bathilda
15.06.13, 22:36
To mój pierwszy post na forum więc zacznę od grzecznego "dzień dobry" :).
Mam pytanie może trochę trywialne, ale chętnie usłyszę opinię ekspertek. Zwłaszcza że wyszukiwarka nie znalazła mi wprost wątku o takiej tematyce.
Kiedy jeszcze byłam w liceum pani w aptece powiedziała mi, że nie wolno używać kremów przeciwzmarszczkowych za wcześnie bo można sobie zniszczyć cerę. Nie wchodziła niestety w szczegóły, ale miała taką groźną minę że zapadło mi to w pamięć z ogromną siłą. I choć od tego dnia minęło pewnie 15 lat, kremy przeciwzmarszczkowe zawsze omijałam szerokim łukiem. No i patrząc dziś w aptece na moją standardową serię kosmetyków nie znalazłam swojego stałego kremu nawilżającego, ale zamiast niego był "regenerujący krem przeciwzmarszczkowy". I jeszcze jakiś pod oczy, ale też przeciwzmarszczkowy. Intuicyjnie odłożyłam ale przez cały dzień nad tym myślałam. No i postanowiłam spytać.
Czy kremy przeciwzmarszczkowe to się stosuje na skórę która zmarszczek nie ma czy dopiero jak zmarszczki są? I czy w pierwszym przypadku mogą zaszkodzić? Jestem po 30-tce, ale mam właściwie tylko zmarszczki mimiczne wokół ust, niezbyt widoczne. Najwyższa pora na przeciwzmarszczkowe bo one zmiarszczkom mają zapobiegać? Czy raczej lepiej nie bo one mają eliminować zmarszczki istniejące a teraz mogą faktycznie zaszkodzić?