Talk a przetłuszczanie

17.05.13, 08:37
Nie mam problemu strasznego ani jeszcze gorszego, za to wygląda na to, że znalazłam rozwiązanie ;)

Mam tłustą cerę (teraz, po ogarnięciu pielęgnacji, chyba już w kierunku miesznej) i przez bardzo długi czas byłam przekonana, że masakrycznie tłustą, bo po nałożeniu jakiegokolwiek podkładu czy pudra spływałam tłuszczem po najpóźniej godzinie, i to tak dramatycznie. Przy okazji obczajania minerałów nauczyłam się też używać różnych skrobi, pudru ryżowego i jedwabnego, krzemionki etc. jako zmatowiaczy i eureka - nagle się okazuje, że raz przypudrowana trzymam się cały dzień (jasne, że nie z całkiem suchą skórą, ale zupełny mat i tak mi się nie podoba), a masakrycznie tłustą skórę mam tylko w bardzo gorące i bardzo wilgotne dni. Położę na twarz coś z talkiem - i sebum znowu płynie.

Oczywiście unikanie talku wymaga unikania drogeryjnej kolorówki do twarzy, bo beztalkowych podkładów i pudrów prawie nie ma. Na szczęście puder to nie problem (chociaż chciałabym coś prasowanego i kiszka - może znacie?), a podkładu (znowu: odkąd ogarnęłam pielęgnację) używam tylko na większe imprezy i mineralny mi wystarcza.

Czy któraś z Was też zauważyła u siebie taki związek talku i przetłuszczania skóry?
    • izas55 Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 08:44
      Muszę przyznać, że się nie przyglądałam, ale się w związku z tym przyjrzę swojej.
    • pierwszalitera Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 11:36
      mszn napisała:

      > Oczywiście unikanie talku wymaga unikania drogeryjnej kolorówki do twarzy, bo b
      > eztalkowych podkładów i pudrów prawie nie ma.

      Z prasowanymi pudrami jest problem, bo nawet marki ekologiczne mają najczęściej w prasowanych pudrach talk. Ja zwracam uwagę na talk i niechętnie używam kosmetyków z talkiem, bo mam podejrzenie, że powoduje on u mnie wysuszanie cery i zaaognienie zmian prowadzących do trądziku różowatego. Na początku myślałam, że to tylko przez puder ogólnie (moja skóra nie lubi matowienia), ale potem zauważyłam, że podobnie działa prasowany róż z talkiem. Może u ciebie działa podobnie, nadmiernie wysusza skórę co w twoim wypadku zmusza ją do większej produkcji sebum. Mój mineralny róż powoli się kończy, marka go już nie prowadzi, innych mineralnych bez talku nie ma u mnie stacjonarnie do sprawdzenia koloru, różu w kremie nie zawsze potrafię ładnie nałożyć, więc oglądałam się za alternatywą i znalazłam, że ekologiczna marka Lavera posiada prasowane róże i pudry bez talku. Cena pudru około 12 euro.
      • mszn Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 12:49
        Grrr, oczywiście z olejem jojoba i masłem shea, które mnie wypryszczają... Ale dzięki za link, może komuś innemu się przyda, no i w ogóle jest nadzieja.

        Teraz widzę, że puder mineralny Alverde jest beztalkowy i nieźle wygląda, chociaż też sypki. Może chodzi o to, że proszki bez talku się gorzej prasują?
        • pierwszalitera Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 16:59
          mszn napisała:

          > Teraz widzę, że puder mineralny Alverde jest beztalkowy i nieźle wy
          > gląda, chociaż też sypki. Może chodzi o to, że proszki bez talku się gorzej pra
          > sują?

          Nie mam pojęcia dlaczego, bo jak widać da się. Ale sypkie mineralne pudry najczęściej są bez talku. Ten puder od Alverde mam, ale nie pamiętam kiedy ostatnio używałam, ja nie potrzebuję pudru. Badrzo dobrze robi mi jednak róż mineralny w proszku od Alverde, mam jeszcze dwa stare kolory, bo wycofali produkt z asortymentu i teraz mają takie durne perły, które nie dosyć, że źle się nabiera, to jeszcze nie do końca w moich kolorach i mają talk w składzie.
          • mszn Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 17:07
            Też mam jeden z tych róży, dodawali w gratisie do olejku porzeczkowego, jak oba wycofywali. :) Obawiałam się olejków w składzie, ale na policzkach nic mi nie wyskakuje, więc spoko, a kolor jest rewelacyjny, ostry czerwony - wreszcie coś, co nie wygląda na mnie pomarańczowo.
            • pierwszalitera Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 17:16
              mszn napisała:

              Obawiałam się olejków w składzie, ale na policzkach nic mi nie
              > wyskakuje, więc spoko, a kolor jest rewelacyjny, ostry czerwony - wreszcie coś,
              > co nie wygląda na mnie pomarańczowo.

              Wiem, ten kolor nazywa się Cherry. ;-) Dla mnie za ciemny, ja mam Antique Rose (taka angielska, nieco brzoskwiniowa róża- super kolor) i Romantic Coral (jasny róż w kierunku koralowego- ładny na zimę do bladej twarzy). Nie wiem dlaczego ich już nie produkują, mam nadzieję, że znowu zaczną.
              • kis-moho Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 20:04
                > Wiem, ten kolor nazywa się Cherry. ;-) Dla mnie za ciemny, ja mam Antique Rose
                > (taka angielska, nieco brzoskwiniowa róża- super kolor)

                Potwierdzam, też mam i bardzo lubię - ale trzyma on się u Ciebie? Bo u mnie niestety strasznie szybko znika z twarzy.
                • pierwszalitera Re: Talk a przetłuszczanie 17.05.13, 21:50
                  kis-moho napisała:

                  > Potwierdzam, też mam i bardzo lubię - ale trzyma on się u Ciebie? Bo u mnie nie
                  > stety strasznie szybko znika z twarzy.

                  Trzyma bezproblemowo. Przed Alverde używałam latami kompaktowego różu Loreala, nie było żadnej różnicy w trwałości. Ale mnie rzadko co spływa lub znika z twarzy, do tego mam jasną cerę, więc szybko wyglądam raczej na przemalowaną. Nakładam jednak zawsze na krem i podkład i nie używam żadnego pudru. I podobno jak da się każdej warstwie makijażu trochę "przeschnąć", to każda kolejna lepiej trzyma.
                  • kis-moho Re: Talk a przetłuszczanie 18.05.13, 09:49
                    Hmmm. U mnie nie spływa, bo to się zwykle nie zdarza, ale znika dość szybko, po 2-3 godzinach. Może powinnam wypróbować coś w kremie...
Pełna wersja