ciociazlarada
07.04.13, 00:04
Może lobbystki mają jakieś pomysły - byłam w piątek u fryzjera, pani zrobiła mi bardzo fajny pixie cut, po czym przysnęłam na fotelu, a gdy się obudziłam okazało się, że właśnie kończy cieniować mi całą głowę pracowicie nożyczkami (już na sucho, uśpiła mnie suszarką :D). Włosy mam cienkie i już po jednym dniu fruwają mi wte i wewte piórka i wystają różnie zabiedzone efekty jej entuzjazmu. Pewnie z czasem będzie gorzej - da się to jakoś uratować w domu?