peseta

09.12.12, 13:20
Stalo sie, moja ulubiona najlepsza peseta do regulacji brwi zaginela. Drugiej identycznej nie kupie poniewaz w posiadanie tej weszlam 15 lat temu na targu kupujac ja od rosjanki, ktora przyjechala na handel. Targu juz dawno nie ma. Peseta byla chyba z aluminium poniewaz nie byl to bardzo twardy material. Lapala krotkie i cieniutkie wloski, zadnego nie urwala w polowie. Posiadam inna ale jest beznadziejna bo o ile grube wloski zlapie to czesto przecina je w miejscu zlapania. Cieniutke - nie ma szans. Musze kupic cos na wymiane. Ratujcie mnie. od razu mowie, ze nienawidze robic tego u kosmetyczki bo zawsze uwazaja, ze powinnam sobie bardziej wyregulowac a ja wole taki troche bardziej naturalny wyglad.
    • mniickhiateal Re: peseta 09.12.12, 14:56
      Współczuję. Ja mam b. dobrą pęsetę wabiącą się Hairplay, jakiejś firmy obsługującej gabinety kosmetyczne - ale była kupiona lata temu i moja kosmetyczka już nie ma z nimi kontaktu. Czytałam jednakowoż bardzo dobre opinie o Tweezermanie (us.strawberrynet.com/makeup/tweezerman/), i o MACu.
      • izas55 Re: peseta 09.12.12, 15:23
        Ja mam tweezermana typu slant. Mam ją od wielu lat i jestem zadowolona

        us.strawberrynet.com/makeup/tweezerman/professional-slant-tweezer---blooming/126779/#DETAIL
        Jest z elastycznej stali i dobrze łapie włoski
        • black_halo Re: peseta 09.12.12, 16:41
          To jakis pomysl, ale ile moze isc przesylka z hameryki? Ze 3 tygodnie pewnie w okresie swiatecznym, nie wytrzymamtak dlugo bez depilacji. Mam wsciekle rosnace, normalnie jak trwaka na wiosne wiec co drugi dzien musze pare usunac.
          • mniickhiateal Re: peseta 09.12.12, 16:57
            Ale jakiej Hameryki? Truskawa to Hong-Kong, i do mnie chodziła ostatnio średnio niecały tydzień, a rekordowo 3 dni (ale dawno nie zamawiałam).
            • black_halo Re: peseta 09.12.12, 19:28
              Jest okres przedswiateczny. Wczoraj odebralam zamowienie z next, szlo dwa tygodnie. A normalnie kurier jest najdalej po dwoch dniach.
          • besame.mucho Re: peseta 09.12.12, 17:07
            > Mam wsciekle rosnace
            > normalnie jak trwaka na wiosne wiec co drugi dzien musze pare usunac.

            Trochę offtopowo - jesteś pewna, że nie za bardzo ingerujesz w naturalną linię brwi? Pytam, bo sama mam podobnie - moje brwi są grube, gęste i czarne. Był taki okres, że skubałam je codziennie, chociaż wcale nie były jakieś cieniutkie. No ale właśnie miałam wrażenie, że straszliwie szybko rosną i codziennie są jakieś nowe włoski - a że czarne, to widoczne. Jakiś czas temu się zawzięłam, nie depilowalam brwi przez dłuższy czas, zaczekałam aż wszystkie odrosną (to oczywiście nie był przyjemny moment, wyglądałam idiotycznie :) ) i wyrwałam tylko te, które były wyraźnie poza linią - w większości bardzo cieniutkie i delikatne, dużo słabsze niż te z właściwej linii brwi. Teraz wyrywam może ze trzy włoski raz na tydzień. Jak zapomnę na miesięczny wyjazd pęsety, to nadal wyglądam jak człowiek. Jak raz na ruski rok wpadnę do kosmetyczki na mikrodermabrazję, to mi zazwyczaj chapie brwi mocniej (nie wiem skąd ten pęd w salonach kosmetycznych do tego, że wszystkie brwi muszą być podobnego kształtu, nawet jeśli czyjeś z natury są inne - moje są dosyć proste, tj. szerokie i bliżej nosa i bliżej skroni, a kosmetyczki uparcie skubią mi tak, żeby bliżej skroni się mocno zwężały) i wtedy rzeczywiście już po jednym-dwóch dniach mam kilkanaście czarnych kropek, ale odpuszczam je sobie, czekam aż odrosną i trzymam się własnego kształtu, przy którym prawie nie muszę skubać.
            • black_halo Re: peseta 09.12.12, 19:25
              > Trochę offtopowo - jesteś pewna, że nie za bardzo ingerujesz w naturalną linię
              > brwi? Pytam, bo sama mam podobnie - moje brwi są grube, gęste i czarne. Był tak
              > i okres, że skubałam je codziennie, chociaż wcale nie były jakieś cieniutkie.

              Mam bardzo geste brwi, szczegolnie musze uwazac na miejsce gdzie powinna byc przerwa miedzy nimi. Gdybym nie depilowala to wygladalabym jak jaskiniowiec i nie przesadzam, to rodzinne, taki typ urody - mocne, czarne jak smola brwi, ktore sie zrastaja. Nie wyrywam ich tez nadmiernie, wlasnie dlatego nie chodze do kosmetyczki bo kazda jedna uwaza, ze powinnam zrobic je duzo ciensze niz mam i jedna to zrobila. Odchodowanie zajelo mi troche czasu. Ale rosna jak wsciekle a miesiac bez depilacji kwalifikowalby mnie do zamkniecia w muzeum osobliwosci.
          • pierwszalitera Re: peseta 09.12.12, 18:25
            black_halo napisała:

            > To jakis pomysl, ale ile moze isc przesylka z hameryki?

            Po co z Ameryki? Ja Tweezermana kupiłam w niemieckim Douglasie. Ale stacjonarnie i sklep zamówił mi taką jak chciałam. Powinien być też w innych perfumeriach. Widziałam też na amazonie i prawie na każdym niemieckiem lotnisku. Alternatywą jest szwajcarska marka Rubis.
            • pierwszalitera Re: peseta 09.12.12, 18:35
              Ja mam z okrągłą końcówką Tweezermana:
              https://cdn.idealo.com/folder/Product/2090/9/2090972/s1_produktbild_gross/tweezerman-pinzette-mit-runder-spitze.png
              I prosto ściętą od Rubis:
              https://img.creanet.ch/image/www.care-cosmetics.ch/files/shop/photo130612201251.jpg=s320
              Obie są z nierdzewnej stali i bardzo dobre, chociaż preferuję okrągłą. Ściętą zdarza mi się uszczypnąć skórę.
            • black_halo Re: peseta 09.12.12, 19:27
              Nie mieszkam w Niemczech, do Niemiec pierwszy wyjazd prawdopodobnie dopiero pod koniec stycznia, musze przeleciec sie po belgijskich sklepach. Cholera nie miala zaginac kiedy tylko w niedziele kiedy nie mozna nic kupic.
              • pierwszalitera Re: peseta 10.12.12, 10:56
                black_halo napisała:

                > Nie mieszkam w Niemczech, do Niemiec pierwszy wyjazd prawdopodobnie dopiero pod
                > koniec stycznia, musze przeleciec sie po belgijskich sklepach.

                Tweezerman nie stawia na pewno pomiędzy Niemcami i Belgią drutu kolczastego. ;-) Na sto procent dostaniesz coś takiego u siebie.
                • black_halo Re: peseta 10.12.12, 21:08
                  Wlasnie sprawdzilam, ze maja ale kosztuje 24 euro. Troche duzo jak na pesete bez gwarancji tego, ze bedzie dzialac tak jak chce.
                  • pierwszalitera Re: peseta 10.12.12, 21:27
                    black_halo napisała:

                    > Wlasnie sprawdzilam, ze maja ale kosztuje 24 euro. Troche duzo jak na pesete be
                    > z gwarancji tego, ze bedzie dzialac tak jak chce.

                    No tak, one tyle gdzieś kosztują, ale to jest produkty wysokiej jakości, wielokrotnie wyróżniane, wiodące na rynku i mają swoją cenę. Inaczej nikt by ci tu tej marki nie polecał.
                    • black_halo Re: peseta 10.12.12, 21:31
                      No wiem, tyle ze sie obawiam troche, ze moze sie ta peseta nie rownac tej co mialam. Nic no, w srode pojde do sklepu zobaczyc co to jest. Dzieki za porady.
        • besame.mucho Re: peseta 09.12.12, 17:22
          Uch, miałam ją w łapach i kompletnie nie umiałam nią nic wyrwać, szczypałam się tylko w skórę. Ale większość osób ją chwali, więc może po prostu mi z jakichś powodów nie pasuje. W temacie nie doradzę, bo po zgubieniu ukochanej pęsety kupowałam na chybił trafił chyba z 10 zanim trafiłam na fajną, oczywiście skończyło się tak, że ta fajna to jakaś za grosze z nieistniejącej już drogerii na rogu, więc teraz wpadam w panikę za każdym razem kiedy wydaje mi się, że ją zgubiłam ;).
    • ciociazlarada Re: peseta 09.12.12, 18:47
      Spróbuj threadingu (depilacji nicią) zanim nie znajdziesz odpowiedniego narzędzia. Na youtubie są niezłe filmy instruktażowe jak to robić. Nauczyć się łatwo, spokojnie całe brwi można zrobić kawałkiem zwykłej nici, takiej do szycia.
      • pinupgirl_dg Re: peseta 10.12.12, 14:11
        > Spróbuj threadingu (depilacji nicią) zanim nie znajdziesz odpowiedniego narzędz
        > ia. Na youtubie są niezłe filmy instruktażowe jak to robić. Nauczyć się łatwo,
        > spokojnie całe brwi można zrobić kawałkiem zwykłej nici, takiej do szycia.

        Próbowałam, ale mi nie za bardzo poszło, chociaż u mnie jest parę jasnych włosków na krzyż, możliwe, że przy mocniejszych brwiach podziała lepiej (tę metodę chyba wymyśliły Arabki). Również szukam pęsety, bo ulubiona zaginęła wraz z bagażem w pociągu. Kosmetyczkom nie ufam, wszystkie, jakie znam przejawiały niezdrową fascynację Marleną Dietrich.
        • ciociazlarada Re: peseta 10.12.12, 15:23
          Ja mam biało-pomarańczowe brwi i się nauczyłam. Kwestia odpowiedniego złapania nitki, moim zdaniem:) Początki były trudne, owszem, wyrwałam sobie całą końcówkę lewej brwi za jednym pociągnięciem... Za drugim razem już nabrałam wprawy, mniej mnie to boli i umiem złapać pojedynczy włos.

          Owszem, jest to wschodnia metoda. Mój teść kiedyś nierozważnie zgodził się na "golenie" u fryzjera w Iraku, gość mu całą twarz elegancko wydepilował taką grubszą dratwą.
          • pinupgirl_dg Re: peseta 10.12.12, 15:43
            > Ja mam biało-pomarańczowe brwi i się nauczyłam. Kwestia odpowiedniego złapania
            > nitki, moim zdaniem:) Początki były trudne, owszem, wyrwałam sobie całą końcówk
            > ę lewej brwi za jednym pociągnięciem... Za drugim razem już nabrałam wprawy, mn
            > iej mnie to boli i umiem złapać pojedynczy włos.
            >
            > Owszem, jest to wschodnia metoda. Mój teść kiedyś nierozważnie zgodził się na "
            > golenie" u fryzjera w Iraku, gość mu całą twarz elegancko wydepilował taką grub
            > szą dratwą.

            Właśnie tego się obawiam, bo u mnie tych brwi nie ma za dużo :) (tzn łuk mam dość szeroki, ale wyleniały). Więc jak przestrzelę, to będę chodzić z dziurą. O dziwo, za pierwszym razem nawet nieźle (nie wiem, czy to szczęście debiutanta, czy np. inna nitka), ale za każdym kolejny mało co wyrwałam, a boję się przeszarżować. Próbowałam metodę przenieść na inne rejony ciała, też z marnym skutkiem.
    • heliamphora Re: peseta 11.12.12, 13:45
      Od kilkunastu lat używam minipęsetki, która jest jednym z akcesoriów scyzoryka Victorinox - nigdy żadna profesjonalna czy jakakolwiek pęseta nie wygrała z tym maleństwem. Cenowo też wychodzi nieźle - za 40 zł pęsetka plus cały naprawdę dobry scyzoryk.
      • pierwszalitera Re: peseta 11.12.12, 16:57
        heliamphora napisała:

        > Od kilkunastu lat używam minipęsetki, która jest jednym z akcesoriów scyzoryka
        > Victorinox - nigdy żadna profesjonalna czy jakakolwiek pęseta nie wygrała z tym
        > maleństwem.

        E, no co ty? Victorinox to jest marka z zobowiązaniem i w ogóle się nie dziwię, że pęseta jest dobra. Ja kupiłam sobie w Szwajcarii dwa taniutkie noże od nich, najdroższy kosztował chyba 3 SFr. Takie małe koziki z plastikowym trzonem, miały być do krojenia pajd chleba w górach i chciałam po urlopie je wyrzucić. Okazało się, że to moje najlepsze noże i trzymają już dobrych kilka lat. Żałowałam, że nie kupiłam sobie także innych, większych. Zdaje się jednak, że oni robią te pęsety tylko jako uzupełnienie swoich składanych noży.
        • maggianna Re: peseta 11.12.12, 17:08
          Pierwszalitera - te koziki od Victorinoxa to sa jedne z najlepszych nozy jakie mam, zreszta polecaja je na wszystkich forach o nozach. Sa male z gladkim lub zabkowanym ostrzem, kroja w zasadzie wszystko, rewelacyjne do owocow i warzyw, Victorinox ma nawet rozne serie kolorystyczne, ja uzywam rozowych :-)
          Dodatkowo trzeba uwazac zeby sie nie pociac bo nozyk wyglada jak zabawka a jest bardzo ostry. W sklepie firmowym w Wawie kosztuja ok 15 zl.
          • pierwszalitera Re: peseta 11.12.12, 22:20
            maggianna napisała:

            > Dodatkowo trzeba uwazac zeby sie nie pociac bo nozyk wyglada jak zabawka a jest
            > bardzo ostry.

            To piszesz mi to o kilka lat za późno, ja sobie nim o mało co paluchów nie pobcinałam. ;-) Wchodzi w ciało jak w masło i nawet bólu się nie czuje, dopiero krew przypomina, że coś jest nie tak. Ale cięcia są tak gładko-chirurgiczne, że nie zostają żadne blizny. Moje są swoją drogą czerwone.
          • izas55 Re: peseta 11.12.12, 22:41
            A gdzie jest ten sklep?
            • heliamphora Re: peseta 18.01.13, 00:14
              O matko, nie zauważyłam tego wpisu, sorry :)

              Sklep jest na Jana Pawła po przeciwnej stronie od Złotych Tarasów i pętli przy Centralnym. Taki mały sklepik z nożami, sztućcami itp., obok kebaba.
      • black_halo Re: peseta 19.01.13, 17:23
        No wiec chcialam zakupic tego Tweezermana ale nie bylo go stacjonarnie a internetowo musialabym czekac wiec poszlam do tanszego sklepu z kosmetykami i wzielam sobie trzy sztuki, najtasza w promocji za 89 centow, najdrozsza za 2.45. Ta najdrozsza to chyba jakas kopia Tweezermanabo ma fajny rozowy kolorek i nawet niezle lapala grubsze i srednie wloskie ale cieniutkie i krotkie sie urywaly. W miedzyczasie siostra przywiozla mi ektstra pesetke z Polski za 5 zlotych. Oczywiscie moja stara byla lepsza ale powiedzmy, ze ta jest bliska idealu.
    • sbarazzina Re: peseta 19.01.13, 21:34
      Mam pęsetę Canal. Podarowałam ją też kilku innym kobietom i wszystkie są zachwycone.
      Ma bardzo cienkie końcówki, dzięki czemu łapie nawet najcieńsze włoski, nieślizgającą się matową powłokę w uchwycie. Po prostu lepszej nie miałam. A do tego mają fajne kolory:)

      www.canal-instrumente.at/default.php?mid=12
      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
Pełna wersja