Włosy na basenie

28.12.12, 21:29
Zawsze po wizycie na basenie mam wysuszone i okropnie poplątane włosy. Nigdy się tym nie przejmowałam, bo przy dobrych wiatrach docierałam na basen 2-3 razy na rok. Teraz chciałabym zacząć bardziej regularnie, 1-2 razy w tygodniu. Można coś zrobić z włosami, żeby nie wychodzić z wody jak strach na wróble? Myślałam o nałożeniu czegoś wcześniej na włosy, ale to nie jest specjalnie miłe dla innych współpływaczy :o) Jakaś sensowna odżywka na pobasenowy prysznic?
    • pierwszalitera Czepek 28.12.12, 21:55
      Gumowy czepek. Wiem, że wyszedł z mody, wygląda się w nim koszmarnie i w ogóle cool oraz seksi jest pływać z włosami topielicy, ale chlorowana woda to trucizna dla włosów i ja na estetykę w tym momencie gwiżdżę. Jedyną odżywką, która nie rozpuści się w wodzie, to chyba czysty olej, albo jakieś masło shea czy kokosowe, ale wtedy wchodzi się z masłem na łepetynie do wody i to też głupio.

      Czepki są zresztą całkiem w porzo. Bywają na przykład takie:
      https://de1.vmstatic.com/aquaspeed-shark-kinder-bademuetze-hai-badekappe-modell-a-shark-weiss-31-g0012cgo7l.jpg https://www.larana-schwimmen.de/product_images/y/581/91830-17_arena_badekappe_poolish_hw11__75063_thumb.jpghttps://shop.triathlon.de/out/pictures/1/91925_63.jpg

      Albo całkiem klasyczne: https://de1.vmstatic.com/arena-kinder-badekappe-classic-silicone-weiss-farbe-weiss-store-mytoys-de-g00172z7fa.jpg
      • kis-moho Re: Czepek 28.12.12, 21:59
        Czepek nawet dostałam pod choinkę :o) Z czepkami nie mam wielkiego doświadczenia - to jest tak, że wyjdę z prawie suchą głową? Bo myślałam, że tu raczej chodzi o ochronę basenu przed pływającym włosiem, a nie mojej własnej głowy. Jeżeli czepek za dużo wody nie przepuści, to mam problem z głowy!
        • pierwszalitera Re: Czepek 28.12.12, 22:17
          kis-moho napisała:

          Z czepkami nie mam wielkiego doświadczeni
          > a - to jest tak, że wyjdę z prawie suchą głową?

          To zależy. Jeżeli masz taki sportowy z prawdziwego zdarzenia i nie za duży, znaczy musi naprawdę ciasno siedzieć, to włosy powinny zostać suche. Ja pływałam kiedyś tylko w czepku (dawno nie byłam na basenie) i wilgotne miałam tylko włosy przy skroniach i troszkę przy karku. Cała reszta pozostawała sucha. Jedyna wada, przez czoło miałam przez pewien czas gumowy odcisk. ;-) Włosy myłam po powrocie do domu, mycie na basenie i suszenie pod basenową suszarką było mi zbyt upierdliwe. Wtedy miałam jeszcze naprawdę długie. Jeżeli jednak chcesz myć je na basenie, to pod czepek możesz nałożyć jakąkolwiek odżywkę i tak nie widać, a ochroni włosy gdyby miały jednak trochę chlorowanej wody wsiąknąć. Oczywiście polecę ci coś od Alverde. ;-) Masło do włosów do stosowania na suche włosy przed myciem: Repair Haarbutter Avocado Sheabutter . To jak bogata maska, w użyciu bardzo kremowa.
          https://img.dooyoo.de/DE_DE/orig/2/4/9/6/7/2496773.jpg
          • kis-moho Re: Czepek 28.12.12, 23:07
            Ha, no widzisz, to w takim razie może wcale nie mam problemu. Czepek wygląda na taki z prawdziwego zdarzenia, ale na razie jeszcze mieszka w swoim opakowaniu, może go wypróbuję pod prysznicem ;o)
            To masło od Alverde od dawna mam na oku, ale do Austrii wszystko chyba dociera ze sporym opóźnieniem, na razie go jeszcze nie widziałam. Na razie udało mi się upolować ich olejek - do suchych/wilgotnych po myciu włosów się co prawda niespecjalnie nadaje (według opisu ma pomagać w układaniu włosów, u mnie w minimalnych nawet ilościach daje tłuste strąki), ale ślicznie pachnie i bardzo dobrze mi rozcieńcza olej rycynowy. Fajny jest też jako dodatek do kąpieli, plus ma niezłą buteleczkę z dozownikiem. Ogólnie polecam.
            • izas55 Re: Czepek 28.12.12, 23:56
              Czepek generalnie pomaga, jeżeli jest dobrze dobrany to część włosów mam pod nim suchą. Dla mnie jednak koszmarem jest zakładanie i zdejmowanie czepka, bo jak jest ciasny to potwornie ciągną mnie pod nim włosy. Jak zdejmuję to odczuwam to niemalże jak skalpowanie. W luźnych czepkach mam mokre włosy.
              • smallfemme Re: Czepek 29.12.12, 00:23
                Mi w takich przypadkach przydawał się ktoś do pomocy, nakładał mi czepek szybciej niż ja sama, mocniej naciągał i widział czy dobrze obejmuje włosy. (Ale ja dodatkowo jestem ślepawa ;) )
        • pinupgirl_dg Re: Czepek 02.01.13, 22:25

          > Czepek nawet dostałam pod choinkę :o) Z czepkami nie mam wielkiego doświadczeni
          > a - to jest tak, że wyjdę z prawie suchą głową? Bo myślałam, że tu raczej chodz
          > i o ochronę basenu przed pływającym włosiem, a nie mojej własnej głowy. Jeżeli
          > czepek za dużo wody nie przepuści, to mam problem z głowy!

          Niestety, mam podobne doświadczenia, jak Iza, a nawet gorsze, bo włosy mam pod czepkiem całkiem mokre, a samo zakładanie i zdejmowanie robi chyba więcej szkody, niż chlorowana woda. Podobno trochę łatwiej jest założyć pod spód czepek z dzianiny, a na to gumowy, mniej włosów się wtedy wyrywa. Nie próbowałam, ale jako, że mam włosy i tak mokre, noszę tylko czepek z materiału. Może też zależy, jak się pływa, czy się nurkuje itd. Spróbuję jeszcze może z innymi czepkami.
      • yaal Re: Czepek 29.12.12, 03:02
        Nie gumowy (lateksowy), tylko silikonowy. Wyglądają bardzo podobnie, ale różnica w komforcie spora.
        • izas55 Re: Czepek 29.12.12, 10:31
          Może spróbuję znaleźć taki silikonowy. W ubiegłym roku z powodu mokrej głowy zrezygnowałam z chodzenia na basen zimą.
        • pierwszalitera Re: Czepek 29.12.12, 12:05
          yaal napisał:

          > Nie gumowy (lateksowy), tylko silikonowy. Wyglądają bardzo podobnie, ale różnic
          > a w komforcie spora.

          Ale te sportowe teraz wszystkie są chyba z silikonu i ja też o takim myślałam.
          • yaal Re: Czepek 31.12.12, 03:36
            Nie są, sporo (o ile nie większość) to lateks, trzeba sprawdzać.
            • kis-moho Re: Czepek 31.12.12, 07:54
              Mój jest silikonowy. Będę w takim razie testować, może problem się sam rozwiąże. Włosy mam dość krótkie, do połowy szyi, więc może nie będzie większego problemu.
              • yaal Re: Czepek 02.01.13, 21:50
                Złap je ile się dadzą gumką na czubku głowy, wtedy łatwiej założyć czepek.
                • turzyca Re: Czepek 03.02.13, 22:55
                  yaal napisał:

                  > Złap je ile się dadzą gumką na czubku głowy, wtedy łatwiej założyć czepek.

                  A to trzeba sobie potestowac, bo u mnie taka fryzura powoduje, ze pod czepkiem tworzy sie pusta przestrzen, w ktora w trakcie plywania wlewa sie woda i na koniec wlosy mam zupelnie przesiakniete. Zdecydowanie lepiej sprawdza sie warkocz dobierany, z koncowka ulozona z powrotem pod gorke.
    • boziaj Re: Włosy na basenie 29.12.12, 11:59
      ja akurat z tych regularnie pływajacych i czepków przetestowałam sporo
      po pierwsze coś za coś, albo dobrze chroni włosy i jest niewygodny w zakładaniu i zostawia ślady na skórze, albo nie i nie ;)
      lateksowe są najgorsze w użytkowaniu, zdecydowanie lepsze są silikonowe, najbardziej komfortowe moim zdaniem są dzianinowe powklekane z zewnątrz czymś wodoodpornym - ale przy nich trzeba uważniej dobrać rozmiar, bo są mniej elastyczne, a za duży nie spełni swojej funkcji, za małego nie dobrze nie nałożysz
    • mszn Re: Włosy na basenie 29.12.12, 22:00
      Też zreszygnowałam z olejowania przed wejściem do wody, i z brokatowych lakierów, bo znikają w tajemniczych okolicznościach ;)

      Jesienią też zaczęłam pływać (chociaż w sumie to już mi się znudziło ;)) i na początku moja wewnętrzna włosomaniaczka była przerażona. Ale nic złego się nie działo, opracowałam sobie szaloną metodę; tyle, że moje włosy w ogóle nie są suche, całe życie walczę ze smutnym przyklapem, a nie suchością. Bardziej niż moczeniem w wodzie martwiłam się używaniem badziewnej basenowej suszarki.

      No ale robię tak. Nie chce mi się moczyć włosów przed pływaniem - ale to ponoć jest dobre, bo nie nasiąkają od razu tą chlorowaną wodą. Nie wiem. Po pływaniu porządnie płuczę, myję odżywką (trochę byle jak) - akurat miałam przywiezione trochę przypadkiem Joanny bez spłukiwania - potem kładę na czas mycia reszty silikonową odżywkę. Spłukuję, wycieram ręcznikiem, dokładam tej odzywki, którą myłam. Potem suszę i od razu po wysuszeniu wcieram jedną pompkę olejku, którego używam do ciała po pływaniu (akurat mam porzeczkowy Alverde). Jadę do domu i na noc dokładam oleju już porządnie, a rano myję włosy normalnie.
      • kis-moho Re: Włosy na basenie 29.12.12, 22:18
        > No ale robię tak. Nie chce mi się moczyć włosów przed pływaniem - ale to ponoć
        > jest dobre, bo nie nasiąkają od razu tą chlorowaną wodą. Nie wiem. Po pływaniu
        > porządnie płuczę, myję odżywką (trochę byle jak) - akurat miałam przywiezione t
        > rochę przypadkiem Joanny bez spłukiwania - potem kładę na czas mycia reszty sil
        > ikonową odżywkę. Spłukuję, wycieram ręcznikiem, dokładam tej odzywki, którą mył
        > am. Potem suszę i od razu po wysuszeniu wcieram jedną pompkę olejku, którego uż
        > ywam do ciała po pływaniu (akurat mam porzeczkowy Alverde). Jadę do domu i na n
        > oc dokładam oleju już porządnie, a rano myję włosy normalnie.

        Uhm. To brzmi całkiem pracochłonnie... Ale może zmoczenie przed (brzmi sensownie) + czepek + jakaś odżywka z olejem uspokoją moją wewnętrzną włosomaniaczkę (też taką mam na stanie).
        • zawrotglowy Re: Włosy na basenie 03.02.13, 20:21
          Wymyśliłam ostatnio, że najlepszym z możliwych środków ochronnych będą silikony - przecież niektóre z nich są nierozpuszczalne w wodzie. Używam serum/jedwabiu, ale robię to dopiero od niedawna, więc nie wiem, jak się sprawdzi na dłuższą metę.
          Czepek niestety nie chroni moich włosów. To znaczy chroni, ale te na czubku, przy samej skórze. A one są całkiem zdrowe i nic im nie szkodzi, bardziej zależy mi na tych, które są już trochę sterane życiem.
    • black_halo Re: Włosy na basenie 30.12.12, 14:12
      To jest wlasnie powod dla ktorego chodze na basen nie czesciej niz 2 razy w miesiacu i bardziej ze wzgledu na dostepna saune i laznie parowa i full wypas zjezdzalnie ;D

      Zazwyczaj mam wlosy conajmniej do pasa i upchniecie ich pod czepkiem to byla trudna akrobacja a bez czepka po wyjsciu z basenu wygladalam jak Monica w jednym z odcinkow Przyjaciol ;D

      Jakas opcja to dobra maska natluszczajaca czy nawilzajaca.
    • darchangel Re: Włosy na basenie 30.12.12, 21:53
      Powiem tak: chodzę na basen raz w tygodniu, czepek mam silikonowy, nie za duży, nie za ciasny i zawsze mam po pływaniu mokre włosy. Może nie wszystkie, ale te "zewnętrzne" tak, bo pod spodem to różnie bywa.
      Nie wcieram we włosy przed pływaniem nic specjalnego. Po pływaniu, jeśli mi się nie spieszy, myję włosy szamponem, jeśli się spieszę - suszę bez mycia (chlorem ode mnie czuć niezależnie od tego, czy umyję, czy nie, dopiero wieczorem w domu po kąpieli przestaje ;)). Na mokro włosy zawsze mi się plączą, podczas suszenia się rozplątują. Suszarkę noszę swoją, basenową suszyłam raz i wyszłam z wilgotnymi, bo straciłam cierpliwość, na szczęście było jeszcze ciepło.
      O włosy dbam na co dzień: odżywka do suchych i zniszczonych, olej kokosowy. Jak czasem zaczynają mi się mocno plątać, to laminuję i na tydzień mam spokój ;) I żywię nadzieję, że dzięki temu po basenie nie wyglądam tragicznie (poza grzywką, która bez modelowania jakaś taka nijaka jest, ale już prostownicy ze sobą ciągać nie będę). W sumie można by próbować laminować w dzień przed basenem czy coś. Ja tego nie praktykuję, bo dzień przed wracam do domu późno, a tego samego dnia rano nie mam siły wstać aż tak wcześnie, żeby wykonać zabieg kosmetyczny, ogarnąć się i wyjść na czas ;)
    • maggianna Re: Włosy na basenie 01.01.13, 15:49
      Chodzę na basen regularnie, co najmniej raz w tygodniu ale zdarza sie i 4 razy w tygodniu. Kilkanaście lat temu pływalam nawet wyczynowo.

      Nosze czepek silikonowy, na to okularki, ktore dodatkowo dociskaja, włosy na czubku głowy są suche ale reszta jest mokra. Poza czepkiem najważniejsze jest znaleźć porządny basenu ozonowana woda, wtedy ilośc chloru jest minimalna i woda nie szkodzi tak na włosy i skórę, w Warszawie w tej chwili większość dobrych basenów ma tylko ozonowana wodę.
      Pamietam jak po raz pierwszy skorzystalam z takiego basenu - dla mojej skory różnica była ogromna, nie ma zapachu, po godzinie pływania nie miałam swedzacej i przesuszonej skory, kostium wytrzymuje 2 lata a nie pól roku.
    • darchangel Re: Włosy na basenie 03.02.13, 00:37
      Tutaj jest odpowiedź, jak chronić włosy, kiedy się chodzi na basen:
      www.anwen.pl/2013/01/wosy-na-basenie.html
      Generalnie bloga polecam, lubię czytać, niektóre rzeczy wypróbowuję :)
Pełna wersja