Puderniczka z lusterkiem

27.05.13, 20:55
Dziewczyny, zapragnęłam puderniczki z lusterkiem. Poza tym, żeby puder mi pasował (nie musi bardzo kryć czy matowić, potrzebna mi tylko mała poprawka po kilku godzinach w drodze bez możliwości wejścia do łazienki, żebym nie czuła się jak dworcowy wycieruch, może lekko rozświetlać), chciałabym, żeby był to ładny przedmiot, na ile to jest możliwe, a przynajmniej przedmiot trwały, żeby toto się nie rozwaliło po tygodniu w torbie, żeby nie trzeba było się z tym cackać.
Nie wiem, co myśleć o dodanych tam pędzlach, mogą być na wszelki wypadek, mam zazwyczaj w kosmetyczce płatki waciane i nimi mogę się pudrować.

Przejrzałam po łebkach (czyli tyle, na ile mam cierpliwości, nie mając wiedzy) jedną drogerię i oko zatrzymałam na takich:
www.dolce.pl/artdeco/compact_powder/21365.php5
www.dolce.pl/clinique/redness_solutions/13558.php5
www.dolce.pl/estee_lauder/shimmering_jewel_powder/7089.php5
www.dolce.pl/kanebo_sensai/silky_highlighting_powder/10414.php5
www.dolce.pl/shiseido/the_suncare_makeup/18000.php5 (brzydki, ale gąbka jest osobno od pudru, nie zatłuści go, jeśli jej użyję)

Jeśli coś o nich wiecie, jeśli macie swoje doświadczenia i typy, bardzo proszę o podpowiedzi i naukę.
    • maggianna Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 21:32
      Od wielu lat używam pudrow w kamieniu Lancome i Estee Lauder, puderniczki noszę w torebce, żadna nigdy sie nie rozpadła, puder tez sie nie polamal, zuzywam do konca opakowania. Z Estee Lauder uzywalam Double Wear, z Lancoma Dual Finish (mozna używać na mokro jako podklad), te firmowe wacikiem piore regularnie i sa niezniszczalne. Opakowanie wystarcza mi na 4-5 miesięcy, używam przede wszystkim do poprawiania makijażu w ciagu dnia. Efekt dają naturalny, żadnej maski.
    • besame.mucho Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 21:35
      Miałam próbkę tego ostatniego (shiseido) i (jeśli mi się nie myli że to ten sam) nie polecam jako poprawiacza w ciągu dnia, bo to nie jest taki pudrowaty puder w kamieniu, tylko jakby podkład, w sensie paciajka, a nie proszek (jako podkład byl zresztą dosyć spoko).

      Reszty nie testowałam, na co dzień używam tego pudru (ma lusterko):
      beyondbeautybasics.com/wp-content/uploads/2009/05/halo-hydrating-perfecting-powder-smashbox.jpg
      i uważam, że jest bardzo dobry, ale nie wiem czy Ci pasi sypki, a nie kamień (on jest taki wykręcany, więc w torebce się to sypkie nie rozsypuje - w sensie, że jak chce się użyć, to wykręca się go tyle, ile chce się użyć, i więcej proszku nie ma).
      Nie wiem co jest ładne - dla mnie jest ładny, bo jest zwykłym czarnym plastikowym pudełkiem, bez złotych nadruków i błyszczących wzorków, ale nie to ładne co ładne i tak dalej.
      • teresa104 Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 21:44
        Nie musi być złota:) Chociaż nie przeczę, że chciałabym żyć w czasach, kiedy takie rzeczy były rzemieślniczym cackiem i były wieczne.

        Czarne pudełko jest jak najbardziej.

        Właśnie też obejrzałam pewną śniadą na jutjubie i mi się wyświetliło, że ten shiseido to tynk, nie puder.
        Nie wiem, jak jest z tymi sypkimi pudrami, jakoś tak ku prasowanym steruję, wydaje mi się, że mniej zachodu z nimi, łatwiej je dozować, trudniej przesadzić.
        • mniickhiateal Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 21:57
          teresa104 napisała:

          > Nie musi być złota:) Chociaż nie przeczę, że chciałabym żyć w czasach, kiedy ta
          > kie rzeczy były rzemieślniczym cackiem i były wieczne.
          >

          A, jak chodzi o cacka, mam po babci prześliczną srebrną puderniczkę na puder sypki, tzn. nasypuje się pod sitko podróżną ilość pudru sypkiego, i przykrywa puszkiem pod wieczkiem. Cacko i owszem, natomiast a) babrulstwa z tym interesem co nie miara, oraz b) to jest droga memu sercu pamiątka, i bałabym się nosić w torebce i używać na co dzień. W efekcie leży sobie w szufladzie, a na co dzień pomykam z Chanelem.
          • teresa104 Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 22:16
            Ja mam zaś głębokie przekonanie, że cacka trzeba właśnie mieć na co dzień, teraz, już. To przekonanie też mam po jednej z moich babci, bo jest zupełnie odwrotne do tego, jakie miała. Po jej śmierci otworzyliśmy jej szafę i znaleźliśmy masę ładnych ubrań, szykownych sukni, koszul nocnych, bielizny, butów, których NIGDY nie założyła, bo jej było szkoda na co dzień, bo czekała na jakiś lepszy czas, odpowiedniejszy dla ładnych rzeczy. Znaleźliśmy tam nasze prezenty, które jej kupowaliśmy, żeby miała coś ładnego i wartościowego. I wzięła i umarła, dość głupio, na zapalenie płuc, mocno przedwcześnie, tych dobroci nie zaznawszy, po całym życiu szczypania się. Taka dygresja.

            Wszystkie Wasze, Dziewczyny, propozycje analizuję, szukam opinii w sieci, wybieram. Dziękuję!
        • besame.mucho Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 22:26
          > Nie wiem, jak jest z tymi sypkimi pudrami, jakoś tak ku prasowanym steruję, wyd
          > aje mi się, że mniej zachodu z nimi, łatwiej je dozować, trudniej przesadzić.

          Dla mnie te wykręcane, jak zalinkowany, są okej, bo można przekręcić dosłownie o odrobinkę i tego proszku wypada malutko. Z takimi całkowicie sypkimi wysypywanymi przez sitko rzeczywiście się trudniej obchodzić.
          Mnie z kolei z prasowanymi nie po drodze, bo jestem łamaga i zawsze mi toto kilka razy gdzieś się obije i spadnie na ziemię, więc później mnie wkurza, że zamiast sprasowanego kwadracika siedzącego na swoim miejscu mam połamane coś, co wypada za każdym razem, jak otworzę pudełeczko.
    • mniickhiateal Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 21:47
      Ja używam od lat prasowanego Chanela w kolorze 20 Clair, o, takiego:
      www.chanel.com/en_GB/fragrance-beauty/Makeup-Powders-POUDRE-UNIVERSELLE-COMPACTE-95601?sku=95603
      Pudełko mnie tam się podoba, proste i gładkie i jeszcze na dobitkę w aksamitnym futerałku jeśli go ktoś nie chce porysować w kosmetyczne, bardzo trwałe i z dobrym jakościowym lusterkiem, a poza tym bardzo mi pasuje sam produkt, bo jest drobny, dobrze matujący bez zostawiania śladów na paszczy, i ma dla mnie idealny kolor. Pewnym minusem jest to, że nie uznają wkładów i trzeba za każdym razem kupić całe nowe pudełko (a, i jeszcze nie widziałam możliwości dokupienia dodatkowych puszków, więc kupuję w, hihi, Rossmanie), ale jakoś się z tym pogodziłam.
    • pierwszalitera Re: Puderniczka z lusterkiem 27.05.13, 23:02
      Ja bym wybrała któryś z Artdeco. To solidna marka, cena znośna i do puderniczek można dokupić osobno wkłady. Przynajmniej do niektórych. Jak chcesz złote opakowanie i rozświetlający puder to Dita Candlelight Powder.
      W prostym czarnym opakowaniu jest High Definition Compact Powder oraz Dita Compact Powder. A jak preferujesz srebro to Mineral Compact Powder.
      Opakowania Artdeco są trwałe, ja mam jeszcze od nich kilka takich magentycznych na wymienne wkłady, jedno przeżyło wieloletnie noszenie w torebce. Miałam w nim korektor kamuflaż do paćkania naczynek i czerwonych plam, teraz tego kamuflażu już nie używam, więc mam w nim cienie.
      Ciekawostką u Artdeco są bibułki pudrowe Oil Control Paper (100 sztuk) w ładnym puderniczkowym opakowniu. Niestety nie wiem, czy ma ono lusterko.
    • kasica_k Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 02:08
      Nie lubię puszków - znacie może puder z lusterkiem i pędzelkiem? Kiedyś Yves Rocher miał coś takiego w serii Yria, prostokątne, duże lusterko i płaski pędzelek. Niestety niezbyt trwałe, bo mi się połamało, a i puder niezbyt mi odpowiadał. Ale używało się tego fantastycznie.
      • besame.mucho Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 09:11
        Takie coś miałam:
        www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Twarz-Pudry-Clinique-Pudry-Almost-Powder-Makeup_productbrand_3000026699.html
        o pudrze się nie wypowiem, bo kupowałam mocno opalona w wakacje, okazał się za jasny, więc oddałam, ale zapamiętałam, że było lusterko i pędzelek. Lusterko raczej dosyć mikro, bo całe to pudełeczko nie jest duże.

        Duże (naprawdę duże) porządne lusterko i płaski pędzelek miałam też w tym:
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=24041
        tylko to jest brązer - ale możesz zerknąć w sklepie, może mają pudry w takim samym opakowaniu.

        No a w ogóle, to da radę też kupić osobno mały płaski pędzelek, który się zmieści do większości pudrów, wtedy nie ma strachu, że się ląduje z pudrem, który średnio pasuje, dla pędzelka.
      • pierwszalitera Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 09:49
        kasica_k napisała:

        > Nie lubię puszków - znacie może puder z lusterkiem i pędzelkiem?

        Clinique ma Almost Powder Makeup, bardziej pudrowy make up niż puder, ale puderniczka ma fajną kieszonkę na pędzelek.
        Wydaje mi się, że Clinique ma też jeszcze przy innych pudrach pędzelki. Ten produkt może być ciekawy Redness Solution Instant Relief Mineral Pressed Powder.
        W wyższej kategorii Dior: Diorskin Nude Glow Poudre, bardziej rozświetlający niż matujący, ale bardzo ładna puderniczka i w ogóle super produkt na lato.
        Bardzo fajne odcienie pudru ma też Benefit Hello Flawless. Dołączony jest do niego pędzelek i gąbka.
        • kasica_k Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 15:00
          Dzięki, a miałyście któreś z nich w ręku/na twarzy? :)

          Bo pędzelek dla mnie musi jeszcze być miękki i nie drapać mnie w twarz. Na duży pędzel do póki co jeszcze się nie nacięłam (mam Guerlain od Meteorytów), ale pamiętam, jak kupiłam sobie kiedyś róż Bourjois i próbowałam malować się dołączonym do pudełka takim mini pędzelkiem - i on dosłownie robił mi rysy na skórze. Jeśli Clinique ma miękkie pędzle to może pójdę w Clinique.

          A ten Superbalanced: www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Twarz-Pudry-Clinique-Pudry-Superbalanced-Powder-Makeup-SPF-15_product_3000037574.html ma lusterko czy nie ?
          • mniickhiateal Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 15:17
            Moim zdaniem to jest właśnie okrutne ryzyko z takimi pędzelkami i niżej-półkowce zawsze mnie drapały ile wlezie, w związku z czem planuję sobie w końcu upolować dobry i miękki podróżny pędzelek składany. Z pozytywnych pędzelków dołączanych do opakowania miałam jednak raz z takowym styczność w produkcie Niny Ricci, i był on miły i mięciutki. To był jakiś highlighter do twarzy, w formacie sprasowanego pudru, więc teoretycznie ich róże przechodnio też mogą mieć mieć taki dobry pędzelek. Skoro Guerlain nie wtopił, to może porządne firmy dla zasady dają miłe pędzelki?
          • pierwszalitera Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 23:48
            kasica_k napisała:

            > A ten Superbalanced ma lusterko czy nie ?

            Nie wiem, czy ma lusterko, przy okazji mogę w następnych dniach sprawdzić, ale z komentarzy w niemieckim Douglasie online wynika, że ma stosunkowo twardy i gryzący pędzelek. Sporo osób się na to skarżyło. Sam puder jest podobno świetny. Faktycznie może być tak, że dla miękkiego pędzla trzeba produktu z najwyższej półki. Ja bym poszła do perfumerii pomacać, albo kupiła osobny podróżny pędzelek. O taki, jak ten z Yves Rocher:
            https://www.beaute-test.com/prod/img38603.jpg

            • kasica_k Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 29.05.13, 00:00
              Podróżny pędzelek to ja mam. Potrzebuję rozwiązania, żebym nie musiała go nosić. Szkoda, że ten Clinique odpada, bo puder od pierwszego wejrzenia mi się spodobał.
              • teresa104 Cypideusz 29.05.13, 10:19
                Ten Clinique ma plastikowy cypideusz do zamykania, i oczyma duszy widzę osobę swą praktyczną, jak ów ułamany cypideusz najpierw przykleja (on oczywiście odpada), potem nosi puderniczkę owiniętą gumką od szczypioru albo zaklejoną poczerniałym skoczem.
                • kasica_k Co to, na Jowisza 31.05.13, 01:27
                  jest cypideusz? Kupidyn imieniem Tadeusz? :)
                  • teresa104 Re: Co to, na Jowisza 31.05.13, 08:52
                    Cypideusz to dzyndzel, pipsztok, cycek, dzynks, takie coś, co wystaje, nieduże. Tutaj plastikowe. Może to regionalizm, moim zdaniem słowo sporej urody.

                    W tym Diorze jest magnesik, nie ma się co ułamać, duży plus.
                    • kasica_k Re: Co to, na Jowisza 31.05.13, 19:18
                      W moim rejonie kupideusze nie występują, pełno za to pospolitych dynksów, dzynksów, dzyndzli czy nowomodnych diwajsów. Mój świat uboższy był bez cypideusza. Myślę, że mogłabym mieć kota o takim imieniu.
                      • kasica_k Cypideusz 31.05.13, 19:19
                        (zdrobniale: Cypek, nie mylić z Cypałłą).
        • teresa104 Diorskin 29.05.13, 10:21
          Oglądam zdjęcia Diorskin i powiedz mi, on ma obok tego wkładu gąbkę, a pędzelek jest w tym futerale w kieszonce? Jeśli tak jest, to czy ten pędzelek mieści się wewnątrz puderniczki zamiast gąbki?
      • berkano8 Re: Puderniczka z lusterkiem + pędzelek? 28.05.13, 18:21
        To cudo ma pędzelek, widać nawet na jednym zdjęciu. Pomiędzy pudrem a pedzelkiem jest taka plastikowa przekładka. Pędzelek krzywdy nie robi, da się go używać, sam puder tyłka nie urywa, ot, dobry prasowany puder.
    • teresa104 Mam! 29.05.13, 17:24
      Zwalczywszy czasowo część autyzmu, udałam się do drogerii naziemnej. Byłam miła, zniosłam skracanie dystansu i macanie mnie paluchami po szyi, obejrzałam wszystkie puderniczki z lusterkami i kupiłam Diorskin Nude Glow Terefere Upaupa Makeup To Nie Koniec Nazwy. Kolor 022 Cameo.

      Secesyjnej puderniczki jeszcze poszukam. Ta na teraz może być, chociaż spód jest plastikowy.

      Pędzelek maleńki ale miękki (mam sobolowy Inglota i jest taki sam), dobrze nakłada. Sam puder BARDZO fajny, nie wiem, jak się zachowa w czasie, ile wytrzyma, ale po nałożeniu efekt jest bardzo, bardzo dobry.

      Wygląda tak:
      http://img855.imageshack.us/img855/8088/nuden.jpg

      Uploaded with ImageShack.us

      Poza tym jest w empiku "Kronos" Gombrowicza za 30 złotych, trzasnęłam sobie też "Szatańskie wersety", mają obwolutę ładnej puderniczki;)

      Dziękuję, będę donosić, co dalej na polu puderniczkowym.
      • teresa104 I jeszcze 29.05.13, 17:59
        ten rozświetlacz Kanebo Silky można polecić, myślę, komuś, kto szuka rozświetlacza, na pewno nie pudru. Natomiast daje bardzo intensywny, bardzo wyraźny efekt, widoczny w słońcu. Nie wiem, do czego mogłabym tego użyć, ale spodobał mi się, może kiedyś w ramach kaprysu sobie kupię.
      • kasica_k Re: Mam! 31.05.13, 01:29
        Ale to jest puder, nie podkład w kompakcie? Takie suche, a nie maźliwe?
        • teresa104 Re: Mam! 31.05.13, 08:45
          Suche, niemaźliwe, sprasowany puder. Co prawda pędzel ma dwie strony (miękką i mniej miękką) i załączona gąbka ma dwie strony (gładką i puchatą) i ponoć da się tym zagruntować, ale chyba byłoby mi szkoda wymazywać ten puder, który kupiłam w końcu do pudrowania i to nie w domu.
          Podtrzymuję, że puder jest fajny, wytrzymuje na twarzy tyle, ile inne pudry, więcej od niego nie wymagam. Dyskretnie rozświetla.
Pełna wersja