Czym by tu się umyć?

28.05.13, 21:01
Obczajam od jakiegoś czasu różne metody oczyszczania twarzy, wyrobiłam sobie kilka opinii na temat tego, co jest warte zachodu i co ma sens, i rozglądam się teraz za czymś, co by spełniało moje wymagania. Może coś takiego istnieje?

Szukam myjadła do twarzy, które:
- nie będzie się pienić, tzn. nie będzie żelem/pianką
- nie będzie płynem micelarnym
- czyli krem, mleczko, olejek - coś, czym się można porządnie wymasować, a potem usunąć ciepłą ściereczką i ochlapać się wodą
- nie będzie mnie wypryszczać - nie może zawierać trójglicerydów (Caprylic/Capric Triglyceride), alkoholu, masła shea, oleju jojoba, parafiny/oleju mineralnego, kwasu mlekowego, coco-glucoside (tych składników jestem pewna, jest tego pewnie więcej, ale zostają mi już tylko próby i błędy). Bardzo niemile widziane SLS, SLES, SCS, ALS.
- będzie usuwać filtr i trochę makijażu - korektor, tusz (myję twarz zawsze dwa razy, więc niekoniecznie za pierwszym pojdejściem)
- nie będzie wysuszać
- nadaje się do tłustej/mieszanej cery skłonnej do trądziku
- da się kupić w Niemczech albo bezboleśnie sprowadzić

To chyba tyle ;)

Próbowałam olejku z Biochemii Urody - wysypało mnie zaskórnikami. Teraz na tapecie mam Alpha-H Balancing Cleanser, nie jest chyba najgorzej z wypryszczaniem, ale nadaje się tylko do porannego mycia - wieczorem, przy dłuższym masowaniu na sucho, mnie podrażnia. Poza tym śmierdzi, a za ponad 25 euro za butelkę ma nie śmierdzieć. Ale skóra ładnie wygląda, nie traci nawilżenia po myciu. Miałam glinkę z Logony - podrażnienia, pewnie od masakrycznej ilości olejków eterycznych. 9 to 5 czy jakoś tak z Lusha - masakra.

Da się?

    • mniickhiateal Re: Czym by tu się umyć? 28.05.13, 22:08
      A ma zmywać makijaż? Bo ja też czegoś takiego szukałam, tylko u mnie warunek był taki, że ma zmywać całość makijażu. Stanęło obecnie na olejku właśnie z Biochemii (odmiana pomarańczowa, bo zapach mnie dość cieszy), a potem domywam się japońską ściereczką i savon noirem w opcji niepilingowej.

      Wcześniej długo używałam z wielką lubością migdałowego olejku myjącego l'Occitane'a, ale oczywiście go zdyskontynuowali, i miałam bardzo przyjemną przygodę z olejkiem myjącym MACa, ale on jest bezczelnie drogi, i nie patrzyłam na skład, ale będę zdziwiona, jeśli nie zawiera on któregoś z Twoich zakazanych składników.

      Wracając do początkowego pytania, bo mianowicie jeśli toto nie musi domywać kompletnie makijażu, to Physiogel ma bardzo fajny żel do mycia paszczy (skład: physiogel.pl/products-line3.html?custom=true&width=400&height=110), można używać bez wody, można z wodą. Jest bardzo miły i łagodny, no ale niestety rzęs mi nie doszoruje, więc używam go okazyjnie, jak nie mam ochoty na savon noir.
      • mniickhiateal Re: Czym by tu się umyć? 28.05.13, 22:10
        A, i jeszcze dodam dla porządku, że ja mam inną, niż Ty, cerę, tzn. raczej suchą i wrażliwą i lubi mi focha strzelić, jak nie zadbam odpowiednio, ale wypryski, odpukać, nie są raczej problemem.
        • mniickhiateal Re: Czym by tu się umyć? 28.05.13, 22:18
          Po pogłębionej refleksji i analizie dochodzę do wniosku, że już nie czytam ze zrozumieniem, idę spać.
      • mszn Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 09:54
        A mydło Cię nie wysusza? Wszędzie teraz w sieci pełno zachwytów nad tym czarnym mydłem, może faktycznie warto. I mów, co to za japońska ściereczka :) Washi-cloth?

        Dzięki za Physiogel, wygląda na to, że i u mnie jest do znalezienia.
        • mniickhiateal Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 13:34
          O japońskiej szmatce pisałam niekonstruktywnie tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,103682,141690994,141757570,Re_A_jeszcze_jak_nazywa_sie_ta_japonska_szmatka.html
          Ale jak Izas55 dopisała poniżej, inne ściereczki też pewnie się nadadzą.

          Savon noir to mydło przetłuszczone, czy jak je tam zwał, a nie jakieś tam mydło, i nie wysusza. Do spłukaniu wodą skóra jest bardzo gładka i lekko napięta, ale to nie jest podrażnienie ani wysuszenie, i jak zaraz nałożysz dobrze Ci robiący krem, to masz tylko dobrodziejstwo doczyszczenia na wylot. Można sobie zrobić nim bardziej ekstremalne akcje, typu piling (nakładasz jak maskę i zostawiasz na chwilę), ale ja stosuję najczęściej w formie niewyschniętej i jako "domywacz".
          • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 19:53
            mniickhiateal napisała:

            > Savon noir to mydło przetłuszczone, czy jak je tam zwał, a nie jakieś tam mydło
            > , i nie wysusza.

            Problem w tym, że mydło, przetłuszczone czy nie, to zawsze mydło, czyli ma odczyn zasadowy. Dla cery trądzikowej to zabójstwo, odczyn zasadowy sprzyja rozwojowi odpowiedzialnych za pryszcze bakterii. A dla cery wydelikaconej kwasami i retinoidami wszelkie szmatki i inne peelingi to tortura i spora szansa na pogroszenie stanu skóry.
            • zawrotglowy Re: Czym by tu się umyć? 30.05.13, 18:31
              Mydło Aleppo jest hitem Wizażu (i chyba nie tylko). Przyznam, że nie rozumiem jego fenomenu, miałam je w wersji 40% i 12%, kupiłam też Savon Noir i dla mnie to jest po prostu mocno myjące mydło, ale nic ponadto. Ale ono ma łagodzić przesuszenia, pomagać przy trądziku i AZS oraz regulować wydzielanie sebum. I duża ilość dziewczyn pisze, że tak u nich działa. Niestety ja nie zaliczam się do tych szczęściar. Problem z zasadowym odczynem rozwiązuje się przecierając skórę tonikiem zaraz po myciu.

              Co do ścierek i mechanicznego usuwania suchych skórek to na mojej skórze tak normalnie jak i przy kwasach są one jedyną możliwością pozbycia się tychże skórek. Muszę tylko uważać na siłę tarcia (mam ścierki z Body Shopu), ale po dwóch latach takiego traktowania złuszczającej się skóry doszłam do wprawy i już nie zdarza mi się robienie sobie krzywdy.
    • kis-moho Re: Czym by tu się umyć? 28.05.13, 23:20
      To wideo pewnie widziałaś? Olejek o którym mówi brzmi całkiem jak coś, czego szukasz, ale na szybko nie jestem w stanie znaleźć listy składników. Te Alpha H też brzmią nieźle, ale też ukrywają składniki...
      W ogóle na samym początku pomyślałam o tym (bardzo mi się podoba, ale nie umiem sobie uzasadnić wydania tej kasy na myjadło, skoro mi większość rzeczy pasuje), ale to chyba są wszystkie uczulające Ciebie składniki w jednym opakowaniu :o(
      • mszn Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 09:50
        Może kiedyś trafię gdzieś na miniatury tego Keraskinu (40 funtów i 400 ml raczej ryzykować nie ma co), chociaż po L'orealu nie spodziewałabym się dobroci w składnikach.

        Listy składników Alpha-H są na BeautyBay, stamtąd mam miniaturę Balancing Cleansera. Powoli się do niego przekonuję, używany na mokro już nie podrażnia.

        Te wszystkie olejowe mazidła do czyszczenia są dla skóry takiej jak Twoja stworzone. Szkoda, że nie zaczęłam tego wątku wcześniej, bo byś sobie w Londynie kupiła coś takiego za 9 funtów (tutaj składniki).

        • kis-moho Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 10:13
          W Londynie mialam tak malo czasu, ze nie mialabym pewnie kiedy. Ale zapisze sobie, dzieki :o)
    • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 00:13
      Polecam gorąco nowy produkt od Alverde: Sensitiv Reinigungsemulsion Hamamelis Kamille
      Coś między mleczkiem a emulsją do mycia. Używam od dwóch tygodni, jestem zachwycona, bo wszystkie inne senistiv i podobne mają mimo wszystko dla mnie za dużo detergentów i podrażniają.

      W składzie jest wprawdzie alkohol i masła shea, ale radzę ci mimo tego spróbować, cena jakieś 3-4 euro za tubę, więc się nie wykosztujesz nawet jak ci nie podejdzie. Ja kupiłam bez większej nadziei, bo od kiedy zmieniono recepturę różanego mleczka do demakijażu Alverde nie miałam się czym myć i stosowałam najpierw oliwkę dla dzieci, by natłuścić twarz przed myciem, usunąć make up i skrócić tym czas działania detergentu do minimum. Teraz oliwki używam jeszcze czasem do zmycia ciężkiego makijaża oka, ze zwykłym tuszem ta emulsja daje radę. Oliwkę też zmywa, więc przypuszczam, że z tłustą skórą też sobie poradzi bez zbędnego jej wysuszania. Odkryłam też, że rumianek w składzie bardzo dobrze mi robi i zakupiłam pasujące kremy Sensitiv Tagescreme Hamamelis Kamille i Sensitiv Nachtcreme Hamamelis Kamille To pierwsze kremy do twarzy od Alverde, z których jestem w stuprocentach zadowolona. No i ta cena. Cudo. Super, bo różany krem Dr. Hauschka, który służył mi całą zimę, znikał w ekspresowym tempie, co dwa tygodnie potrzebowałam nowego opakowania za 19 euro.
      • mszn Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 10:01
        Może kiedyś spróbuję, jak nic innego mi nie będzie podchodzić, ale trochę mi szkoda czasu na testowanie czegoś, co ma małe szanse na sprawdzenie się (wprowadzanie każdego nowego kosmetyku to kupa zachodu, muszę trafić w moment, w którym ewentualne pogorszenie cery nie będzie spowodowane jakimiś innymi czynnikami, i taki czas, w którym nie muszę dobrze wyglądać - doktorat piszę z logiki indukcyjnej i temat testowania hipotez jest mi bliski ;)).
        Cena zachęcająca, to prawda, zwłaszcza w porównaniu z Alpha-H.

        • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 12:07
          mszn napisała:

          > Może kiedyś spróbuję, jak nic innego mi nie będzie podchodzić, ale trochę mi sz
          > koda czasu na testowanie czegoś, co ma małe szanse na sprawdzenie się

          To, że reagujesz na jakieś składniki wypryskami nie oznacza, że akurat ta kombinacja też ci zaszkodzi, bo nie wierzę, że testowałeś te z listy niedozwolonych rzeczy każdą z osobna. W sumie wymieniłaś tyle rzeczy, że bardzo trudno będzie znaleźć cokolwiek. Najprawdopodobniej chodzi nie o sam składnik, a o jego stężenie i współdziałanie z innymi. Inaczej działa też coś w kremie, który zostaje na twarzy, a inaczej w emulsji myjącej. Więc nie wykluczaj czegoś, co mogłoby się sprawdzić w bardzo prostym teście. No chyba, że masz zdiagnozowaną alergię. Zauważ, że ta emulsja nie ma w składzie żadnych standardowych detergentów, tylko emulgatory i może być, że twoja skóra nie lubi w środkach myjących właśnie tych pierwszych.
      • kis-moho Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 10:15
        A to dobrze sie zmywa? Ja mialam jakis czas temu taka emulsje Alverde w zielono-bialym opakowaniu z dozownikiem, w nazwie mialo sensitiv (ale to nie to, co linkujesz). To byla jedna z rzeczy, ktorej nie dalam rady zuzyc nawet do przyslowiowych stop, zapach miala okropny i zostawiala taki nieprzyjemny film na skorze.
        • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 11:57
          kis-moho napisała:

          > A to dobrze sie zmywa? Ja mialam jakis czas temu taka emulsje Alverde w zielono
          > -bialym opakowaniu z dozownikiem, w nazwie mialo sensitiv (ale to nie to, co li
          > nkujesz). To byla jedna z rzeczy, ktorej nie dalam rady zuzyc nawet do przyslow
          > iowych stop, zapach miala okropny i zostawiala taki nieprzyjemny film na skorze
          > .

          Dlatego też podeszłam do tego nowego produktu sceptycznie. Dobrze z wodą zmywało się kiedyś mleczko różane Alverde, ale zmienili coś w składzie i zaczęło się mazać. Potem próbowałam tą emulsję z dozownikiem, robiła się taka pianka, ale musiałam mycie powtarzać kilka razy, by w ogóle pozbyć się resztek podkładu. O zmywaniu tym oka nie było mowy. Masz rację, tam było coś w rodzaju talku, czy pudru w składzie i to było nieprzyjemne na skórze na dłuższą metę. Ta nowa emulsja jest świetna. Zachowuje się trochę jak bardzo gęsta odżywka do włosów. Odżywkami dziewczyny przecież też myją sobie włosy. Jeżeli znasz odżywki do włosów Alverde, to konsystencja jest taka jak Glanz-Haarkur Zitrone Aprikose. Tylko zapach jest inny, dla mnie ta emulsja pachnie rumiankowo, trochę jak Azulan. Nie pieni się, ale dobrze się "emulguje" z wodą i mam przyjemne wrażenie po niej na twarzy. Jak jest się przyzwyczajonym do bardzo aktywnego detergentu, to można mieć na początku wrażenie, że jest się niedomytym, ale mnie po zimie po każdym myciu robiły się już czerwone plamy na twarzy, miałam stracha, że skóra nie znosi już wody, a po tej emulsji skończyły się sensacje. Z wody nie chcę rezygnować, bo czuję bez niej nieświeżo.
        • maggianna Re: Czym by tu się umyć? 30.05.13, 19:20
          Kupilam wczoraj ta nowość Alverde i niestety porażka, po 2 krotnym myciu twarzy nie zmylo nawet pudru, nie mówiąc juz o cieniach do powiek czy tuszu :-( Na skórze została taka lekko tłusta warstwa, zeby ją domyc musiałam użyć płynu micelarnego.

          Dałam do spróbowania i koleżance i wrażenia te same, makijaż prawie nietkniety, wiec nie polecam.

          Jakby ktos z Wawy był chętny to mam do oddania cała tube.
          • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 31.05.13, 12:17
            maggianna napisała:

            > Kupilam wczoraj ta nowość Alverde i niestety porażka, po 2 krotnym myciu twarzy
            > nie zmylo nawet pudru, nie mówiąc juz o cieniach do powiek czy tuszu :-( Na sk
            > órze została taka lekko tłusta warstwa, zeby ją domyc musiałam użyć płynu micel
            > arnego.
            >
            > Dałam do spróbowania i koleżance i wrażenia te same, makijaż prawie nietkniety,
            > wiec nie polecam.

            Ha, ha, ha, to ja mam chyba inne podkłady i róże, bo u mnie się wszystko zmywa. Używam podkładu Alverde Color & Care na zmianę z Diorskin Forever, na to róż mineralny Lily Lolo w kolorze Clementine, korektora mineralnego Andrea Biedermann (skład jak podkłady Lily Lolo) i tusz do rzęs Artdeco All-in-One Mascara niekiedy Dior Iconic. Czasem mam pod tym fluid Antheliosa 50. To wszystko się doskonale zmywa. Jedyne z czym ta emulsja ma trudności, to tłuste kredki do oczu od Yves Roches, ale do tego używam oliwki Babylove i ta tłusta całość też się zmywa. A to co zostaje na twarzy, to nie tłusta warstwa, a przyjemne uczucie nieściągniętej, niewysuszonej na wiór twarzy. Polecam ci żel do mycia twarzy Effaclar La Roche Posay, to szoruje twarz bardzo gruntownie i nie zostawia nawet mikrograma naturalnego płaszcza lipidowego skóry. ;-)
            • maggianna Re: Czym by tu się umyć? 31.05.13, 23:30
              Uzywam tylko Lancome i miałam tylko puder, do tego cienie i tusz Lancome, wszystkie płyny micelarnego radzą sobie z tym bez problemu, płyny do twarzy tez.

              To nie było wrażenie czystej nie sciagnietej skory tylko tlustej mazi na twarzy zmieszanej z pudrem :-)
              Mam zapas odpowiednich kosmetyków, chciałam spróbować czegoś nowego i dla mojej wrazliwej i suchej skory ten produkt sie nie sprawdza, ale moze dla innej cery bedzie dobry.
              • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 01.06.13, 00:32
                maggianna napisała:

                > To nie było wrażenie czystej nie sciagnietej skory tylko tlustej mazi na twarzy
                > zmieszanej z pudrem :-)
                > Mam zapas odpowiednich kosmetyków, chciałam spróbować czegoś nowego i dla mojej
                > wrazliwej i suchej skory ten produkt sie nie sprawdza, ale moze dla innej cery
                > bedzie dobry.

                Ja mam też cerę suchą i wrażliwą, dlatego nie używam w ogóle pudru, sucha skóra nie potrzebuje matowienia. I właśnie dla mojej cery ta emulsja jest genialna, bo nie posiada detergentów i jej dodatkowo nie wysusza. Do zmycia make upu wystarczy zresztą coś tłustego, a z nadmiarem tłuszczu radzą sobie emulgatory. Oba składniki są w tej emulsji. Ja używam jednak jej jak mleczka, znaczy dosyć dużą porcję nakładam na nawilżoną twarz, delikatnie masuję i zmywam dużą ilością ciepłej wody. Jeżeli wzięłaś odrobinkę i myślałaś, że się spieni i będzie myć jak żel, to faktycznie nie jest to produkt dla ciebie. Być może jednak przyzwyczajona jesteś do efektu płynów micelarnych, ja za nimi nie przepadam, bo trzeba je używać z wacikami, a te podrażniają moją twarz.
                • maggianna Re: Czym by tu się umyć? 01.06.13, 08:42
                  Dokładnie w ten sposób uzylam tego płynu bo zazwyczaj tego typu produktow używam i nie oczekuje ze taki płyn sie bedzie pienil, zużywam tego sporo, uzylam go nawet dwa razy bo po pierwszym razie nadal miałam cały makijaż, po drugim myciu nie było lepiej.

                  Pisze to jako ostrzeżenie bo nie wszyscy lubią zeby po myciu zostawala im warstwa produktu na twarzy, i moze ktos bedzie chciał zmywac tym makijaż, a do tego ten produkt tez sie nie nadaje.

                  Puder nie jest matujacy, ale ma skuteczne filtry przeciwsłoneczne i dlatego go używam,, nie potrzebuje podkładu bo przy dobrej pielęgnacji moja cera jest świetna i moge na twarz nic nie nakładać :-) ale lubię makijaż i maluje zawsze oczy.
                  • pierwszalitera Re: Czym by tu się umyć? 01.06.13, 11:43
                    maggianna napisała:

                    > Dokładnie w ten sposób uzylam tego płynu bo zazwyczaj tego typu produktow używa
                    > m i nie oczekuje ze taki płyn sie bedzie pienil, zużywam tego sporo, uzylam go
                    > nawet dwa razy bo po pierwszym razie nadal miałam cały makijaż, po drugim myciu
                    > nie było lepiej.

                    To nie wiem, czy piszemy o tym samym produkcie, bo moja emulsja, to nie jest płyn, a raczej krem, porównywalny w konsystencji do gęstej odżywki do włosów.


                    > Pisze to jako ostrzeżenie bo nie wszyscy lubią zeby po myciu zostawala im warst
                    > wa produktu na twarzy, i moze ktos bedzie chciał zmywac tym makijaż, a do tego
                    > ten produkt tez sie nie nadaje.

                    U mnie zmywa, więc jest opinia przeciwko opinii. Wydaje mi się, że przy tak niskiej cenie produktu nie zaszkodzi, gdy zainteresowane ocenią same. Ja tą emulsją poleciłam też komuś, kto ma skórę, a tym samym ochronny płaszcz lipidowy, nieco wydelikacone stałą kuracją retinoidami i kwasami, a co za tym idzie skłonność do podrażnień, stanów zapalnych oraz przetłuszczania wynikającego z wysuszenia. W pewnym sensie jest to cera reagująca podobnie do mojej, tylko, że u mnie się wtedy (już) nie przetłuszcza, a pokazują się zaczerwienienia i zapalenia prowadzące do trądziku różowatego. Być może inaczej definujemy więc po prostu cerę wrażliwą.


                    > Puder nie jest matujacy, ale ma skuteczne filtry przeciwsłoneczne i dlatego go
                    > używam,, nie potrzebuje podkładu bo przy dobrej pielęgnacji moja cera jest świe
                    > tna i moge na twarz nic nie nakładać :-) ale lubię makijaż i maluje zawsze oczy
                    > .

                    Nie wiem. U mnie każdy puder matuje, wysusza, robi lekki efekt maski i powoduje zaczerwienienia. A podkładu nie używa się też tylko dla maskowania niedoskonałości typu trądzik. Ja używam go w małych ilościach dla wyrównania kolorytu, jako ochrony przed słońcem, mój Diorskin ma faktor 25 plus wysoką ochronę przed UVA i także dla złagodzenia małych naczynek. Ostatnio wolę jednak na dzień bardziej kremowe podkłady, bo pozostawiają na twarzy naturalny połysk tzw. glow czego brakuje właśnie często cerze suchej, ale bez drobinek pudrów rozświetlających, za którymi w codziennym makijażu nie przepadam. I dziwę się, że u mnie ten tłustawy produkt Alverde zmywa kremowy podkład, mineralny róż i tusz, a u ciebie z lekkim pudrem nie daje rady. Normalnie Archiwum X. ;-)
                    • maggianna Re: Czym by tu się umyć? 01.06.13, 13:29
                      To nie wiem, czy piszemy o tym samym produkcie, bo moja emulsja, to nie jest płyn, a raczej krem, porównywalny w konsystencji do gęstej odżywki do włosów.

                      Kupiłam to co podalas w linku, zakup zrobiłam na postawie tego co podalas wiec jezeli link jest prawidłowy to mówimy o tym samym - nie pisałam ze to nie jest gęste, dokładnie ma konsystencje odżywki do włosów.

                      Za ta cenę mogłam kupic olejek kokosowy Alverde ktory moim zdaniem jest świetny wiec to zmarnowane 4 EUR :-)
          • kis-moho Re: Czym by tu się umyć? 02.07.13, 14:47
            > Kupilam wczoraj ta nowość Alverde i niestety porażka, po 2 krotnym myciu twarzy
            > nie zmylo nawet pudru, nie mówiąc juz o cieniach do powiek czy tuszu :-( Na sk
            > órze została taka lekko tłusta warstwa, zeby ją domyc musiałam użyć płynu micel
            > arnego.

            Też mam, i też nie jestem zachwycona. Makijażu zwykle dużo nie mam, więc dokładność zmywania nie jest problemem, ale też nie podoba mi się to, że zostaje na skórze. Nie jest aż tak zły jak poprzedni testowany alverde w buteleczce z dozownikiem, ale to by było na tyle z plusów. Jest dość gęsty, może da się zużyć do golenia nóg :o(
    • ananke666 Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 10:41
      Spróbuj też normalnej, dobrej jakościowo oliwy z oliwek. Jak nie podpasuje - zawsze można zużyć do vinaigrette.
      • mszn Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 10:54
        Myślę o czystym oleju (raczej migdał, ale może i oliwa), ale uważam, że przy tłustej, zanieczyszczającej się skórze warto jednak resztki oleju czymś zemulgować, żeby na pewno nic nie zostało - czyli jako pierwsze mycie tak, ale do drugiego przydałoby się coś z emulgatorem.
        • kis-moho Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 11:06
          Weleda ma fajne oleje, z tym, że to nie jest bardzo trwały produkt. Kiedyś miałam buteleczkę, bardzo się z nim lubiłam, i przy okazji innych zakupów dostałam drugą. Po skończeniu pierwszej okazało się, że olej w drugiej buteleczce zjełczał :o( Nie trzymałam, fakt, w lodówce, ale w ciemnym (zresztą butelka jest ciemna) i w miarę chłodnym miejscu, nie w łazience.
        • a_gneskka Re: Czym by tu się umyć? 29.05.13, 18:51
          mszn napisała:

          > Myślę o czystym oleju (raczej migdał, ale może i oliwa), ale uważam, że przy tł
          > ustej, zanieczyszczającej się skórze warto jednak resztki oleju czymś zemulgowa
          > ć, żeby na pewno nic nie zostało - czyli jako pierwsze mycie tak, ale do drugie
          > go przydałoby się coś z emulgatorem.

          Możesz wypróbować zrobić olejki myjące z innym niż biochemiowy emulgatorem, wg Mazideł można dać cromollient albo polysorbate 85 (BU stosuje glyceryl cocoate):
          mazidla.com/receptariusz/olejki-myjce.html
    • teresa104 Wychodzi mi, że wodą. 29.05.13, 11:03
      Sama w okresie rzutu wysypki alergicznej myję twarz po prostu przegotowaną wodą i wacikiem. Nie tapetuję się wtedy jakoś specjalnie (nie wtedy też nie), zresztą chora skóra upaćkana wygląda jeszcze gorzej, dlatego sama woda wystarczy.
      Na wyjazdach też się sprawdza, jedna flaszka mniej w torbie.

      A dlaczego nie płyn micelarny?
      • mszn Re: Wychodzi mi, że wodą. 29.05.13, 11:14
        Wodą nie zmyję filtra co wieczór. A bez filtra nie może być kwasów i retinaldehydu na noc. A bez tego będzie piękny, cystyczny trądzik na całej facjacie. Dziękuję, dziesięć lat mi wystarczyło, na więcej nie mam ochoty.

        Nie przekonują mnie płyny micelarne używane w roli innej niż zmywacz do makijażu oka, zresztą pocieranie twarzy wacikiem częściej niż raz na jakiś czas mnie podrażnia.

        To jest do pewnego stopnia fanaberia i problemy pierwszego świata, bo jak już wyleczyłam trądzik i przekonałam się, że mogę mieć normalnie wyglądającą skórę, to apetyt rośnie i teraz jeszcze bym ją chciała bardzo ładną - dobrze nawilżoną itd. A te wszystkie żele, chociaż dobrze myją, to jednak wysuszają.
        • kis-moho Re: Wychodzi mi, że wodą. 29.05.13, 11:24
          > Nie przekonują mnie płyny micelarne używane w roli innej niż zmywacz do makijaż
          > u oka, zresztą pocieranie twarzy wacikiem częściej niż raz na jakiś czas mnie p
          > odrażnia.

          To w sumie ciekawe, na mojej boczącej się zwykle na wszystko skórze świetnie się sprawdza.
          Oczywiście po przeczytaniu tego wątku zastanawiam się nad wypróbowaniem jakiejś tłustej maziai, mimo, że niby lepsze jest wrogiem dobrego itp. Ale Bioderma tak naprawdę nie ma - dla mnie - większych wad, poza tym, że właśnie makijażu z oczu specjalnie dobrze nie zmywa, wbrew temu co wszyscy piszą.
        • darchangel Re: Wychodzi mi, że wodą. 30.05.13, 23:16
          mszn napisała:

          > Nie przekonują mnie płyny micelarne używane w roli innej niż zmywacz do makijaż
          > u oka, zresztą pocieranie twarzy wacikiem częściej niż raz na jakiś czas mnie p
          > odrażnia.

          A emulsja micelarna? Taka gęsta, ja czegoś takiego używam: myję twarz jak żelem, zbieram wacikiem, potem resztki zmywam wodą różaną. Ale normalnie wodą zmywać też można, jak sobie tam tylko chcesz. Ja używam wacika, bo mi woda podrażnia twarz.
          Cerę mam ze skłonnościami trądzikowo-łojotokowymi
          • mszn Re: Wychodzi mi, że wodą. 31.05.13, 09:38
            A co to takiego?
            • darchangel Re: Wychodzi mi, że wodą. 31.05.13, 10:00
              Taki dermokosmetyk, dermatolog mi poleciła, nazywa się Cetaphil EM do mycia, dostępny w aptekach, a geograficznie prawie wszędzie. ;) Z rzeczy strasznych, to zawiera alkohol i parabeny. Ja tam w parabeny nie wierzę, więc stosuję (może mi kiedyś bokiem wyjdzie, ale wszystko inne wychodzi mi zaraz po użyciu, a to jakoś nie podrażnia).
              • mszn Re: Wychodzi mi, że wodą. 31.05.13, 10:25
                A, to pisz, że Cetaphil ;) Próbowałam kiedyś i była totalna porażka, ale nie pamiętam, czy to nie dlatego, że źle używałam, czy jednak faktycznie mnie wysypało. Pamiętam, że zostawiał po zmyciu nieprzyjemną warstwę na skórze.

                Acha, i nie ma "normalnego" alkoholu, tylko alkohol cetylowy, to nie jest żadna straszna rzecz, tylko zwykły emolient. Ma za to w sobie SLS, ale wymieszany z taką ilością tegoż alkoholu, że wysuszać pewnie nie wysuszy.
        • black_halo Re: Wychodzi mi, że wodą. 01.06.13, 11:42
          > To jest do pewnego stopnia fanaberia i problemy pierwszego świata, bo jak już w
          > yleczyłam trądzik i przekonałam się, że mogę mieć normalnie wyglądającą skórę,
          > to apetyt rośnie i teraz jeszcze bym ją chciała bardzo ładną - dobrze nawilżoną
          > itd. A te wszystkie żele, chociaż dobrze myją, to jednak wysuszają.

          W kwestii mycia nie poradze ale w kwestii nawilzenia doskonale sie sprawdza olejek arganowy. Sam jest moze troche za tlusty ale ja mieszam z kremem Creme Riche z Biodermy i sprawdza sie doskonale. W zyciu nie mialam takiej idealnej cery a w tym roku stuknie mi 30stka. Do mycia uzywam zelu z Lidla z oliwa z oliwek, Cien Med ale rozumiem, ze to nie jest to o co Ci chodzi.
    • magdakrak Lierac prescription +płatki owsiane/siemię lniane 01.06.13, 23:31
      Mszn, ja też z tych poszukujących i wywalających precz coraz to kolejne wynalazki, od aptecznych do wysokopółkowych.
      Pamiętam kiedyś miły acz drogi olejek do demakijażu Babora wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=27190
      Drogi, ale może kiedyś wrócę.
      Teraz chwalę sobie kombinację następującą: Lierac prescription płyn micelarny (demakijaż) wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=58370,
      potem zmielone płatki z siemieniem, zalane ciepłą wodą do mycia. Około 1 łyżki na jedno mycie, zalane kilkoma łyżkami ciepłej wody. Działają oczyszczająco i pielęgnująco. Niestety, są paćkające, ale warto.
      Po umyciu wklepuję toniki z kozieradki (łyżka zmielonych nasion zalana szklanką wątku, po 20 min płyn odlewasz do ciemnej buteleczki i używasz 2 - 3 dni, potem, po skończeniu robisz tonik ponownie). Zapach swoisty, ale można polubić. Podobny do aromatu oleju z tamanu.
      Czasem, to, co zostanie po zlaniu płynu, występuje u mnie jako kozieradkowa maseczka (niekiedy z dodatkiem siemienia lnianego).
      Po licznych eksperymentach - moja skóra zaczyna mi być wdzięczna.
      Aha, zamówiłam sobie olej z kozieradki i olej z pachnotki - oba mają działanie przeciwtrądzikowe i nawilżające i albo będę dodawać do mycia, albo co kilka dni wmasuję w skórę twarzy.
      Jednym słowem - idę w proste składy i eliminuję nadmiar chemii.
      Mszn, przy okazji - jakie filtry przecisłoneczne stosujesz? Bo z tym też mam kłopot, mam wrażenie, że po każdym jest niefajnie. Na razie jakoś najmniej szkód wyrządza mi John Masters SPF 30, ale przymierzam się do Skinceuticals (oba mineralne).
      Pozdrawiam,
      Magda
      • mszn Re: Lierac prescription +płatki owsiane/siemię ln 02.06.13, 10:39
        Już nie pierwszy raz widzę zachwyty nad kozieradką, ale nie bardzo mam ochotę bawić się w samoróbki - już wystarczy, że kręcę żel do włosów i maseczki z proszków, a gotowanie czegoś co kilka dni czy codziennie nie przejdzie na pewno.

        Dzięki za przypomnienie o oleju z pachnotki, mam w lodówce i może bym go zużyła jako pre-cleanse.

        Używam matującego Vichy 50, nazywa się Dry Touch, i niczego innego już nie testuję. Kosmetyków bez filtrów chemicznych nawet nie testowałam, bo ochrona nie ta, i trzeba potem uważać, żeby tego nie zetrzeć od razu. Ostatnio nawet wypłynął tutaj wątek o filtrach.
        • zawrotglowy Re: Lierac prescription +płatki owsiane/siemię ln 02.06.13, 12:34
          > Już nie pierwszy raz widzę zachwyty nad kozieradką, ale nie bardzo mam ochotę b
          awić się w samoróbki <

          Mnie pokonał zapach, a jestem raczej mało wrażliwa na różne smrodki. Ale tutaj nie jestem w stanie śmierdzieć jakbym wykąpała się w rosole z dodatkiem flaszki Maggi.

    • heliamphora Re: Czym by tu się umyć? 05.06.13, 21:24
      Ja od niedawna testuję emulsję do mycia twarzy Iwostin Rosacin. Smaruje się tym twarz i zmywa wodą (ponoć bez wody też można, tylko nie wiem jak). Zmywa mi cały makijaż, niewodoodporny tusz do rzęs także. Nie wiem, jak poradzi sobie z filtrami, ale na pewno nie podrażnia ani nie wysusza, z czego jestem bardzo zadowolona, bo już zwątpiłam, że takie kosmetyki do mycia w ogóle istnieją.
    • satia2004 Re: Czym by tu się umyć? 02.07.13, 17:49
      Mydło Aleppo - z olejem laurowym. Obok olejku arganowego odkrycie tego roku z kategorii 'jak wcześniej mogłam bez niego funkcjonować' ;)
    • galadriella Re: Czym by tu się umyć? 20.07.13, 23:25
      Właściwie czymkolwiek (zależy co komu pasuje), byle przy pomocy gabko/scierki kanebo

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8233
      Wyżej była mowa o scierkach, nawet japońskich, ale zdaje się bawełnianych - to jest cos innego i musze przyznac, ze nigdy wczesniej nie miałam tak czystej twarzy po demakijazu.
    • mszn Znalazłam! 14.03.14, 07:00
      Używam dopiero od tygodnia, ale jakby mnie miało wysypać, to już by wysypało. Emulsja do cery trądzikowej Bielendy. Nie pieni się, daje dobry poślizg i można się wymasować, skóra jest dużo bardziej miękka i nawilżona niż po żelu, którego używałam. Używam jej do porannego mycia i pierwszego wieczornego. Zmywam wodą i dłońmi, nie chce mi się bawić w ściereczki, ale spokojnie by się nadało.
      W składzie ma zieloną glinkę, cynk, niacynamid, same dobre rzeczy.
      • mszn Re: Znalazłam! 14.03.14, 07:02
        Acha, nie wiem do końca, jak z makijażem, bo przez ten tydzień nie używałam nawet korektora - co tylko potwierdza, jak dobrze skóra wygląda po takim oczyszczaniu. Tusz zmywa tak sobie, i potrafi trochę zaszczypać, ale od tego mam drugie mycie wieczorne, więc spoko.
Pełna wersja