Kosmetyczne hity z lat 90

25.01.13, 14:11
Trafiłam dziś w necie na tę reklamę (bardzo fajna!) i mi się zaczęły przypominać różne hity z końca wieku.
Co pamiętacie z kosmetycznych trendów z lat 90?
Ja pamiętam:

1. Perfumowane dezodoranty, zwłaszcza te:

https://wizaz.pl/kosmetyki/foto/3984_250.jpg
https://img805.imageshack.us/img805/2550/cotyexclamationeauperfu.jpg


2. Za ciemne konturówki:

https://1.bp.blogspot.com/-Wy3Ku88oM2k/Tx1S5-xKdoI/AAAAAAAAAQs/ZZae7buNqLM/s1600/ciemna+kontur%25C3%25B3wka+nie.jpg


3. Szampony Schauma, zwłaszcza zmorę matek dzieciom, czyli pachnące chemiczną colą i chemiczną truskawką Schauma Kids:

https://1.bp.blogspot.com/-2EYzG7IIIhw/T7jbz7VtwgI/AAAAAAAAAcw/pRFdRvW1ajU/s1600/4844_72dpi_171H_171W.jpg


4. Pazurki!

https://cdn.dipity.com/uploads/events/838c60a8e9ec6dae09032c435c51b512.jpg


5. Gofry na co dzień:

https://styl.fm/newsy/wp-content/uploads/2012/01/Modelka-pokazu-Costume-National-199x300.jpg

(pamiętam, że moja przyjaciółka miała gofrownicę i szalenie jej zazdrościłam, zwłaszcza, że uważałam, że nie wykorzystuje w pełni jej potencjału, bo ona wolała przejeżdżać całe włosy prostownicą i gofrować tylko jakieś pojedyncze pasemka, a ja chciałam gofro-afro
https://img834.imageshack.us/img834/1858/87783.jpg


6. I loki od święta. Na wyjścia wypadało włosy zakręcić i spiąć:

https://img16.imageshack.us/img16/4885/fryzuranaslub2764.jpg


7. Jednorazowe pianki do farbowania włosów, chyba Wella. Była niebieska, czerwona, srebrna, nie pamiętam czy jeszcze jakaś. Kupiłam raz niebieską i skończyłam z szarym sianem ;).


8. Błyszczyk w kulce. Lepiło się toto potwornie, jak kulka była źle zamocowana, to wylewało się w torebce, i pachniało jak guma do żucia:

https://193.17.41.93/fo293/259093f6001b271c49c804af


9. Wszechobecny french. W wersji zapgrejdowanej french z błyskotkami.

https://img542.imageshack.us/img542/4127/62083448921f722f915fb.jpg


10. Krem Nivea w dużej puszce:

https://img1.cokupicstatic.pl/c_big1099381.jpg

Żałuję, że teraz trudno o duże puchy, bo były bardzo fajne, do tej pory mam w tych puszkach większość guzików, igieł i innych przyborów do szycia. Plastiki to jednak nie to :).

A Wy co wspominacie z nutką tęsknoty albo z radością, że było i minęło ;) ?
    • yaga7 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 14:20
      Chyba byłam gdzie indziej :)

      1. Perfumowane deo, z tego co mi się wydaje, dalej sobie świetnie radzą - w każdym razie ja je widuję w drogeriach. I nie kojarzę ich wybitnie z latami 90.
      2. Pasjami kocham czarną konturówkę, stosuję namiętnie :P Ale mam nadzieję, że przy czarnych włosach, ciemnej oprawie oczu, czarnych ciuchach wygląda to ok ;)
      3. Nie znam, może dlatego, że nie byłam wtedy dzieckiem :)
      4. Pazurki są fajne, miałam, ale dobre 10 lat później ;)
      5. Gofry służą do jedzenia, w życiu nie miałam, ani nie pamiętam takiego trendu.
      6. Się zgadzam. Ale akurat ja w podobnym fryzie wyglądam spoko.
      7. Stosowaliśmy parę lat temu na Castle Party ;) Z lat 90. nie pamiętam.
      8. Też nie pamiętam.
      9. Nigdy nie rozumiałam tego uwielbienia dla frencza. Nigdy nie miałam i pewnie mieć nie będę. Ale też mi się jakoś specjalnie nie kojarzy z tamtym okresem.
      10. Nivea to mi się raczej kojarzy z wcześniejszym okresem, chyba.
      • besame.mucho Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 14:28
        Z konturówką nie doprecyzowałam - chodzi mi o za ciemną konturówkę do ust :).

        Sporo z tych rzeczy było też wcześniej i jest nadal, ale mi się kojarzy, że w latach 90 był na nie największy boom. Tak jak np. z perfumowanymi dezodorantami - są cały czas w drogeriach, ale osobiście nie znam chyba nikogo, kto używa, wszystkie moje koleżanki wolą bezzapachowe antyperspiranty + perfumy/wody toaletowe. W latach 90 nie znałam nikogo, kto by nie używał ;). Pazurki nadal się spotyka i wielu osobom w nich fajnie, ale w latach 90 miało je 90% dziewczyn na ulicy (tak jak kilka lat temu geometryczne cięcia). I tak dalej.
        Sporo pewnie zależy od wieku i otoczenia, dlatego jestem ciekawa co Wy pamiętacie z lat 90 i na ile się to pokrywa z moimi wspomnieniami albo jak bardzo się różni.
        • yaga7 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 14:33
          Aaaa, konturówka do ust. To ta rzecz, której używam baaaaardzo rzadko :D

          W latach 90. byłam w sumie mało kosmetyczna i takie miałam też towarzystwo, dlatego nie mam takich odczuć jak Ty, no i mam w związku z tym niewiele wspomnień kosmetycznych ;)

          Perfumowane deo akurat lubię - nie żebym stosowała tylko takie, ale mam różne opcje do wyboru (w sensie bezzapachowy lub zapachowy) zależnie od tego, co mi pasuje.

          Ale jestem ciekawa, co inne dziewczyny napiszą.
          • besame.mucho Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 14:41
            > Perfumowane deo akurat lubię - nie żebym stosowała tylko takie, ale mam różne o
            > pcje do wyboru (w sensie bezzapachowy lub zapachowy) zależnie od tego, co mi pa
            > suje.

            Tak sobie pomyślałam, że możliwe, że mi się kojarzą z latami 90 dlatego, że to moje lata szkolne. No a jak po wfie wszystkie w szatni wyciągałyśmy te pachnące spreje i się zaczynałyśmy psikać, to można się było tą mieszanką udusić, może mi po prostu trauma została :D.

            Konturówki do ust nigdy nie używałam, bo i szminki to nie za bardzo moja bajka. Z mojej listy miałam te dezodoranty Adidasa (bardzo lubiłam zielony), Schaumę Kids, pazurki, błyszczyki i Niveę (która pewnie kojarzy mi się z latami 90 głównie dlatego, że za młoda jestem, żeby mi się kojarzyła z wcześniejszymi ;) ). O gofrownicy marzyłam, a french też mi się nie podobał.
            • yaga7 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 14:47
              Zastanawiam się, jakie deo były w latach mojej podstawówki, czyli w 80. O ile były :D
              Pamiętam, jak z kolonii na Węgrzech przywiozłam zielony żel do mycia Fa i jaki to był wtedy rarytas ;)
              • ochanomizu Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 15:11
                Z przełomem lat 80 i 90 kojarzy mi się Bac https://www.nowenowe.pl/g2/uploads/8521822268369936.jpg.4A8eAl.200.
                Z wczesnej podstawówki nie pamiętam żadnych dezodorantów, niestety ;(
                Co do listy Besame to prawie mogę powtórzyć wyliczankę za Yagą - no oprócz eksperymentów z pianką do włosów.
                • yaga7 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 15:14
                  Oooo, te pamiętam :D
              • anna-pia Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 15:11
                Były, ale ciężko było dostać takie bez alkoholu, pamiętam, jak mi skórę żarły, brr :) Kremy Nivea w wielkich puchach pamiętam z lat 80., pazurki miałam też w latach 80., w latach 90. miałam geometryczne cięcia, pół ulicy się za mną oglądało :)
                O Schauma Kids nie powiem nic, kojarzę, ale nigdy nie kupowałam, a lata 90. spędziłam jako nastolatka i dorosła, bezdzietna ;p
          • pierwszalitera Zapachy 25.01.13, 15:21
            yaga7 napisała:

            > Perfumowane deo akurat lubię - nie żebym stosowała tylko takie, ale mam różne o
            > pcje do wyboru (w sensie bezzapachowy lub zapachowy) zależnie od tego, co mi pa
            > suje.

            Ale tu nie chodzi o lekki świeżo- mydlany zapach, typowy dla dezodorantów, tylko dezodoranty, które spełniały jednocześnie funkcję wody toaletowej. Spryskiwało się tym nie tylko pachy, tylko także ubranie, włosy itp. Nie były to jeszcze antytranspiranty, bo te przejściowo wyszły z mody, więc nie zostawiały białych śladów. Ja na fali sentymentu kupiłam sobie nawet kilka tygodni temu takie alkoholowo- perfumowane deo. ;-) Impulse Vanilla Kisses. Pachnie jak się nazywa, mocno waniliowo.
            https://de.essence-beautyfriends.eu/typo3temp/pics/947c2673eb.jpg
            Wanilia i inne zapachy typu gourmand, to też fenomen typowy dla lat 90-tych. Na początku lat 90-tych pojawił się Angel od Thierry Mugler i Cašmir Chopard. Obok temu modne były obrzydliwe zapachy unisex jak CK One. Chyba wszyscy nosili ten zapach, od którego mnie mdliło. ;-)
            • yaga7 Re: Zapachy 25.01.13, 15:25
              Tak, takie mocno pachnące deo też miałam i nadal mam np. konwaliowe ;)

              A modę na wanilię pamiętam, zresztą akurat nie miałam nic przeciwko, bo ten zapach lubię.
              • 100krotna Reklama była! 25.01.13, 17:25

                Z kobietą w sukience, w różnych wariantach:
                "Jeżeli nieznajomy mężczyzna wręcza Ci kwiaty, to musi to być Impuls!" I kobieta była w nich obsypywana kwiatami, w jednej wersji chyba z samolotu?
                Pamiętam jeszcze zapachy Limara. I fryzury na pieczarkę, wysoko pogdoloną ;)
                • pinupgirl_dg Re: Reklama była! 25.01.13, 17:43
                  > I fryzury na pieczarkę, wysoko pogdoloną ;)

                  Tak :). Potem (koniec lat 90 lub początek tego wieku) hitem była krótka fryzura, postawiona z tyłu na żelu, z dłuższą, gładko zaczesaną na bok grzywką.
                • pierwszalitera Re: Reklama była! 25.01.13, 17:48
                  100krotna napisała:

                  > kobieta była w nich obsypywana kwiatami, w jednej wersji chyba z samolotu?

                  Dokładnie tak:
                  www.youtube.com/watch?v=KsULbsGhnoQ
    • akna Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 15:37
      limara ;-)
      https://wspomnienia.net.pl/uploads/photos/fe480f61da.jpg
      • izas55 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 15:51
        Dokładnie to chciałam napisać ;-). Limara! Ale mi się bardziej z końcem lat 80tych kojarzy.
        I jeszcze dezodorant w kulce 8x4.
        • akna Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 16:22
          Jeszce perfumy z wykrzyknikiem i vanilla fields :))
          • yaga7 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 16:27
            O tak, to wszystko pamiętam ;)
            • 100krotna Exclamation! 25.01.13, 17:28
              Firmy Coty:
              https://wizaz.pl/kosmetyki/foto/39846_250.jpg

              I perfumy Masumi ;)
              • pierwszalitera Re: Exclamation! 25.01.13, 17:37
                100krotna napisała:

                > I perfumy Masumi ;)

                Eeeee, Masumi przeżywały swoje ostatnie dni świetności w latach 80-tych. ;-)
              • besame.mucho Re: Exclamation! 25.01.13, 20:03
                Toż przecie ten wykrzyknik to jest dokładnie to, co zalinkowałam w pierwszym poscie, tylko ja dezodorant :). Wykrzyknik święcił wtedy triumfy na każdym polu.
              • rannie.kirsted Re: Exclamation! 24.05.13, 23:59
                "pachniec krzykiem z wykrzyknikiem":D
    • pinupgirl_dg Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 16:25
      Mnie ostatnio zaskoczyło przypadkowe przeglądanie magazynów z tamtych lat (Twój Styl, Elle czy coś takiego), modelki miały piegi, pieprzyki, nawet zarys zmarszczek mimicznych. Tak samo wyglądała tło zdjęć reklamowych, dziś chyba nie tylko poprawiamy urodę modelek, ale chyba też zieleń liści, piasek na plaży, kanapy, zasłony itd. Nie wiem nawet, kiedy to się stało, dopiero z perspektywy czasu to zauważyłam.
      Za to styl ulicy mi się z naturalnością nie kojarzy. W latach 90 byłam w podstawówce. Pachnące dezodoranty to faktycznie był hit, antyperspirantów nie pamiętam. Niektóre z nas już farbowały włosy, ale jeśli już, to farbowałyśmy na jasny blond, czerwienie, albo czarny. Tak samo przerysowany był makijaż. Nie wiem, czy to kwestia epoki, czy naszych pierwszych kroków w tej kwestii.
      Na pewno pamiętam ciemne konturówki i kolorowe pasemka, były specjalne tusze do robienia tego. I kwadratowe paznokcie, chyba jakoś wtedy weszły w modę i królowały jeszcze w kolejnej dekadzie. I chyba też kwadratowe czubki butów, nie pamiętam, kiedy stały się modne, ale był kiedyś prawdziwy szał na nie.
    • pierwszalitera Tatuaż 25.01.13, 17:33
      I jeszcze tatuaże. W latach 90-tych stały się popularnym trendem. Przypuszczam, że dziś 70 procent Niemek w przedziale wiekowym 35-45 ma jakiś tatuaż. Od małych elementów na łopatce, biuście, wokół pępka, czy na łydce, po wielkie lower-back tattoos:

      https://3.bp.blogspot.com/-VbuDI2aeJbk/TzlLnvof_uI/AAAAAAAAAGY/efYuIGiSKDQ/s320/lower-back-tattoos-for-girls-2012+(14).jpg
    • lonely.stoner Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 17:57
      ja tez lubilam perfumy Vanilla fields i rozne inne zapachy firmy Coty, oczywiscie Impulse, i pamietam ze modne wtedy byly antyperspiranty (czy tez moze dezodoranty w kulce) ktore nazywaly sie Herbina. Z kosmetykow to cos kojarze kosmetyki do makijazu Constance Carroll.
    • mankencja Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 18:52
      Męska woda toaletowa Hattric. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek ją wąchałam, ale fragment piosenki z reklamy pamiętam do dziś: "...ten zapach za mną chodzi, wciąż uwodzi mnie - Hattric"
      • sbarazzina Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 22:17
        I Old Spice :)

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
        • mankencja Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 23:07
          No tak, jak mogłam zapomnieć, przecież mój tata używał Old Spice'a.
      • sbarazzina Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 13:06
        mankencja napisała:

        > Męska woda toaletowa Hattric. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek ją wąchałam, ale f
        > ragment piosenki z reklamy pamiętam do dziś: "...ten zapach za mną chodzi, wcią
        > ż uwodzi mnie - Hattric"

        I jeszcze: "ten zapach za mną chodzi nie mogę się uwolnić - Hattric, Hattrric" :D

        ---
        Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
        tnij.org/staniki01
        • pinupgirl_dg Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 15:00
          "Tak świeżo, tak przyjemnie... skąd ja to znam? Czym pachnie ten pan?" :)
          To były lata 90? Bo mi się wydaje, że ta reklama była tak niedawno (niedawno, czyli z 10 lat temu).
    • slotna Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 22:31
      Avon jakos wtedy wszedl do Polski i jeszcze byl niedostatek konsultantek i katalogow, latwo mozna tym bylo zajac nauczycielki - wystarczylo pozyczyc katalog na poczatku lekcji i z glowy ;)

      Kojarze, albo sama mialam, wiekszosc tego co wymienilyscie (te pudry Constance Carroll kupowane na targowisku! :D). Majacza mi sie jeszcze ostro kolorowe tusze do rzes.

      Plyny do plukania jamy ustnej sprowadzane z Niemiec bodajze, nikt nie byl pewien, czy nalezy tym myc zeby, czy tylko plukac ;)

      Probuje sobie przypomniec jedyny dezodorant, ktory naprawde mi sie podobal - nie dam glowy, czy nie nazywal sie "Och". Na pewno byl w fioletowym opakowaniu. Dostalam go kiedys na gwiazdke (mialam juz wczesniej i zazyczylam sobie taki sam) i w tym samym czasie ksiazke Sapkowskiego. Dlugo pozniej wiedzmin kojarzyl mi sie z tym zapachem ;)
      • vrksasana Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 23:20
        wlasne mialam napisac Avon! I Oriflame :)
        A Ph 5.5? Czy to bylo wczesniej?
        Biale, perlowe szminki tez pamietam i przylizane kucyki. Taka minimalistyczna fryzura: przedzialek z boku i wszystko na maxa przylizane, z tylu gladki, "konski" ogon.
    • inez69 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 25.01.13, 23:25
      Tamte lata od razu skojarzyły mi się z reklamą dezodorantu Impuls:) Była też ziołowa henna (hna?) do włosów, krem pani Walewska i "perfumy" Być może
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ae/dd/ifro/U4vVEZthKlQENI8exX.jpg
      • madzioreck Być może 26.01.13, 19:13
        Mam, mam!!! :)
    • teresa104 Fryzura "palemka" 26.01.13, 12:11
      Palemka była damska. Czyli góra głowy ostrzyżona, dół zostawiony i oberżnięty na równo o długości do ramion. Nosiły ją kobiety w każdym wieku. Uwaga! Wraca! Tylko że ta górna część jest bardzo krótka i sterczy do góry, no i teraz noszą to wyłącznie młode i gniewne. Umiałam strzyc palemkę i choć sama nie miałam, to robiłam koleżankom - metamorfoza w szkolnym kiblu przeprowadzona nożyczkami do papieru.

      Mężczyźni zaś najpierw nosili z tyłu mały ogonek, potem ogonek stał się peleryną. Wróciło, widzę u bardzo młodych chłopców i oni nie czują tego obciachu, który ja czuję.

      Fryzura borsuk - męska. Głowa ostrzyżona klasycznie, ale na skroniach utlenione pasy zbiegające się w trójkąt nad karkiem. Pasów mogło być kilka cieńszych. Jeszcze nie widziałam powrotu. Ale widziałam jakiś tekst o męskich metamorfozach i wszystkim panom robiono taką siwiznę na skroniach, nie mam pojęcia, po co trzydziestolatkowi całe szare boki. Tłumaczono to "zdejmowaniem żółtego" z włosów. ?

      Generalnie lata '80 i wczesne '90 to dla mnie synonim strasznej tandety, którą sama z wielkim zapałem nosiłam. No, w dziewięćdziesiątych już się przerzuciłam na styl zero, czyli szmata z brata, wojskowa kapota, flanelowa koszula z kołnierzykiem przerobionym na stójkę (robiłam to taśmowo pięknym ręcznym krytym ściegiem), kieca z bawełnianej surówki od plastyków. Miałam zamiar całe życie tak się nosić i ciągle mam pociąg do takiej abnegacji.
      Przeszłam szkołę i postanowiłam: nigdy więcej mód, nigdy więcej słabych tkanin, sztucznych butów, głupich włosów (tapirowanych, tlenionych, wygalanych, kształtowanych jak żywopłot), wymysłów, falban, neonów, brokatów, dżetów, plastikowej biżuterii, skaju, syntetycznie trącących woni.

      • madzioreck Palemka aka pudel 26.01.13, 19:15
        Byłam wtedy smarkata, ale kojarzę jeszcze wersję palemki z trwałą ondulacją na tym krótkim... pudel :D
        • teresa104 Było, było. 26.01.13, 20:06
          Pudla można było jeszcze wygenerować zaplataniem warkocza z mokrych włosów.

          Co prawda to lobby kosmetyczne, ale z mody przypomniały mi się jeszcze dżinsy marmurki, spodnie piramidy (niby też dżinsy, ale musiały być jasne) i marmurkowane sukienki jeansowe z bufiastymi rękawami. Mężczyźni zaś nosili skórzane koniecznie brązowe kurtki z licznymi naszywkami przedstawiającymi jakieś orły w locie, spadochrony (vide Franz Maurer z "Psów"). To znaczy ci lepiej sytuowani takie nosili, cinkciarze, alfonsi, small business, bo każdy chciał mieć business. Pospólstwo nosiło marmurkowe kurtki z rękawami przypinanymi na ekspres. Taka kurteczka, pod spód turecki sweter z szalowym kołnierzem, piramidy na dół, białe skarpety i mokasyny "plecionki" z frędzelkami i mamy pełen szyk miejski okresu przełomu. Włosy przylizane nad uszami, wywinięte rękawy marynarki z białą podszewką. Nie zapominajmy o dresach z kreszu, kurtkach z kreszu, płaszczach z kreszu. Do nich pasowały chustki arafatki, lub trójkątne chusty z lamy (z takim dłuuugim włosiem). Młodzież nosiła kurtki "pasendżer" lub "pasażer", tak się nazywały, ortalion (zielony) z pasami na rękawach (fioletowymi), z kapturem, a na plecach był nadruk, chyba jakiś deskarz na fali, nie pamiętam. Tureckie rajtuzy z grubym szwem z tyłu w wielkie kwieciste, ciut kurwowate, wzory, nosiło się w ramach stroju galowego. I biżuteria z Jabloneksu, brochy, kolczyki pędzle. Do włosów klamry z kwiatem z woskowanego materiału.
          Błagam, niech to wszystko nie wraca.
          • kaga9 Re: Było, było. 26.01.13, 23:13
            Czy kurtka "pasażerka" to to samo, co "flyersówka"? Taka z orłem na plecach?
            • teresa104 Re: Było, było. 27.01.13, 07:34
              Chyba nie. Pasażer był cienki, podszewka, materiał wierzchni i koniec. Flejers, tudzież flek, noszony przez skinheadów ma jakieś wypełnienie, fleki były (są?) gładkie, czarne lub śliwkowe, obowiązkowo z pomarańczową podszewką. Na pomarańczową stronę fleka wywijało się na znak wojny. Flejers nie miał kaptura, tylko stójkę, na piersi i na rękawie miał kryte kieszonki zapinane na pionowe suwaki. Flek to była kurtka subkultury. Pasażery nosiły dobre dzieci.
              • kaga9 Re: Było, było. 28.01.13, 01:12
                Dzięki. W takim razie dalej nie mam pojęcia, która to była "pasażerka";)
              • kasica_k Re: Było, było. 28.01.13, 03:10
                To ja w ogóle nie pamiętam takich pasendżerów. A stara jestem dostatecznie, bo pamiętam parmalatki.
          • marta_monika Re: Było, było. 29.01.13, 18:20
            A kto mial "czapke z kangurkiem"? Ja mialam. Zielona! inprl.pl/relikt/1098/
            • izas55 Re: Było, było. 29.01.13, 18:47
              też miałam ;-)
              • ochanomizu Re: Było, było. 29.01.13, 20:07
                Ja nie miałam i zazdrościłam tym co mieli ;)
              • teresa104 Ja nie miałam 29.01.13, 20:13
                ale byłam rozdarta, bo z jednej strony pragnęłam czapki, z drugiej zaś nienawidziłam wszelkich czapek. No i matczysko mówi: "Kupię ci, ale pod warunkiem, że będziesz nosić, że będziesz nosić NA GŁOWIE" i ultimatum to zobrazowało mi w końcu, że nie jestem w stanie spełnić warunków tak brutalnych. Ostatecznie miałam jakąś czapkę, ale w ogóle nie przypominała tych kultowych i nosiłam ją bez rozterek. Na dnie teczki.

                Konkubent jako prezes jednego z wielu założonych za PRL-u towarzystw polsko-węgierskich, założonych zresztą tylko dlatego, że ułatwiało to handel walizkowy i jeżdżenie do pracy przy warzywach i winogronach, przywoził takie czapki z Węgier i handlował nimi.
            • kaga9 Re: Było, było. 30.01.13, 23:42
              Ja miałam CZY! Różową, białą i najpiękniejszą, zieloną -taką zieleń morskiej toni. I w piątek 13 zgubiłam szalik od kompletu:(
    • ciociazlarada American dream... Limara!!! 26.01.13, 12:21
      Pamiętam Limarę, 8x4, Bac, Old Spice, mydło Imperial Leather, wrzaskliwe reklamy proszków Ariel i Lanza (Nowoczesne kobiety piorą w proszku Lanza).

      Constance Carrol, czy jak tam się to pisze, to był mój pierwszy tusz do rzęs i pierwszy puder.

      Moje pierwsze "poważne" perfumy, kupione za wypłatę z wakacyjnej pracy - Kaszmir zwany pieszczotliwie Koszmarem. Do tej pory mam resztkę tej pierwszej butelki i zawsze mam jakiegoś Koszmarka w kolekcji:-)
    • kaga9 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 23:08
      A Extase pamiętacie? Widuję od pewnego czasu w hipermarkecie:
      https://www.extase.pl/foto/4b.jpg

      Konturówki pamiętam, bo moja koleżanka na studiach (II.połowa lat 90.) namiętnie ich używała. BEZ szminki.

      Gofry na ulicach widywałam, bo w LO do głowy by mi nie przyszło kombinować z makijażem lub włosami (a tylko wtedy miałam długie; kręciły się zresztą). W IV klasie włosy obcięłam na krótko na wiele lat, nie było czego gofrować, nawet gdybym chciała;)

      Błyszczyki w kulce rozlane w torebce pamiętam, ba, niedawno popełniłam błąd i sentymentalnie zakupiłam taki. Nic się nie zmieniło w ich awaryjności, uprzedzam:P

      No i stanę w obronie frencza; na paznokciach krótkich, takich milimetr za opuszek, bardzo mi się podoba od zawsze, bez względu na modę (nawet nie wiedziałam, serio był w latach 90. modny? A kiedy przestał?). Rzadko noszę, bo sama nie umiem namaziać.

      A lata 90.kojarzą mi się jeszcze ze stylem grunge'owym (I połowa, moje LO) i mocnym, błyszcząco -świetlistym makijażem a la Kukulska w jednym swoim teledysku (II połowa). Aha, i z odsłaniającymi brzuch topami, które jednakowoż nie mają nic wspólnego z kosmetykami;)
      • slotna Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 23:23
        > No i stanę w obronie frencza; na paznokciach krótkich, takich milimetr za opusz
        > ek, bardzo mi się podoba od zawsze, bez względu na modę (nawet nie wiedziałam,
        > serio był w latach 90. modny? A kiedy przestał?). Rzadko noszę, bo sama nie umi
        > em namaziać.

        Frencza sie wtedy u mnie osiagalo biala kredka. Sama taka mialam, mazalo sie tym pod paznokciem. Teraz raczej widuje zestawy lakierow w odpowiednich kolorach i naklejki do tego.
        • kaga9 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 23:59
          Pamiętam kredkę, miałam kiedyś. Tylko chyba nie umiałam jej stosować, bo schodziła przy pierwszym myciu rąk;)

          Naklejki takoż miałam. Też dla mnie bezużyteczne, mimo przyklepywania ich na paznokciach biały lakier wchodził pod nie.
    • genepi Re: Kosmetyczne hity z lat 90 26.01.13, 23:09
      Azaliż miałyście natenczas książkę "Nastolatki pielęgnują urodę" Łasicy? tam były rysunki poglądowe modnych fryzur na pudelka.

      Pamiętam jeszcze vidal sasoon wash and go salon szampon i odżywka w jednym. i szminkę melissa odżywczą taką w różowym opakowaniu. i pierwszy krem eris w zielonym pudełeczku z przyjemnym zapachem.

      w Polsce wtedy wychodził przez chwilę magazyn Votre Beaute, pamięta go któraś? wygrałam w nim zestaw kosmetyków, co cieszylo do chwili przybycia przesyłki: czarny cień do powiek i czarna szminka rimmel...

      • kaga9 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.01.13, 00:03
        genepi napisał:

        > Azaliż miałyście natenczas książkę "Nastolatki pielęgnują urodę" Łasicy?

        Ciągle ją mam, acz nie korzystam z porad:)

        > w Polsce wtedy wychodził przez chwilę magazyn Votre Beaute, pamięta go któraś?

        Ja, ja! Pamiętam jego reklamę, twardo wymawianą nazwę "wwwwotrrrr bote".
        • mniickhiateal Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.01.13, 00:32
          Ja też, ja też! Uwielbiałam tę książkę i znałam ją jako początkująca kosmetycznie młodzież na wyrywki :) Tam było sporo naprawdę fajnych porad, pamiętam zwłaszcza zbawienne mycie twarzy płatkami owsianymi. A Votre Beaute to przez moment nawet prenumerowałam i bardzo żałowałam, jak padło.
          • izas55 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.01.13, 08:36
            Votre Beaute było bardzo fajne. Też prenumerowałam. Dla osób mieszkających w Warszawie organizowali spotkania w redakcji albo z różnymi producentami kosmetyków i makijażystami/makijażystkami. Szalenie miło te spotkania wspominam.
          • ochanomizu Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.01.13, 11:03
            Gdzieś się jeszcze "Nastolatki..." kurzą u mnie na półce;) Może powinnam je znaleźć i przypomnieć sobie ćwiczenia na plecy, uda, pośladki itd. bo były nawet niegłupie.

            Vidal sasoon wash and go to był chyba początek lat 90? No i może nie do końca na temat - choć ktosia już o proszkach do prania pisała - reklama "Ociec, prać" Polleny.

            Ja pamiętam jeszcze - choć to bardziej lata 80 niż 90 - bezbarwne pomadki Celii, których zapachu nie mogłam znieść.
            • kasica_k Re: Kosmetyczne hity z lat 90 28.01.13, 03:17
              Och, pasjami używałam bezbarwnych pomadek Celii i bardzo lubiłam ich zapach :)

              Błyszczyki w kulce miałam dwa, pierwszy był miętowy, który dostałam od cioci, jak byłam jeszcze w głębokiej podstawówce, następny był pomarańczowy, potem były jakieś w pudełeczkach. Od czasu, gdy przestałam ich używać (początek 90s), nie mogę zrozumieć, co w nich widziałam :)
    • black_halo Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.01.13, 11:30
      Lata 80te mnie nie dotycza bo bylam wtedy wieku przedszkolnym, poczatek lat 90tych - pierwsze lata podstawowki. Kosmetyki zaczelam nabywac jakos w 6-7 klasie. Pierwszy byl dezodorant w kulce, w szklanek butelce - nie mam zielonego pojecia jakiej firmy. Wydaje mi sie, ze moglby to byc Eris.

      Moim absolutnym hitem z tamtych lat byl spray Fa Zen o fajnym ogorkowym zapachu. Zdaje sie, ze jakos w tamtych czas zakupilam tez pierwszy krem do twarzy, lekko koloryzujacy, chyba Pond's.

      Reszta to raczej standard - puder w kamieniu Constance Caroll i ich lakiery do paznokci. Osobiscie co weekend malowalam na ostro kobaltowy, moim zdaniem cudownie piekny. Niestety w szkole byl zakaz jakiegokolwiek makijazu, w liceum dopuszczalny byl puder i blyszczyk ale juz za mocno odznaczajacy sie podklad mozna bylo byc odeslanym do lazienkiw celu zmycia. Pomalowane paznokcie z pewnoscia oznaczalby wizyte rodzicow w szkole. Co i tak nie zmienia faktu, ze te lakiery kupowalam hurtowo na bazarze i praktycznie co tydzien nabywalam 2-3 nowe odcienie za zlotowke ;d Nie mam zielonego pojecia co sie stalo z ta kolekcja, jeden lakier trzymam jako pamiatke ze studniowki - zloty.
    • kis-moho Re: Kosmetyczne hity z lat 90 29.01.13, 22:20
      O rany, ale nostalgicznie :D Będę teraz chodzić i śpiewać "ten zapach za mną chodzi..."!
      Najlepiej pamiętam gofrownicę, bo nie miałam, a bardzo chciałam (na loki? nie wiem, co mi chodziło po głowie).
      Tylko krem Nivea w metalowej puszce widuję nadal, nawet stoi u mnie w łazience.
    • jagoda_pl Re: Kosmetyczne hity z lat 90 30.01.13, 20:23
      Boski wątek! Lata 90. to czas mojego dzieciństwa i dorastania, więc kojarzą mi się z tymi wszystkimi seriami antytrądzikowymi, po których miałam cerę jak pustynia: Oxy, Clearasil, Soraya Anty itp. Z "ulicy" kojarzę dziewczyny wysmarowane ciemnymi podkładami (mam wrażenie, że to coraz rzadsze zjawisko) i jasne szminki.

      Ja akurat do kosmetyków pociąg miałam od maleńkości (nieświadoma tego faktu mama dała mi kiedyś do zabawy pudełko kremu Penaten - do dziś wspomina zmywanie go ze mnie oraz mojego łóżeczka i pościeli) i pamiętam, że to był taki "zamknięty" świat. Kosmetyki kupowało się w Peweksie lub małych drogeriach. Jak się było nastolatką z plecakiem to nie było jak sobie popatrzeć, powybierać, bo zaraz ekspedientki atakowały "co podać!?". Jak na początku lat 90. weszłam w Niemczech do DM i Schleckera to mi oczy z orbit wyszły! Na spokojnie sobie wszystko oglądałam, wybierałam, nikt mnie nie wyganiał. Pamiętam, że podczas jednego takiego "zwiedzania" nabyłam korektor i puder Manhattan Clearface - tego drugiego używam często do dziś:)

      P.S. Dużą puszkę Nivei widuję do dziś...
    • rannie.kirsted Re: Kosmetyczne hity z lat 90 24.05.13, 23:55
      o rany, masa wspomnien. najlepiej wspominam te najwczesniejsze lata 90, zaraz po transformacji. jaki to byl szok, kiedy pojawila sie masa kolorowych, pieknie opakowanych, pachnacych na kilometr kosmetykow:D mydla i zele fa, w oczojebnych kolorach. zele pod prysznic i mydla z olejkiem palmowym, przepieknie pachnialy.
      szampony: vidal sassoon, ultra doux, cala gama elseve ( i rozkminki jak wymawiac "jojoba":D), szampony pantene, po ktorych wlosy wcale nie chcialy blyszczec jak brunetkom z reklamy.
      kosmetyki pielegnacyjne: krem z liposomami (rozkminki co to sa liposomy??) l'oreala, cudownie pachnace i w pieknych opakowaniach kremy Synergie; dla nastolatek cale serie - Clerasil, Oxy, ktore robily ze skory pustynie.
      kolorowka: margaret astor, jade, dla nastolatek miss sporty i constance carroll
      pachnidla: coty- masumi, vanilla fields i vanilla musk, exclamation, chanson'deau, wild musk

      polskie kosmetyki: szampony joanna (rzepa wlosow krzepa!), bardzo duza oferta erisu (dla nastolatek seria under 20 z nowoczesna oprawa graficzna, beznadziejne fluidy w az trzech kolorach) i sorai (soraya kremy w charakterystycznych sloiczkach i koszmarna seria przeciwtradzikowa, i krem nawilzajacy z zielona zakretka)

      o rany, ile tego bylo:)
      • izabella1991 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 27.05.13, 15:19
        O rany,aż mi się łezka w oku zakręciła...
        Mieszkałam już wtedy za granicą i tam dóbr wszelakich było zatrzęsienie,ale i tak z Polski przywoziłam:
        -dezodoranty ,,Extase" -piękne zapachy,szczególnie różowy.BAC pamiętam z NRD,a ELSEVE i Yves Rocher z Pewexu-taaaak!
        -wodę ,,Masumi" dla jednej z koleżanek,która mając pod nosem cuda zachodnie:-)) nie chciała pachnieć niczym innym,jak Masumi i już
        -dla siebie:kremy z serii lnianej chyba Pollena Ewa,mleczka i toniki Miraculum-były po prostu tanie,a dobre..No i jeszcze z Baltony nieodżałowane ,,Rose Cardin" Pierre'a Cardin..
        -konturówki ciemne,a wręcz czarne widywałam na ustach koleżanek...sama preferowałam jednak koral albo róż.Kolorówka Sans Soucis albo Arcansil-kto te marki pamięta?
    • caroline.1 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 29.05.13, 09:47
      Impulse Zen, chyba woda perfumowana (dezodorant też był), druga połowa lat 90. :D Parę miesięcy temu znalazłam w kartonach z ubraniami na strychu prawie pustą buteleczkę. Zapach nadal mi się podobał, ale co najważniejsze - przypomniał pewien obóz nad morzem, lato 97', ach, ze wszystkimi szczegółami przypomniał!

      Pamiętam też Masumi, okrągłe pudełeczka Bourjois (cienie? róż?), puder Yardley.
      • izabella1991 Re: Kosmetyczne hity z lat 90 29.05.13, 14:27
        Wiesz co,te okrągłe pudełeczka Bourjois są do tej pory-i na cienie i na róż,tylko wyglądają trochę inaczej...Yardleyto był kiedyś w Pewexach,teraz nazywa się bodajże Lentheric i chyba jeszcze był dostępny w Drogeriach natura.
        Co do Masumi,może gdzieś jeszcze jest....a zapachy Impulse sama b.lubiłam.
Pełna wersja