problem zbyt miękkiej wody

19.10.12, 21:18
Koleżanka ma straszny problem ;) Chłop jej założył jakieś super-hiper filtry do wody aby była bardzo miękka. Ma to wiele zalet, ale niespodziewanie ujawnił się problem z myciem głowy. Koleżanka twierdzi że po umyciu włosów ma wielkiego kołtuna w którego nie da się nawet włożyć grzebienia. Włosy jest w stanie rozczesać dopiero jak wyschną. Problem znika gdy myje głowe gdzie indziej:) Twierdzi też że w ogóle ciężko jest zmyć detergenty z ciała, czuć śliskość mimo długiego lania wody.
Czy któraś z was ma może jakiś pomysł jak można próbować temu przeciwdziałać? Ja mimo jakiejś tam podstawowej znajomości chemii nie wiem jak to tłumaczyć.
Do głowy przychodzi mi żeby próbować używać po prostu mniej szamponu. Oraz testować inne szampony i odżywki, ale na jakie składniki zwracać uwagę, co może pomóc?

Koleżanka myje głowe codziennie, popularnym szamponem z SLS (chyba Pantene), stosuje odżywke BS w sprayu Glisskur. Włosy ma proste, ciemne, średniej grubości.
Zal mi jej bo twierdzi że kąpiel przestała być dla niej przyjemnością. Co robić?
    • mszn Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 10:44
      Na ciało można spróbować mydło zamiast żeli pod prysznic - przez wiele lat nie znosiłam żeli właśnie za tę śliskość po spłukaniu, mydło jest tępe. Na włosy - nie pomogę, dwa lata mieszkałam w miejscu z bardzo miękką wodą, używałam w tym czasie mnóstwa różnych szamponów i odżywek (bo był to też czas, kiedy zaczęłam czytać o pielęgnacji włosów ;)) i tego paskudnego przyklapu nie dało się całkowicie zniwelować. Chociaż dziwi mnie to poplątanie, u mnie się to raczej objawiało zbyt miękkimi włosami, przyklapem właśnie, szybkim przetłuszczaniem. Inna sprawa, że bez odżywki bez spłukiwania do prysznica się nawet nie zbliżam - więc na kołtun może jej zaradzić odżywka.
      • pierwszalitera Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 13:05
        mszn napisała:

        > Na ciało można spróbować mydło zamiast żeli pod prysznic - przez wiele lat nie
        > znosiłam żeli właśnie za tę śliskość po spłukaniu, mydło jest tępe. Na włosy -
        > nie pomogę, dwa lata mieszkałam w miejscu z bardzo miękką wodą, używałam w tym
        > czasie mnóstwa różnych szamponów i odżywek (bo był to też czas, kiedy zaczęłam
        > czytać o pielęgnacji włosów ;)) i tego paskudnego przyklapu nie dało się całkow
        > icie zniwelować.


        E? Że co? Miękka woda ma być problemem? Ja mieszkam w mieście z miękką wodą, w okolicach 3 °n (niemieckie stopnie). Specjalnie dzwoniłam po to do odpowiedniego urzędu, bo w mojej zmywarce do naczyń można ustawić ilość pobieranej soli w zależności od twardości wody. I faktycznie, coś takiego jak kamień w czajniku u mnie praktycznie nie istnieje. Jakiś tam lekki żółtawy cień na dnie po pięciu latach używania. Ale spotkałam się z jeszcze bardziej miękką wodę na wybrzeżu morza Północnego w Danii.
        Mnie ta śliskość nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Robi przecież na dłuższą metę aksamitną skórę. Trzeba tylko brać mniej detergentów, bo ktoś przyzwyczajony do twardej wody może mieć nawałnicę piany. Ja na przyklap się też nie skarżę, ale moje włosy z natury mają raczej tendencję do big hair, więc nie jestem w stanie może zrozumieć problemu. Koleżance z kołtunem proponuję od czasu do czasu do ostatniego płukania dodać odrobinę soku z cytryny przy jasnych włosach, przy ciemnych octu jabłkowego i na koniec spłukać jeszcze krótko chłodną wodą. Kwaśne oczyszcza z kosmetyków i zamyka łuski włosa, przestaną się o siebie zahaczać. Możliwie bowiem, że problemem jest zły stan włosów, a woda tylko go uwydatnia. Zniszczone włosy przy niższym napięciu powierzchniowym chłoną bowiem wodę jak gąbka i robią się jak przemoczona wata. Długoterminowo miękka woda powinna wpłynąć dobrze na cerę i włosy, ja po dziesięciu dniach urlopu w Danii mam skórę jak jedwab.
        Swoją drogą, filtrowanie wody to moim zdaniem sprawa dyskusyjna. Filtry czasem są zagrożeniem bakteriologicznym, a woda prawie jak destylowana nie smakuje.
        • the_pipeline Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 13:53
          pierwszalitera napisała:

          > E? Że co? Miękka woda ma być problemem?

          No właśnie jak widać może :)
          Dziękuje za tą rade z octem, może to coś da.
          Martwi mnie to, że po prostu zmiana wody odsłoniła fakt zniszczonego stanu włosów, które chłoną duzo wody, jak napisałaś. Może koleżanke troche pocieszy fakt, że długoterminowo będzie lepiej ;)

          > Swoją drogą, filtrowanie wody to moim zdaniem sprawa dyskusyjna. Filtry czasem
          > są zagrożeniem bakteriologicznym, a woda prawie jak destylowana nie smakuje.

          Dla mnie to też jest nieco dyskusyjne, ale to po prostu "nie moja sprawa". Woda w przyrodzie nie występuje w czystej postaci tylko zawsze niesie wiele rozpuszczonych związków. Picie takiej wody na pewno nie jest zdrowe bo wypłukuje z organizmu sole i witaminy.
          • felisdomestica Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 20:06
            Woda filtrowana nie jest pozbawiona soli mineralnych. W filtrach jest zazwyczaj wegiel aktywny, który wyłapuje większe cząsteczki, związki chloru na przykład. Wodę filtrowaną przez filtr węglowy piję od lat i jest bardzo smaczna. Filtr jej absolutnie nie zmiękcza. Natomiast to co zamontowano koleżance pipeline to raczej nie filtr tylko kolumny jonowymienne. Takiej wody się nie pije, uzywa się jej do prania, zmywania itd. Być może mają tam bardzo twardą wodę i dlatego takie kolumny inm zaproponowano. \Co do włosów, to miękka woda włosom służy. ja bym raczej wszystkie odzywki odstawiła.
      • the_pipeline Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 13:40
        Inna sp
        > rawa, że bez odżywki bez spłukiwania do prysznica się nawet nie zbliżam - więc
        > na kołtun może jej zaradzić odżywka.

        Czy mam rozumieć że nakładasz odżywkę bezpośrednio przed prysznicem? Czy że po prostu zawsze stosujesz odżywkę?
        Koleżanka własnie za bardzo nie lubi odżywek, twierdzi że za bardzo obciążają jej włosy i przyśpieszają przetłuszczanie. Ale to było zanim zaczeła mieć tą miękką wode (ze 2-3 miesiące będzie). Ja bym właśnie spróbowała solidniejszej odżywki do spłukiwania, nie tak lekkiej jak ta w sprayu. Tak sobie myślę.
        • pierwszalitera Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 14:05
          the_pipeline napisała:

          > Koleżanka własnie za bardzo nie lubi odżywek, twierdzi że za bardzo obciążają j
          > ej włosy i przyśpieszają przetłuszczanie.

          Jeżeli obawia się przeciążenia włosów, to może nałożyć odżywkę przed myciem szamponem. Wtedy szampon zrobi mniej spustoszenia. Albo niech poszuka odżywki bez silikonów, te nie obklejają tak włosów. I odżywkę nakłada się na długości, a nie na głowę. Swoją drogą, twarda woda, brak odżywki i pewnie częste mycie agresywnym szamponem, to zwiększa prawdopodobieństwo zniszczonych włosów. Czasem rachunek za złą pielęgnację dostaje się nagle i zmiana wody może też tylko przypadkowo przypaść w tym samym czasie.
        • mszn Re: problem zbyt miękkiej wody 20.10.12, 15:41
          Po prostu po każdym myciu kładę odżywkę.

          A w ogóle ja nie mówię, że miękka woda jest fe, mówię tylko, że moje włosy po miękkiej wodzie wyglądają paskudnie, więc rozumiem problem koleżanki.
    • izas55 Re: problem zbyt miękkiej wody 22.10.12, 12:19
      Jak ja bym chciała mieć taki problem i za miękką wodę w kranach;-).
      Moje włosy nie wyglądałyby jak siano, na talerzach po wyjęciu ze zmywarki nie zostawałby osad, a w czajniku nie osadzałby się kamień.

      A tak serio, to najbardziej mnie zdumiewa, że twoja koleżanka ma splątany kołtun. Miękka woda zwykle sprawia, że włosy są miękkie, i tak jak piszą dziewczyny można nawet częściowo odstawić odżywki.
      Może rzeczywiście powinna wypróbować inną odżywkę a szampon mocno rozcieńczać wodą.
    • the_pipeline Re: problem zbyt miękkiej wody 22.10.12, 21:48
      Dziękuje za opinie, może coś da się zaradzić:) Koleżanka się frustruje bo wszyscy w okół zazdroszczą miękkiej wody, a ona wymyśla ;D
    • iwciala tez mam siano na głowie po mkiękkiej wodzie 05.08.14, 14:57
      ja mam dokładnie taki sam problem z miękką wodą. Po umyciu włosy są jak siano, strasznie skołtunione, nie umiem ich rozczesać. Wiem, ze problem tkwi w miękkości bo jeśli myję gdzieś indziej, to wtedy włosy są ok i nie mam problemu z rozczesywaniem.
      Czy koleżanka znalazła sposób jak temu zaradzić?
Pełna wersja