Help - rozdwojone pazury

31.01.13, 12:41
Mam wielki problem ;)

Obecnie wszystkie moje pazury na łapach są rozdwojone - albo w stadium po rozdwojeniu (w sensie zerwany kawałek tak na długości 1/5 płytki), albo w stadium przed (ale widzę, że to kwestia dni, zresztą wolę rozdwoić, spiłować i po problemie).

Od wakacji miałam dwa pazury, który były w stanie permanentnego rozdwojenia - rosły, rozdwajały się, piłowałam, rosły, rozdwajały się itp. Wkurzyłam się, obcięłam wszystkie i teraz wszystkie są rozdwojone ;)

W życiu mi się tak nie rozdwajały, nie zmieniłam diety, ani nic.

Czy jest jakiś DOBRY preparat na takie cuda? Bo mam jakąś zwykłą odżywkę, ale chyba nie działa.

Drugie pytanie - co robić po rozdwojeniu, żeby mi się nie rozdwoiły, jak już podrosną i zejdzie ten rozdwojony fragment? Piłować codziennie? Co drugi dzień?
    • pierwszalitera Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:04
      Sprawdź, czy nie złapałaś jakiegoś grzyba. Czasem nie ma się większych objawów, tylko właśnie łamliwe, rozdwajające się paznokcie.
      No i nie wiem jaką masz odżywkę, ale większość tych preparatów "odżywia" uwtardzając płytkę, a to może dodatkowo ją wysuszać i sprzyjać rozdwajaniu. Ja wcieram w paznokcie po prostu codziennie wieczorem olej, by były elastyczne. U mnie zapobiega to rogowaceniu i rozwarstwianiu się paznokcia. Mam do tego bowiem skłonności po mamie. Staram się też nie malować zbyt często paznokci, to jednak nie wpływa najlepiej na ich urodę. Wysuszają się i już.
      • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:15
        Byłby to pierwszy złapany przeze mnie grzyb ;)
        Czyli uważasz, że powinnam z tym iść raczej do dermatologa? Hmm, nie sądzę, żeby jednak te objawy były na tyle uciążliwe, żeby dermatolog zlecił jakieś specjalistyczne badania.

        Oleju nigdy nie wcierałam, więc spróbuję.

        A co do malowania, to w przeszłości najmniejszy problem z rozdwojonymi pazurami miałam wtedy, gdy regularnie je malowałam. Ale wtedy też regularnie je piłowałam, więc to też może mieć znaczenie.
        • zazulla Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:34
          Też pomyślałam o grzybicy. Sama możesz spróbować preparatami w formie lakieru, ale nie wiem czy skuteczne.
          wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=13356
          www.aptekagemini.pl/steper-lakier-do-paznokci-leczniczy-10-ml.html
          Ja raz w życiu złapałam grzybicę paznokci (po tygodniu na łódce, mimo chodzenia wszędzie w klapkach ala crocs) to dostałam od dermatolog tanie tabletki (tylko na podstawie wywiadu i oględzin), które od razu (przy paznokciach liczy się w tygodniach) zadziałały.
          • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:39
            Powiem Wam, że co do grzybicy miałabym jednak pewne wątpliwosci. Swego czasu podejrzewałam grzybicę u stóp (po konsultacji z lekarzem okazało się, że to nie to), więc naoglądałam się fot i poczytałam trochę.

            W moim przypadku nie wygląda to na jakieś nietypowo rozdwajające się pazury, tylko na atak na wszystkie palce ;) Bo same paznokcie są takie same, nie są bardziej kruche, nie mają plamek, nie są bardziej miękkie czy bardziej twarde. Tylko bardziej się rozdwajają.
            Aha, ja mam też tendencję do skubania tych pazurów, to na pewno ma wpływ ;)

            W sumie najpierw chciałabym zastosować jakieś inne metody i sprawdzić, czy działają, zanim pognam z tym do lekarza.
            Na pewno wypróbuję ten olejek, może też częściej będę wcierać w nie krem do pazurów.
            • zazulla Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:47
              Mnie się to nasunęło niekoniecznie po opisie zmian, ale po tym, że po obcięciu zrobiło się tak ze wszystkimi - mogłaś coś przenieść z (potencjalnie) chorego paznokcia na inne nożyczkami/cążkami/pilnikiem.
              • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 13:49
                A nie, to tak mam normalnie :)
                Znaczy odkąd pamiętam, jeżeli obcinam nożyczkami, to mi się zwykle rozdwajają, myślałam, że każdy tak ma ;) Tylko zwykle nie rozdwajają mi się wszystkie na raz i zwykle szybciej przechodzi. Ale może w przeszłości miałam inne odżywki, albo robiłam coś, o czym nie pamiętam.
                Dlatego zazwyczaj staram się piłować, wtedy się mniej rozdwajają. Ale to też nie zawsze pomaga.
                • tfu.tfu Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:06
                  mam teraz seche rebuild na pazurach. bardzo ładnie skleja, nie wiem, czy pomoże jakoś dosadniej, bo dopiero tydzień stosuję. no i zaczęłam (mimo niechęci organicznej) wszystkie roboty cifo-chlorowe typu czyszczenie powierzchni wszelkich wykonywać w rękawiczkach. to chyba pomaga najbardziej...
                  • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:16
                    Zaraz idę czytać o tym Seche (czy śmierdzi jak wysuszacz? ;)).

                    Roboty cifochlorowe wykonuje u nas Luby, więc na szczęście takie roboty mi odpadają.
                • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:14
                  U mnie rozdwajanie bardzo koreluje z obcinaniem i rodzajem pilniczka, tzn, nie mogę obcinać, muszę delikatnie spiłowywać drobnym szklanym pilnikiem. Inaczej odchodzą mi płaty paznokcia, brrr. U mnie ma to też związek z długością paznokci, najgorzej jak są równej długości z opuszkami palców, wtedy walę nimi w klawiaturę i je po prostu uszkadzam. A najgorszy koszmar to woda, lub lateksowe rękawiczki.
                  Bardzo pomaga mi malowanie, bo zabezpiecza je to mechanicznie, i zmywacz absolutnie bez abcetonu. Używam
                  wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45486
                  wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20977
                  wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44810&next=1
                  wszystkie są na octanie etylu i z dużą ilością olejków.

                  U mnie cuda robi odżywka 8w1 Eveline. Nie wiem co w niej jest takiego ale ewidentnie przestały mi się rozdwajać paznokcie. To częściowa zasługa formaldehydu, który robi crosslinki w keratynie, ale nie tylko, bo inne odżywki z formaldehydem aż tak spektakularnie u mnie nie działają.
                  Do tego pomaga wspomniane już nacieranie oliwką. Ja używam też Lemony Flutter z Lusha i zwykłego masła Shea.
                  • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:19
                    O widzisz, nie wpadłam na to, że mogą się rozwalać od klawiatury. Teraz mam takie spiłowane na równo z opuszkami i faktycznie walę w klawiaturę.

                    Za linki do zmywaczy dzięki. Ja akurat lubię acetonowe z Sally Hansen, stosuję od lat, ale może faktycznie czas wymienić na coś innego.

                    O tej odżywce z Eveline czytałam jakieś masakry na blogach kosmetycznych, może to przez ten formaldehyd? I może przez to, że dziewczyny ją źle stosowały? W każdym razie nie wiem, czy bym zaryzykowała na sobie, bo pamiętam, że zdjęcia "po" mnie przeraziły.
                    • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:25
                      > O tej odżywce z Eveline czytałam jakieś masakry na blogach kosmetycznych, może
                      > to przez ten formaldehyd? I może przez to, że dziewczyny ją źle stosowały? W ka
                      > żdym razie nie wiem, czy bym zaryzykowała na sobie, bo pamiętam, że zdjęcia "po
                      > " mnie przeraziły.
                      >
                      Ja używam jej jako bazy, i to też nie zawsze, wykańczam drugą butelkę. Zdjęcia też widziałam, mam wrażenie że to przez nadgorliwość sobie dziewczyny zdenaturowały palec a nie tylko paznokieć
                  • kasica_k Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 15:51
                    I masz cierpliwość do skracania pilnikiem? Czy po prostu często piłujesz i dlatego masz mniej do spiłowania za każdym razem?

                    Ja od zawsze obcinam cążkami. Kiedyś próbowałam piłować - myślałam, że kota dostanę, tyle to trwało. No chyba że te szklane pilniczki są jakieś skuteczniejsze? Ja mam metalowy.

                    BTW właśnie "ćwiczę" Eveline, z powodu łamania się i rozdwajania notorycznego kilku pazurów. Chyba działa :)
                    • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 15:58
                      Ja szklanym muszę uważać, żeby sobie całego paznokcia za jednym machnięciem nie spiłować ;-).
                      • fanaberia.fanaberia Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 16:17
                        izas55 napisała:

                        > Ja szklanym muszę uważać, żeby sobie całego paznokcia za jednym machnięciem nie
                        > spiłować ;-).

                        Ja też. Dość długo trwało, zanim się nauczyłam go używać, ale odkąd umiem, nie zamienię na żaden inny. Paznokcie mam solidne i szybko rosnące, nigdy ich nie obcinam.
                        • kasica_k Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 16:59
                          No to teraz napiszcie, skąd się takie ekstra pilniki bierze.
                          Kiedyś próbowałam szukać, ale wyczytałam, że trzeba uważać na różne podróbki, że mają mięć te drobinki takie a nie siakie, strasznie mi się to skomplikowane wydało i w końcu nic z tego nie wyszło. Najlepiej poproszę namiar na konkretną markę i sklep :) Nie musi być Sephora - mam wrażenie, że tam się strasznie przepłaca za niekoniecznie dobre produkty.
                          • fanaberia.fanaberia Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 17:17
                            kasica_k napisała:

                            > No to teraz napiszcie, skąd się takie ekstra pilniki bierze.

                            A to już nieco trudniejsze :) Sama chciałabym wiedzieć, jakiej marki jest mój pilnik, niestety ani na nim, ani na pokrowcu nie ma żadnego tropu umożliwiającego identyfikację.

                            > Kiedyś próbowałam szukać, ale wyczytałam, że trzeba uważać na różne podróbki, ż
                            > e mają mięć te drobinki takie a nie siakie, strasznie mi się to skomplikowane w
                            > ydało i w końcu nic z tego nie wyszło.

                            Najlepiej byłoby, gdyby ktoś (Izas? :)) pokazał Ci dobry pilnik szklany. Generalnie chodzi o to, żeby część piłująca powstała przez wytrawienie szkła, a nie posypanie granulatem. Moim zdaniem jedno pomacanie takiej powierzchni wystarczy do sukcesu przy zakupach.

                            > Najlepiej poproszę namiar na konkretną markę i sklep :)

                            Ostatnio kupowałam pilnik dla mamy w Naturze. Było kilka do wyboru. Cena - kilkanaście zł, bliżej 10 niż 20. Marki nie wiem, ale postaram się sprawdzić, jeśli producent pomyślał, żeby się podpisać.
                            • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 17:27
                              Przypomnij mi proszę to zabiorę pilnik na jakieś najbliższe spotkanie np na targi. Ja swoje wszystkie trzy kupiłam w Hali Banacha - drogeria Blue. Zabiorę również ten zły (z Sephory jakby co, bo i taki mam), żeby ci pokazać różnicę
                              Jest dokładnie tak jak pisze fanaberia.fananaberia. Pilnik musi wyglądać jak ze szronionego, trawionego szkła, a powierzchnia ścierna jest lekko wklęsła w stosunku do powierzchni niewytrawionej służącej do trzymania. W złych pilniczkach na powierzchnię szkła jest coś napylone co wygląda jak powierzchnia ścierna ale jest wypukłe. Trudno je rozpoznać na oko, trzeba pomacać. Dlatego ja nigdy nie jestem pewna np. w Maturze czy Superpharmie czy to dobry pilnik czy one są dobre, bo przez folijkę opakowania tego nie czuję. Tak samo akurat takiego pilnika nie kupowałabym przez internet bo się nie da pomacać.
                              I jeszcze jedno (choć nie wiem czy to rzeczywiście prawda czy przypadek) te wytrawiane (dobre) są zwykle droższe. Ja za swój mały do torebki ostatnio płaciłam coś koło 30zł, te napylane kosztują kilka złotych.
                              • besame.mucho Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 17:40
                                > I jeszcze jedno (choć nie wiem czy to rzeczywiście prawda czy przypadek) te wyt
                                > rawiane (dobre) są zwykle droższe. Ja za swój mały do torebki ostatnio płaciłam
                                > coś koło 30zł, te napylane kosztują kilka złotych.

                                Bywa różnie. Ja mój pierwszy i najlepszy szklany pilnik kupiłam zanim gdziekolwiek usłyszałam, że szklane pilniki są dobre - po prostu zobaczyłam w drogerii i stwierdziłam, że przetestuję. A że do przetestowania, to wzięłam jeśli nie najtańszy możliwy, to w każdym razie na pewno jeden z tańszych.
                                Jakiś czas temu zapomniałam pilniczka na wyjazd, weszłam do drogerii, wszystkie były w plastiku, więc właśnie kierowałam się zasadą, że droższy pewno będzie porządny. No i był kompletnie beznadziejny, chyba papier ścierny by był bardziej delikatny.

                                Moim zdaniem najłatwiej kupić - tak jak piszesz - jak jest okazja pomacać. Tego nawet nie trzeba super tłumaczyć, bo jak człowiek palcem dotknie, to sam załapie który dobry, a którego strach używać.
                                Ten okropny chyba zgubiłam, ale Kasico, jeśli chcesz, to przypomnij tu albo mailem przed jakimś spotkaniem, żeby wziąć pilnik, to wezmę ten dobry i będziesz wiedziała czego szukać.
                                • fanaberia.fanaberia Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 18:16
                                  besame.mucho napisała:

                                  > > I jeszcze jedno (choć nie wiem czy to rzeczywiście prawda czy przypadek)
                                  > te wyt
                                  > > rawiane (dobre) są zwykle droższe. Ja za swój mały do torebki ostatnio pł
                                  > aciłam
                                  > > coś koło 30zł, te napylane kosztują kilka złotych.
                                  >
                                  > Bywa różnie. Ja mój pierwszy i najlepszy szklany pilnik kupiłam zanim gdziekolw
                                  > iek usłyszałam, że szklane pilniki są dobre - po prostu zobaczyłam w drogerii i
                                  > stwierdziłam, że przetestuję. A że do przetestowania, to wzięłam jeśli nie naj
                                  > tańszy możliwy, to w każdym razie na pewno jeden z tańszych.

                                  Zgadzam się z Wami obydwiema :) Swój pierwszy (i jedyny) kupiłam podobnie jak Besame, tylko że bez wyboru. ("- Czy to są szklane pilniki? - Tak. - To poproszę.") I zupełnym przypadkiem trafiłam na ideał. Ale wtedy to była nowość i chyba nikt jeszcze nie wpadł na produkcję zamienników. Dużo później z nasłuchu dowiedziałam się o istnieniu tych z posypką, które - faktycznie - widuję w drogeriach w dużych ilościach, zwykle po kilka zł. Test pomacania jest jedynym pewnym sposobem, niestety przy zaspawanych opakowaniach pozostaje ryzyko trafienia na posypkę/oklejkę.

                                  A z ciekawostek :) Myślę, że taki w motylki albo w kwiatki całkowicie dogodziłby mojemu gustu. Albo wręcz oba razem. Czy Lobby nie ma przypadkiem zapotrzebowania na 48 pilników? ;)
                                  • besame.mucho Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 18:22
                                    O jakie ładne. Bocian fantastyczny!
                                  • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 18:38
                                    Ja też bym kilka łyknęła jakby nie były jakieś bardzo drogie. Zwłaszcza jeżeli można w ramach tych 50 mieszać wzory.
                                  • izas55 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 18:41
                                    Ja swój pierwszy kupiłam 10 albo 12 lat temu i dopóki go nie potłukłam przez lata sprawował mi się świetnie. A moja mama ma chyba ciągle taki sam. Taki pilnik właściwie się nie tępi a wystarczy go tylko umyć od czasu do czasu
                                    • slotna Re: Help - rozdwojone pazury 02.02.13, 12:06
                                      Moj, powiedzmy, ze markowy (osobiscie nie znam marki, ale jest na opakowaniu wypisana i etui wyglada elegancko ;)) stepil sie w jakies 1.5 roku, niestety. Teoretycznie moglabym odeslac do producenta, ale mi sie nie chcialo, po prostu kupilam drugi, a ten stepiony nosze w plecaku i uzywam do korekty jak mi sie jakis zadziorek pokaze. W Bootsie te pilniczki wisza obok masy oszukanych :P

                                      www.boots.com/en/Leighton-Denny-Large-Crystal-Nail-File_927624/
                                  • martulka_s Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 20:10
                                    Ja mam taki z Rossmanna:

                                    wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48863
                                    Jakieś 12 złotych kosztuje, od czasu do czasu jest w promocji. Kupiłam zachęcona opiniami na wizażu i chociaż różnie z tym bywa (opinie często nie mają pokrycia w rzeczywistości), to akurat tym pilniczkiem jestem zachwycona i z czystym sumieniem mogę polecić. Tylko przy kupowaniu trzeba uważać, żeby wziąć wersję "premium".
                                    • fanaberia.fanaberia Re: Help - rozdwojone pazury 05.02.13, 19:36
                                      martulka_s napisała:

                                      > Ja mam taki z Rossmanna:

                                      Kupiłam dzisiaj. Faktycznie jest dokładnie taki, jak powinien być. Wspomniany przeze mnie wcześniej pilnik z Natury (marki niewiadomej, znak szczególny - wielokolorowy uchwyt) mu nie dorównuje.
                          • yaal Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 17:23
                            Ja też bym chciała wiedzieć, skąd się bierze porządne szklane pilniki, bo jeszcze nie trafiłam takiego, który by mi nie robił masakry i zadziorów \:

                            Najlepszy, jaki mam, to drobny jak cukier puder niemalże diamentowy Solingen.
                          • madzioreck Kasico 31.01.13, 22:02
                            W Rossmanie są porządne, prawdziwe szklane pilniki. Te tam Be Beauty, czy jak się nazywa ta linia akcesoriów. Nie kupuj w Golden Rose, bo te ich to sciema.
                            A jak dorwiesz jakiś inny, to robisz tak: bierzesz rączkę pilnika między palce i przeciągasz palcami na część piłującą. Jeśli jest odrobinkę cieńsza, niż uchwyt, pilnik jest raczej OK. Jeśli część piłująca jest grubsza, to znaczy, że to badziewie, a za "szkło" robi jakiś przyklejany grysik, który trafia szlag po jednym piłowaniu.

                            Ja mam taki:gulivere.pl/produkt-1,szklane_pilniki_do_paznokci,profesjonalny_szklany_pilnik_do_paznokci.html
                            Mam go 3 lata i jest jak żyleta. Facet, który to sprzedawał, mówi, że o ile się go nie potłucze, wystarczy na czort wie ile lat.
                            Nawiasem mówiąc, razem z pilnikiem kupiłam ich tarkę do stóp, też jest niezniszczalna. Po zwykłym umyciu szczoteczką wygląda jak nowa - powierzchnie trące wyglądają jak papier ścierny, ale to jest coś innego, co się nie zdziera jak papier.

                            • teresa104 Rossmann - potwierdzam 31.01.13, 22:34
                              Bardzo przyzwoite pilniki, nie da się ich zużyć, chociaż ja niestety często tłukę, ale nawet taki mały stłuczek w piórniku się przydaje, bo jest lepszy od 17 pilników metalowych.
                              Odradzam za to wyglądające przyzwoicie (i "trawione") pilniki z Tesco.
                    • yo_anka Re: Help - rozdwojone pazury 06.02.13, 00:51
                      kasica_k napisała:

                      > I masz cierpliwość do skracania pilnikiem? Czy po prostu często piłujesz i dlat
                      > ego masz mniej do spiłowania za każdym razem?
                      >
                      > Ja od zawsze obcinam cążkami. Kiedyś próbowałam piłować - myślałam, że kota dos
                      > tanę, tyle to trwało.

                      ja też od dziecięcych lat obcinam tylko cążkami, pilnikiem bym się zamachała, a tak ciach ciach i po krzyku
                      To chyba kwestia wprawy?
                      ale jak kosmetyczka mi piłowała to też się namęczyła, oj dużo jej zeszło czasu na tym piłowaniu....
                      >
                      > BTW właśnie "ćwiczę" Eveline, z powodu łamania się i rozdwajania notorycznego k
                      > ilku pazurów. Chyba działa :)

                      też właśnie Eveline nabyłam w Superfarmie parę dni temu, bo tez mi ostatnio zaczęły się rozdwajać na potęgę :)
                • vrksasana Re: Help - rozdwojone pazury 01.02.13, 00:31
                  Biotyna i kwas foliowy. Mnie sie co prawda nie rozdwajaja, ale mam zamiar zapobiegac :)
                  • pierwszalitera Re: Help - rozdwojone pazury 02.02.13, 12:22
                    vrksasana napisała:

                    > Biotyna i kwas foliowy. Mnie sie co prawda nie rozdwajaja, ale mam zamiar zapob
                    > iegac :)

                    Witaminy brane ot tak, profilaktycznie, mogą więcj szkodzić niż pomagać. To wykazało bardzo sławne już duńskie badanie. Z tego powodu bardzo krytycznie zaczęto przyglądać się praktyce dodawania witamin do żywności, szczególnie tej dla dzieci. A ostatnie próby robione w Niemczech (ludzie jedzą podobnie jak w Polsce) pokazują, że ludzie, nawet ci byle jak się odżywiający, nie mają żadnych witaminowych niedoborów. Więc nie sądzę, że łykaniem biotyny i kwasu fioliowego zapobiegniesz rozdwajaniu się paznokci. Więcej nie oznacza zawsze lepiej. Jedynym punktem krytycznym była witamina D, a ta nie ma wiele wspólnego z paznokciami i jej niedobór wynika raczej z naszego trybu życia, mało jesteśmy na powietrzu, brakuje nam dziennego światła, także latem.
                    • vrksasana Re: Help - rozdwojone pazury 02.02.13, 13:50
                      pierwszalitera napisała:


                      > Witaminy brane ot tak, profilaktycznie, mogą więcj szkodzić niż pomagać. To wyk
                      > azało bardzo sławne już duńskie badanie. Z tego powodu bardzo krytycznie zaczęt
                      > o przyglądać się praktyce dodawania witamin do żywności, szczególnie tej dla dz
                      > ieci. A ostatnie próby robione w Niemczech (ludzie jedzą podobnie jak w Polsce)
                      > pokazują, że ludzie, nawet ci byle jak się odżywiający, nie mają żadnych wita
                      > minowych niedoborów. Więc nie sądzę, że łykaniem biotyny i kwasu fioliowego zap
                      > obiegniesz rozdwajaniu się paznokci. Więcej nie oznacza zawsze lepiej. Jedynym
                      > punktem krytycznym była witamina D, a ta nie ma wiele wspólnego z paznokciami
                      > i jej niedobór wynika raczej z naszego trybu życia, mało jesteśmy na powietrzu,
                      > brakuje nam dziennego światła, także latem.

                      Zgadzam sie w calej rozciaglosci! Tez uwazam, ze jesli jest sie zdrowym, nie ma zadnych niedoborow i dobrze sie odzywia, suplementowanie nie jest konieczne.

                      Ja ta biotyne to chce bardziej na wlosy, a po przeanalizowaniu swojej diety doszlam do wniosku, ze kwasu foliowego moge miec ostatnio niewystarczajaco.

                      Tak, czy inaczej, na juz rozdwajajace sie paznokcie vitamina H i kwas foliowy powinny pomoc.
                      • pierwszalitera Re: Help - rozdwojone pazury 02.02.13, 20:02
                        vrksasana napisała:

                        > Zgadzam sie w calej rozciaglosci! Tez uwazam, ze jesli jest sie zdrowym, nie ma
                        > zadnych niedoborow i dobrze sie odzywia, suplementowanie nie jest konieczne.
                        >
                        > Ja ta biotyne to chce bardziej na wlosy, a po przeanalizowaniu swojej diety dos
                        > zlam do wniosku, ze kwasu foliowego moge miec ostatnio niewystarczajaco.
                        >

                        No to z czym się zgadasz, skoro zaraz w następnym zdaniu twierdzisz, że masz braki?


                        > Tak, czy inaczej, na juz rozdwajajace sie paznokcie vitamina H i kwas foliowy p
                        > owinny pomoc.

                        Bardzo mało prawdopodobne, bo stan naszej urody nie zależy od jednej, czy nawet dwóch witamin.
        • pinupgirl_dg Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 15:26
          > A co do malowania, to w przeszłości najmniejszy problem z rozdwojonymi pazurami
          > miałam wtedy, gdy regularnie je malowałam. Ale wtedy też regularnie je piłował
          > am, więc to też może mieć znaczenie.

          Yaguś - a czym Ty je obcinasz? Masz na pewno ostre nożyczki? Może są już nadgryzione zębem czasu i trzeba wymienić? Tępe nożyczki/obcinacz zamiast ciąć paznokcie, miażdżą je. Nie widać tego od razu gołym okiem, ale struktura jest naruszona i mogą się potem rozdwajać. Dlatego polecam ostry, dobry jakościowo obcinacz (np. Scholl jest dość porządny) z długość, a ostatnie mm już delikatnym pilnikiem.

          Niektórym malowanie paznokci służy, innym nie. Niektóre paznokcie lubią odżywki z formaldehydem, inne nie. Generalnie wydaje mi się, że takie odżywki są lepsze do paznokci miękkich i rozdwajających, twarde mogą być zbyt kruche i wysuszone po nich.
          Jeśli masz minifrezarkę w domu (można je kupić za groszę), to delikatnie spiłuj to, co się już rozdwoiło, wypoleruj i polakieruj, jeśli nie podejrzewasz, że to lakier jest winny. I trzymaj je na razie krótkie. I staraj się kremować po każdym myciu, wcierając krem też w okolice skórek i wolnego brzegu paznokcia.
          • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 15:35
            Normalnie to ich nie obcinam, staram się piłować. Ale nie zawsze mi się chce piłować (nie do końca przepadam za takimi zabiegami ;)), wtedy obcinam. Fakt, nożyczki mam stare.
            Obcinaczy nigdy nie stosowałam, zawsze mi się wydawało, że uszkadzają paznokcie bardziej niż nożyczki, no ale mogę się mylić.

            Kiedyś dostałam takie urządzenie do piłowania paznokci (pewnie ta minifrezarka czy coś), ale oddałam mamie, bo to nie na moje nerwy ;)

            Lakieru nie podejrzewam, zresztą zwykle w przypadku lakierowania miałam lepsze pazury niż bez niczego na paznokciach.
            • pinupgirl_dg Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 15:41
              Moim zdaniem (ale opieram się tylko na własnych doświadczeniach) nożyczki jednak dają paznokciom bardziej popalić. Rozumiem Cię, bo ja też nienawidzę piłować, zwłaszcza że paznokcie mi szybko rosną i są dość twarde. Więc używam obcinacza, ale patrzę, żeby był porządny.
              Jeśli możesz przetrzymać, spróbuj piłować. Jeśli to co się rozdwaja weszło już na płytkę, to dobrze się tego pozbyć frezarką, tak przynajmniej wynika z moich (skromnych) doświadczeń z rozdwajaniem. Jeśli lakier poprawia sprawę, to lakieruj, może nawet formaldehyd Ci pomoże (np. zachwalana tu Eveline). Odradzam jednak wtedy, gdy masz bardzo cienkie paznokcie, uszkodzone (np. po niefachowo robionych żelach), albo wręcz przeciwnie, bardzo twarde i suche.
    • besame.mucho Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:31
      Mnie też się ostatnio bardziej rozdwajały - winiłam suche mroźne powietrze (w połączeniu z chodzeniem bez rękawiczek) + suche powietrze w domu (kaloryfery).
      Kiedy mi się rozdwajają, to nie maluję w ogóle, za to trzymam koło łóżka oliwkę do skórek, a w domu wszędzie pod ręką krem do rąk. W ciągu dnia staram się często smarować ręce kremem, a wieczorem wcieram sobie tę oliwkę nie tylko w skórki, ale w całe paznokcie.

      I dosyć ważne jest czym piłujesz - pozbądź się metalowych pilniczków, potrafią zmasakrować rozdwajające się paznokcie, najlepsze są szklane (ale trzeba trafić dobry, bardzo drobny i delikatny, zbyt wyraźne ziarenka masakrują chyba jeszcze bardziej niż metalowe).
      • yaga7 Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 14:38
        Nie mam metalowych. Mam szklany i dwa różne inglotowe (o normalnym i małym ziarnie) :)

        Ale na pewno za rzadko wcieram krem w paznokcie. W skórę tak, ale o pazurach zapominam.
    • fanaberia.fanaberia Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 16:24
      > W życiu mi się tak nie rozdwajały, nie zmieniłam diety, ani nic.

      Mnie się paznokcie bardzo rozdwajały i łamały przy antykoncepcji doustnej. Po odstawieniu tabletek (z innych przyczyn ;)) z czasem wróciły do normy, czyli do stanu sugerującego bliskie pokrewieństwo z krogulcem.
    • milstar Re: Help - rozdwojone pazury 31.01.13, 18:20
      A morfologia i żelazo w porządku? Od tego też się mogą rozdwajać.
    • teresa104 Piłowanie 31.01.13, 21:15
      Spiłowany szklanym pilnikiem paznokieć trzeba jeszcze dokładnie sfazować polerką i wybłyszczyć, żeby brzeg paznokcia nie był porowaty i kanciasty. Oczywiście żadna polerka długo nie wytrzyma takiego traktowania, bo przeznaczona jest do polerowania powierzchni paznokcia, a nie brzegu, ale warto.
      Jak się jakiś rozdwoi, to nieco skrócić i znów skrupulatnie sfazować usuwając luźne płatki paznokcia, wygładzić i wypolerować brzeg.
Pełna wersja