Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum

14.05.13, 14:10
Czyli kolejny problem z gatunku strasznych albo jeszcze gorszych.

Przeogromnie podoba mi się zapach od Alterry, taki. Niestety jego trwałość jest bliska zeru. Czy któraś z forumowych perfumomaniaczek umie może stwierdzić, czy nie jest to aby klon czegoś o choć trochę lepszej jakości?
Mnie się kojarzy z Time To Play, który również lubię, ale ten Alterrowy odbieram jako lżejszy, bardziej roślinny. Niestety nie umiem stwierdzić, jakie to rośliny (producent twierdzi, że lipa, róża i jaśmin, ale ja ich tam nie wyczuwam), kompletnie nie umiem też opisywać zapachów. Plz to halp? Anyun?

A skoro już się zebrałam na założenie zapachowego wątku, to upiekę sobie w nim jeszcze dwie pieczenie:

1. Poszukuję _trwałej_ mgiełki do ciała. Przez lata używałam zapachu firmy koty, lecz zły i niedobry producent mi go odebrał i jestem jako to dziecko we mgle - nomen omen. Próbowałam kilku z Avonu - pachną podczas rozpylania i minutę po. W Naturze wynalazłam jakąś serię owocową - ciut bardziej trwałe, ale wariant akceptowalny wyłowiłam jeden. No i ileż można pachnieć jak gruszka? Nie uwłaczając.

2. Czy do naszych czasów przetrwał jakiś potomek kwiatowych wód toaletowych z NRD? W latach 80. masowo przywożono miniaturki w "kwadratowych" butelkach po jednej dedeerowej marce za sztukę. Było kilka wariantów, na pewno pamiętam róże, konwalie i fiołki. No i właśnie za tamtego fiołka dałabym się dzisiaj posiekać. Rozważam już nawet namaczanie meteorytów w etanolu, więc sprawa jest poważna ;)
    • besame.mucho Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 15:21
      > 1. Poszukuję _trwałej_ mgiełki do ciała. Przez lata używałam zapachu firmy koty, lecz zł
      > y i niedobry producent mi go odebrał i jestem jako to dziecko we mgle - nomen o
      > men. Próbowałam kilku z Avonu - pachną podczas rozpylania i minutę po. W Naturz
      > e wynalazłam jakąś serię owocową - ciut bardziej trwałe, ale wariant akceptowal
      > ny wyłowiłam jeden. No i ileż można pachnieć jak gruszka? Nie uwłaczając.

      Wiadomo, że na każdym trwałość jest inna, ale na mnie długo pachną psikacze z Yves Rocher. Miałam zieloną herbatę i bambus, jedno i drugie pachniało ładnie i długo. Tylko ja nie odróżniam, nie wiem czy to woda toaletowa, czy mgiełka czy jeszcze inne coś. W każdym razie nie było to tak intensywne jak perfumy, raczej takie świeżutkie na co dzień, i trzymało się długo.

      > 2. Czy do naszych czasów przetrwał jakiś potomek kwiatowych wód toaletowych z N
      > RD? W latach 80. masowo przywożono miniaturki w "kwadratowych" butelkach po jed
      > nej dedeerowej marce za sztukę. Było kilka wariantów, na pewno pamiętam róże, k
      > onwalie i fiołki. No i właśnie za tamtego fiołka dałabym się dzisiaj posiekać.
      > Rozważam już nawet namaczanie meteorytów w etanolu, więc sprawa jest poważna ;)

      Ponownie bym poleciła Yves Rocher - tzn. nie jestem pewna czy mają, ale na pewno kupowałam tam kiedyś koleżance w prezencie wodę toaletową o zapachu bzu i była bardzo zadowolona, może fiołki też mają? Różaną mają na pewno, ale nie powiem Ci czy ładnie pachnie, bo osobiście nie znoszę kwiatowych zapachów, więc każdy dla mnie pachnie źle ;). Konwalia chyba też mi kiedyś mignęła, ale nie wąchałam.
      Róża jest też na 100% w L'Occitane, ale j.w. ;).
      Aha, jak sama szukałam zapachu, który będzie czystym zapachem pomarańczy bez żadnych bajerów, to poszłam do Galilu i znalazłam - lubię tam kupować ze względu na ekspedientki, które zawsze szybko chwytają o co chodzi i potrafią znaleźć idealnie to, czego chcę. Niestety ceny większości rzeczy są tam dosyć wysokie.
      • izas55 Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 16:12
        YR miał w zeszłym roku taką serię Fraicheur vegetale de.... Ja mam trawę cytrynową i zieloną herbatę, na pewno było coś jeszcze. Zapach nieprzytłaczający - właśnie taka trzymająca się blisko ciała mgiełka, na mnie pachnie 3-4 godziny.
        To chyba to o czym wspomina besame. W szklanych butelkach 125ml
        • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 18:22
          izas55 napisała:

          > YR miał w zeszłym roku taką serię Fraicheur vegetale de.... Ja mam trawę cytryn
          > ową i zieloną herbatę, na pewno było coś jeszcze. Zapach nieprzytłaczający - wł
          > aśnie taka trzymająca się blisko ciała mgiełka, na mnie pachnie 3-4 godziny.
          > To chyba to o czym wspomina besame. W szklanych butelkach 125ml

          Takie? Online niedostępne, ale może w sklepie stacjonarnym jeszcze coś się uchowało. Dzięki.
          • izas55 Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 20:28
            takie niestety
      • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 18:39
        > Aha, jak sama szukałam zapachu, który będzie czystym zapachem pomarańczy bez ża
        > dnych bajerów, to poszłam do Galilu i znalazła
        > m - lubię tam kupować ze względu na ekspedientki, które zawsze szybko chwytają
        > o co chodzi i potrafią znaleźć idealnie to, czego chcę. Niestety ceny większośc
        > i rzeczy są tam dosyć wysokie.

        Niestety w najbliższym czasie nie mam szansy na zakupy stacjonarne tam, ale postaram się pamiętać na przyszłość, że jest takie miejsce, bo wygląda świetnie. I ma Lutensa :) Dzięki za ten trop, prawdopodobnie skorzystam ze sklepu internetowego. No ale przez net nie obniucham nowości.

        > Ponownie bym poleciła Yves Rocher - tzn. nie jestem pewna czy mają, ale na pewn
        > o kupowałam tam kiedyś koleżance w prezencie wodę toaletową o zapachu bzu i był
        > a bardzo zadowolona, może fiołki też mają? Różaną mają na pewno, ale nie powiem
        > Ci czy ładnie pachnie, bo osobiście nie znoszę kwiatowych zapachów, więc każdy
        > dla mnie pachnie źle ;). Konwalia chyba też mi kiedyś mignęła, ale nie wąchała
        > m.
        > Róża jest też na 100% w L'Occitane, ale j.w. ;).

        Konwalia rzuciła się na mnie przed chwilą, jak otworzyłam ich stronę, więc raczej jest ;) Z wymienionego zestawu pociągają mnie jednak wyłącznie fiołki. I tak zajrzę do YR w poszukiwaniu sprejomgiełek, to sprawdzę, czy się jakieś nie błąkają.
        A różę to ta kotowa mgiełka miała głównie w nazwie i w kolorze. Zapach był bardzo delikatny, świeży. Raczej jak gałązki dzikiej róży, niż jak kwiaty. No ale przepadło, nie wróci, trzeba mu znaleźć zamiennik. Raz jeszcze dzięki za Twoje pomysły.
        • mniickhiateal Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 21:58
          fanaberia.fanaberia napisała:

          > > Aha, jak sama szukałam zapachu, który będzie czystym zapachem pomarańczy
          > bez ża
          > > dnych bajerów, to poszłam do Galilu i zn
          > alazła
          > > m - lubię tam kupować ze względu na ekspedientki, które zawsze szybko chw
          > ytają
          > > o co chodzi i potrafią znaleźć idealnie to, czego chcę. Niestety ceny wię
          > kszośc
          > > i rzeczy są tam dosyć wysokie.
          >
          > Niestety w najbliższym czasie nie mam szansy na zakupy stacjonarne tam, ale pos
          > taram się pamiętać na przyszłość, że jest takie miejsce, bo wygląda świetnie. I
          > ma Lutensa :) Dzięki za ten trop, prawdopodobnie skorzystam ze sklepu internet
          > owego. No ale przez net nie obniucham nowości.

          A czy Ty nie jesteś czasem z Krakowa, bo jakoś tak mi się kołacze? W Krakowie po niszowce się moim zdaniem znacznie skuteczniej i przyjemniej chodzi do LuLui (www.lulua.pl/), bo są obsesyjnie fachowi i poza tym mili. Galilu na Sławkowskiej też mamy, ale jak ostatnio miałam do czynienia z ichniejszą obsługą, to mi gałązki opadły - nie znała własnego asortymentu, wolała rozmawiać z koleżanką, zamiast z klientami. Poszłabym tam tylko z braku laku i dokładnie wiedząc, czego chcę.
          • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 15.05.13, 17:51
            mniickhiateal napisała:

            > A czy Ty nie jesteś czasem z Krakowa, bo jakoś tak mi się kołacze?

            Ani ciut, ale potraktuję to jako komplement ;)

            > skuteczniej i przyjemniej chodzi do LuLui (www.lulua.pl/), bo są
            obsesyjnie fachowi i poza tym mili.

            Dzięki za namiar, też ma Lutensy internetowo :)

            > Galilu na Sławkowskiej też mamy

            Ciekawostka - czy wszystkim rasowym perfumeriom nazwy tworzą dzieci przed ukończeniem pierwszego roku życia?
    • izas55 Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 16:07
      Jak chcesz moczyć Meteoryty a alkoholu to może to www.amazon.com/Meteorites-Guerlain-Women-Toilette-Spray/dp/B000E7SSBW
      • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 18:43
        izas55 napisała:

        > Jak chcesz moczyć Meteoryty a alkoholu to może to rel="nofollow">www.amazon.com/Meteorites-Guerlain-Women-Toilette-Spray/dp/B000E7SSBW

        Mniam! Nadworny prezentodawca i po okazaniu linka zrobił dziwną minę. Zupełnie nie rozumiem dlaczego :):)
    • teresa104 Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 14.05.13, 19:52
      Ich wody toaletowe ulatniają się bez śladu, za to olejek do ciała umieją zrobić taki, że jego niechciana woń trzyma się na ciele po trzech prysznicach.
      Jest pewien sposób utrwalenia zapachu - trzeba dodać tłuszczowy nośnik. Skoro to kosmetyk za 12 złotych, to możesz poeksperymentować i dodać do butelki sporo jakiegoś oleju i pryskać się tą emulsją po wstrząśnięciu.
      Kupiłam kiedyś olejki eteryczne różne (sandałowy, paczuli, kadzidłowy), które właśnie mają taką wadę, że choć pachną mocno, to w ogóle się nie trzymają. I mieszam je właśnie z olejem (konkretnie z czarną amlą i rycynowym) i mam bardzo trwały zapach, prosty, niezmienny w czasie.

      Wody toaletowe typu fiołek, konwalia, Być Może i inne widzę zawsze w kiosku na dworcu w Lublinie. Nie wiem, czy trwałe, czy coś warte, przypuszczam, że niewiele, ale ktoś to produkuje.
      • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 15.05.13, 18:10
        teresa104 napisała:

        > Ich wody toaletowe ulatniają się bez śladu, za to olejek do ciała umieją zrobić
        > taki, że jego niechciana woń trzyma się na ciele po trzech prysznicach.

        Sama prawdziwa prawda. Moje olejki zostały wypaćkane na włosach, na skórze nie dawały się znieść.

        > Jest pewien sposób utrwalenia zapachu - trzeba dodać tłuszczowy nośnik. Skoro t
        > o kosmetyk za 12 złotych, to możesz poeksperymentować i dodać do butelki sporo
        > jakiegoś oleju i pryskać się tą emulsją po wstrząśnięciu.

        Nie wpadłam na to, a przecież robi się perfumy w oleju. Będzie testowane, wielkie dzięki.

        > Kupiłam kiedyś olejki eteryczne różne (sandałowy, paczuli, kadzidłowy), które w
        > łaśnie mają taką wadę, że choć pachną mocno, to w ogóle się nie trzymają. I mie
        > szam je właśnie z olejem (konkretnie z czarną amlą i rycynowym) i mam bardzo tr
        > wały zapach, prosty, niezmienny w czasie.

        I ta rycyna nie psuje docelowego zapachu? Z olejów neutralnych zapachowo w domu mam tylko jojobę, ale trochę mi jej żal na eksperymenty. Planowałam się rozejrzeć za migdałowym, ale jeśli może być rycynowy, to jeszcze lepiej, bo w każdej aptece go dostanę bez łachy.
    • slotna Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 15.05.13, 01:25
      Mgielki do ciala o przeroznych zapachach kupowalam kiedys w Bootsie, mialam m.in. czeresniowa. Byly bardzo tanie i trzymaly sie calkiem niezle, ale nie wiem, czy jeszcze je produkuja, zerkne przy najblizszej bytnosci (jak nie zapomne ;)).

      Antyczne fiolki kojarza mi sie tylko i wylacznie z Yardleyem i tez je widzialam w Bootsie, ale na pewno sa i gdzie indziej i pewnie beda je produkowac przez nastepne 500 lat.
      • fanaberia.fanaberia Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 15.05.13, 18:17
        slotna napisała:

        > Mgielki do ciala o przeroznych zapachach kupowalam kiedys w Bootsie, mialam m.i
        > n. czeresniowa. Byly bardzo tanie i trzymaly sie calkiem niezle, ale nie wiem,
        > czy jeszcze je produkuja, zerkne przy najblizszej bytnosci (jak nie zapomne ;))

        Do najbliższego Bootsa mam ho, ho albo i jeszcze dalej, a lista rzeczy niezbędnych mi do życia, a dostępnych tylko tam, coraz bardziej się wydłuża :)

        > Antyczne fiolki kojarza mi sie tylko i wylacznie z Yardleyem

        Jesteś wielka! Całkiem zapomniałam o kwiatowej serii Yardleya.
        • slotna Re: Poszukiwany drogi odpowiednik tanich perfum 15.05.13, 20:31
          > Do najbliższego Bootsa mam ho, ho albo i jeszcze dalej, a lista rzeczy niezbędn
          > ych mi do życia, a dostępnych tylko tam, coraz bardziej się wydłuża :)

          Po to kiedys zalozylam ten watek na stoffie. Bootsa mam niedaleko, na poczcie bywam regularnie i moge wysylac ile chciec :)

          > Jesteś wielka! Całkiem zapomniałam o kwiatowej serii Yardleya.

          A ja sie dziwilam, ze nikt nie napisal :) Konwalia tez mi sie tak kojarzy.
    • zireael00 Pachnieć niczym kwiat czy owoc jakiś... 15.05.13, 20:15
      bardzo lubię. Większość moich pachnideł to takie jednoskładnikowe wody. Piszę, co wiem:
      - w YR z tych kwadratowych wód kolońskich została zielona herbata (ładna, świeża, całkiem trwała) oraz werbena (nie widzi mi się). Wycofali całą resztę, na przykład cedr. :<
      - również w YR wnikliwie wywąchałam całą serię kwiatową. Bzu używam od kilku i jest bardzo przyjemny. Konwalia także mi się widzi. Reszta (pamiętam, że jest piwonia i róża, może coś jeszcze?) chyba mniej przypomina swoje naturalne odpowiedniki. Pachną bardziej dusząco. Kiedyś te kwiatowe wody były względnie tanie (65 złotych bodaj). Obecnie nie taki duży flakon kosztuje w regularnej sprzedaży około 90 złotych. Uważam to za grubą przesadę. Nie zauważyłam przy tym poprawy jakości, która uzasadniałaby aż taką cenę. Może skuszę się jeszcze na konwalię, bo to nowość, ale potem chyba będę musiała poszukać innego źródła kwiatowych wód.
      • zireael00 * kilku lat n/t 15.05.13, 20:16
Pełna wersja