LWW-dlaczego bloker przestał działać?

02.01.13, 12:46
Problem z gatunku naprawdę strasznych:)

Zawsze miałam problem z nadmiernym poceniem, nie tylko w ciepłe dni. Podczas siarczystych mrozów też potrafię mieć plamy na bluzkach. Mam problemy z tarczycą, prawdopodobnie to jest powód.
Używałam jakiś czas temu Etiaxilu, działał naprawdę dobrze, ale świąd i podrażnienie były nie do zniesienia (używałam wersji do skóry wrażliwej). Z żalem zrezygnowałam, bo żyć się nie dało.
Jakiś czas temu odkryłam bloker Ziai i to było objawienie. Żadnego pieczenia, swędzenia, a pachy suchutkie. Miałam nadzieję, że problem rozwiązał się raz na zawsze, ale niestety.
Używam blokera cały czas tak samo, ostatnio nawet zwiększyłam częstotliwość, ale efekt znikł:(
Znowu mam plamy na bluzkach, chodzę w ciemnych ubraniach i luźnych swetrach, żeby nie było nic widać. A było już tak pięknie...

Droga redakcjo, ratunku!

    • pierwszalitera Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 13:25
      Bo natura zawsze znajdzie sobie drogę? ;-) To co teraz napiszę nie odbieraj zbyt osobiście, bo nie wiem jak mocny jest ten twój problem, ale mnie wydaje się, że niektórzy mają w tej kwestii nieco nierealistyczne wymagania. Pocenie się ma ważną fizjologiczną funkcję i wymaganie, by miało się stale suche pachy, to przesada. Dezodorant ma chronić przed przykrym zapachem, antytranspirant może wstrzymać nieco nadmierne pocenie, ale kiedy jest gorąco, albo intesywnie się ruszamy, to się pocimy i już. Jeżeli ten pot wysycha w chwilach, gdy temperatura ciała się wyreguluje, to moim zdaniem nie ma problemu, całkiem bez plam pod pachami często się nie da. A z moich obserwacji wynika, że to wiele dezodorantów/antytraspirantów zostawia brzydkie plam i krawędzie pod pachą. Zimą człowiek też się poci, głównie dlatego, że na zewnątrz jest zimno, a w pomieszczeniach jest (za) ciepło. Organizm musi ciągle dopasowywać temperaturę i to wcale nie jest łatwe. Ubieraj się na cebulkę, rozbieraj w ciepłym, uprawiaj sport do tego sport, by usprawnić regulację temperatury, a możliwe, że będzie lepiej.
      • ciri1971 Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 15:12
        Litero, problem mój jest duży i prawdziwy:)
        Wiem, że cudów nie ma, pocić się będę. Ale wkurza mnie, kiedy po przyjściu do pracy- a jest to odległość do pokonania w 10 min. spacerkiem- mam plamy od pachy do niemal łokcia. Nie ubieram się za ciepło, bo nie lubię, sport uprawiam:)
        Wiem, że porównywanie się do innych niekoniecznie ma sens, ale jak 42 lata żyję, nie znam nikogo, kto tak by się pocił. Nawet moja 100-kilogramowa babcia jest bardziej sucha:)
    • veev Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 15:14
      Strzelam: nie zmienili przypadkiem czegos w składzie?
    • kis-moho Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 15:33
      Mam problemy z tarczycą,
      > prawdopodobnie to jest powód.

      A tarczycę leczysz i regularnie sprawdzasz poziom hormonów? Bo problemy z poceniem to jeden z objawów źle wyregulowanego poziomu hormonów tarczycy, może Ci się właśnie coś zmieniło?
      • ciri1971 Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 19:54
        Tarczycę leczę, różne fazy już z nią przechodziłam, ale nigdy problem z poceniem nie był nie do opanowania. Badania będę teraz robić za 2 tygodnie, zobaczę, czy coś się zmieniło, bo ostatnio było całkiem dobrze.

        Veev- to jest cały czas to samo opakowanie:)
    • dorotaifilip Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 21:59
      U mnie też tak to działa. Jakieś uodpornienie na substancję zawartą w blokerze?

      Pamiętam szok ,kiedy nie miałam mokro pod pachami przy pierwszym opakowaniu VICHY antyperspirant 48 h - takim z zielona nakrętką. Pozostałe już tak nie działały. Po roku w ogóle nie dział na mnie - pociłam się jak po zwykły dezodorancie w kulce, czyli przebijał zapach mojego potu.
      Z Blokerem Ziaji jest podobnie. Do połowy opakowania jakoś szło. Jakoś, bo miałam często podrażnioną skórę.

      Ja sobie robię odpoczynek od antyperspirantów co jakiś czas. Daję się gruczołom potowym wyszaleć na zwykłych łagodnych dezodorantach. Czasami jak kilka dni nigdzie nie wychodzę, to często się myję pod pachami i nic nie smaruje czy psikam. Nie przywiązuję się do koszulek, Staram się nosić takie kolory, gdzie wilgotność mocno nie kontrastuje i raczej stawiam na bawełnę.
      Rozumiem ból. Ja odziedziczyłam skłonność do pocenia po jednym rodzicu.
      Znam osoby, jak mój mąż, które mogą zapomnieć o dezodorancie.
      Ja pocę się nie tylko obficie ale też ten pot ma dla mnie nieprzyjemny, gryzący zapach. Często zjada mi koszulki na przykład białe robią się po jakimś czasie żółte, albo zapach tak wejdzie w materiał, że nawet bardzo gorące pranie nie jest w stanie go usunąć.
      • ciri1971 Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 03.01.13, 13:09
        O, a już myślałam, że jestem wyjątkowa i tylko ja tak mam:))

        Też pamiętam szok i zachwyt po blokerach. Nie wiem, jak długo działałby Etiaxil, bo nie byłam w stanie go używać, ale z Ziają mniej więcej jak u Ciebie- do połowy opakowania super, potem tylko gorzej.
        Powoli przyzwyczajam się do myśli, żeby bloker odstawić i ewentualnie wrócić do niego za jakiś czas.
      • pinupgirl_dg Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 03.01.13, 15:13
        Mam podobnie. Mam (wciąż jeszcze) niedoczynność tarczycy, więc nie wiem, czy to jej zasługa, chociaż wydaje mi się, że odkąd się leczę, jest lepiej. Wszystko blockery działają na mnie podobnie, czyli raz lepiej, raz gorzej, raz używam bez skutków ubocznych, ale bywa, że nie mogę po nich zasnąć, tak mnie gryzie i piecze.
        Widzę pewne zależności w kwestii diety (unikam bardzo dużych ilości parzonej kawy, rozpuszczalna chyba mniej działa, chyba też jest gorzej jak jem więcej różnych śmieci) i przede wszystkim _stresu_. U mnie to główny winowajca smrodku, bo samo pocenie mi tak nie przeszkadza, jak ten kwaśny zapach. Tak samo zdarza mi się podśmierdywać, jeśli jestem chora. Chociaż czasami trudno wyłapać jakąś sensowną zależność.
        Teraz używam jakiegoś Garniera w sprayu, ma w składzie sole aluminium, ale to chyba nie jest antyperspirant, a już na pewno nie blokier. I jest ok, o dziwo. A za tydzień już może być zupełnie inaczej.
        Jeśli chodzi o pranie, to przepocone bluzki traktuję zwykłym mydłem pod pachami, całkiem nieźle usuwa ten zapach. Do mycia też stosuję mydło, najlepiej sobie radzi z zapaszkami.
        Do ubierania tylko 100% bawełna. Wszelkie sztuczne tkaniny, dodatek elastanu itd bardzo potęgują problem. Nawet sport uprawiam najchętniej w bawełnie, te nowe odprowadzające wilgoć materiały chyba nie do końca sobie u mnie radzą.
    • teresa104 Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 02.01.13, 22:17
      Ja bym zmieniła kosmetyk i odstawiła ten na jakiś czas, jeśli to możliwe. Nie od czapy jest rozważenie wizyty u dermatologa - widziałam raz w jednym programie urodowym panią ostrzykniętą pod pachami toksyną botulinową i była przeszczęśliwa z powodu efektu.

      Na tarczycy się nie znam, skoro Moho mówi, że to może coś zwiastować, to trzeba sprawdzić.
    • ciociazlarada Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 13:33
      Miałam to samo. Objawy doskonale rozpoznaję - im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było...

      Od kilku lat nie używam w ogóle antyperspirantów, natomiast stosuję dobre dezodoranty antybakteryjne - zazwyczaj po prostu kamień ałunowy, taki jak faceci w dawnych czasach do brody:)
      U mnie problem narósł do tego stopnia, że po dojściu do pracy nie dość, że byłam zlana potem spod pachy to jeszcze śmierdziałam strasznie (godzinę-dwie po wzięciu prysznica...), bo antyperspiranty i blokery często nie zawierają żadnych substancji antybakteryjnych.
      Pierwsze dwa-trzy tygodnie było niełatwo, ale poprawa była natychmiastowa, bo pociłam się nadal bardzo mocno, ale przestało śmierdzieć. Obecnie sytuację mam pod kontrolą:), pocę się zupełnie przeciętnie, mogę założyć ten sam ciuch kilka razy pod rząd, jeśli mnie fantazja poniesie. Pierwszalitera ma racje - blokery na dłuższą metę tylko potęgują problem.
      • ciri1971 Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 15:17
        Zaryzykuję, nie mam nic do stracenia. Masz sto procent racji z tym Puchatkiem:)
        Muszę się rozejrzeć za porządnym dezodorantem albo tym ałunem, mam nadzieję, że współpracownicy wytrzymają moje eksperymenty:)
        • pierwszalitera Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 16:34
          ciri1971 napisała:

          > Zaryzykuję, nie mam nic do stracenia. Masz sto procent racji z tym Puchatkiem:)
          > Muszę się rozejrzeć za porządnym dezodorantem albo tym ałunem, mam nadzieję, że
          > współpracownicy wytrzymają moje eksperymenty:)

          Pocenie się, a przykry zapach, to dwie różne sprawy. Można pocić się nawet niewiele i nieładnie pachnieć, więc przyczyny nie zawsze należy szukać w ilości. Za brzydki zapach odpowiedzialne są bakterie i paradoksalnie winne może być zbyt gruntowne szorowanie się. Spróbuj do mycia pach używać płynu do higieny intymnej, kwaśny odczyn pomoże wyrównać się florze bakteryjnej na ciele. Wydaje mi się też, że lepiej zabierać ze sobą wilgotne chusteczki, takie do pielęgnacji niemowląt na przykład, co jakiś czas się odświeżyć i użyć lekkiego w zapachu dezodorantu w sprayu, niż liczyć na to, że zapaćkanie pach raz rano jakimś mega antytranspirantem starczy nam do wieczora.
          • mszn Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 19:03
            Ja sie pocilam niewiele i smierdzialam strasznie, ale zadna higiena mi na to nie pomogla (ani zwykle antyperspiranty, ktore w pewnym momencie odstawilam calkiem, bo i tak nic nie pomagaly) - po prostu w stresowych sytuacjach spolecznych pocilam sie jak przestraszone zwierze; to nie jest kwestia mnozacych sie bakterii, bo zapach byl paskudny od razu, jakies ostrzegane stada czy cos. I niestety dla mojego ciala i psychiki stresowa sytuacja jest np. rozmowa z dwoma osobami na raz. Kurde, mam nadzieje, ze bloker nie przestanie na mnie dzialac w pewnym momencie, bo niesamowicie poprawil mi jakosc zycia.
            • pinupgirl_dg Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 19:14
              > Ja sie pocilam niewiele i smierdzialam strasznie, ale zadna higiena mi na to ni
              > e pomogla (ani zwykle antyperspiranty, ktore w pewnym momencie odstawilam calki
              > em, bo i tak nic nie pomagaly) - po prostu w stresowych sytuacjach spolecznych
              > pocilam sie jak przestraszone zwierze; to nie jest kwestia mnozacych sie bakter
              > ii, bo zapach byl paskudny od razu, jakies ostrzegane stada czy cos. I niestety
              > dla mojego ciala i psychiki stresowa sytuacja jest np. rozmowa z dwoma osobami
              > na raz. Kurde, mam nadzieje, ze bloker nie przestanie na mnie dzialac w pewnym
              > momencie, bo niesamowicie poprawil mi jakosc zycia.

              O to, to, mam podobnie, ale na szczęście nie zawsze (ostatnio całkiem rzadko). Pod pachami pocę się raczej normalnie, na głowie za to bardzo mocno (i na mostku :) ). Do tego ten zapach jest trudny do usunięcia, żadne tam delikatne żele o neutralnym ph, tylko mydło i gąbka. Zapach rozłożonego potu jest inny i pojawia się po dłuższym czasie. Ostatnio jest zdecydowanie lepiej, nie wiem do końca, od czego to zależy.
              • teresa104 Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 20:15
                A skąd pewność, że ten zapach jest tak silny i odczuwalny przez innych? Ktoś to komunikuje?

                Wchodzimy tu w zagadnienie owego własnego smrodu, co to jedni twierdzą, że się go nie czuje, inni zaś go hiperbolizują.

                Kiedyś spytałam konkubenta, który rwał się do przytulania, kiedy właśnie wysiadłam z pociągu po dwóch dobach bez mycia, przebierania i czułam się naprawdę smrodliwie, czym to właściwie naiwaniam. Najpierw twierdził, że niczym, potem dociekliwiej mnie obwąchał i stwierdził, że mam zapach suchego naleśnika. Obiektywnie nie jest to jakaś woń upiorna, dla mnie jednak była nie do przyjęcia. Wiem, powinnam spytać większej liczby ludzi na peronie;)

                Może więc ten zapach nie jest taki, jak myślicie?
                • pinupgirl_dg Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 21:29
                  > Może więc ten zapach nie jest taki, jak myślicie?

                  Tereso, jako uczestnik licznych obozów sportowych jestem raczej odporna na zapach potu :). Nie mam nie wiadomo jakich wymagań, nie mdleje na widok wczorajszych skarpetek czy plamy na bluzce, ale czasami naprawdę coś jest nie tak. Mój facet zapytany potwierdza (no dobra, on jest trochę przewrażliwiony, najchętniej nie wychodziłby z wanny), mój "zdrowy" smrodek to co innego, a co innego ten zapaszek wyczuwalny nawet tuż po umyciu.
                  Podobno taki zapach może świadczyć o różnych choroba, nawet o cukrzycy czy czerniaku (oba u mnie raczej wykluczone, bo regularnie się badam). Niektórzy twierdzą, że to jedzenie dużej ilości mięsa (też odpada). Może faktycznie tarczyca, chociaż nadmierne pocenie kojarzyło mi się raczej z nadczynnością. Problem dotyczy tylko pach, stopy czy inne rejony mam praktycznie bezzapachowe.
        • ciociazlarada Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 17:53
          Mój pierwszy nieantyperspirant to był kulkowy La Roche Posay z białym korkiem. Bardzo mi pomógł unormować pocenie, teraz lecę od ponad roku jednym i tym samym ałunem. Uzywam równiez normalnego, meskiego Axe, tez w wersji zwykłej. Swietnie dziala bakteriostatycznie i nie koliduje z zadnymi perfumami. Wbrew reklamom jest bardzo nieagresywny zapachowo.

          Przyjęłam też realistyczne podejście - nie da się w ogóle nie pocić, Pierwszalitera ma rację. W stresujących sytuacjach wybieram np. koszule w kratkę albo ciemne ubrania. Ale i tak pocę się dużo mniej niż za czasów blokerów.
          • ciri1971 Re: Odstaw antyperspiranty 03.01.13, 20:33
            Ciociu, miód lejesz na mą duszę, bo widzę, że ludzie jakoś sobie z tą nieszczęsną przypadłością radzą. Ja też nie mam nie wiadomo jakich oczekiwań, chciałabym tylko nie sprawdzać nerwowo co chwila, jak wielkie mam plamy na bluzce, a wiadomo, że od tej nerwowości robią się jeszcze większe:)
            Nie przyszło mi do głowy, że blokery mogą nasilać problem. W naiwności swej wierzyłam, że go likwidują. Muszę zmienić nastawienie:)
            Jutro idę szukać zamienników dla antyperspirantów i odświeżających chusteczek.

            Dziękuję za wszystkie rady:)
    • lonely.stoner Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 05.01.13, 19:03
      u mnie to samo- problem sie nasila zwlaszcza jak mam isc do ludzi.. (chyba z nerwow?? jakos podswiadomie??) - czyli praca, impreza, garancja plamy pod pacha jest. Ja zauwazylam ze u mnie pomaga oczywiscie uzywanie blokera (ale nie na co dzien, tylko na jakies wieksze wyjscie uzywam wieczorem przed i potem mam spokoj). Ale wazne u mnie okazalo sie uprawianie sportu- nawet rower czy zwykle spacerki zimowe, wazne ze wtedy nie uzywam zadnego antyperspirantu- tylko pozwalam moim gruczolom poszalec (uzywam tylko jakis dezodorujacy spray, albo perfumy pod pache- z alkoholem, zeby nie zasmierdziec heh). No i mam wrazenie ze jak sie tak wypoce to potem dzialam jakos lepiej.
      Z bloekrami mialam taki problem tez - ze pachy co prawda suche, ale za to reszta ciala (plecy, partie pod kolanami czy pod biustem) pocily sie dwukrotnie bardziej jakby chcac nadrobic ten problem - zwlaszcza w nocy. Teraz bloker stosuje okazyjnie, a na co dzien mam jakis Nivea albo Lady Speed Stick.
      • lonely.stoner Re: LWW-dlaczego bloker przestał działać? 05.01.13, 19:05
        hm, wiecie co- dzis np. nie uzylam pod pache nic, a caly dzien spedzilam sama w domu i co? zero spocenia pod pachowego. Ja mysle ze u mnie to ma zwiazek z jakkas fobia spoleczna ;)
Pełna wersja