kis-moho
04.11.12, 20:44
Oczywiście te starcze to pewne nadużycie, jeszcze się nie dorobiłam :o) ale mam wrażenie, że te okolice mi się galopująco starzeją. Tak jak twarz mam świeżą, młodą i w ogóle, tak dekolt mnie powoli bo powoli ale martwi. Podejrzewam, że to wszystko przez to, że chociaż dbam latem o filtry jak głupia, to i tak zdarzy się ten jeden wypadek przy pracy kiedy dorobię się mocnej czerwieni w tych rejonach...
Ale wracając do tematu - macie jakieś sprawdzone patenty na tą okolicę? Poza tym samym kremem, co do twarzy? :o)