green_lime
20.06.13, 22:25
Lobbystki, mam do Was pytanie, bo pewnie macie jakieś doświadczenia w temacie.
Kupiłam elektryczny podgrzewacz do wosku, taki na wkłady z rolkami - dzisiaj był chrzest bojowy (sukces, bo tylko w jednym miejscu się poparzyłam ;)). Generalnie super sprawa, jakimś cudem boli o wiele mniej, niż przy gotowych plastrach z woskiem, ale ja nie o tym. Zauważyłam, że kiedy już posmaruję skórę woskiem i odkładam podgrzewacz z powrotem do pozycji stojącej, z rolki wydostaje się dużo wosku. Wygląda to mniej więcej tak, jakby przemieszczające się w pojemniku z woskiem powietrze wypychało w górę wosk znajdujący się już na wałku rolki. Wszystko zaczyna spływać po podgrzewaczu, ja miotam się między wycieraniem go, żeby nie upaprać połowy łazienki, a nawoskowaną już np. łydką... Paranoja, a i straty wosku duże.
Czy ja mam te woski jakieś felerne, czy zawsze to tak wygląda? A może to ja coś źle robię? Chociaż zgodnie z instrukcją... Będę wdzięczna, jeśli podzielicie się wiedzą :)