Czy jest cos...

08.04.13, 15:40
co mi (chocby chwilowo) ujedrni owal twarzy? Nie chce sie decydowac na rozwiazania drastyczne w rodzaju faceliftu, ale na zuchwie zaczyna mi skora troche obwisac jak chomikowi. Jeszcze nie strasznie, ale troche i moze nalezaloby cos zrobic?
    • mniickhiateal Re: Czy jest cos... 08.04.13, 16:00
      Chwilowo - znaczy mówimy o zaszpachlowaniu się jakimś makijażowym silikonem na godzinę, czy już ostrzykiwaniu się żelem hialuronowym, fraxelach, czy innej mezoterapii?
      • godiva1 Re: Czy jest cos... 08.04.13, 16:29
        No wiesz, im bardziej trwale tym lepsze, ale jesli jest co dziala chocby na jeden wieczor to ja sie pisze.

        Nie znam sie na tym, ale nie chce niczego do wypelniania zmarszczek, ani usuwania przebarwien, tylko do podciagniecia wiszacej skory :-(
        • mniickhiateal Re: Czy jest cos... 08.04.13, 16:52
          Aha. No to obecnie zastrzyki i inne takie to główne narzędzia medycyny estetycznej i dużo się robi przy ich pomocy, zanim się sięgnie po skalpel. Można w skrócie podzielić je na po pierwsze wypełniacze - różne oznaki starzenia, jak zmarchy i doły pod oczami, bruzdy przynosowe, czy właśnie mopsy, to efekt przemieszczania się tkanek miękkich na twarzy, i wstrzykiwanie pod skórę wypełniaczy trochę cofa ten efekt (plus np. kwas hialuronowy jakieś tam ponoć jeszcze korzystne chemiczne reakcje odstawia) - po drugie, cosie takie jak laser czy igły, które, powodując mikrourazy w głębszych warstwach skóry, mobilizują ją do produkcji keratyny i mikro-zbliznowaceń, dzięki czemu skóra się ujędrnia. Cuda takie jak mezoterapia czy inny Innoroller to właściwie to trochę łączą, bo tutaj maleńkimi igłami robi się w człowieku dziurki, które potem gojąc się ściągają skórę, oraz wstrzykuje się do głębszych warstw skóry cudowne środki odmładzające. Sama sobie nic z powyższego nie robiłam, bo mam jeszcze brak potrzeby, a na dokładkę niestety obrzydzenie i psychiczną blokadę przed tymi igłami i nakłuwaniem się, ale moja przyjaciółka (po 40-ce) lubi takie ekstremalne doznania, robiła oba zabiegi i naprawdę efekt jest bardzo dobry i zauważalny, znam też panią po 50-ce, która po Innorollerze wygląda na z 10 lat młodziej (oczywiście obie na bieżąco też się porządnie pielęgnują i nawilżają i maseczkują).

          Radzę Ci znaleźć sobie bardzo dobrego dermatologa albo gabinet kosmetyczny, gdzie doświadczone osoby te zabiegi przeprowadzają, i niech Ci coś polecą. Sprawdź referencje i, w przypadku mezoterapii czy rollera, nastaw się na płacenie słono za serię zabiegów.
          • godiva1 Re: Czy jest cos... 08.04.13, 18:03
            Dzieki serdeczne za dobra i uprzejma odpowiedz. zapisalam sie do dermatologa na wizyte i zaraportuje co powiedzial.
            • mniickhiateal Re: Czy jest cos... 08.04.13, 19:58
              Polecam się na przyszłość :) A, i jeszcze a propos wypowiedzi Litery poniżej o wiotczeniu mięśni: są jeszcze cudowne i magiczne techniki gimnastyczne dla mięśni twarzy, Ciociazłarada kiedyś udostępniała - zapoznałam się z dziełem, ale jakoś nie jeszcze nie wdrożyłam u siebie.
          • felisdomestica Re: Czy jest cos... 08.04.13, 19:15
            mniickhiateal napisała:
            po drugie, cosie takie jak laser czy igły, które
            > , powodując mikrourazy w głębszych warstwach skóry, mobilizują ją do produkcji
            > keratyny i mikro-zbliznowaceń, dzięki czemu skóra się ujędrnia.


            Nie keratyny, tylko kolagenu :-). Keratyna to we włosach i paznokciach.
            • mniickhiateal Re: Czy jest cos... 08.04.13, 19:52
              A poniekąd faktycznie. Dzięki za poprawkę!
        • pierwszalitera Re: Czy jest cos... 08.04.13, 18:53
          Chomiki mają tylko pośrednio coś wspólnego ze stanem skóry, chociaż właśnie tracąca jędrność skóra zaczyna je dopiero pokazywać. Chomiki świadczą o wiotczeniu mięśni i rozłażeniu się tkanek w twarzy. Jeżeli chcesz zatrzymać i wizualnie nieco wygładzić ten naturalny proces starzenia się, zacznij lepiej od środka, czyli od tego co wydaje się trywialne, a nawet nudne, ale najlepiej działa - sport, zdrowe odżywianie (ogranicz cukier, zwiększ ilość białka), koniec z dietami niskokalorycznymi (mają fatalny wpływ na skórę i mięśnie), wysypianie się i rezgnacja z papierosów. Szczególnie sport podkręci produkcję kolagenu, dotleni tkanki i odżywi skórę, po kilku tygodniach twarz nabierze jędrności. W nakłuwanie i cośtam terapie kosztujące masę forsy jako osoba po 45-roku życia nie wierzę. Nic nie jest w stanie naprawić od zewnątrz złego stanu skóry i obsuwania się mięśni twarzy, a różnicę w wyglądzie z aktywnym ruchem i bez widzę natychmiast po dłużej przerwie sportowej. Ja daruję sobie nawet maseczki "odżywiające", czy "przeciwzmarszczkowe", bo to moim zdaniem pic na wodę fotomontaż, naskórek pęcznieje wprawdzie pod wpływem wody, ale ten efekt nie utrzymuje się zbyt długo i jest tylko powierzchowny. Czasem chcemy bardzo wierzyć, że wystarczy coś kupić i to będzie działać. ;-) Jeżeli masz skłonność do podwójnego podbródka, to dbaj o to, by spać płasko. Wysokie poduchy nie są wtedy najlepsze.
          • godiva1 Re: Czy jest cos... 08.04.13, 19:24
            Nie pale, spie sporo (staram sie na plecach i bez poduszek), biegam i plywam codzienie, jem zdrowo, prawie wegetariansko. Ale policzki mi sie obsuwaja w dol, cala reszta ciala zreszta tez.

            Tak sobie mysle, moze to plywanie nie jest zdrowe na cere? Woda w basenie jest zachlorowana i wysusza mi skore - smaruje sie potem unguentami z AHA i retinolem, ale podejrzewam ze sie to zniszczenie akumuluje. Poza tym jestem jeszcze z tego pokolenia ktore bylo wychowane w przeswiadczeniu: opalanie jest zdrowe i zanim zaczelam stosowac filtry bylam juz na studiach (po wielokrotnych poparzeniach, bo mieszkalam z rodzicami w Afryce). Wiec boje sie ze mi sie struktura kolagenu oslabila solidnie. Mialam nadzieje ze sa jakies zewnetrzne preparaty pojedrniajace skore, ale skoro nie ma, to trzeba zacisnac zeby i do dermatologa sie udac.
            • pierwszalitera Re: Czy jest cos... 08.04.13, 21:56
              godiva1 napisała:

              > Nie pale, spie sporo (staram sie na plecach i bez poduszek), biegam i plywam co
              > dzienie, jem zdrowo, prawie wegetariansko. Ale policzki mi sie obsuwaja w dol,
              > cala reszta ciala zreszta tez.

              Może jesz za mało, albo za mało białka? W pewnym wieku trzeba się też tak jak powiedziała kiedyś Catherine Deneuve, zdecydować międy twarzą, a tyłkiem. To znaczy parę kilogramów więcej odmładza nieco rysy twarzy, zbyt duża szczupłość wizualnie postarza.


              Poza tym jestem jeszcze z
              > tego pokolenia ktore bylo wychowane w przeswiadczeniu: opalanie jest zdrowe i
              > zanim zaczelam stosowac filtry bylam juz na studiach (po wielokrotnych poparzen
              > iach, bo mieszkalam z rodzicami w Afryce).

              No to faktycznie jest problem. Pływanie w chlorowanej wodzie raczej nie, jeżeli skórę dobrze potem natłuszczasz, pływanie jest nawet super dla skóry. A w ogóle, to ile masz lat? Bo przedwczesne starzenie się, to może być też problem hormonalny.
              • godiva1 Re: Czy jest cos... 09.04.13, 00:15
                47
                • pierwszalitera Re: Czy jest cos... 09.04.13, 10:13
                  godiva1 napisała:

                  > 47

                  No to (lekko) widoczne działanie grawitacji jest w tym wieku już możliwe i całkowicie normalne, wiele zależy tu też od indywidualnej predyspozycji genetycznej i oczywiście życiowych doświadczeń. Ciekawa jestem co powie ci dermatolog, bo wypełnianie zmarszczek i botoks, to jedna sprawa, ale chomiki moim zdaniem są na dermatologiczno- kosmetyczne (nieinwazyjne) zabiegi oporne.
                  • pinupgirl_dg Re: Czy jest cos... 09.04.13, 11:53
                    Czasami takie rozmycie się konturów jest związane z utratą tkanki tłuszczowej z wiekiem. Wypełnianie np. kwasem hialuronowym może pomóc. Już kiedyś wklejałam ten link:
                    agowepetitki.blogspot.com/search/label/medycyna%20estetyczna
                    ta pani może nie ma specjalnych chomiczków, ale cały owal chyba też się poprawił.
                    Wiem, że są jeszcze jakieś nitki, które się umieszcza w skórze i w ten sposób ją podnosi. Ogólnie medycyna estetyczna ma dość duże możliwości dzisiaj.
                    • liczek Re: Czy jest cos... 12.04.13, 18:56
                      E tam, e tam - ja mam 45 lat i chomiki się robią i inne zmarszczki też... sport pomaga na psychikę i sprawność, na cerę również, ale na chomiki i resztę to zdecydowanie dobry gabinet medycyny estetycznej. W moim przypadku botoks pomaga na kilka miesięcy, a porządne wypełniacze na rok - dwa lata.... też kiedyś miałam opory, dopóki nie spróbowałam i nie zobaczyłam spektakularnych efektów...Tylko uwaga - to kosztuje - to raz.... i wciąga - to dwa ;-)))

                      Powodzenia - bez zmarszczek, które przeszkadzają i innych zbędnych rzeczy na twarzy żyje się znacznie fajniej (potwierdza to także rzesza moich koleżanek)
    • jarka63 Re: Czy jest cos... 08.04.13, 22:28
      Niedawno ze zdumieniem odkryłam, że krem Vichy Neovadiol GF naprawdę poprawia owal twarzy. Działa tylko gdy się nim posmarujesz, nie długofalowo, ale to i tak duże coś moim zdaniem!
    • balbina11 Re: Czy jest cos... 09.04.13, 20:49
      Dobra, mam 40 lat (prawie). Pływam tylko w jeziorach latem (woda nie za ciepła zwykle). Jem dużo zdrowych tłuszczy i nie chcę być za chuda. Zmarszczki mam mimiczne na czole i zastanawiam się czy już coś z nimi robić czy jeszcze odpuścić?
      • godiva1 Re: Czy jest cos... 10.04.13, 15:49
        Na mimiczne zmarszczki to zdaje sie tylko botox pomaga.
        • balbina11 Re: Czy jest cos... 10.04.13, 23:41
          No to mnie odstraszyłaś skutecznie, jadu nie lubię i już ;-)
          • pierwszalitera Re: Czy jest cos... 11.04.13, 00:35
            Zmarszczki na czole możesz sobie też czymś wypełnić. Są różne materiały, od takich całkowicie się wchłaniających do trochę trwalszych, ale te drugie grożą zgrubieniami pod skórą. Ja wypróbowałam raz do mimicznej zmarszczki pomiędzy brwiami Radiesse, ale na razie nie będę powtarzać, bo efekt utrzmywał się krótko (4 miesiące), nie jest to całkowicie wygładzenie, linia na skórze i tak jest widoczna, i cała ta impreza nie jest taka tania. Zrobię może jak zmarszczka przemieni się kiedyś w głęboką bruzdę, przynajmniej będzie się opłacać. Samo wstrzyknięcie pod skórę to był pikuś, trwało dwie minuty, nic nie bolało i gdybym miała dostęp do materiału, to potrafiłabym zrobić sobie sama. ;-)
      • pinupgirl_dg A dermaroller? 11.04.13, 22:17
        U niektórych dziewczyn podobno działa cuda. Do tej pory byłam nastawiona bardzo sceptycznie, ale zaintrygowały mnie doniesienia o likwidowaniu cieni pod oczami.
        • dettaberna Re: A dermaroller? 23.09.15, 13:00
          dermaroller faktycznie działa cuda, ale jedynie przy wielokrotnym powtarzaniu zabiegu, jednorazowy zabieg nic nie zdziała... więcej info na moim blogu, zapraszam berna-detta.com/
Pełna wersja