green_lime
22.02.13, 19:09
Ponieważ Lobbystki są niewyczerpanym źródłem wiedzy wszelakiej, to zadaję pytanie jak w temacie :)
A poważnie: niecały miesiąc temu pozbyłam się paznokci żelowych, które nosiłam przez prawie 6 lat. Nie były to tipsy, a jedynie utwardzona własna płytka - jeszcze wtedy nie miałam jeszcze pojęcia o swoich tarczycowo - hormonalnych problemach, które między innymi wpływały na słabość paznokci. Generalnie żel ułatwiał mi życie. Ponieważ leczę się od 2 lat uznałam, że czas na własne zdrowe i ładne paznokcie i jak narazie jestem do tego na jak najlepszej drodze. Jedyny problem to to, że jeszcze nie do końca potrafię sama zrobić sobie sensowny manicure, a moja pani od paznokci żelowych... cóż... jest niezrównana w metodzie żelowej i akrylu, ale z resztą nieco gorzej... czasem wracam od niej z nierówno pomalowanymi paznokciami (zwłaszcza przy ciemnych lakierach), czy lekko zalanymi skórkami.
Za manicure z malowaniem płace w tej chwili 40 pln i mam rażenie, że za tę cenę byłabym w stanie znaleźć kogoś, kto lepiej radzi sobie z tematem. Czy możecie mi polecić kogoś w lewobrzeżnej Warszawie? Najchętniej na Ursynowie, ale jakby coś, to Mokotów czy Śródmieście też mogą być.
Z góry dziękuję :)
PS. Słyszałam niezłe opinie o Pardom My French - była któraś?