Lily Lolo

21.02.13, 09:42
Ciekawa jestem waszych opinii na temat tych kosmetyków.
Raz zakupiłam cień i kilka próbek, ostatnio skusiłam się na podkład, korektor i róż - bo pożałowałam kasy na droższe, sprawdzone minerały. I co? I jak zwykle sprawdziło się, że nie warto kombinować, jak coś się sprawdza. Ad rem:
- podkład: owszem, łatwo się go aplikuje na każdy primer, owszem prosty, fajny skład, ale i nic kompletnie nie robi. No dobra, TROCHĘ coś tam wyrównuje, rozświetla, ale ogólnie cała impreza nie warta zachodu. NIe będę bawić się w nakładanie czterech warstw, które niewiele zmieniają (cery nie mam jakiejś drastycznej);
- róże - owszem, ładne kolorki, podobają mi się zarówno maty jak i te z połyskiem - ale to najmniej trwałe róże z jakimi miałam do czynienia;
- no i korektor pod oczy (żółty) - to dopiero porażka! Jakkolwiek bym go nie nałożyła, zawsze wygląda na mojej skórze tragicznie - żółte placki, które wcale nie tuszują problematycznych sińców, przedziwny jakiś.
Wywalona (niemała!) kasa. Skąd tyle pozytywnych opinii w sieci o produktach tej firmy??
    • zawrotglowy Re: Lily Lolo 21.02.13, 20:29
      Lubię podkłady LL, bo jest ich mało - to dla mnie zaleta, wcześniej miałam EDM i nie dość, że ciężko mi było ogarnąć kolorystykę, to jeszcze do tego dochodziły formuły i w ostateczności okazało się, że pomimo takiej mnogości odcieni, nie ma tam niczego dla mnie. Poza tym jasne odcienie LL są chłodne i to mi bardzo pasuje.
      Używam Blondie i China Doll i z obu jestem zadowolona.
      Mam też korektor Blondie i tu już jest gorzej - jest o wiele jaśniejszy od podkładu Blondie i przebija spod niego.
      Nie polecam błyszczyków. Nie mają właściwości pielęgnacyjnych a obiecany zapach czekolady przypomina w najlepszym razie tabliczki czekoladopodobne.

      A co do ceny, to niestety, dla mnie LL są drogie, dlatego szukam tańszego zastępcy i właśnie testuję Anabelle Minerals.
      • jut-ra Re: Lily Lolo 21.02.13, 21:19
        EDM były moimi pierwszymi w życiu minerałami i też nie byłam z nich zadowolona. Chociaż pędzli od nich używam z zadowoleniem do dziś (tylko Flat Top się nagle rozkleił, ale one tak podobno czasem mają).
        Jak nakładasz podkłady LL? Na sucho? Na mokro? I ile warstw?
        • zawrotglowy Re: Lily Lolo 22.02.13, 11:08
          Na sucho i zazwyczaj jedną warstwę, bo moja skóra źle reaguje na klajstrowanie jej kilkoma. Dobrym patentem jest utrwalenie makijażu wodą termalną, ale zawsze o tym zapominam.
          Mam problem z warzeniem się podkładu, ale to może być wina rosyjskich kremów, które ostatnio testuję. Ogółem na LL nie narzekam, ale mam nadzieję, że Anabelle też się u mnie sprawdzi.
    • winter76 Re: Lily Lolo 23.02.13, 11:54
      Mam kilka sypkich cieni do oczu, b.trwałe, mocno napigmentowane, ale szybko się rolują w załamaniu powieki. I tragicznie się je zmywa.
Pełna wersja