Jakiś delikatny i wygodny pilling?

11.01.13, 02:07
Wygodny, czyli nie "zapchaj wannę kawowymi fusami" i nie "nigdzie się go nie da kupić", a delikatny to osobno o twarzy myślę :) Pomożecie?
    • marikooo Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 10:13
      Do twarzy chwalę sobie ten.
      A do ciała Joanny owocowe.
      Na razie nie znalazłam lepszych - może oprócz Sephory czekoladowej do ciała, ale mi do nich nie po drodze :)
    • mniickhiateal Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 10:21
      Chyba nie rozumiem, chcesz ten piling do paszczy, czy nie? Wtedy co ma wanna do tego? Do paszczy, to od maja myję codziennie twarz Savon Noir Beldi i japońską szmatką do dokładnego mycia twarzy, i jest to fantastyczne. W sumie mogłabym całkowicie porzucić ukochane zabiegi mikrodermabrazji, jakby mi zależało. W braku japońskiej szmatki (która wygląda, między bokiem a prawdą, jak mały, miękki, nieco frotte ręczniczek z organicznej bawełny), można Savon Noir stosować też w opcji pilingowej, tj. nałożyć i poczekać 5-10 min, aż zaschnie, i potem zmyć wodą.

      Dodatkowo, bardzo miły, delikatny, a jednocześnie skuteczny piling ma się wszak z kwasu migdałowego. Ja stosuję 40% w żelu Bandi, 10 min raz na tydzień, seria max. 6 tygodni, i jest to bardzo, bardzo dobre. No i te mikrodermabrazje u porządnej kosmetyczki.

      Do ciała - ja co prawda z tych, co nie rozumieją problemu z kawą w wannie, dla mnie to jest absolutnie wygodne (zwłaszcza, jak sobie uprzednio zrobię pastę z olejkiem do mycia), no ale jeśli dla Ciebie nieakceptowalne, to może taka sizalowa rękawica, jak ma np. The Body Shop we wszystkich kolorach tęczy, będzie dobrym rozwiązaniem?
      • maith A jeszcze, jak nazywa się ta japońska szmatka? 14.01.13, 02:35
        A jeszcze, jak nazywa się ta japońska szmatka? Bo gógiel na hasło "japońskie szmatki" chyba... nie zrozumiał, o co pytam.
        • mniickhiateal Re: A jeszcze, jak nazywa się ta japońska szmatka 14.01.13, 07:34
          maith napisała:

          > A jeszcze, jak nazywa się ta japońska szmatka? Bo gógiel na hasło "japońskie sz
          > matki" chyba... nie zrozumiał, o co pytam.

          Oj, głupio mi, bo niestety ten fragment nie spełniał Twojej specyfikacji w zakresie "nigdzie nie da się go kupić". Japońska szmatka w sensie dosłownym, a nie nazwy handlowej - bo jest to szmatka, którą kupiłam sobie w Japonii.. Tym niemniej, niech żyje gugiel, do celów poznawczych wyszukałam ten zacny produkt i gugiel-translatorskie tłumaczenie jego zalet:
          global.rakuten.com/en/store/aimere/item/s0020005/
          Raczej nie skorzystałabym z linkowanego sklepu, tylko informacyjnie linkuję.

          Przy czym ja właśnie używam tej szmatki inaczej, tj. codziennie, ale z poślizgiem tego niby-mydła i nie trąc jak szalona. Dlatego zasugerowałam, że można Savon Noir używać sobie z inną myjką i podsumowując, ogólnie to chciałam polecić Savon Noir dostępny w każdej mydlarni, a nie podle japońską szmatkę :)
          • izas55 Re: A jeszcze, jak nazywa się ta japońska szmatka 14.01.13, 07:43
            Nieźle działa ścierka z mikrofibry.
    • veev Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 11:48
      Do ciała ostatnio używam szarlotkowego z Farmony i jestem zachwycona. Gęsty, dobrze się dozuje, świetnie pachnie.

      Do twarzy też szukam. Swego czasu bardzo mi pasował Dax Cosmetics Vulcanic Mat, ale po pierwsze, nie nazwałabym go delikatnym, a po drugie i ważniejsze, dawno go nigdzie nie widziałam.
    • mszn Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 12:24
      Moja twarz na hasło "piling" jęczy ze stresu, więc jak delikatny, to enzymatyczny i/albo kwasy. Enzymatyczne testowałam trzy i u mnie wygrywa ten z e-naturalnie. Nie wiem, czy podpada pod "nigdzie nie da się kupić", ja tam wolę zakupy w sieci. Pudełko 30g wystarczyło mi na 8 razy (sama twarz), czyli 2 miesiące. Zero podrażnień, gładkość super. Ma jakieś algi, więc trochę pielęgnuje też. Dla wzmocnienia działania dobrze jest zraszać go na paszczy jakimś sprejem (w domu używam kranówy w podręcznym atomizerze, mamie podkradałam termalną), bo jak schnie, to przestaje działać.
      Acha, nakładam pędzlem, więc wydajność u mnie wzrasta.
      • mszn Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 12:32
        Acha, a na ciało już od lat nie kosmetyki, tylko gadżety - rękawice za 3 złote, ostatnio gąbka Syrena (to fajne, bo codziennie się przetrę i nie muszę raz na tydzień czy ile odstawiać złuszczającego rytuału). Chętnie wypróbowałabym tę marokańską czy inną kessę z hamamów rzekomo.
    • slotna Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 13:24
      Mechaniczny: peeling drobnoziarnisty Dax Cosmetics (najczesciej spotykany w saszetkach, tylko raz udalo mi sie go dorwac w tubce). Jest _naprawde_ drobnoziarnisty, drobinek ma mase. Uzywam go od lat i kazda proba kupna czego innego konczy sie oddaniem kosmetyku mamie. Jedyna wada jest to, ze musze go sprowadzac z Polski. Mam dosc sucha, mocno naczynkowa cere z lekko przetluszczajaca sie strefa T, ale bez sklonnosci do zaczerwienien.

      Enzymatyczny: Eris Lirene jest calkiem spoko, zdarza mi sie tez uzywac Bielendy (ale wole ten pierwszy).

      BU ma jakas nowa formule, jeszcze jej nie probowalam - poprzedni, tylko z ananasem, mi nie pasowal. Nie brudzil lazienki, ale jakos tak sie mazal i zasychal mi na twarzy przesadnie. No nie byl wygodny :)
    • pinupgirl_dg Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 13:30
      > Wygodny, czyli nie "zapchaj wannę kawowymi fusami" i nie "nigdzie się go nie da
      > kupić", a delikatny to osobno o twarzy myślę :) Pomożecie?

      Ciało - absolutnie najwygodniejszym wyjściem są dla mnie zwykłe, plastikowe rękawice, coś takiego:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42468
      kupiłam dwie sztuki na każdą dłoń, nakładam zwykle używanego żelu i normalnie myję całe ciało. To jest dość delikatny peeling, dla fanów ostrej jazdy w stylu gąbka Syrena może być za słaby, dla mnie akurat.

      Do twarzy to nie pomogę, bo u mnie najlepiej się sprawdza mydło w kostce od czasu do czasu. Nie wiem, jak działa, ale wszelkie suche skórki, wągry i inne znikają i nie potrzebuję już innego peelingu. Kupne peelingi albo mnie podrażniały i powodowały wzmożone rogowacenie naskórka (mechaniczne), albo nie działały wcale (enzymatyczne).
      • pinupgirl_dg Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 13:32
        Aha, jeśli lubisz ziarniste peelingi, a kawa Ci zapycha wannę albo trudno się wymywa, to możesz użyć cukru lub soli kuchennej, które się rozpuszczą w wodzie.
    • lonely.stoner Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 14:21
      do twarzy uzywam enzymatyczne peelingi- ostatnio Flos Lek do cery naczynkowej, teraz Ziaja Ulga- dzialanie podobne, delikatne ale skutecznie!
      do ciala uzywam rekawiczek do peelingu - swoje kupilam w H&M chyba z 5 lat temu, ale do kupienia sa w kazdej drogerii za pare zl (oczywiscie piore je albo myje po kazdym uzyciu!) Wystarczy nalozyc mydlo czy zel po pdrysznic i dokladnie wymasowac cale cialo- jak masz nie wrazliwa twarz to twarz tez mozna (ja czasem tak robie).
      https://images8.fotosik.pl/667/2f1b98ec788d9a44gen.jpg
      • slotna Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 15:16
        Tez tego uzywam. Podoba mi sie, ze teraz te rekawiczki sa sprzedawane w parach (przynajmniej u mnie), pamietam, ze pierwszy raz kupilam jedna sztuke i zaraz lecialam do drogerii po druga, tak mi sie prawa reka zmeczyla :D
    • maith Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 11.01.13, 16:27
      Dziękuję wszystkim :)
      Czyli do ciała najwygodniejsza będzie rękawica, a do pyszczka podrzuciłyście mi tu kilka delikatnych pomysłów, coś się wybierze :)
      • rocambolesca Re: Jakiś delikatny i wygodny pilling? 12.01.13, 14:57
        Do twarzy ostatnio używam The Body Shop z linii witamina E. Bardzo fajnie, delikatnie ściera, czuć różnicę, a nic nie podrażnia.
Pełna wersja