Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze)

17.12.12, 15:59
Macie jakieś metody? Próbowałam chyba wszystkiego, może poza maseczkami z kurzych odchodów ;)
Najbardziej męczy mnie na linii żuchwy i na policzkach. Do tego ramiona i plecy. Mam 26 lat i walczę od ponad 14, z różnym skutkiem- Tetracyklina przez 4miechy, hormony przez parę lat; smarowidła maści wszelkiej, czyszczenie u kosmetyczki. Dodam, że te "wybryki" były pod stałą kontrolą dermatologa. I póki brałam/smarowałam było ok, ale zawsze po zaprzestaniu jest sajgon- ropne gule, długo się goją, bolą jak cholera. Antybiotyki dają efekty jedynie w czasie kuracji, której nie wytrzymuje mój żołądek. Obecnie jedziemy z kwasem PHA 6% (tonik z BU).

Słyszałam coś o retinoidach, ale jakoś sceptycznie do tego podchodzę, może dlatego, że mało wiem.. Nie chcę znów brać hormonów i antybiotyków.
    • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 17.12.12, 17:26
      Też mam 26 lat, ta sama historia. W tym roku udało mi się wygrać; nie mam cery jak marzenie, ale nie mam też ropnych pryszczy, wyskakują mi niewielkie krostki, jak coś zrobię nie tak kosmetycznie, albo zestresuję się, nie wyśpię.

      Tak naprawdę trzy rzeczy: Triacneal (retinoid, ale nie na receptę, plus sporo w nim kwasu glikolowego), dokładne oczyszczanie (ważne zwłaszcza po włączeniu wysokiego filtra do pielęgnacji - przy kwasach/retinoidach musi być), uważna obserwacja - nowe kosmetyki wprowadzam pojedynczo, jeśli tylko coś zaczyna mnie wysypywać, od razu odstawiam i staram się wyciągnąć jakieś wnioski. Na razie na czarnej liście mam kwas mlekowy, kwas salicylowy (nic dziwnego, że wszystkie kremy na trądzik tylko pogarszały sprawę), trójglicerydy, olej jojoba, masło shea, coco glucoside (przez co odpada mi jakieś 98% łagodnych myjadeł do twarzy...).
      • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 17.12.12, 17:30
        Aj, musiałam zmienić przeglądarkę.

        Acha, no i na wszelki wypadek nie używam do twarzy niczego z parafiną i jej podobnymi - nie mam suchej skóry, więc taka mocna ochrona niepotrzebna, a lepiej dmuchać na zimnę przy dużej skłonności do trądziku.
        Z kolei składniki, które bardzo mi pomagają, to oprócz retinaldehydu (teraz już tylko raz w tygodniu) i kwasu glikolowego jeszcze hydrolat oczarowy, glinki do codziennego oczyszczania, tlenek cynku do uspokajania skóry.

        Czego jeszcze używasz w tej chwili? Kojarzysz jakieś kosmetyki, które ewidentnie Ci szkodziły, albo takie, po których było dużo lepiej?
        • beniutka_bo Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 09:25
          Zdecydowanie lepiej było po jakimś serum Lemon z Biochemii Urody plus tonik PHA 6%, ale to zbiegło się w czasie ze zmianą tabsów anty, więc może wcale nie było aż tak rewelacyjne.
          Na pewno parafina zapycha mnie do granic możliwości i mnie po tym sypie.
          Obecnie używam mydła z glinką rhassoul do mycia; w/w toniku, kremu z olejkiem z drzewa herbacianego (Oriflame), olejku arganowego (szybciej się goję) i żelu hialuronowego w różnych kombinacjach, okazjonalnie glinka rhassoul z olejkiem aragnowym jako maska. Peeling tylko enzymatyczny (BU). Problem w tym, że skóra mi się b.szybko wysusza -> ściąga -> złazi-> trudniej się goją zmiany i błędne koło.
          • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 22:53
            Poczytaj o retinoidach, na przykład tutaj:
            naturalnapielegnacja.blogspot.de/2012/09/retinoidy-co-to-jest-i-jak-dziaa.html
            (obserwuję ten blog od kilku miesięcy, dziewczyna jest młoda i skłonna czasem do przesady, ale pokazuje dokładnie stan swojej cery i podchodzi myśląco do pielęgnacji)

            Poza tym czy mydło do mycia twarzy to nie jest trochę zbyt wysuszający sposób?
    • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 18:19
      Mam cerę tłustą, która się łuszczyła z przesuszenia. Używałam Benzacne 5%, a jako krem AA eco łagodzący i ok, dużych wykwitów nie miałam, ale krostki na czole, brodzie, nosie i policzkach owszem. Podziałać na 100% nie chciało, paskudztwo.

      Benzacne odstawiłam, a od tygodnia używam dwa razy dziennie płynu micelarnego Ziai (Sopot Spa)+Physiogel krem intensywnie nawilżający. Skóry twarzy nie myję wodą. Widzę gigantyczną poprawę - krostki z policzków i nosa zniknęły w ogóle, na brodzie zostały 3-4 i się systematycznie zmniejszają, a z czoła zniknęła ponad połowa. Physiogel ma jedną wadę - skóra się po nim błyszczy, ale to kwestia nasmarowania skóry, odczekania kilkanaście minut i przyłożenia bibułki matującej. Może też spróbuj intensywnego nawilżania?
      • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 22:47
        U mnie też intensywne nawilżanie się sprawdza (i tłuściochy, i olejki niektóre), ale jako poprawianie zaleczonej już cery. Na prawdziwy, ropny trądzik (też głównie broda i żuchwa) pomógł mi tylko Triacneal (plus kiedyś doustne antybiotyki, no ale nie tędy droga, a wszystko wróciło zaraz po odstawieniu). Przed Triacnealem próbowałam kremu z kwasem migdałowym, i różnica była niewielka.
    • tfu.tfu Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 20:07
      krosty na linii żuchwy, plecach i ramionach dermatolog mi zdiadnozował jako nietypowe AZS ;-) (ja mam jeszcze w zgięciach łokci oraz kark i skronie :-) swędzi jak jasna cholera :-))
      o ile paszczę mam prawie ładną (nawilżam, smaruję itd. itp), to ramiona i plecy mam zaatakowane znowu z przesuszenia (brak mazidła, które nie uczula :-/).
      treściwy krem do twarzy, treściwy balsam (ale w moim wypadku nie sprawdzają się tłuściochy, a raczej nawilżacze), popróbuj.
      a rada alergika: 1 kosmetyk na raz ;-P nigdy nie stosuj więcej. jeśli balsam, to przez co najmniej tydzień regularnie po każdym wyjściu z wody ten sam i tylko jeden. nie podrażniać, nawilżać :-)
    • black_halo Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 18.12.12, 22:20
      U mojej przyjaciolki podobny problem zostal zdiagnozowany po latach jako helicobacter pyroli czyli bakteria od wrzodow. Po kuracji antybiotykowej niespodzianek na twarzy juz nie ma, jednak chodzi na mikrodermabrazje zeby pousuwac blizny.
    • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 20.12.12, 12:09
      Robiłaś z tych ropnych wykwitów kiedyś wymaz? Słyszałam, że czasami powodem jest np. gronkowiec.
      • beniutka_bo Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 20.12.12, 14:50
        Jak już udało mi się wyhodować brzydala, żeby go wymazać, to lekarka twierdziła, że nie ma co, i pisała Tetralysal. Żałuję,ze się nie pokłóciłam bardziej- inna sprawa, że więcej nie brałam antybiotyku w tabletkach- zmieniłam dermatologa, bo koniec końców tamta się nadawała tylko do zamrażania azotem zmian na skórze (też to przerobiłam- brodawczak na stopie), bo za grosz ludzi nie słuchała i na przeraźliwe przesuszoną skórę dawała tonik na spirytusie z dytromycyną i davercin żel na poprawkę, na prośbę o polecenie czegoś na osłonę skóry kazała myć physiogelem.
        Kolejna na pierwszej wizycie wyspowiadała czego używałam (łącznie z zamiennikami)nawet dawało radę z tamtą kuracją (istna rotacja, z 5 różnych smarowideł w 5 różnych kombinacjach co tydzień),ale nie dogadywałam się z nią, bo raczej z fanatyczek- mydło babino jest dobre nawet do mycia włosów itp. i niemal zabraniała używać wszelkich kosmetyków "kolorowych", co dla pryszczatej 18latki z kompleksami na tym punkcie było nie do pomyślenia, więc i tak używałam tych "lepsiejszych" w ogólnym mniemaniu.

        A tym wymazem może i niezły pomysł, bo jak brałam sumamed przez ok. 5tygodni, to była znaczna poprawa.
        Inna sprawa, że te bąble, to jakby zaskórniki ze stanem zapalnym- wchłonie się, ale skóra i tak złazi (razem z głównym winowajcą),jakby blizna była,a potem znika.
        • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 20.12.12, 18:10
          Wymaz z antybiogramem to naprawdę świetna sprawa - żadna radość smarować twarz czymś, co na Twoją bakterię nie działa. Tego typu leki wysuszają i jak już dręczyć skórę, to chociaż z pewnością, że dana substancja poskutkuje.

          Dodatkowo przeanalizuj bardzo uważnie wszystkie składy kosmetyków, których używasz. Wiele dziewczyn tutaj się bardzo dobrze zna na składach. Może okaże się, że coś Cię zapycha? Mnie np. kosmetyki Oriflame kojarzą się strasznie uczulająco i podrażniająco. I jakie ph ma to mydło z glinką? Obstawiam, że zasadowe, a to przy trądziku nie jest korzystne.
        • pierwszalitera Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 20.12.12, 23:29
          Ty weź wywal wszystkie peelingi enzymatyczne, glinki (rhassoul chłonie tłuszcz jak bibuła) i przejściowo także kwasy. Moim zdaniem masz bowiem te stany zapalne na własne życzenie. Jak bowiem tak niemiłosiernie złuszczana i wysuszona skóra, ze zniszczonym płaszczem lipidowym ma się chronić przed bakteriami? Tymi żelami hialuronowymi też dodatkowo wysuszasz skórę, bo woda z głębszych warstw może spokojenie sobie wyparować zostawiając wysuszony naskórek.
          Ja na twoim miejscu kupiłabym bardzo delikatny środek do mycia, taki dla cery bardzo wrażliwej, najlepiej mocno przetłuszczony i używać tylko rano i wieczorem, nie częściej. Ale nie mydło, mydło jest zasadowe, to sprzyja bakteriom. Więc ph lekko kwaśne, albo neutralne. Jeżeli skóra po myciu się ściąga, to smarować. Nie za lekkim kremem, albo tym olejkiem, który dobrze ci robi. W żadnym wypadku jakieś toniki i żele. I przez jakiś tydzień albo lepiej nawet dłużej nie robić niczego innego. Pozwolić odnowić się naturalnej barierze lipidowej. Skóra może przez tem czas wyglądać nieciekawie, możesz maskować podkładem dla cery problematycznej. Polecam Anti-Blemish Solutions Liquid Makeup Clinique. Z preparatów dermatologicznych mogłaby przy dużych stanach zapalnych pomóc w tym czasie kremowa emulsja z erytromycyną, taka wymieszana w aptece. Też antybiotyk, ale miejscowy. Sumamed to pochodna erytromycyny. Tylko musiałbyś mieć na to receptę od dermatologa. I dopiero potem zacząć stosować długoterminowo na noc jeden specyfik przeciwtrądzikowy. Wypróbuj Triacneal, wielu osobom dobrze robi. Ale broń Boże nie stosować dodatkowo żadnych peelingów i wysuszaczy.
          • beniutka_bo Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 09:48
            Peeling enzymatyczny stosuję tylko w szczytowej desperacji- jak obłażę ze skóry tak,że nie mogę nawet tego byle jak zapudrować. Glinkę mieszam z olejkiem arganowym, więc aż tak nie suszy. Żel mieszam z olejkiem i dopiero na skórę- i o dziwo po paru takich seriach skóra ma się lepiej- ładniej wygląda,szybciej się goi.
            Za ten opis mydła dzięki wielkie, nie pomyślałam o tym nawet. Czyli po raz kolejny czeka mnie szukanie świętego graala w postaci myjadła. które będzie mi pasowało.
            Erytromycynę znam,ale z Zinerytu- nie zostałam jej fanką. Za to baneocin (z metronidazolem) był od niej dużo lepszy w moim przypadku.
            • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 11:27
              Ale peeling nie rozwiązuje problemu - on tylko usuwa skutki dramatycznego wręcz przesuszenia. Gdybyś nie dopuszczała do przesuszenia, to nie musiałabyś go stosować, żeby nie obłazić ze skóry :)

              Wiem, że trudno jest przestawić myślenie - ja np. BARDZO długo zwlekałam z rezygnacją z mycia twarzy wodą. Bo jak to tak? Tłusta skóra? Toż to niedomyte będzie. I dzielnie znosiłam szczypanie w wyniku podrażnienia, czerwone plamy, łuszczenie się skóry. Niby kupowałam już po jakimś czasie kremy nawilżające, łagodzące, na bazie olejów, masła shea itp., ale woda wszystko zaprzepaściła i krem niewiele dawał. Nie ma nic gorszego niż wypryski+łuszcząca się skóra. Toteż naprawdę spróbuj płynu micelarnego, zamiast szukać kolejnego żelu do mycia twarzy.
              • pierwszalitera Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 11:43
                plecha1 napisała:

                Toteż napraw
                > dę spróbuj płynu micelarnego, zamiast szukać kolejnego żelu do mycia twarzy.

                Ja osobiście bez wody czuję się niedomyta, a płyny micelarne nie wchodzą w grę, bo skórę podrażaniają mi... waciki. Więc wolę mocno przetłuszczone mleczko do mycia, takie z małym dodatkiem detergentu. Nakładam tylko dłonią i zmywam czystą wodą. Ale bardzo uważam, by woda nie była zbyt gorąca. No i ja mam w kranie wodę wysokiej jakości, miękką, przy mocno chlorowanej, twardej, zanieczyszczonej pewnie bym się zastanowiła. Ale chłodna woda na twarz to dla mnie przyjemność i wolałabym nie rezygnować. Miałam kiedyś jednak wątpliwą przyjemność myć się preparatem dla cery tłustej/ trądzikowej. I chodziło o taki dla cery wrażliwej, marki La Roche Posay. Zgroza. Ściągnęło mi twarz na wiór.
                • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 13:03
                  > Ja osobiście bez wody czuję się niedomyta, a płyny micelarne nie wchodzą w grę,
                  > bo skórę podrażaniają mi... waciki.

                  U mnie tak samo. Micelem mogę zmywać mocniejszy makijaż oka, ale nie znalazłam jeszcze wacików, które by mi nie podrażniały twarzy. Raz na jakiś czas mogę się czymś przetrzeć, ale codziennie? W życiu. Nawet hydrolat jako tonik przelewam do małej butelki ze spryskiwaczem (co zresztą też mocno zwiększa wydajność).
                • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 20:20
                  Zazdroszczę wody. W Krakowie i we Wrocławiu woda jest naprawdę parszywa i umycie nią kończy się dla mnie czerwonymi plackami :/
                  • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 20:35
                    A ja tęsknię za wrocławską wodą. W obecnym mieszkaniu co 7-10 dni muszę odkamieniać czajnik. I jak tylko przyjeżdżam do rodziców pod Kąty Wrocławskie, mam w dwa dni +100 punktów do cery.
                    Tak tylko piszę, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama ;)
                    • plecha1 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 22.12.12, 12:55
                      Ja właśnie po tych niespełna dwóch tygodniach mam +300 do cery :D Jest już niemal zupełnie gładka i już się tak nie świecę po Physiogelu, czyli pewnie i produkcję sebum mam w dużej mierze unormowaną :D Cieszę się jak obłąkana i mam przypływ narcyzmu, bo co kilka godzin gapię się w lustro :P

                      Pod Kątami Wrocławskimi to pewnie woda zupełnie inna niż w samym Wrocławiu - tutaj też co chwilę gotuję ocet, bo nie przepadam za herbatą z piaskiem. Ja nie ptak, że piasek mi potrzebny :D
            • pierwszalitera Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 11:32
              beniutka_bo napisała:

              > Za ten opis mydła dzięki wielkie, nie pomyślałam o tym nawet. Czyli po raz kole
              > jny czeka mnie szukanie świętego graala w postaci myjadła. które będzie mi paso
              > wało.

              To nie jest takie trudne. Kup coś dla mycia dzieci. Podobno świetnie się sprawdzają też płyny do higieny intymnej. Są bowiem lekko kwaśne. Ja bym jednak glinek i kwasów przez pewien czas nie stosowała. Nawet jak mieszasz to olejkiem. To podrażania twarz. Rhassoul używa się w krajach Afryki Północnej, w gorącym klimacie, gdzie ludzie bardzo dużo się pocą i chronią do tego skórę przed słońcem mocno ją natłuszczając masłem shea albo olejem arganowym oraz co tu ukrywać, rzadko się myją. Wtedy rhassoul świetnie się sprawdza do zmycia tej skorupy. Ale w przypadku podrażnionej skóry zrezygowałabym z tego. Używałam kiedyś pasty rhassoul do mycia włosów. Wiem jak to działa.



              > Erytromycynę znam,ale z Zinerytu- nie zostałam jej fanką. Za to baneocin (z met
              > ronidazolem) był od niej dużo lepszy w moim przypadku.

              Może być, że masz jakąś kombinację trądzikową. Metronidazol to lek pierwszego wyboru przy trądziku różowatym. Erytromecynę poleciłam ci jednak w emulsji. Mnie kiedyś lekarka coś takiego dała. To było jak krem. W Zinerycie jest etanol, nic dziwnego, że ci nie służyło. Baneocin to chyba tłusta maść (z parafiną!), więc możliwe, że to właśnie o to chodzi. Żel z olejkiem to właśnie taki podstawowy krem i skoro skóra wygląda wtedy lepiej, to jest to znak, że ona chce ochrony i tłuszczu. W każdym razie skóra jest w złym stanie i musisz dać jej oddetchnąć. Naprawdę powinnaś przestać ją złuszczać i odtłuszczać przez jakiś czas. Trochę znam ten problem, może nie tak dramatycznie, ale wiele lat oczyszczałam i stosowałam za lekką pielęgnację w obawie przed wypryskami. Paradoksalnie stan skóry zaczął się poprawiać, gdy zaczęłam ją trakować jako skórę suchą. Nie mówię, że u ciebie na pewno tak jest, ale wiem z doświadczenia, że standardowe środki przeciwtrądzikowe makabrycznie wysuszają skórę, bo one koncentrują się na hamowaniu łojotoku i złuszczaniu, a to wytrzymuje tylko bardzo młoda, gruba i naprawdę tłusta skóra nastolatków. Twoja skóra może nawet sama dać sobie radę z tymi najgorszymi stanami zapalnymi, tylko daj jej trochę szansę i nie podrażniaj ciągle czymś innym.
            • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 12:31
              Czyli po raz kole
              > jny czeka mnie szukanie świętego graala w postaci myjadła. które będzie mi paso
              > wało.

              Wiem dobrze, co to za ból, ale naprawdę warto. Sama przez ostatnie 4 lata trafiłam na jeden produkt typowo myjący, który mi służy - pech chciał, że jest dostępny tylko w Holandii i Belgii... Spróbuj może płynu do kąpieli Babydream dla mam - tani, jak nie podejdzie, to można zużyć jako szampon, żel pod prysznic. Ma fajną, kremową konsystencję i jest delikatny. Sama będę robić do niego podejście, jak zaczną mi się kończyć zapasy tego, czego używam teraz.

              Może da się też dolać trochę olejku do żelu to twarzy, który ciągle nie byłby wystarczająco nawilżający? Wiem, że są osoby, które robią tak z żelami pod prysznic.

              Body Shop w serii z witaminą E ma krem do mycia twarzy; widziałam w niektórych sklepach u mnie mini wersje, więc można spróbować. Może olejek z BU?

              I faktycznie nawilżaj, nawilżaj. Na noc nawet czymś cięższym. U mnie świetnie sprawdza się krem do dzieci z cynkiem, cynk ładnie uspokaja wypryski, a taki bardziej pastowaty, gęstszy krem daje trochę ochrony skórze.
            • juannita Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 22.12.12, 19:30
              Co do mycia - jezeli nie mozesz znalezc odpowiedniego mydla, a chcesz pozostac przy myciu woda, mozesz sprobowac mycia twarzy platkami owsianymi. To metoda z dawnych czasow, kiedy na tradzic byl glownie spirytus salicylowy - moja sp babcia lekarz dermatolog mi ten patent kiedys sprzedala i ja jako nastolatka i mloda kobieta z powodzeniem stosowalam przez wiele lat.
              Trzeba tylko miec platki owsiane (drobno ziarniste, zeby nie wyszedl peeling), wsypac na spodek i zalac przegotowana mocno ciepla ale nie za goraca woda, chwile poczekac i delikatnie umyc skore twarzy.
    • botenloginjestwolny Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 18:22
      Jeżeli trądzik ma podłoże hormonalne, to nawet przy dobrej pielęgnacji skóra nie będzie idealna. Do smarowania mogę polecić Locacid - na receptę.
      • pierwszalitera Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 18:33
        botenloginjestwolny napisał(a):

        > Jeżeli trądzik ma podłoże hormonalne, to nawet przy dobrej pielęgnacji skóra ni
        > e będzie idealna. Do smarowania mogę polecić Locacid - na receptę.

        Ale tu nikt cudów w postaci idealnej cery nie oczekuje. Ważne jest by zakończyć to błędne koło wysuszania/złuszczania i stanów zapalnych. Dopiero wtedy można zobaczyć, jakie podłoże ma ten trądzik, i czy nie mamy przypadkowo z reakcją obronną maltretowanej od lat skóry. Locacid to dosyć mocne retinoidy.
        • beniutka_bo Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 27.12.12, 08:47
          Świąteczna krzątanina z wirusem gratis, bez makijażu,za to z olejkiem agranowym na paszczy. mycie... ziajowym płynem do higieny intymnej (te w białych butlach 500ml).
          Jest dużo lepiej :D
      • mszn Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 21.12.12, 19:12
        Idealna nie, ale lepsza - może, nawet dużo lepsza. Poza tym jakoś czas do rozwiązania problemów hormonalnych trzeba przeżyć. A czasem hormony są, jakie są, nic się z nimi nie da zrobić, i możemy tylko próbować pomagać skórze na różne sposoby.

        Zresztą, kto ma idealną skórę?
    • kasiadj07 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 28.12.12, 02:02
      Zgodzę się z opinią Pierwszejlitery, pogarszasz stan na własne życzenie. Też tak kiedyś robiłam niestety. Skuteczną metodą pozbycia się problemu (nie całkiem, bo nigdy nie będę miała alabastrowej cery, ale jest stanowczo lepiej) okazały się dla mnie - mycie olejkiem z BU oraz smarowanie twarzy kremem ZiajaMed Fizjoderm krem na dzień / na noc. Już tu chyba kiedyś polecałam. Dla mnie to było objawienie. Moja tłusta a za razem totalnie przesuszona skóra się uspokoiła i o dziwo, po takiej dawce natłuszczania z zewnątrz ilość wytwarzanego sebum znacznie się zmniejszyła. Znikły ropne krostki i łuszczące się całymi miesiącami płatki z policzków i nosa. Olejek się zmywa wodą, a skóra po myciu nie jest ściągnięta. Krem ma postać lekkiego żelu, pozostawia cieniutką tłustą warstwę, ale skóra się nie lepi i nie świeci. Naprawdę polecam, krem jest do skóry alergicznej, atopowej, odwodnionej. I co ważne, oba kosmetyki są tanie:)
      • kis-moho Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 01.01.13, 14:46
        smarowanie twarzy kremem ZiajaMed Fizjo
        > derm krem na dzień / na noc. Już tu chyba kiedyś polecałam. Dla mnie to było ob
        > jawienie.

        Ja też jestem wielką fanką tej serii. Testowałam jeszcze dwa - LanoKrem (tylko uwaga przy alergiach, z lanoliną) i krem redukujący podrażnienia na dzień. Najbardziej lubię Fizjoderm, bo mam bardzo suchą skórę, ale te dwa pozostałe też są fajne, a nieco lżejsze, gdyby dla kogoś fizjoderm był za ciężki.
      • anne_stesia Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 22:33
        Dopiszę się z szybkim pytaniem - odstawiłam hormony i wrócił mój trądzik. Aktualnie nie używam ani retinoidów, ani hormonów, więc skóra żyje własnym życiem. Było kiepsko aż nagle przyszły zamówione olejki z BU, których już dawno nie kupowałam i zaczęłam używać teraz tego z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego. Zbiegło się to w czasie z jako-taką poprawą stanu skóry. Czy to olejek z drzewka tak ładnie zadziałał czy nie miał raczej szans i to tak samo z siebie?
        • izas55 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 22:49
          Miał szansę. Jest mocno bakteriobójczy/bakteriostatyczny i grzybobójczy. Być może były też i inne przyczyny.
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9055360
          jac.oxfordjournals.org/content/43/3/427.full
          • anne_stesia Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 22:54
            O. To niezłe. A da się taki olejek kupić w stanie nieco bardziej skoncentrowanym, żeby używać punktowo na jakieś zajadlejsze zmiany? W BU nic takiego nie ma niestety.
            W ogóle to kupiłam dodatkowo jeszcze puder bambudowo-owsiano-jedwabny i oprócz tego, że nie umiem go używać tak, żeby nie obsypać nim otoczenia to jest całkiem spoko :) Jakiś krem następnym razem zamowię i coś z kwasami może.
            • izas55 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 23:04
              Tak, serię widziałam u nas w Body Shopie

              I zatrzęsienie na iHerb www.iherb.com/Tea-Tree-Oil
            • izas55 Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 23:49
              I jeszcze tu
              edumed.com.pl/Apteka-internetowa-k93/Domowa-apteczka-k141/Czysty-olejek-z-drzewa-herbacianego-Tea-Tree-Oil-10-ml-p7781.html
              www.sanbios.pl/?34,olejek-z-drzewa-herbacianego
              www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olejek-z-Drzewa-Herbacianego-NATURALNY/198
              pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=21352
              www.e-naturalne.pl/pl/p/Olejek-z-drzewa-herbacianego%2C-naturalny/235
              • anne_stesia Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 03.01.13, 16:59
                Przeogromne dziękuję za linki! :) Skorzystam z któregoś na pewno, bo nawet zapach tego olejku mi się podoba :)
    • justynaasz Re: Trądzik młodzieńczy (chyba jeszcze) 02.01.13, 22:16
      na trądzik młodzieńczy rewelacyjny i skuteczny jest krem aloesowo-propolisowy. leczy zarówno trądzik młodzieńczy jak i różowaty. polecam

Pełna wersja