ale jeśli masz jasny i chłodniejszy odcień to powinno wystarczyć). Ja biorę 2-3 łyżki i sok zastępuję octem jabłkowym, więc działa mi to bardziej jak szampon koloryzujący, bo wzmacnia naturalną rudość.

        Offtop językowy: czy zaczynanie większości zdań od "ja" jest w polskim normalne i mam językową paranoję, czy to kalka z języków wymagających zaimków?
        • pinupgirl_dg OT 30.09.12, 11:30
          > Offtop językowy: czy zaczynanie większości zdań od "ja" jest w polskim normalne
          > i mam językową paranoję, czy to kalka z języków wymagających zaimków?

          Raczej specyfika forów, takie podkreślenie swojego zdania "A ja uważam, że...", coś jak IMHO. Jeśli rozmawia się z jedną osobą, to się tego nie używa, zauważam to w grupie, jak i na forach. Najpierw jest "ja" jako takie podniesie ręki i zgłoszenie się do odpowiedzi, potem reszta zdania. Takie "ja" występuje głównie na początku wypowiedzi. W normalnej rozmowie w 4 oczy czy w mailach tego nie widzę.
          • indigo-rose Re: OT 30.09.12, 15:24
            Uf, to dobrze. Czasami sadzę straszliwe kalki, zwłaszcza z angielskiego, i bałam się, że moje zaczynanie od "ja" to jakiś mentalny odpowiednik "I" albo "je".
        • pierwszalitera Re: Truskawkowy blond - Jak? 30.09.12, 14:26
          indigo-rose napisała:

          > Ja robiłam glossa. Tylko że ja mam naturalny kolor łagodnie rudy, właśnie coś k
          > oło tej truskawki, więc mi normalnie rudy (ale nie czerwony i nie marchewka) wy
          > szedł.

          Mój kolor włosów jest zdecydowanie ciepły, wpadający w bursztyn, coś jak to:
          https://www.hairoyal.de/images/product_images/detail_images/hr-9-20-weft.JPG

          chociaż moje na zdjęciach wychodzą bardziej rude, więc wszystkie kolory w kierunku red blond, czy innych żółto-pomarańczy robią je najwyżej jeszcze bardziej żółto-pmarańczowe, w najgorszym przypadku przyciemniają na miedziany brąz. Henny zawsze się bałam, bo nie chcę być ognisto czerwona i nie wiem jak długo ją trzymać by nie przesadzić, ale odrobinę tej czerwieni bez tych brązowo- żółtych elementów chcę, więc muszę się odważyć i spróbuję chyba od tej łagodniejszej mieszanki. Mam tylko jedno pytanie - czy henna oddaje od razu czerwony barwnik, czy najpierw jakieś brązy? Bo chciałabym trzymać ją krótko dla sprawdzenia siły rażenia, ale przy innych roślinnych mieszankach jest często tak, że najpierw działają te brązo- pomarańcze, a henna na samych końcu i krótkie trzymanie nie daje czerwieni, a długie zbyt przyciemnia.

          • indigo-rose Re: Truskawkowy blond - Jak? 30.09.12, 15:22
            Pierwszalitero, henna uzyskuje swój ostateczny kolor po 24-48 godzinach. Często mokre włosy, zaraz po zmyciu mam delikatnie zrudzone, dopiero rano widzę marchewę.
    • pinupgirl_dg Re: Truskawkowy blond - Jak? 28.09.12, 16:40
      I jeszcze Cassia na jasnych włosach podobno daje złocisto-miodowe refleksy, ale bardzo delikatne. Przy czym ja się boję, czy na pewno wyjdą złocisto-miodowe, czy zwyczajnie żółte ;).
    • izas55 Re: Truskawkowy blond - Jak? 29.09.12, 12:26
      Może jednak cassia u ciebie zadziała. Strona 51 w tym pliku opisuje jak uzyskać strawberry blond przy użyciu cassi www.hennaforhair.com/freebooks/hennaforhair.pdf
      • pierwszalitera Re: Truskawkowy blond - Jak? 29.09.12, 15:26
        izas55 napisała:

        > Może jednak cassia u ciebie zadziała.

        Na cassię moje włosy są chyba za ciemne. Wiele razy próbowałam już bowiem farbę roślinną Sante w kolorze "gold blond", głównym składem jest cassia (raczej była, bo farby już nie produkują) i nie było żadnej zmiany koloru opórcz odrobiny połysku. Tym kolorem przywróciłam swój naturalny kolor włosów po nieudanym utlenieniu włosów na jasny blond. Moje włosy są właśnie takie złoto- cassiowe. Marka Sante ma także kolor "red blond" z cassią na pierwszym miejscu i henną, ale też dodatkiem orzecha włoskiego, rabarbaru i indigo, ten kolor był tylko odrobinę ciemniejszy od mojego naturalnego, ale ciągle zbyt bursztynowo-żółty, a za mało czerwony. Próbowałam też marki Logona w kolorze "miedziany blond", ale wyszedł zbyt brązowy, mocno przyciemniający, całe szczęście, że się zmył. W Sante "naturalna czerwień" jest tylko henna, a "płomienna czerwień" zawiera hennę, kurkumę i rabarbar, myślę, że ten drugi kolor będzie jako gloss dobry.

Pełna wersja