cos lekko brazujacego

20.05.13, 00:43
Tak sie zastanawiam czy istania kosmetyki, w rozsadnej cenie, ktory by czlowieka lekko podkolorowaly? Naleze do bladych twarzy tak zwanych. Ostatnio sie mnie koles w pracy zapytal czy ze skandynawii pochodze ... Nie chodzi mi o klasyczny samoopalacz tylko jakis balsam lekko brazujacy. Chodzi o to, ze za jakis czas ide na wesele co wymusza przyodzianie eleganckiej kiecki. Niestety o ile nogi moge wcisnac w jakies ponczochy to ramiona i dekolt to jednak pewna trudnosc, zwlaszcza w lipcu. Solarium odpada z powodu duzej ilosci pieprzykow, podobnie jak opalanie sie na sloncu. Ze swojej strony codziennie wciagam pol litra zupy marchewkowej albo dyniowej.
    • madzioreck Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 11:22
      Na szybko przychodzi mi do głowy Dove Summer Glow do ciała, a do twarzy - Ziaja Sopot. Obydwa właśnie tak leciutko "opalają".
      • genepi Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 11:24
        Albo seria Bielendy z orzechem włoskim. Nie robi smug i daje lekki kolorek.
        • black_halo Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 12:11
          Dziekuje bardzo dobre kobiety. Kiedys mialam cos z orzechem wloskim ale dawno temu.

          Pytanko - warto inwestowac w te chusteczki brazujace?
          • pierwszalitera Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 12:39
            black_halo napisała:

            > Dziekuje bardzo dobre kobiety. Kiedys mialam cos z orzechem wloskim ale dawno t
            > emu.
            >
            > Pytanko - warto inwestowac w te chusteczki brazujace?

            Na jasnej cerze są wszystkie środki brązujące o kant stołu trzasnął, właśnie dlatego, że kontrast może być zbyt duży i wszystkie zamazania i nieregularności są jeszcze bardziej widoczne. Ostrożnie z prepartami z orzechem włsokiem, bo one mogą być za ciemne i skóra będzie wyglądała jak brudna. Ponadto standardowe środki brązujące śmierdzą, nie pomaga żadne tam perfumowanie. W tubie produkt może i wonieć fiołkami, po pierwszym myciu zostaje i tak ten charakterystyczny penetrujący słodkawy zapach, utrzymujący się do samego końca, znaczy do całkowitego zniknięcia koloru. Jeżeli sami go nie czujemy, to poczują inni, dla mnie ohyda.
            No i nie ma nic złego w skandynawskim pochodzeniu. Kiedyś też denerwowały mnie zapytania, czy na pewno wracam z urlopu, bo nie byłam jak inni strzaskana na heban, teraz celebruję moją jasną cerę. Jeżeli wyglądasz blado, to znaczy tylko, że nosisz źle dobrane kolory. Ja w Niemczech widuję całą masę dziewcząt z cerą białą jak mleko i wyglądają moim zdaniem wprost przecudnie i można im życzyć tylko, że nigdy nie skorzystają z solarium.
            • black_halo Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 12:48
              > Na jasnej cerze są wszystkie środki brązujące o kant stołu trzasnął, właśnie dl
              > atego, że kontrast może być zbyt duży i wszystkie zamazania i nieregularności s
              > ą jeszcze bardziej widoczne. Ostrożnie z prepartami z orzechem włsokiem, bo one
              > mogą być za ciemne i skóra będzie wyglądała jak brudna.

              Niemniej jednak warto by czegos sprobowac. Moim glownym problemem nie jest jasna karnacja ale przeswitujace zylki, zwlaszcza na dekolcie. No i na rekach. Wytarczy, ze jest troche chlodniej - i zaraz robie sie rozowa, w upale to samo tyle, ze intensywniej. Dlatego chcialabym cos z tym zrobic bo bede fatalnie wygladala na zdjeciach.
              • izas55 Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 13:49
                Dla mnie zwykle też wszystko jest za ciemne. Je sobie mieszam balsam do ciała z odrobiną samoopalacza i to zwykle takiego do twarzy. W bardzo wielu balsamach z "orzechem włoskim" też jest niestety ta substancja co we wszystkich samoopalaczach i też często śmierdzi.
                A chusteczki tez odradzam.
                • berkano8 Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 15:09
                  Gdzieś mam fajny spray brązujący z MACa- nie podam nazwy bo nie wiem, gdzie go schowałam. Nieziemsko wydajny. Mam też taki wynalazek z Sally Hansen do nóg, pończochy w sprayu- w awaryjnej sytuacji użyłam go na ramiona - dał radę. On nie tylko brązuje, ale daje też minimalne krycie.



                  Bycie pozytywnie nastawionym może nie rozwiąże wszystkich Twoich problemów, ale wkurzy wystarczającą liczbę ludzi, by było to warte zachodu
    • teresa104 Re: cos lekko brazujacego 20.05.13, 17:45
      Doraźnie na nogi, ręce, co mi tam ma wystawać a jest białe, stosuję tak zwany suchy olejek z drobinkami Nuxe. www.groszki.pl/groszki/1,95942,8188683,Suchy_olejek_Nuxe.html
      Koloruje wyraźnie, zarazem dyskretnie, nie ściera się w normalnym życiu, daje ładny połysk. I zmywa się bez śladu. Nie jest tani, ale jest bardzo wydajny. Nie kupuj setki, bo nie zużyjesz, chyba że się rozsmakujesz w tym efekcie.

      Te zupy nic Ci nie dadzą, chyba że stosujesz je po to, po co oficerowie piją tyle kawy:)
    • slotna Re: cos lekko brazujacego 21.05.13, 17:02
      Mam jasna skore, nie opalam sie. Odpowiada mi balsam Sublime Bronze Loreala - tylko nie samoopalacz, a wlasnie balsam, wyglada tak:

      https://www.echemist.co.uk/productmedia/l-real-sublime-bronze-gradual-tan-lotion-fair-skin.jpg

      W zeszlym roku mialam do skory jasnej, ale efekt byl bardzo bardzo delikatny, widoczny minimalnie dopiero po kilku zastosowaniach. W tym roku nabylam wiec wersje ciemniejsza i tutaj widac efekt od razu - nadal jest jednak delikatny. Nie robi smug (kiedys kupilam taki balsam bodajze J&J i robil), nie barwi skory na pomaranczowo i przede wszystkim nie smierdzi, rowniez po uzyciu. Chociaz tobie oczywiscie jego zapach nie musi sie podobac (jest perfumowany).
Pełna wersja