siwe wlosy

11.12.12, 21:12
Lobbystki podobna wiedza wszystko wiec moze podpowiedza co zrobic z siwymi wlosami. Siwieja mi juz od jakichs 5 lat, podobno jest to zwiazane z niedoczynnoscia tarczycy. Przeprowadzilam wywiad w rodzinie i babcia ze strony taty oraz jego siostra tez mialy wczesnie ale tez obie choruja na tarczyce. Druga strona rodziny nie ma z tym problemu. Moj problem jest taki, ze moje wlosy rosna jak wsciekle, jestem miesiac po farbowaniu u fryzjera a juz mam trzycentymetrowe odrosty, odrostow samych farbowac nie umiem a kolejna farbe mozna niby nakladac dopiero po trzech miesiacach. Nie widzi mi sie sie tez latac do fryzjera cos miesiac. Dodaje, ze siwych mam juz calkiem sporo jak na swoj wiek (dobiegam 30stki) ale nie bardzo duzo. Sa tez widoczne na ciemnych wlosach - wlosy ogolnie mam dosc grube i geste i rzuca sie to w oczy. Sciecie na krotko nie wchodzi w rachube :P
    • pinupgirl_dg Re: siwe wlosy 11.12.12, 21:33
      A jak długie masz włosy? Moja koleżanka ma podobny problem, jest młoda, ale ma dużo siwych, co przy naturalnym ciemnym kolorze rzuca się w oczy. Farbuje na swój kolor, przy czym po całości leci raz jakiś czas, głównie skupia się na odrostach na przedziałku. Wychodzi jej to bardzo dobrze, gdyby mi nie powiedziała, że siwieje i że farbuje, nie zorientowałabym się.
      • pan_julian Re: siwe wlosy 12.12.12, 16:06
        pinupgirl_dg napisała:

        >Wychodzi jej to bardzo dobrze, gdyby mi nie powiedziała, ż
        > e siwieje i że farbuje, nie zorientowałabym się.
        >

        Szukam właśnie preparatu dla mężczyzn na siwe włosy, który będzie działał podobnie - dyskretnie. Czy jest tu jakaś dobra dusza chętna do pomocy w szukaniu?
        • pierwszalitera Re: siwe wlosy 12.12.12, 18:27
          Męska siwizna jest seksi, zobacz George Clooney, ale jak ktoś nie chce, to nie trzeba. Dla mężczyzn istnieją na przykład Schwarzkopf Poly Re-Nature oraz Goldwell Men Reshade. Ważne, większość ludzi ocenia swoje włosy na ciemniejsze niż są w rzeczywistości, więc w razie niepewności brać zawsze odcień jaśniejszy. Inaczej wygląda się śmiesznie.
          • pan_julian Re: siwe wlosy 13.12.12, 16:19
            Dziękuję pierwszalitera za odpowiedź. Poczytałem trochę o tych produktach i Schwarzkop mi nie podchodzi ze względu na konieczność powtarzania cyklu farbowania. Chodziło mi bardziej o coś co położę na głowę i będę miał spokój z siwizną na kilka tygodni. Goldwell Men ReShade wygląda ok, ale nie ma koloru czarnego. Jest tylko popielaty brąz. No nic, w każdym razie, dziękuję za odpowiedź, jak Ci wpadnie do głowy jeszcze jakaś nazwa to chętnie się dowiem. Pozostaje mi szukać dalej.
            • kis-moho Re: siwe wlosy 13.12.12, 16:28
              Goldwell Men ReShade wygląda ok, ale nie ma koloru czarn
              > ego. Jest tylko popielaty brąz.

              Ja bym się poważnie zastanowiła nad wyborem koloru. W naszym rejonie świata praktycznie nie widuję mężczyzn, którzy mają naturalnie kruczoczarny kolor włosów. Widuję za to panów farbujących na czarno, co w 99% procentach wypadków wygląda strasznie nienaturalnie.
              Chyba, że efekt ma być celowo silnie kontrastowy, wtedy OK.
              • ciociazlarada Re: siwe wlosy 13.12.12, 16:45
                Zgodzę się z Kis-moho. Nawet tzw. południowe typy, o urodzie Włocha bądź latynosa zazwyczaj mają włosy w kolorze właśnie popielatego brązu, czy takiej zbrązowiałej czerni.
                Osób z naprawdę czarnymi włosami praktycznie nie widuję.
                • pierwszalitera Re: siwe wlosy 13.12.12, 17:49
                  Dlatego właśnie pisałam o braniu jaśniejszego odcienia, bo facetów o naturalnie czarnym kolorze włosów widuję bardzo, bardzo rzadko i są to może Hindusi, za to śmiesznych przefarbownych żigolasów spotyka się często. Od razu widać, że panowie nie mają żadnych intymnych kontaktów z kobietami, bo ta zwróciałby mu uwagę. ;-)
                  • kis-moho Re: siwe wlosy 13.12.12, 18:02
                    A druga rzecz - nawet przy bardzo ciemnym naturalnym kolorze włosów powstaje problem silnego kontrastu ze zwykle wcześniej siwiejącymi brwiami (zakładając, że brody czy wąsów nie ma). A brwi panowie mają często bardziej widoczne niż kobiety. Dlatego zastanowiłabym się nad delikatniejszym kolorem, bliższym obecnemu kolorowi brwi, nawet jeśli miałby być jaśniejszy od naturalnego.
                    Swoją drogą, ja osobiście uważam, że siwiejący i siwi faceci fajnie wyglądają. Ja bym się nie farbowała, gdybym była mężczyzną :o)
                    • pierwszalitera Re: siwe wlosy 13.12.12, 18:10
                      Do tego bardzo ciemne włosy podkreślają bardzo zaostrzające się rysy twarzy, dlatego nawet kobietom poleca się z upływem czasu wybieranie raczej miękkich, jaśniejszych odcieni. U mężczyzn wygląda to podobnie, a że faceci nie używają zwykłe kamuflującego make upu, twarz może wyglądać przy czarnym na starą i zmęczoną.
                    • izas55 Re: siwe wlosy 13.12.12, 18:24
                      > Swoją drogą, ja osobiście uważam, że siwiejący i siwi faceci fajnie wyglądają.
                      > Ja bym się nie farbowała, gdybym była mężczyzną :o)

                      No ja też ;-). Ale chyba siwe włosy i łysienie to tak samo drażliwy temat dla mężczyzn jak np. często wyimaginowane zmarszczki, albo pomarańczowa skórka u kobiet.

                      Przypomniałam też sobie z amerykańskich drogerii Just for Men www.justformen.com/. Choć nie wiem czy da się kupić w Polsce.
                    • pinupgirl_dg Re: siwe wlosy 13.12.12, 18:29
                      > A druga rzecz - nawet przy bardzo ciemnym naturalnym kolorze włosów powstaje pr
                      > oblem silnego kontrastu ze zwykle wcześniej siwiejącymi brwiami (zakładając, że
                      > brody czy wąsów nie ma). A brwi panowie mają często bardziej widoczne niż kobi
                      > ety. Dlatego zastanowiłabym się nad delikatniejszym kolorem, bliższym obecnemu
                      > kolorowi brwi, nawet jeśli miałby być jaśniejszy od naturalnego.
                      > Swoją drogą, ja osobiście uważam, że siwiejący i siwi faceci fajnie wyglądają.
                      > Ja bym się nie farbowała, gdybym była mężczyzną :o)

                      Dołączam do fanek męskiej siwizny :). W sumie znam też kobiety, które bardzo ładnie siwieją. Ale rozumiem, że to może być problem, zwłaszcza w młodym wieku, kiedy siwizna kontrastuje z młodą twarzą i wygląda to właśnie... nienaturalnie. Ja też polecam jaśniejszy kolor. Co prawda znam mężczyzn o czarnych włosach (mój ojciec ma taki kolor, wpadający w granat), ale użycie jaśniejszej farby nie powinno rozjaśnić naturalnych włosów, a ufarbowana na ciemny brąz siwizna nie będzie się rzucać w oczy. Zawsze można dofarbować na czarno, w drugą stronę jest trudniej.
                      • pan_julian Re: siwe wlosy 14.12.12, 16:37
                        Moje Drogie Panie, bardzo dziękuję za odzew i rady. Włosy czarne posiadam i niewątpliwe, chociaż zarzuca się mojej płci problem w odróżnieniu kolorów to są to włosy czarne, a nie brązowe. Jednak jeśli mówicie, że lepiej wybrać odcień jaśniejszy to zaufam Wam.
                        Izas55, właśnie czytałem pozytywne opinie na forum fryzjerskim odnośnie preparatu Just For Men. Pisali, że można go dostać w Superpharmie. Będę się za nim rozglądał.
    • kasiamat00 Re: siwe wlosy 12.12.12, 21:21
      Farbuj sama albo z pomocą jakiejś dobrej duszy. Te trzy miesiące to nie są czasem na kolejny rozjaśniacz i całkowitą zmianę koloru? Jeśli farbujesz na swój własny kolor, to przecież nie rozjaśniasz, to nie jest aż tak żrące dla włosów.
      • black_halo Re: siwe wlosy 12.12.12, 23:40
        Farbuje na swoj wlasny kolor. Ale nie bardzo wiem jak wymieszac farbe w dobrych proporcjach zeby pofarbowac tylko przedzialek a przeciez nie zuzyje calej na odrosty tylko?

        Szybki wzrost zawdzieczam olejowi rycynowemu, jeszcze latem mialam wlosy do lopatek, teraz siegaja za pas a byly nieco podciete miesiac temu. Mialam nadzieje, ze wyrosnie ich wiecej bo w niektorych miescach mam jakby lekkie lyse placki no ale oszlo w szybkosc wzrostu.
        • kasiamat00 Re: siwe wlosy 13.12.12, 09:35
          Najwyżej zużyjesz 20%, a resztę wyrzucisz, jak już Yaga pisała - na pewno wyjdzie taniej niż fryzjer. Najlepiej to się w ogóle dogadać z kimś, że zużyjecie takie opakowanie na spółkę i nawzajem sobie będziecie farbować włosy.

          Nie wiem też co rozumiesz jako "siwych mam juz calkiem sporo jak na swoj wiek (dobiegam 30stki) ale nie bardzo duzo". Jeśli jest to kilkanaście-kilkadziesiąt siwych włosów (to już na ciemnych włosach widać), to ja bym się zastanowiła też nad inną opcją - idziesz do fryzjera nie żeby nałożyć farbę, ale aby wyciąć siwe włosy. Wiem, brzmi absurdalnie, ale przy stosunkowo niewielkiej ilości działa. Sama mam krótkie, ciemne i siwiejące włosy i po każdym cięciu przez porządnego fryzjera siwizna mi magicznie znika. Fakt, musi to być fryzjer, który moje parocentymetrowe włosy ścina przez 40 minut, ale i tak wychodzi taniej i szybciej niż babranie się z farbą.

          BTW, czy olej rycynowy nie powoduje, że farba się spiera w tempie szalonym?
        • maggianna Re: siwe wlosy 13.12.12, 10:55
          Mozesz poszukac farb profesjonalnych i wtedy mieszasz tylko tyle ile jest potrzebne do farbowania odrostow.

          Frabuje wlosy od wielu lat (zaczelam siwiec jak skonczylam 25 lat), naturalny kolor mam czarny, farbuje na bardzo ciemny braz, ale tylko u fryzjera. Wlosy rosna mi bardzo szybko, po 4 tygodniach potrafie miec 3 cm siwe odrosty wiec farbuje cale wlosy nie rzadziej niz co 5 tygodni. Teoretycznie moglabym farbowac tylko odrosty ale cena jest taka sama wiec farbuje wlosy na calej dlugosci.

          Po profesjonalych farbach wlosy sa blyszczace, kolor wyglada swietnie, nie sa ani zniszczone ani przesuszone mimo tak czestego farbowania. Moja mama majaca podobne wlosy i rosnace rownie szybko farbuje glownie w domu - kolor wyplukuje sie duzo szybciej, wlosy robia sie matowe i wygladaja na zniszczone. Jak uda mi sie zaciagnac ja do fryzjera to efekt jest rownie dobry co u mnie.
          • yaga7 Re: siwe wlosy 13.12.12, 11:14
            > Po profesjonalych farbach wlosy sa blyszczace, kolor wyglada swietnie, nie sa a
            > ni zniszczone ani przesuszone mimo tak czestego farbowania. Moja mama majaca po
            > dobne wlosy i rosnace rownie szybko farbuje glownie w domu - kolor wyplukuje si
            > e duzo szybciej, wlosy robia sie matowe i wygladaja na zniszczone. Jak uda mi s
            > ie zaciagnac ja do fryzjera to efekt jest rownie dobry co u mnie

            A tu już bym powiedziała, że zależy. Ja farbuję róznie, sama (piankami) albo idę do fryzjera. Jakichś dużych różnic nie widzę - poza oczywistą, że od fryzjera mam równiej zafarbowane, bo w samodzielnym farbowaniu nie jestem taka dobra ;)
            Ale zmywa mi się podobnie, kolory podobne itp. Z tym że nie do samodzielnego farbowania używam tych pianek, nie są to najtańsze farby typu za 5 zł, więc może też dlatego.
            • maggianna Re: siwe wlosy 13.12.12, 11:26
              Mama nie uzywa farb za 5 zl tylko takich za ponad 30 (nie pamietam nazwy) i roznica jest duza. Ale tak jak pisalam, farbujemy wlosy czesto, jak mam czas (bo u fryzjera rowniez za kazdym razem obcinam wlosy wiec calos trwa prawie 4 godz) to farbuje nawet i co 4 tygodnie.
              • yaga7 Re: siwe wlosy 13.12.12, 11:34
                No to może to od włosów zależy? Możliwości spostrzegania drobnych różnic? :)
                Serio, nie wiem.

                Albo od tego, że ten Twój fryzjer ma lepsze farby niż ten mój?
                Nie mam pojęcia.

                Ale naprawdę nie widzę u siebie różnicy pod względem jakości farby (koloru), schodzenia, błyszczenia itp.

                Albo od koloru zależy? Bo ja się farbuję na czarno, może wszystkie czarne farby są takie same ;)
            • izas55 Re: siwe wlosy 13.12.12, 11:51
              Ja u siebie widziałam różnicę. Zarówno pomiędzy różnymi rodzajami farb drogeryjnych ( i to wcale nie tych najtańszych), a farbami u fryzjera. Moja fryzjerka używała farb Goldwell i moje włosy były w wyraźnie lepszym stanie i bardziej błyszczące niż gdy farbowałam sama. Kolor wypłukiwał się odrobinę wolniej ale i tak dość szybko jak to się dzieje w przypadku czerwonych barwników.
              • yaga7 Re: siwe wlosy 13.12.12, 11:57
                No to może to jednak od koloru zależy?

                Ja na kolory z czerwonym też się farbowałam, ale tego typu kolor zawsze u mnie b. szybko schodził.

                Goldwella nie testowałam, ale akurat ostatnio znalazłam fryzjerkę, która fajnie strzyże i farbuje Goldwellem, więc przy okazji następnej farby pójdę tam i sobie porównam.
            • pinupgirl_dg Re: siwe wlosy 13.12.12, 13:23
              > A tu już bym powiedziała, że zależy. Ja farbuję róznie, sama (piankami) albo id
              > ę do fryzjera. Jakichś dużych różnic nie widzę - poza oczywistą, że od fryzjera
              > mam równiej zafarbowane, bo w samodzielnym farbowaniu nie jestem taka dobra ;)
              > Ale zmywa mi się podobnie, kolory podobne itp. Z tym że nie do samodzielnego fa
              > rbowania używam tych pianek, nie są to najtańsze farby typu za 5 zł, więc może
              > też dlatego.

              Na pewno zależy. Z tego, co czytałam, farby "sklepowe" są uśrednione, czyli komuś mogą podejść, komuś nie. Dobry fryzjer oceni najpierw stan włosów i pod kątem tego dobierze i kolor, i moc aktywatora, czas trzymania itd. Oczywiście, są szczęśliwcy, którzy uzyskają taki sam efekt farbą ze sklepu. Ja mam np. włosy, które bardzo się lubią z owianą złą sławą Palette i Londą, inne farby mi schodzą w ciągu tygodnia, a te były trwałe, błyszczały, kolor wychodził zawsze taki, jak na opakowaniu, co innym firmom się nie zdarzało. Ale wielu osobom po tych farbach pozostało ściąć się na krótko.
          • black_halo Re: siwe wlosy 17.12.12, 21:06
            Gdzie kupic farby profesjonalne?
            • izas55 Re: siwe wlosy 17.12.12, 22:05
              Ja kupowałam np. tutaj www.hairstore.pl/goldwell-topchic-hair-color-profesjonalna-farba-fryzjerska-60ml-p1127.html
              • izas55 Re: siwe wlosy 17.12.12, 22:06
                Kiedyś dyskutowałyśmy o tej farbie z teresą 104 forum.gazeta.pl/forum/w,103682,133602690,133700869,podzielna_farba.html?wv.x=2
      • kasica_k Re: siwe wlosy 13.12.12, 00:08
        Ano właśnie - ja farbuję czasem i co 2 miesiące (ostatnio na kolor zbliżony do własnego albo ciemniejszy), i prawdę mówiąc nigdy nie słyszałam o tych obowiązkowych 3 miesiącach. To chyba zależy od potrzeb i od włosów.
        • yaga7 Re: siwe wlosy 13.12.12, 08:11
          Ja czasem farbuję i rzadziej (mam siwe, ale w sumie nie tak dużo, własne mam ciemne, farbuję na ciemno, odrostów raczej nie widać za bardzo) i fryzjerka mi mówiła, że to bardzo dobrze, że farbuję co parę miesięcy, włosy ponoć są dzięki temu zdrowsze.

          W temacie - farbą sama sobie farbować nie potrafię. Ale wymyślili farby w piance i tym już potrafię. Nakłada się toto jak piankę do włosów, nie trzeba żadnych pędzelków, no i wydaje mi się, że do farbowania odrostów byłoby fajnie. Nawet przy wywaleniu połowy niezużytego opakowania i tak by wyszło taniej niż fryzjer.
      • pinupgirl_dg Re: siwe wlosy 13.12.12, 10:22
        > Farbuj sama albo z pomocą jakiejś dobrej duszy. Te trzy miesiące to nie są czas
        > em na kolejny rozjaśniacz i całkowitą zmianę koloru? Jeśli farbujesz na swój wł
        > asny kolor, to przecież nie rozjaśniasz, to nie jest aż tak żrące dla włosów.

        Domyślam się, że autorce wątku chodzi o to, że w przypadku farbowania włosów już farbowanych powinno się nałożyć farbę głównie na odrosty, a dopiero pod koniec na całe włosy. Tu już dużo zależy od rodzajów włosa, ale w przypadku włosów długich (a co za tym idzie starych, które tych farbowań już trochę przeszły) może być problem. Za każdym razem na długie włosy zejdzie cało opakowanie, ale na długości farba nie powinna być za długo i trzeba dzielić odrosty i długość. Można też zastosować metodę mojej koleżanki, przy farbowaniu odrostów farbuje dokładnie przedziałek i skronie, a potem nakłada resztę farby dla odświeżenia (albo i nie, ale to zależy od włosów i koloru, u mnie po miesiącu z farby zostaje wypłowiały mop, nie sposób nie odświeżyć koloru).
        Ja też bez pomocy kogoś nie potrafię zafarbować odrostów, ale dla osoby trzeciej to w sumie banalna czynność, można poprosić chłopa czy koleżankę.
        Farba w piance faktycznie może być dobrym wyjściem. Siebie tak nie farbowałam, ale farbowałam mamę, faktycznie lepiej się chyba nakłada.
    • izas55 Re: siwe wlosy 13.12.12, 10:58
      Mam włosy koloru ciemnomysioblond. Ja się od lat farbuję na różne odcienie czerwieni i chłodnych czekoladowych brązów, w związku z tym bardzo widać mi odrosty bo kontrast pomiędzy tymi siwomysimi a farbowanymi jest duży. Ponieważ włosy rosną mi szybko, odrosty domagają się farbowania co 3-4 tygodnie. I tak przez pewnie ostatnie 20 lat farbowałam włosy i nigdy nie czekałam 3 miesięcy. Ale, gdy nosiłam długie włosy po takim farbowaniu włosy były w wyraźnie gorszym stanie na końcach.
      Farbowanie odrostów nie jest trudne, co więcej, jest zdecydowanie łatwiejsze bez użycia farby w formie wyciskanej z butelki prosto na włosy. Ja zwykle mieszałam w równych proporcjach w ceramicznej miseczce farbę i aktywator, mieszałam dokładnie i nakładałam szczoteczką do zębów precyzyjnie na odrosty pasmo po paśmie. Trzymałam 20 minut a potem dodawałam troche wody i rozprowadzałam po całych włosach.
      Teraz przerzuciłam się na mieszankę henny z indygo i amlą, kolor wychodzi mi niemalże taki na jaki się farbowałam, a farbować się mogę tak często jak chcę i po całości. Moje włosy są w zdecydowanie lepszym stanie niż kiedy je farbowałam co miesiąc
      • anulla1974 Re: siwe wlosy 18.12.12, 09:19
        A hennę, indygo i amlę masz z mazideł? I w jakich proporcjach mieszasz? I czy bardzo wonieją?
        • izas55 Re: siwe wlosy 18.12.12, 11:58
          Tak, mam z mazideł. Do tej pory mieszałam henna:indygo:amla 50:50:25 i wychodził mi dość ciepły brąz. Teraz dodałam więcej amli, wszystko było w mniej więcej równych proporcjach i kolor wyszedł mi dużo chłodniejszy.
    • teresa104 Sztyft do pokrywania odrostów 21.12.12, 11:08
      Nie miałam tego w rękach i nie używałam, nie mam pojęcia, jak to działa, czy to jest tłuste czy jak tusz do rzęs, ale widziałam to kątem oka w Superfarm. Może to jakoś odroczyłoby konieczność farbowania. Wpisz w wyszukiwarkę, zobaczysz ile tego tałatajstwa się wyświetla. Spróbuj i mi powiedz, jak to działa:)

      Sama jestem posiadaczką włosów czarnych siwiejących i szybkorosnących. Odrosty farbuję sama, robię to, kiedy mam ochotę, żadnych kwartalnych odstępów nie przestrzegam, bo miałabym siwki do ucha, całych włosów nie farbuję nigdy. Farbę wybieram jaśniejszą od moich włosów, bo włosy oklejone farbą i tak wyglądają na ciemniejsze, a ja ciemniejszych niż mam naprawdę nie chcę mieć.
      Farbowanie odrostów jest proste, trzeba popróbować, znaleźć swój sposób. Ja dzielę włosy w poziomie na pół, górną część spinam, dolną farbuję przekładając kolejne wastwy do góry i dopinając je do koka na czubku. Potem skręcam tę zapaćkaną dolną część w ciasny kok, rozpuszczam kok górny i metodycznie pasek po pasku odkładam kolejne pasma, farbą paćkam tylko przy skórze. Nie muszę się bardzo starać, bo nie zmieniam koloru, gorzej będzie jak już będę naprawdę siwa, wtedy się zdekoloryzuję i będę nosić włosy powłóczyste i białe, jak wariatka z lasu;)
      • teresa104 Mam ten sztyft 27.12.12, 12:44
        Kupiłam w sklepie internetowym Golden Rose, wysyłają błyskawicznie, od zamówienia do odbioru nie minęła nawet doba (w tym część świąteczna), zbieram szczękę z parkietu. Może dlatego, że dystrybutor jest w moim mieście, ale paczka ma adres nadania z Gniezna. Tak czy siak medal i pięć gwiazdek.

        Do rzeczy:
        Postać. Sztyft ma postać i rozmiar szminki do ust. Mam czarny i ciemnobrązowy. Rozpakowałam póki co czarny. Ta czerń to nie jest czerń sadzy, raczej bardzo gorzkiej czekolady.
        Nakładanie. Cóż, trzeba złapać sposób, nie sprawdza się przesuwanie wzdłuż włosów, nic się nie nakłada, a skóra się brudzi. Raczej trzeba przystawić sztyft do głowy w odległości kilku milimetrów od skóry i zrobić kilka małych kółeczek w okolicy tuszowanej.
        Działanie. Satysfakcjonująco pokrywa pojedyncze srebrzące się siwe włosy, ale nie wyobrażam sobie pokrywania tym całego białego przedziałka. Ale nie posiadam całego białego przedziałka, więc nie bardzo mam podstawy tak sądzić. Jeśli nie pomaluje się skóry, naprawdę nie widać żadnej ściemy. Skórę pomalowaną można oczyścić suchym palcem lub chusteczką, ale łatwo to nie schodzi, zawsze zostaje trochę szarego. Włosy pokryte tym mergulum są szorstkie, dlatego właśnie wnoszę, że nie bardzo da się to stosować inaczej niż punktowo. Co do trwałości - zwykłe czesanie tego nie ściera. Nie próbowałam się w tym pocić, zresztą jestem mało potliwa i nigdy strużki po czole mi nie płyną, nie sprawdzę zatem. Na deszcz proszę mnie nie wyganiać.
        Wydajność. Przy punktowym stosowaniu, jakie uważam za jedyne możliwe dla tego produktu, nie widzę ludzkiej perspektywy zużycia tego sztyftu kiedykolwiek.

        Podsumowanie. Może pomóc odroczyć farbowanie o kilka dni. Można mieć w szufladzie i czasem się poratować, zamiast kilka minut daremnie szukać miejsca dla przedziałka, w którym nie byłoby siwego. Pokrywa nieliczne siwe włosy skutecznie, łatwo, szybko, dyskretnie i tanio.
    • moniiiq Re: siwe wlosy 29.12.12, 21:16
      mój tata używał tego: www.siwewlosy.com.pl/greyb.html
      i efekty były bardzo dobre. Co kilka tygodni musiał powtarzać psikanie, ale wyglądało super.
      Tylko dość drogie było, ale dokładnie nie pamiętam co i jak ani gdzie kupował, gdzieś w necie w każdym razie.
Pełna wersja