Folliculitis

23.06.13, 20:58
Jak trwoga to na forum:)

Bliska mi osoba zmaga się z tą chorobą od mniej więcej roku. Odwiedzała w tym czasie różnych lekarzy, również dermatologów

Wygląda to mniej więcej tak (uwaga zdjęcie dla odważnych i odpornych na niemiłe widoki!) ZDJĘCIE

Folliculitis (przepraszam, nie znam polskiego określenia) na skórze głowy, zostało zdiagnozowane na podstawie objawów, bez pobierania próbki. Pacjent płci męskiej dostał kilka serii różnych antybiotyków (najpierw krótka i intensywna kuracja, później 3-miesięczna kuracja niską dawką). W którymś momencie pobrano próbkę, ale nic nie zostało wykryte.

Przez ten rok stan skóry raz był lepszy raz gorszy. Trudno było zauważyć jakąś tendencję. Generalnie na początku kuracji antybiotykiem stan się poprawiał. Pod koniec kuracji, stan się pogarszał. tak jakby skóra się przyzwyczajała do leku.

Jakiś czas temu pacjentowi skończył się zaordynowany antybiotyk, a zrezygnowany pacjent odmówił kolejnej wizyty u lekarza.

Pacjent cierpi, bo głowa swędzi i w nocy się drapie, co tylko pagarsza stan skóry głowy i powoduje niekończący się stan zapalny.

Jedyne co mi przyszło do głowy i mogłoby pomóc, to olejek z drzewa herbacianego. Pacjent stosuje czasami, ale dość niechętnie (tłusty). Olejek trochę pomaga, ale nie leczy.

Ktoś ma jakieś dobre rady? Domowe/naturalne sposoby radzenia sobie z tą chorobą?


---
Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
tnij.org/staniki01
    • genepi Re: Folliculitis 23.06.13, 22:52
      A czy to jest spowodowane np. gronkowcami?
      I dlaczego odmówił pójścia? Za karę na karnego jeżyka na tyle minut ile ma lat.
    • pierwszalitera Re: Folliculitis 24.06.13, 10:00
      Nieleczony folliculitis prowadzi do wypadania włosów, więc lepiej szukać dobrej terapii. Najlepiej działa podobno antybiotyk ryfampicyna, ale bakterie się na niego uodparniają więc powinno stosować się ten lek w kombinacji z klindamycyną albo ciprofloksacyną. Zwykle jednak lekarze przepisują tetracyklinę. W każdym razie przerwanie doustnej kurcji antybiotykowej prowadzi do nawrotów choroby. Sprawdźcie więc jakie antybiotyki zostały stosowane i czy nie ma lepiej dopasowanej do tego konkretnego przypadku alternatywy (kultura bakteryjna i próba antybiotykowa). Domowe sposoby nie pomagają, bo tu chodzi zwykle o zakażenie gronkowcami.
      • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 10:51
        Każdy antybiotyk dostępny na rynku jest zarejestrowany do leczenia określonego typu zakażeń, np ze względu na gatunek drobnoustroju, oporność występującą w danej szczepów i ze względu na właściwości takie jak penetracja do tkanek. Innego antybiotyku będzie się używać w przypadku anginy, a innego w przypadku zapalenia pęcherza moczowego a innego przy zakażeniach skóry.

        Absolutnie NIE rifampicyna. W tej chwili jest to jeden z nielicznych antybiotyków który można stosować przy gruźlicy i pod żadnym pozorem nie można go stosować na nic innego. Poza tym ma tak wiele środków ubocznych, że mogłoby się to raczej kiepsko skończyć.
        Klindamycyna to antybiotyk z z grupy linkozamidów (podobne do makrolidów takich jak erytromycyna).
        Często stosowana przy inwazyjnych bardzo ciężkich zakażeniach lub w przypadku oporności na inne leki.
        Ciprofloksacyna to antybiotyk z grupy fluorochinolonów, może mieć sporo skutków ubocznych i raczej się ją stosuje przy zakażeniach pęcherza przy zakażeniach bakteriami gram ujemnymi.
        Na tetracyklinę w związku z tak częstym przepisywaniem opornych jest większość szczepów i ten antybiotyk raczej nie zadziała (w niektórych grupach bakterii skuteczność wynosi poniżej 20%).

        Najprawdopodobniej jest to zakażenie gronkowcowe lub zakażenie bakteriami beztlenowymi. Ponieważ poprzednie terapie były nieskuteczne - oznacza to, że albo wybrano antybiotyk na które bakterie były oporne, albo źle penetrował i pacjent sam sobie wyhodował oporne szczepy. Sugerowałabym pobranie materiału i posiew a potem wykonanie antybiogramu i sprawdzenie co ma szansę zadziałać. Ciągle wiele gronkowców jest wrażliwych na zwykłą ampicylinę lub cefalosporyny (też antybiotyki beta laktamowe jak ampicylina).
        • pierwszalitera Re: Folliculitis 24.06.13, 11:11
          izas55 napisała:

          > Absolutnie NIE rifampicyna. W tej chwili jest to jeden z nielicznych ant
          > ybiotyków który można stosować przy gruźlicy i pod żadnym pozorem nie można go
          > stosować na nic innego.

          Rifampicynę jako dobry środek na folliculitis wyrzuca w wielu miejscach internet. A ponieważ żadnego antybiotyku nie dostaniesz i tak bez recepty, ostateczną decyzję pozostawiłabym lekarzowi.
          • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 11:34
            Uwielbiam kiedy wiesz wszystko......
            • pierwszalitera Re: Folliculitis 24.06.13, 12:05
              zas55 napisała:

              > Uwielbiam kiedy wiesz wszystko......

              Nie, ja nie wiem wszystkiego, dlatego w przeciwieństwie do ciebie nie wydaję kategorycznych osądów na temat ewentualnych leków.
              • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 12:44
                W przeciwieństwie do kierowania się tym co powie wujek googiel lub ciocia wikipedia, akurat tutaj wypowiadam się kategorycznie na tematy zawodowe.
                Na inne, na których się nie znam kategorycznie się nie wypowiadam.
                • pierwszalitera Re: Folliculitis 24.06.13, 14:57
                  izas55 napisała:

                  > W przeciwieństwie do kierowania się tym co powie wujek googiel lub ciocia wikip
                  > edia, akurat tutaj wypowiadam się kategorycznie na tematy zawodowe.

                  Jesteś dermatologiem, albo innym lekarzem? A nawet gdybyś była, to ja anonimowym nickom nigdy w stu procentach nie ufam i traktuję każdy wpis na forum mniej więcej jednakowo. Nie możesz bowiem wiedzieć, co w tym konkretnym przypadku się sprawdzi, a ja nie wiem, na ile jesteś kompetentna w swojej profesji, której zresztą nie znam. Nie wiem co robisz zawodowo. Poza tym, eksperci mogą się mylić, a osoba niezwiązana z tematem może dać nam prawidłową wskazówkę. Wskazówkę, a nie gotową receptę, bo tej nikt tu nie oczekuje. A jak ktoś uważa cię za specjalistę w tej dziedzinie, to może zadać pytanie skierowane prosto do ciebie.
                  • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 15:33
                    Na prawdę cię uwielbiam, a miałam dzisiaj tak ciężki dzień w pracy ;-). Zwłaszcza to o myleniu się ekspertów dostarczyło mi dużo rozrywki. Rozumiem, że powinnam się od ciebie uczyć o przepisywaniu rifampicyny bo jako osoba niezwiązana z tematem możesz dostarczyć wskazówek ;-).

                    Czy w związku z tym mam cię traktować na lobbowych forach jako anonimowego nicka co wciska ludziom ciemnotę na temat odchudzania? Bo przecież anonimowym nickom nie można ufać w 100%. A ja nie wiem na ile jesteś kompetentna. No przecież na forach wszystko można ludziom powiedzieć, nieprawdaż? ;-).

                    Jeżeli autorka wątku będzie miała potrzebę konsultacji osobistej to się skontaktuje.
                    • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 24.06.13, 16:37
                      Już się ucieszyłam, że tyle odpowiedz w temacie, a połowa to wycieczki osobiste...

                      Interesuję się trochę dietetyką i wiem, że wielu ekspertów ma zupełnie inne zdanie na temat odchudzania, niż Pierwszalitera. Czy to świadczy o ich albo jej niekompetencji? Moim zdaniem nie, raczej o tym, że materia jest skomplikowana i nie zawsze da się znaleźć prostą odpowiedź na niektóre pytania.
                      Pierwszalitera radzi jako laik na podstawie tego, co przeczytała, nie ukrywa tego. Ty radzisz jako lekarz, na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia. Ostateczna decyzja należy do samego zainteresowanego, a raczej jego lekarza (o ile ta osoba się tam uda). Taka już specyfika forów, że nie zawsze trafia się na eksperta, a ludzie, którzy się wypowiadają, mogą się mylić.
                      Myślę, że co do jednego wszyscy tu wypowiadający się są zgodni, bez lekarza się nie obejdzie, skutecznych domowych metod nikt nie zna. Pomysł z karnym jeżykiem uważam na razie za najbardziej trafiony, kłócić się o to, kto jest bardziej wszechwiedzący, można na PW.
                    • pierwszalitera Re: Folliculitis 24.06.13, 18:42
                      izas55 napisała:

                      > Czy w związku z tym mam cię traktować na lobbowych forach jako anonimowego nick
                      > a co wciska ludziom ciemnotę na temat odchudzania? Bo przecież anonimowym nicko
                      > m nie można ufać w 100%. A ja nie wiem na ile jesteś kompetentna. No przecież n
                      > a forach wszystko można ludziom powiedzieć, nieprawdaż? ;-).

                      Wiele osób darzyło mnie zaufaniem w sprawach dietetycznych i pytało nawet o radę, ale były też takie, które traktowały moje wypowiedzi bardzo sceptycznie, próbowały dyskutować i przekonywać, że nie mam racji. Miały do tego prawo, dlaczego nie, przecież jestem tu tylko anonimowym nickiem, chociaż przy odrobinie trudu można nawet znaleźć miejsce mojej pracy. O tobie za to nie wiem nic. Wybacz, że się aż tak bardzo twoją osobą nie interesuję, ale nie wiem, czy jesteś chemiczką, farmaceutyczką, czy związana jeszcze z innym podobnym zawodem. Założyłaś forum kosmetyczne i blog lakierowy, więc przypuszczam, że ten temat cię interesuje, ale to ciągle żaden dowód kompetencji. I jeszcze o mnie, skończyłam dzienne studia psychologii na zachodnioniemieckim uniwersytecie z oceną, z której mogę być dumna, ale to też nie przeszkadzało co niektórym na forum wyśmiewać się z mojej wiedzy i rad. Nie biorę sobie tego do serca, to cecha demokratycznego internetu, gdzie każdy może uzurpować sobie do wiedzy tyle samo praw, a dyplomy nic nie znaczą. Odpowiedni feedback dostaję w realnej pracy, gdzie ludzie znają mnie z nazwiska, tytułu i jeszcze mi za to płacą. Więc chyba też nie musisz się zagrożona, gdy ktoś ma tu inne zdanie na temat jakiegoś antybiotyku.
                      • miss-alchemist Re: Folliculitis 24.06.13, 20:02
                        Wyobraź sobie, że znaczna część z nas zna Izas osobiście i co do jej wiedzy w temacie istnieje dokumentacja ;) A co do Ciebie - nawet nie mamy pewności, że faktycznie istniejesz, a nie że jesteś wytworem agencji marketingowej zatrudnionej przez doktora Pape. Izas jest sprawdzonym ekspertem w swojej dziedzinie i wypowiada się z taką pewnością na tematy, na których się zna, bo jest wykształcona w tym kierunku. Ty wypowiadasz się z pozycji wszechwiedzącej z argumentami pt "google powiedziało, że można używać tego antybiotyku, więc można". Krótko mówiąc - Izas jest wiarygodna, a Ty nie, deal with it.
                        • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 24.06.13, 21:04
                          > Wyobraź sobie, że znaczna część z nas zna Izas osobiście i co do jej wiedzy w temacie
                          > istnieje dokumentacja ;) A co do Ciebie - nawet nie mamy pewności, że faktycznie
                          > istniejesz, a nie że jesteś wytworem agencji marketingowej zatrudnionej przez
                          > doktora Pape. Izas jest sprawdzonym ekspertem w swojej dziedzinie i wypowiada
                          > się z taką pewnością na tematy, na których się zna, bo jest wykształcona
                          > w tym kierunku. Ty wypowiadasz się z pozycji wszechwiedzącej z argumentami pt
                          > "google powiedziało, że można używać tego antybiotyku, więc można". Krótko mówiąc -
                          > Izas jest wiarygodna, a Ty nie, deal with it.

                          To nie ma żadnego znaczenia. Po prostu nie opiera się diagnozy i leczenia, szczególnie obarczonego skutkami ubocznymi, o forumowe konsultację. Jeśli jestem w 100% pewna czyichś kompetencji i chcę radę tej konkretnie osoby, to mogę zaczepić na PW. Pytając o co cokolwiek na otwartym forum muszę się liczyć z tym, że rady będą różne, mniej lub bardziej profesjonalne, mniej lub bardziej trafne. Oraz z tym, że propagatorzy różnych teorii się pokłócą i zaczną osobiste wtręty.
                          Poza tym sam dyplom jeszcze nie gwarantuje nieomylności ani tego, że obie osoby tak samo wykształcone będą miały identyczne zdanie. Są lekarze, którzy leczą wodą z pamięcią, są tacy, którzy się od tego odżegnują. Możemy, oczywiście, porozmawiać o zastosowaniu różnych antybiotyków, bardzo chętnie poczytam, ale rozsądzanie, kto tu jest, a kto nie jest wiarygodny, jest trochę śmieszne. Co inne zamknięte fora ekspertów, co innego otwarte forum, gdzie większość z nas jest totalnymi laikami i nawet przy najlepszych chęciach nie jest w stanie ocenić czyjejś wiedzy. Co najwyżej możemy potwierdzić, że widzieliśmy dyplom Izy czy Pierwszejlitery, ale jak już Iza napisała, większość lekarzy ma papiery na to, co robią, a nie zawsze, jej zdaniem, postępują słusznie.
                          Ja akurat wierzę Izie i Pierwszejliterze, nie sądzę, żeby miały jakiś szczególny cel nas oszukiwać, wierzę, że mają wykształcenie w tych dziedzinach, o których piszą. Natomiast na pytanie, czy w danym przypadku należy zastosować taki czy inny antybiotyk, nie jestem w stanie odpowiedzieć, gdyby chodziło o moją głowę, nie byłabym w stanie rozsądzić, pozostałoby mi zaufać lekarzowi. Gdybym miała powody, by nie ufać mojemu lekarzowi, to musiałabym go zmienić.
                          • miss-alchemist Re: Folliculitis 24.06.13, 22:27
                            Serio uważasz, że to nie ma żadnego znaczenia? Sbarazzina jest akurat mądrą osobą i nie da się namówić na antybiotyki na forum, ale gdyby trafiło na osobę mniej mądrą, która znalazłaby równie mniej mądrego lekarza chętnego do realizacji takiej propozycji?

                            Głupie rady na forach zdarzają się często i niestety często też docierają do różnych osób, chociażby do takich, co wpiszą w google zapytanie. Dlatego mega ważne jest, żeby sprawdzone, pewne osoby takie jak Izas, z odpowiednim wykształceniem i wiedzą, torpedowały głupie rady, bo inaczej ktoś taką radę może wziąć na poważnie. I ważne jest, że Izas jest taką osobą, o której forumki mogą powiedzieć "ej, ona zna się na rzeczy, to jej specjalność", bo rada takiej osoby jest milion razy więcej warta od rady osoby, która pisze "a w góglu napisali, że się taki antybiotyk stosuje i działa".
                            • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 24.06.13, 22:48
                              Serio jesteś w stanie ocenić, czy rację ma Izas, czy lekarz przepisujący taki czy inny antybiotyk? Ja nie jestem w stanie ocenić. Biorąc pod uwagę to, co napisała Izas, gdybym taki antybiotyk dostała, pewnie bym zachowała czujność, może dopytała, czy na pewno, ewentualnie skonsultowała z innym lekarzem. Ale sama nie jestem w stanie ocenić. I gdyby to napisał ktokolwiek inny, np. Ty, też bym potraktowała to poważnie, ale nie opierałabym planu leczenia na internetowej poradzie w żadnym wypadku. Nie potrzebuję przy tym oglądać dyplomu Izy czy kogokolwiek, nie mam żadnego powodu, żeby podejrzewać ją o oszustwo czy złą wolę.
                            • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 01:07
                              > Sbarazzina jest akurat mądrą osobą i nie da się namówić na antybiotyki na forum, ale
                              > gdyby trafiło na osobę mniej mądrą, która znalazłaby równie mniej mądrego lekarza
                              > chętnego do realizacji takiej propozycji

                              Jeszcze co do tego - uważasz, że lekarstwem na to jest podnoszenie poziomu porad na forum i odstrzał tych mniej profesjonalnych, ewentualnie głosowanie na najlepszego eksperta? Albo metodą Amerykanek, większość ma rację ;)? Moim zdaniem nie. Wiem, że życie byłoby prostsze, gdyby wystarczyło napisać na forum i uzyskać zawsze profesjonalną, idealnie dopasowaną do konkretnej sytuacji odpowiedź, ale to nierealne. Wiem, że LWW itd, ale ślepe patrzenie w porady internetowe nie jest najlepszym pomysłem i nie w profesjonalizmie udzielających rady jest główny problem. Uważam wręcz, że to o wiele bardziej zdrowo dla takiej osoby dostać kilka różnych, nawet sprzecznych opinii, niż jedynie słuszną, nie podlegającą dyskusji, drogę. Tu nawet te opinie nie są jakoś skrajnie rożne, a dyskusja byłaby całkiem ciekawa, gdyby wyciąć mniej lub bardziej zawoalowane złośliwości.
                              Poza tym jestem zdania, że jeśli ktoś nie uwierzy naszym argumentom, to nasz tytuł też nie zrobi na nim wrażenia.
                              • turzyca Re: Folliculitis 25.06.13, 15:08
                                Wiem, że LWW itd, ale ślepe patrzenie w porady internetowe ni
                                > e jest najlepszym pomysłem i nie w profesjonalizmie udzielających rady jest głó
                                > wny problem.

                                Oczywiscie ze nie nalezy slepo wierzyc w porady internetowe, ale mysle, ze wlasnie w profesjonalizmie udzielajacych porad lezy problem. Wiele osob cytuje po prostu wujka google'a i ciocie Wikipedie. Dlatego ciesze sie, ze dzieki Lobby moge czytac wypowiedzi prawdziwych specjalistek, pasjonatek swoich dziedzin. Szczerze mowiac dopiero wypowiedz Sylwiastki byla rzetelnym wytlumaczeniem decyzji Angeliny Jolie i nawet w tak blahej sprawie widac, ze Sylwiastka zajmuje sie problemem nowotworow sutka zawodowo i dobrze zna problematyke. Podobnie w przypadku antybiotykow - a nie jest to pierwsza dyskusja na ten temat - ciesze sie, ze odpowiednich wyjasnien udziela osoba, ktora zawodowo zajmuje sie badaniem odpornosci bakterii na antybiotyki. I moim zdaniem ich wiedza musi byc aktualniejsza i rzetelniejsza niz lekarza o innej specjalizacji, ktory dany temat poruszal na trzecim roku studiow.
                                I, nie, Twoja propozycja, zeby odstrzelic wszystkich mniej profesjonalnych ekspertow, idzie jednak za daleko. Ja bym nawet nie postulowala, zeby im odbierac dostep do internetu. Ale warto docenic tych o wiekszej wiedzy, bo ich wpisy moga naprawde komus wrecz zycie uratowac.
                                • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 15:36
                                  > Oczywiscie ze nie nalezy slepo wierzyc w porady internetowe, ale mysle, ze wlas
                                  > nie w profesjonalizmie udzielajacych porad lezy problem. Wiele osob cytuje po p
                                  > rostu wujka google'a i ciocie Wikipedie. Dlatego ciesze sie, ze dzieki Lobby mo
                                  > ge czytac wypowiedzi prawdziwych specjalistek, pasjonatek swoich dziedzin.

                                  A czy ja tego nie doceniam? Wręcz przeciwnie. Ale uważam, że profesjonalizm objawia się w czym innym, niż w "nie znasz się, spadaj", taki argument jeszcze nikogo nie przekonał. Pomijając tego typu przegadywanie uważam dyskusję za bardzo ciekawą i pouczającą. Kto wie, może gdyby nie "nieprofesjonalny" komentarz Pierwszejlitery nazwa rifampicyna w ogóle by nie padła?

                                  > Podobnie w przypadku antybiotykow - a nie jest to pierwsza dyskusja na ten temat -
                                  > ciesze sie, ze odpowiednich wyjasnien udziela osoba, ktora zawodowo zajmuje sie
                                  > badaniem odpornosci bakterii na antybiotyki. I moim zdaniem ich wiedza musi byc
                                  > aktualniejsza i rzetelniejsza niz lekarza o innej specjalizacji, ktory dany temat poruszal
                                  > na trzecim roku studiow.

                                  Tu się trochę nie zgodzę. Gdyby tak było, chodzilibyśmy do mikrobiologa, chemika i fizyka z różnymi chorobami. Ja np. jestem fizykiem z wykształcenia, pewnie teoretyczne podstawy wielu zjawisk mam opanowane lepiej, niż przeciętny inżynier. Ale wiem, że w kwestiach praktycznych nie jestem w stanie się z nimi mierzyć. Tu nie chodzi o to, czyja wiedza jest lepsza czy gorsza, jedno i drugie jest bardzo potrzebne i ważne. Medycyna jest wg mnie dużo trudniejszą gałęzią, ale myślę, że tu też jest podobnie. Przeciętny lekarz pewnie nie ma tak dokładnej wiedzy, jak naukowcy w swoich dziedzinach, może też nie zawsze jest na bieżąco z nowinkami, ale w swojej pracy musi brać bardzo wiele różnych czynników w tak skomplikowanym układzie, jakim jest organizm człowieka. Co nie znaczy, że zdanie Izy jest nieprzydatne, bardzo dobrze, że je napisała.
                                  • turzyca Re: Folliculitis 25.06.13, 16:19
                                    Ale uważam, że profesjonalizm obj
                                    > awia się w czym innym, niż w "nie znasz się, spadaj", taki argument jeszcze nik
                                    > ogo nie przekonał.

                                    Ja obserwowalam odmienne scenariusze, jak ktos odpowiednio glosno krzyczy i stosuje rozne techniki, zeby zdyskredytowac rozmowce w oczach reszty, to czasem wygrywa mimo mizernych argumentow. Szczegolnie jak takich krzykaczy jest wiecej.


                                    > Tu się trochę nie zgodzę. Gdyby tak było, chodzilibyśmy do mikrobiologa, chemik
                                    > a i fizyka z różnymi chorobami.

                                    Oprocz dobrania substancji czynnej do czynnika chorobotworczego, trzeba jeszcze chorobe zdiagnozowac, ustalic czynnik chorobotworczy, zaplanowac calosc leczenia, takze wspomagajacego. Medycyna laczy bardzo wiele aspektow. Sama zreszta to zauwazasz.

                                    Przeciętny lekarz pewnie nie ma tak dokładnej wi
                                    > edzy, jak naukowcy w swoich dziedzinach, może też nie zawsze jest na bieżąco z
                                    > nowinkami, ale w swojej pracy musi brać bardzo wiele różnych czynników w tak sk
                                    > omplikowanym układzie, jakim jest organizm człowieka. Co nie znaczy, że zdanie
                                    > Izy jest nieprzydatne, bardzo dobrze, że je napisała.

                                    I wlasnie dlatego ze lekarze z racji wieloaspektowosci swojej pracy nie zawsze sa up to date ze wszystkimi informacjami, a do tego sa ograniczeni m.in. budzetem, warto byc zorientowanym w swojej chorobie, szczegolnie jesli przebieg jest niestandardowy i zwyczajowe leczenie nie dziala. Co zreszta robi wlasnie Sbarazzina. A Iza jest ta osoba, ktora dostarcza lekarzom narzedzi pracy, to na podstawie jej artykulow tworzy sie np. nowe, skuteczniejsze schematy podawania antybiotykow.

                                    Kto wie, może gdyby nie "nieprofesjonalny" komentarz Pier
                                    > wszejlitery nazwa rifampicyna w ogóle by nie padła?

                                    Wole sie nie zastanawiac, jakie konsekwencje mialby brak sprostowania tego zalecenia. Sbarazzina jest rozsadna, ale nie tylko ona skorzysta z tej dyskusji, fora gazety.pl sa wysoko pozycjonowane, na tutejsze wypowiedzi trafia sporo osob. A ze ludzie czasem wykazuja sie przerazajacym brakiem rozsadku i biora bezkrytycznie wszystko, co przeczytaja, to chyba dobrze wiemy.
                                    • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 17:09
                                      > Ja obserwowalam odmienne scenariusze, jak ktos odpowiednio glosno krzyczy i sto
                                      > suje rozne techniki, zeby zdyskredytowac rozmowce w oczach reszty, to czasem wy
                                      > grywa mimo mizernych argumentow. Szczegolnie jak takich krzykaczy jest wiecej.

                                      Zgadzam się, chociaż akurat muszę przyznać, że na okołolobbowych forach rzadko to widuję. Owszem, na Lobby sporo jest osób z temperamentem i co jakiś czas wywiązują się różne kłótnie, ale ogólnie na poziom nie mogę narzekać. Rozmowy zwykle opierają się na argumentach, chociaż wycieczki osobiste się zdarzają.

                                      > I wlasnie dlatego ze lekarze z racji wieloaspektowosci swojej pracy nie zawsze
                                      > sa up to date ze wszystkimi informacjami, a do tego sa ograniczeni m.in. budzet
                                      > em, warto byc zorientowanym w swojej chorobie, szczegolnie jesli przebieg jest
                                      > niestandardowy i zwyczajowe leczenie nie dziala.

                                      Zgadzam się.

                                      > Wole sie nie zastanawiac, jakie konsekwencje mialby brak sprostowania tego zalecenia.
                                      > Sbarazzina jest rozsadna, ale nie tylko ona skorzysta z tej dyskusji, fora gazety.pl sa
                                      > wysoko pozycjonowane, na tutejsze wypowiedzi trafia sporo osob.
                                      > A ze ludzie czasem wykazuja sie przerazajacym brakiem rozsadku i biora bezkrytycznie
                                      > wszystko, co przeczytaja, to chyba dobrze wiemy.

                                      Wiem, ale, moim zdaniem, jedyne lekarstwo, to na taki bezkrytycyzm uwrażliwiać. Mi wystarczyło 5 minut, żeby znaleźć potwierdzenie słów Izy na temat tego antybiotyku, nawet wujek gógiel wystarczył. A nie jestem jakoś osobiście zainteresowana, sprawdziłam dlatego, że Izas zwróciła uwagę. Pewnie bym tego nie zrobiła, gdyby nie jej wpis, ale nie wyobrażam sobie, że na podstawie anonimowej wypowiedzi, opatrzonej słowem "podobno", bez sprawdzenia, doszukania, idę do lekarza i domagam się akurat tego leku. Oczywiście, są osoby, które chcą to samo, co wujek Władek, bo mu pomogło, ale to nie problem wujka Władka, tylko osób które tak postępują.

                                      W medycynie jest też tak, że ma się gdzieś, że coś w badaniach pomogło 9 osobom na 10, jeśli jest się tą dziesiątą. Dlatego każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia. Myślę, że lekarze są świadomi skutków ubocznych rifampicyny, zresztą jako lek najczęściej stosowany Pierwszalitera wymieniła tetracyklinę, więc nie sądzę, żeby lekarze byli skłonni przepisywać komuś taki antybiotyk ze względu na jego widzimisię. Posty na forum mają jedynie charakter informacyjny, oczywiście czasami można wpaść przy ich pomocy na jakiś trop, dowiedzieć się czegoś ciekawego i ważnego, ale to nie zwalnia z samodzielności i odpowiedzialności za siebie.
                                    • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 17:14
                                      turzyca napisała:

                                      > Wole sie nie zastanawiac, jakie konsekwencje mialby brak sprostowania tego zale
                                      > cenia.

                                      No jakie? Nie rozśmieszaj mnie. Gdzie sbarazzina dostanie rifampicynę na żądanie? A jak chcesz to zalinkuję ci naukową pracę dotyczącą rifampicyny i folliculitis. Lubisz przecież dokładność i konkretne argumenty, prawda? Ciekawe tylko, że Izas55 wierzysz tu na słowo.
                                      www.thieme-connect.de/ejournals/pdf/10.1055/s-2001-19129.pdf
                                      • izas55 Re: Folliculitis 25.06.13, 17:59
                                        Zamiast jednego "case report" o 18 przypadkach, wydrukowane w czasopiśmie którego nie można się nigdzie doszukać, wpisz sobie w największą medyczno-biologiczną bazę danych czyli Pubmed www.ncbi.nlm.nih.gov/ hasła rifampicin + folliculitis i rifampicin + tuberculosis.
                                        Dla ułatwienia podam, że przy pierwszym zapytaniu Pubmed wyrzuca 18 pozycji starej, ponad 10 letniej literatury naukowej w której występują obydwa odwołania i 80 związanych z tym tematem artykułów, które są np. o leczeniu ciężkich zmian skórnych u pacjentów z AIDS jak np tu www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3140150/
                                        Zapytanie drugie - 8292 artykuły naukowe na temat terapii gruźlicy rifampicyną i 7552 artykuły z tym związane.

                                        Mam nadzieję, że jest to wystarczająco konkretny argument. czy mam szukać dalej?

                                        Tak więc powtarzam po raz kolejny, można zalecać na forum internetowym lub przepisać rifampicynę na leczenie folliculitis, choć jest to wysoce nieodpowiedzialne, bo jest to antybiotyk do terapii groźnch dla życia infekcji.
                                        • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 23:02
                                          izas55 napisała:

                                          > Mam nadzieję, że jest to wystarczająco konkretny argument. czy mam szukać dalej
                                          > ?

                                          Przepraszam, ale argument na co? Czy ja negowałam, że rifampicinę stosuje się przy tuberkulozie? Ponieważ jednak istnieją lekarze, którzy z sukcesem rifampicinę stosowali także przy folliculitis, nie musi być to aż tak kategorycznie zabronione, jak chcesz mi to tu udowodnić. Sorry, jeżeli nie pasuje to do twojego wyobrażenia o farmaceutycznej harmonii, ale Pubmed, to nie jest cała medycyna, a rifampicinę stosuje się przy folliculitis, czy chcesz tego czy nie.
                                          • miss-alchemist Re: Folliculitis 26.06.13, 10:37
                                            Przeczytaj sobie ten post jeszcze raz:

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,103682,145317919,145354310,Re_Folliculitis.html
                                            Jeśli nadal nie rozumiesz, to jeszcze raz. I jeszcze. Do skutku.

                                            Aż zrozumiesz, że lek ostatniej szansy, ratujący życie, powinien być stosowany w przypadkach, w których ratuje się życie.
                                      • turzyca Re: Folliculitis 25.06.13, 20:37
                                        pierwszalitera napisała:

                                        > turzyca napisała:
                                        >
                                        > > Wole sie nie zastanawiac, jakie konsekwencje mialby brak sprostowania teg
                                        > o zale
                                        > > cenia.

                                        A jak chcesz to zalinkuję ci naukową pracę dotyczącą rifampicyny i folliculi
                                        > tis. Lubisz przecież dokładność i konkretne argumenty, prawda? Ciekawe tylko, ż
                                        > e Izas55 wierzysz tu na słowo.

                                        Ach, te Twoje teoryjki, zgadzam sie z Maith, tylko dlatego ze ja lubie, wierze Izie, bo cos tam, pewnie, ze tez jest z Warszawy. Jeszcze jakis pomysl, moze teoryjka spiskowa, ze przesladuje prowincjuszki? O mnie sie nie martw, ja sobie umiem sprawdzic, dziedzina nie moja, ale Pubmed naprawde nie gryzie, impact factor czasopisma tez umiem sprawdzic. Co w kontekscie Twojego linka daje porcje wieczornej rozrywki.


                                        > No jakie? Nie rozśmieszaj mnie. Gdzie sbarazzina dostanie rifampicynę na żądani
                                        > e?
                                        Gdzie Sbarazzina - nie wiem. Ale pare miejsc, gdzie sie dostanie dowolny antybiotyk, znam. A Ty nie piszesz prywatnego listu do Sbarazziny, tylko na publicznym, wysoko indeksowanym forum, gdzie Twoje wypowiedzi moze przeczytac kazdy. Takze glupek majacy dostep do antybiotykow. A gruzlica wielolekooporna przybiera na sile.
                                        • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 21:00
                                          > Ale pare miejsc, gdzie sie dostanie dowolny antybiotyk, znam. A Ty nie piszesz
                                          > prywatnego listu do Sbarazziny, tylko na publicznym, wysoko indeksowanym forum,
                                          > gdzie Twoje wypowiedzi moze przeczytac kazdy. Takze glupek majacy dostep do
                                          > antybiotykow

                                          No ja Was proszę. Jak ktoś, kto sobie zorganizował pokątnie dostęp do antybiotyków (ja już prędzej bym wiedziała, gdzie zdobyć narkotyki), wcina co popadnie i o czym przeczyta na forum, w dodatku będzie miał pecha i nie doczeka się na przeszczep wątroby, to na pewno będzie to wina Pierwszejlitery, bo wspomniała, że antybiotyk jest skuteczny. Nie przesadzacie trochę?
                                          • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 10:50
                                            > No ja Was proszę. Jak ktoś, kto sobie zorganizował pokątnie dostęp do antybioty
                                            > ków (ja już prędzej bym wiedziała, gdzie zdobyć narkotyki), wcina co popadnie i
                                            > o czym przeczyta na forum, w dodatku będzie miał pecha i nie doczeka się na pr
                                            > zeszczep wątroby, to na pewno będzie to wina Pierwszejlitery, bo wspomniała, że
                                            > antybiotyk jest skuteczny. Nie przesadzacie trochę?

                                            I jeszcze ja postawia przed sadem i skaza na 15 lat katorgi...
                                            Czy ktos napisal cokolwiek z tego, co opisalas? Jest roznica miedzy byciem winnym, a przyczynieniem sie do czegos. Jest roznica, czy robi sie to dla zysku, z glupoty, z zlosliwosci czy z innej jeszcze przyczyny. Ale przyzwoity czlowiek zdaje sobie sprawe z tego, ze nasze slowa moga wplywac na czyjes zycie i stara sie dochowywac rzetelnosci. Ludzie wrzucaja pytanie do gugla i klikaja w pierwsze linki, jesli we wszystkich jest napisane to samo, to przyjmuja, ze sprawdzili. A ta dyskusja juz jest na pierwszej stronie zdepersonalizowanego polskiego gugla.
                                            • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 26.06.13, 11:33
                                              > Jest roznica miedzy byciem winnym, a przyczynieniem sie do czegos. Jest roznica, czy
                                              > robi sie to dla zysku, z glupoty, z zlosliwosci czy z innej jeszcze przyczyny

                                              Ja tu nikogo o głupotę czy chęć zysków nie podejrzewam, złośliwości pojawiły się później.
                                              Nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem gdy ktoś bierze leki na własną rękę, to też na własne ryzyko. Takie jest moje zdanie. Jakiekolwiek by się nie pojawiły opinie o danym leku na necie, to nie jest usprawiedliwienie. I takie działanie należy krytykować, a nie umieszczanie opinii na forach. Owszem, są fora, gdzie współrozmówcy wprost namawiają siebie do ryzykownych kroków i tu można wkroczyć, chociaż i tak uważam, że każdy ma swój rozum. Ale czy jeśli ktoś napisze, że wg niego Euthyrox jest do bani, to ja mam przestać go używać?
                                              Jeśli natomiast ktoś bierze leki pod kontrolą lekarza, to odpowiedzialność bierze lekarz, który ma i wiedzę, i doświadczenie.
                                              Nie pomyślałaś, że może post Izas przeczyta gruźlik, wystraszy się i odstawi antybiotyk?
                                              • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 11:35
                                                > Nie pomyślałaś, że może post Izas przeczyta gruźlik, wystraszy się i odstawi an
                                                > tybiotyk?

                                                Wytłumacz mi o co ci chodzi bo kompletnie nie rozumiem co masz na myśli?
                                                • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 26.06.13, 11:39
                                                  > Wytłumacz mi o co ci chodzi bo kompletnie nie rozumiem co masz na myśli?

                                                  O to, że są ludzie, którzy pod wpływem forów zarówno po leki sięgają, jak i z nich rezygnują. Takie samo ryzyko, że trafi się taka osoba i zacznie pokątnie organizować, jak i że ktoś go odstawi z jakiegoś sobie tylko znanego powodu, bo gdzieś przeczytał że uszkadza wątrobę.
                                                  Wiem, że tacy ludzie istnieją, ale nie można o to obwiniać osób, które podjęły dyskusję o takim czy innym leczeniu.
                                                  • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 13:45
                                                    jak i że ktoś go odstawi z jakiegoś sobie tylko znanego powodu, bo g
                                                    > dzieś przeczytał że uszkadza wątrobę.


                                                    Ja mam nadzieje, ze lekarz prowadzacy, ktory przepisuje gruzlikowi polroczna terapie antybiotykami, tlumaczy, jakie sa powiklania gruzlicy i dlaczego terapia jest wazna. I monitoruje stan organizmu.
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 14:35
                                                    W wielu krajach z resztą przyjmuje się leki pod nadzorem, to znaczy łykasz pigułki przy pielęgniarce. Kiedyś w Polsce też tak było, teraz już nie.
                                        • teresa104 Re: Folliculitis 25.06.13, 21:14
                                          Cóż, ja znam całe kraje, i w nich bywam, gdzie w aptece można kupić dowolny lek, jaki się człowiekowi zamarzy i umie wypowiedzieć nazwę. Jak co, to walcie;)
                                        • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 23:10
                                          turzyca napisała:

                                          > Ach, te Twoje teoryjki, zgadzam sie z Maith, tylko dlatego ze ja lubie, wierze
                                          > Izie, bo cos tam, pewnie, ze tez jest z Warszawy. Jeszcze jakis pomysl, moze te
                                          > oryjka spiskowa, ze przesladuje prowincjuszki?

                                          Ach, to wy jesteście wszystkie z Warszawy? I to tam można dostać od ręki te wszystkie antybiotyki? Nic dziwnego, skoro odpowiedzialni lekarze wybrali pracę na emigracji.
                                          • mszn Re: Folliculitis 26.06.13, 08:06
                                            >Nic dziwnego, skoro odpowiedzialni lekarze wybrali pracę na emigracji.

                                            A ty tak o sobie piszesz, czy już w ogóle nie miałaś lepszego pomysłu na coś złośliwego do napisania?
                                            Nigdy tego nie piszę, ale dla ciebie zrobię wyjątek: LOL
                                            • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 09:29
                                              mszn napisała:

                                              > A ty tak o sobie piszesz, czy już w ogóle nie miałaś lepszego pomysłu na coś zł
                                              > ośliwego do napisania?
                                              > Nigdy tego nie piszę, ale dla ciebie zrobię wyjątek: LOL

                                              A ty też z Warszawy, czy prowincjuszka? Bo jak widzę, te z Warszawy mają skłonność do wybiórczego czytania.
                                              • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 10:01
                                                Pierwszalitero, jesteś pierwsza w wybiórczym czytaniu tego wątku, więc proszę uspokój się z tymi osobistymi wycieczkami. Nie mszn zaczęła o prowincjuszkach, więc miarkuj się proszę.
                                                Masz ochotę rozmawiać na merytoryczne tematy to rozmawiaj, ale słowne przepychanki są nie na miejscu. Jeszce jedna taka odzywka a będę cenzurować takie posty i zostawiać tylko te z merytorycznymi uwagami.
                                                • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 10:36
                                                  izas55 napisała:

                                                  > Masz ochotę rozmawiać na merytoryczne tematy to rozmawiaj, ale słowne przepycha
                                                  > nki są nie na miejscu. Jeszce jedna taka odzywka a będę cenzurować takie posty
                                                  > i zostawiać tylko te z merytorycznymi uwagami.

                                                  To ja cię bardzo proszę, jak zaczniesz wycinać, to od góry. I także te posty, które skierowane są do mnie, bo cięty język to jedno, ale nazywanie mnie prowincjuszką uważam za dosyć płaski epitet, który zwalnia mnie z zasad grzeczności. I nie ja zaczęłam dyskusję o osobistych kompetencjach, nie była ona w ogóle moim zamiarem, więc może wszyscy przez chwilę popatrzymy w lustro i weźmiemy głęboki oddech. Ale nie wymagaj ode mnie trzymania się reguł, które nie mają zastosowania w moim kierunku.
                                                  • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 11:00
                                                    ale nazywanie mnie prowinc
                                                    > juszką uważam za dosyć płaski epitet, który zwalnia mnie z zasad grzeczności.

                                                    A kto Cie nazwal prowincujszka? Ja sie pytalam, czy masz zamiar rzucic jakas teoria spiskowa, np. taka, ze przesladuje prowincjuszki. Jakim cudem Ci wyszlo, ze faktycznie przesladuje prowincjuszki, a w dodatku ze mowiac prowincjuszka, mam na mysli mieszkanke duzego niemieckiego miasta - nie umiem odgadnac.
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 11:23
                                                    turzyca napisała:

                                                    > A kto Cie nazwal prowincujszka? Ja sie pytalam, czy masz zamiar rzucic jakas te
                                                    > oria spiskowa, np. taka, ze przesladuje prowincjuszki. Jakim cudem Ci wyszlo, z
                                                    > e faktycznie przesladuje prowincjuszki, a w dodatku ze mowiac prowincjuszka, ma
                                                    > m na mysli mieszkanke duzego niemieckiego miasta - nie umiem odgadnac.

                                                    Wytknęłaś mi moje pochodzenie, a więc domniemane cechy osobnicze i intelektualne, a nie miejsce zamieszkania, bo twój opis uroków niemieckiej prownicji pamiętam.
                                                  • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 11:31
                                                    > Wytknęłaś mi moje pochodzenie, a więc domniemane cechy osobnicze i intelektual
                                                    > ne, a nie miejsce zamieszkania, bo twój opis uroków niemieckiej prownicji pami
                                                    > ętam.

                                                    Jesli koniecznie chcesz byc przesladowana prowincjuszka, to ja Ci na to nic poradzic nie umiem, zaprzeczanie takim teoriom jest rownie skuteczne co boksowanie z mgla. A czy zauwazasz rowniez dzialania rzadu swiatowego, ktorym sa przebrane za ludzi jaszczury?
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 11:28
                                                    Pierwszalitero, to nie ja podniosłam raban w chwili kiedy zwróciłam uwagę, że rifampicyna jest antybiotykiem, który stosuje się w bardzo specyficznych wypadkach i powinno się go zostawić do leczenia zagrażających życiu infekcji. Jestem skłonna twierdzić, że to właśnie ty rozpętałaś tą awanturę na temat kompetencji, bo trudno ci było zaakceptować, że ktoś się z tobą nie zgadza. Nie pierwszy z resztą raz. Masz wyjątkowy zwyczaj obrażania ludzi, którzy się z tobą nie zgadzają.

                                                    Ja dalej uważam, że można się spierać, ale mając ku temu argumenty i nie trzeba się przy tym obrażać. W których początkowych postach zostałaś twoim zdaniem obrażona? Jakie reguły panujące na forum nie są specyficznie wobec ciebie przestrzegane?

                                                    A głęboki oddech z pewnością przyda się wszystkim dyskutującym.

                                                    Zdecydowanie lepiej dla wszystkich innych czytających ten wątek byłoby na przykład dowiedzieć się np. co zamiast rifampicyny której nie powinno się stosować? Zwłaszcza, że jak pisze turzyca, wątek zaczyna pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania.
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 11:42
                                                    izas55 napisała:

                                                    > Pierwszalitero, to nie ja podniosłam raban w chwili kiedy zwróciłam uwagę, że r
                                                    > ifampicyna jest antybiotykiem, który stosuje się w bardzo specyficznych wypadka
                                                    > ch i powinno się go zostawić do leczenia zagrażających życiu infekcji. Jestem s
                                                    > kłonna twierdzić, że to właśnie ty rozpętałaś tą awanturę na temat kompetencji,
                                                    > bo trudno ci było zaakceptować, że ktoś się z tobą nie zgadza. Nie pierwszy z
                                                    > resztą raz. Masz wyjątkowy zwyczaj obrażania ludzi, którzy się z tobą nie zgadz
                                                    > ają.
                                                    >

                                                    Nie zgadzam się z tobą w postrzeganiu znaczenia rifampicyny. Uważam, że przesadasz z tym lekkiem ostatniej szansy i moją wzmiankę o użyciu rifampicyny przy folliculitis rozdmuchałaś do kardynalnego błędu. Co chętnie podchwyciły osoby naiwnie martwiące się, że ich lekarka mogłaby przepisać im rifampicynę na zapalnie oskrzeli. Być może rifampicyna ma znaczenie w krajach borykająch się z gruźlicą, co nota bene spowodowane jest złym systemem służby zdrowia dopuszczającym do powstawania oporności na inne antybiotyki. Ale istnieją jeszcze inne antybiotyki ostatniej kategorii, jak na przykład wankomycyna, podobna do wankomycyny teikoplanina i linezolid. Rifampicynę naprawdę stosuje się jednak przy folliculitis, być może istnieją lekarze, którzy inaczej oceniają korzyści i ryzyko takiej terapii.
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 12:50
                                                    > Nie zgadzam się z tobą w postrzeganiu znaczenia rifampicyny.

                                                    Ale ty się nie musisz ze mną zgadzać. Wnioskuję, że jesteś lekarzem specjalistą ustalającym reżim terapii antybiotykowych i zalecających jak rifampicyna powinna być stosowana? Wydawało mi się do tej pory , że od tego jest nadzór epidemiologiczny i odpowiednie regulacje (prawne w przypadku gruźlicy). I akurat tutaj bardzo się mylisz, rifampicyna jest lekiem pierwszego rzutu w leczeniu gruźlicy zalecanym przez WHO (World Health Organization) i CDC (Centers for Disease Control)

                                                    Uważam, że przesad
                                                    > asz z tym lekkiem ostatniej szansy i moją wzmiankę o użyciu rifampicyny przy fo
                                                    > lliculitis rozdmuchałaś do kardynalnego błędu. Co chętnie podchwyciły osoby nai
                                                    > wnie martwiące się, że ich lekarka mogłaby przepisać im rifampicynę na zapalnie
                                                    > oskrzeli.

                                                    Rekomendacja leczenia gruźlicy zarówno rozwiniętej jak i latentnej to przez 2 miesiące codzienna dawka rifampicyny w połączeniu izoniazydem, pirazynimidem i etambutolem. W gruźlicy latentnej koktajl podaje się z tego co pamiętam przez 4 miesiące. Schematy podawania leków w gruźlicy nie wielolekoopornej można znaleźć tutaj www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/rr5211a1.htm.

                                                    Być może rifampicyna ma znaczenie w krajach borykająch się z gruźli
                                                    > cą, co nota bene spowodowane jest złym systemem służby zdrowia dopuszczającym d
                                                    > o powstawania oporności na inne antybiotyki.

                                                    Oporność na antybiotyki nie jest spowodowana złym stanem służby zdrowia, i nie ma czegoś takiego jak dopuszczanie do powstawania oporności. A poza tym czy sugerujesz, że te kilka do kilkunastu tysięcy osób w bogatych krajach europejskich z niską zapadalnością na gruźlicę ma nie mieć podanej rifampicyny choć jest w schemacie leczenia?
                                                    Bardzo chętnie założę gdzieś osobny wątek na temat oporności na antybiotyki, bo jest to temat zdecydowanie zbyt obszerny na jednego posta i nie za bardzo na to forum. Ale jeżeli przyczyni się to do szerzenia wiedzy to jak najbardziej. Mamy z resztą odwiedzające lobby forumki mające blogi popularyzujące naukę, jedna z nich już dawno proponowała mi takiego posta. Może w końcu znajdę chwilę, żeby go napisać.

                                                    Tak jak wspominałam wcześniej, zakażone jest około 1/5-1/4 ludności globu! Z tego jedynie 1-2% rozwijają aktywną formę zakażenia, co związane jest często z warunkami życia.

                                                    Tu ostatnie dane na temat monitoringu zakażeń gruźlicą w Europie. Bardzo obszerny dokument i tylko dla bardzo wytrwałych, ale oszwierciedla to co się dzieje.
                                                    www.euro.who.int/__data/assets/pdf_file/0004/185800/Tuberculosis-surveillance-and-monitoring-in-Europe-2013.pdf
                                                    Ale istnieją jeszcze inne antybio
                                                    > tyki ostatniej kategorii, jak na przykład wankomycyna, podobna do wankomycyny t
                                                    > eikoplanina i linezolid. Rifampicynę naprawdę stosuje się jednak przy folliculi
                                                    > tis, być może istnieją lekarze, którzy inaczej oceniają korzyści i ryzyko takie
                                                    > j terapii.

                                                    Oczywiście. Dlatego rifampicynę należy zostawić do leczenia gruźlicy, a do zakażenia tkanek miękkich, zwłaszcza bakteriami gram dodatnimi można użyć innych antybiotyków. Te które wymieniłaś rzeczywiście stosowane często w trudnych zakażeniach gronkowcowych. Najlepszy do leczenia zakażeń tkanek miękkich jest linezolid, bo ma dobrą penetrację do tkanek i jest zarejestrowany do takiego użycia. Teikoplanina ma niższą skuteczność, tu www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19567352 jest niestety tylko abstrakt bo nie mam dostępu do całości. A Wankomycyna ma rejestrację do leczenia bakteriemii i nie powinna być używana do innych celów, bo jest lekiem ratującym życie i ma wiele działań ubocznych.
                                                  • izas55 dobry link 26.06.13, 13:23
                                                    www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/rr5211a1.htm
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 17:21
                                                    izas55 napisała:

                                                    > Ale ty się nie musisz ze mną zgadzać. Wnioskuję, że jesteś lekarzem specjalistą
                                                    > ustalającym reżim terapii antybiotykowych i zalecających jak rifampicyna powin
                                                    > na być stosowana? Wydawało mi się do tej pory , że od tego jest nadzór epidemio
                                                    > logiczny i odpowiednie regulacje (prawne w przypadku gruźlicy). I akurat tutaj
                                                    > bardzo się mylisz, rifampicyna jest lekiem pierwszego rzutu w leczeniu gruźlicy
                                                    > zalecanym przez WHO (World Health Organization) i CDC (Centers for Disease Con
                                                    > trol)

                                                    Nigdzie nie negowałam, że rifampicyna jest lekiem pierwszego rzutu w leczeniu gruźlicy, nie bardzo rozumiem wiem, po co podajesz mi ten argument. Przypominam, że mówimy o zastosowaniu rifampicyny przy folliculitis i skoro istnieją lekarze stosujący w tym wypadku ten antybiotyk, nie może być to zakazane.


                                                    > Oporność na antybiotyki nie jest spowodowana złym stanem służby zdrowia, i nie
                                                    > ma czegoś takiego jak dopuszczanie do powstawania oporności.

                                                    Nieprawda. Gruźlica jest przed wszystkim problemem krajów trzeciego świata i także krajów wschodnioeuropejskich, w których nie przestrzegane są zasady przyjmowania antybiotyków w podobnych przypadkach. To przerwanie kuracji prowadzi najczęściej do powstawanie opornych szczepów. A skąd biorą się chorzy w bogatych krajch europejskich? Bardzo proste. Kiedy ja przyjechałam do Niemiec w latach 80-tych i brałam udział w kursie językowym z wieloma innymi młodymi ludźmi z Europy Wchodniej, to wykryto u jednego uczestnika kursu (z Rosji) gruźlicę. Wszyscy zostaliśmy wysłani na przymusowe prześwietlenie płuc i badania. Otwarte granice dla ludzi, oznacza także otwarte granice dla bakterii.
                                                    I w ogóle nie chcę rozmawiać tu o tym, który antybiotyk jest naj, który należy zamknąć w Fort Knox, a który można podawać umierającym po wcześniejszym jednogłośnym zatwierdzeniu przez WHO, CDC, papieża i psa Putina. Z całym szacunkiem dla chorych na gruźlicy, trąd i AIDS, ale my jesteśmy przy folliculitis i niekórzy tu chyba myślą, że mówimy o pryszczu na tyłku. Folliculitis to ciężka, chroniczna i bardzo nieprzyjemna choroba, stygmatyzująca ludzi i niejednokrotnie wytrącająca z normalnego życia. Widział ktoś chorego na folliculitis? Bo ja tak. Z ciężką depresją na oddziale psychiatrycznym. Właśnie dlatego wpisałam się w ten wątek. Sytuacja partnera sbarazziny nie jest pewnie tak krytczna, ale nie wiadomo, jak sprawa się potoczy i jeżeli mamy tu do czynienia z opornymi na inne antybiotyki bakteriami staphylococcus aureus, to co w takim razie proponujesz?
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 19:47
                                                    i skoro istnieją lekarz
                                                    > e stosujący w tym wypadku ten antybiotyk, nie może być to zakazane.
                                                    >

                                                    A czy ja gdzieś napisałam, że jest zakazane? Powtórzę po raz kolejny, do znudzenia, jeżeli nie ma innych opcji terapeutycznych, można posunąć się do niestandardowych terapii. Rifampicyna jest zarejestrowana do leczenia gruźlcy, a do leczania zakażeń tkanek miękkich można ją zastosować w przypadku ustalenia, że dany szczep bakterii jest na nią wrażliwy i nie ma innych opcji, a nie jako pierwszy wymieniony antybiotyk.

                                                    A co do całego długiego akapitu na prawdę nie mam siły się odnosić, wybaczcie wszyscy inni śledzący ten wątek. Bo musiałabym właściwie dyskutować każde zdanie w kontekście mojej wcześniejszej wypowiedzi, że to nie służba zdrowia jest odpowiedzialna za pojawianie się oporności na antybiotyki, bo tak na prawdę za to odpowiedzialne są tylko same bakterie.

                                                    Kurcze, i okazuje się, że wszystko przez tych emigrantów z europy wschodniej do bogatych krajów europy.... Może zamknąć ich w jakichś rezerwatach, żeby nie zarażali?
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 20:16
                                                    izas55 napisała:

                                                    Rifampicyna jest zarejestrowana do leczenia gruźlcy, a do lecz
                                                    > ania zakażeń tkanek miękkich można ją zastosować w przypadku ustalenia, że dany
                                                    > szczep bakterii jest na nią wrażliwy i nie ma innych opcji, a nie jako pierws
                                                    > zy wymieniony antybiotyk.
                                                    >

                                                    Ha, ha, ha, a czy ja twierdziłam w którymkolwiek miejscu coś innego?


                                                    > Kurcze, i okazuje się, że wszystko przez tych emigrantów z europy wschodniej do
                                                    > bogatych krajów europy.... Może zamknąć ich w jakichś rezerwatach, żeby nie za
                                                    > rażali?

                                                    To jest temat na inną dyskusję, ale jak osoba obeznana w temacie powinnaś wiedzieć, że cała masa chorób dawno już u nas i w zachodniej Europie zapomnianych, lub uznanych za opanowane, napiera do nas zza wschodniej granicy. Możesz zamykać na to oczy, bagatelizować, czy w politycznej poprawności nawet ignorować, problem jednak pozostanie.
                                                  • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 13:02
                                                    Być może rifampicyna ma znaczenie w krajach borykająch się z gruźli
                                                    > cą, co nota bene spowodowane jest złym systemem służby zdrowia dopuszczającym d
                                                    > o powstawania oporności na inne antybiotyki.

                                                    Polska ma znacznie wiekszy problem z gruzlica niz n.p. Niemcy, mamy prawie dwukrotnie wyzszy odsetek zachorowan. Stad miedzy innymi roznice w kalendarzu szczepien i poczatkowa przyczyna mojego zainteresowania - wielu moich niemieckich znajomych zwracalo uwage na moja blizne poszczepienna, wiec postanowilam ustalic, skad roznice w podejsciu do gruzlicy w tych dwoch krajach. Przyczyn tego stanu jest sporo, na wiekszosc mamy niewielki wplyw, chocby na to, ze Polska graniczy z krajem, gdzie system leczenia gruzlicy praktycznie lezy, a w ramach bonusu radosnie hoduje sie pratki odporne na wszystko, co sie tylko da. Ale na pewno warto znac fakty i wybierac sposob dzialania, ktory je uwzglednia, chocby wlasnie przez rozsadne stosowanie antybiotykow i rezygnacje z tych, ktore nie sa naprawde konieczne.



                                                    W mojej stopce pojawia sie czasem link do niezlego bloga popularnonaukowego, ktorego autorka napisala notke o groznych formach gruzlicy: sporothrix.wordpress.com/2010/04/02/grozna-gruzlica/ mysle ze to ciekawe podsumowanie tematu.
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 18:14
                                                    A tu jeszcze dowód (dla niemieckojęzycznych), że w Niemczech stosuje się rifampicynę przy folliculitis decalvans. Pierwsze lepsze medyczne forum, na którym pacjenci wymieniają własne doświadczenia. Autor wątku stosuje kombinację rifampicyny i klarytromycyny. Jeden z odpowiadających rifampicynę z klindamycyną. Więc wytyczne WHO w podjeściu do gruźlicy to jedno, a stosowana medycyna przy folliculitis, to drugie.
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 26.06.13, 19:23
                                                    I znow jesteśmy przy medycznym forum gdzie pacjenci wymieniają swoje doświadczenia, a ty to traktujesz niemalże jak źródło wiedzy objawionej. I znowu odwracasz kota ogonem, bo ja cały czas mówię o zaleceniach dotyczących rejestracji antybiotyków do użycia przy określonych chorobach... Czyli wracamy do punktu wyjścia - informacji wyrzuconych przez googla, które wg ciebie są ważniejsze i bardziej wiarygodne od zarejestrowanych zastosowań leków.

                                                    Już na prawdę nie chce mi się pisac po raz kolejny, że można nie znaczy trzeba i jeżeli u danego pacjenta nie działa nic innego to można użyć nietypowych terapii. Przy antybiotykoterapii stosuje się najpierw to co ma największą szansę zadziałać. Przecież ja nie neguję tego, że zakażenie tkanek miękkich (nie tylko folliculitis) bakteriami gram dodatnimi takimi jak gronkowce można w wyjątkowych przypadkach leczyć rifampicyną w kombinacji z innym antybiotykiem (ze względu na pojawiającą się oporność na rifampicynę). Robi się to co poprawia zdrowie i komfort życia pacjenta. A podstawowe rejestrowane użycie rifampcyny to leczenie gruźlicy i do tego powinno się jej używać. Na prawdę tego nie rozumesz? I szczerze mówiąc nie mam specjalnych ambicji tłumaczenia ci tego po raz kolejny, bo tak się zapędziłaś w udowadnianiu samej sobie, że masz rację, że nie ma możliwości żebyś wysłuchała rozsądnych argumentów. Mam tylko nadzieję, że kolejne osoby czytające ten wątek jednak zrozumieją.
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 26.06.13, 20:09
                                                    izas55 napisała:

                                                    > I znow jesteśmy przy medycznym forum gdzie pacjenci wymieniają swoje doświadcze
                                                    > nia, a ty to traktujesz niemalże jak źródło wiedzy objawionej. I znowu odwracas
                                                    > z kota ogonem, bo ja cały czas mówię o zaleceniach dotyczących rejestracji anty
                                                    > biotyków do użycia przy określonych chorobach..

                                                    Rany boskie, my się kompletnie nie rozumiemy. Ja piszę o praktycznym zastosowaniu antybiotyku przy folliculitis, a ty ciągle o jakiś teoretycznych wytycznych. Nie piszę przecież, że trzeba tego antybiotyku przy tej konkretnej chorobie używać, napisałam tylko, że się używa. I twojej reakcji nie kapuję. Jak wytłumaczysz, że niemieccy lekarze stosują rifampicynę przy folliculitis? To wszystko pacani bez wykształcenia i odpowiedzialności, a jedna Izas55 podpierająca się Pubmedem ma monopol na prawdę objawioną? Skąd wiesz, że rifampicyny nie wolno używać w przypadkach oporności na antybiotyki przy folliculitis? Naprawdę masz takie doświadczenie dotyczące tego tematu, czy przepisujesz tu tylko podręczniki farmaceutyczne? Przecież to, że nie ma wystarczającej dokumentacji klinicznej na ten temat na Pubmedzie nie oznacza, że praktyczni lekarze nie stosują czegoś z sukcesem. A nawet gdyby "nie powinno się używać", to indywidualne przypadki mogą jak najbardziej dopuszczać taką sytuację, tu bierze się bowiem pod uwagę dobro konkretnego pacjenta, a nie teoretycznej populacji zagrożonych gruźlików. Naprawdę tego nie rozumiesz? Ale być może wiem z czego to wynika, z odmiennego charakteru naszej pracy. Ja mam do czynienia zwykle z człowiekiem i jego indywidualnym losem, i nie będę na przykład odradzać takiemu pacjentowi ryzykownej operacji (zmniejszenia żołądka), jeżeli widzę, że cierpi, a inne sposoby dają tylko wymierny sukces. Ty być może widzisz preparaty, procenty, prawdopodobieństwa, zagrożenia, nie zdając sobie sprawy, że chodzi tutaj o konkretną osobę. Więc możesz upierać się, że rifampicyna to tylko w ostateczności przy ściśle określonej chorobie, ale niejednemu pacjentowi pomogło już mniej konwencjonalne podejście lekarza. Wszyscy wiemy, jak upierdliwe mogą być choroby skórne i jak bardzo wpyływa to na psychikę, wystarczy poprzeglądać wątki o trądziku. Folliculitis może być o wiele bardziej obciążające od akne i cieszy mnie, że ktoś traktuje poszkodowanych tą chorobą nieco poważniej od ciebie. Folliculitis porównuje się nawet przecież do dermatoz przy AIDS. A ty oprócz krytykowania mojego wpisu i teoretyzowania na temat antybiotyków (zupełnie nie na temat wątku zresztą) nie podałaś też żadnej konstruktywnej propozycji w sprawie folliculitis. Oprócz bakteriogramu, ale o tym pisałam też w moim pierwszym wpisie. W którym nigdzie też nie pisałam, idźcie kupować rifampicynę, pisałam tylko, że najlepiej działa. Bo działa. A czy pacjent ją potrzebuje i dostanie, zależy od decyzji lekarza. Mam nadzieję, że kolejne osoby czytające ten wątek jednak to zauważą.
                                                  • turzyca Re: Folliculitis 26.06.13, 23:51
                                                    A ty oprócz krytykowania moj
                                                    > ego wpisu i teoretyzowania na temat antybiotyków (zupełnie nie na temat wątku z
                                                    > resztą) nie podałaś też żadnej konstruktywnej propozycji w sprawie folliculiti
                                                    > s.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,103682,145317919,145326908,Re_Folliculitis.html Ostatni akapit zawiera konkretne informacje.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,103682,145317919,145328007,Re_Folliculitis.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,103682,145317919,145344927,Re_Folliculitis.html
                                                    Powtorzona propozycja fachowej pomocy.

                                                    Nie chce mi sie wbijac szpilek na temat tego, gdzie ucza tak wybiorczego czytania, nie kopie sie lezacego. Choc pewnie i tak sprobujesz odwrocic kota ogonem.
                                                  • pierwszalitera Re: Folliculitis 27.06.13, 10:36
                                                    turzyca napisała:

                                                    > Nie chce mi sie wbijac szpilek na temat tego, gdzie ucza tak wybiorczego czytan
                                                    > ia, nie kopie sie lezacego.

                                                    No faktycznie, złapałaś mnie. Jedna ta uwaga dotyczy bakteriogramu, o którym już pisałam. Jedna jakiejś prywaty, której nie traktuję serio, a tylko jedna, po świętym oburzeniu na moją wzmiankę o rifampicynie podaje informację, że wiele gronkowców jest ciągle wrażliwych na zwykłą ampicylinę lub cefalosporyny. Może te akurat są, a może nie. Jakieś antybiotyki były przecież brane i nie bardzo działały. Informacja o ampicylinie i cefalosporynach jest taka sama, jak moja o rifampicynie, tu jednak nikt nie oburza się, że ktoś mógłby te też antybiotyki łyknąć sobie dla żartu. I nie wiem, gdzie ty uczysz się wybiórczego czytania, bo to, że proponuję w moim pierwszym poście dopasowanie antybiotyku, kulturę bakteryjną i próbę działania (co robi się chyba przed przepisaniem leku?), to zupełnie przeoczyłaś. Nie pisz mi więc, gdzie ja mam leżeć, bo pobożnych życzeń nie spełniam. I jak ktoś nie ma lepszych argumnetów, to pisze o odwracaniu kota ogonem.
                                                  • izas55 Re: Folliculitis 27.06.13, 12:34
                                                    1.) Tak jak ci wcześniej napisałam, swoich wypowiedzi tutaj nie opieram na teoretyzowaniu i podręcznikach farmaceutycznych, których się naczytałam w internecie, a na zawodowym doświadczeniu. I na prawdę kompletnie mnie nie obchodzi, czy raczysz je uznawać czy nie.
                                                    Ty swoją wiedzę w tym temacie opierasz na cytacie z wikipedii gdzie rifampicyna wymieniona jest jako pierwsza i najważniejsza w kolejności terapia:

                                                    "Die Hauptmedikamente der internen Therapie stellen die Antibiotika dar. Rifampicin 300 mg zweimal täglich über 10–12 Wochen wird der beste Effekt gegen Staphylococcus aureus und der beste Langzeiteffekt nachgesagt. Auf Grund von Resistenzbildung sollte dieses Antibiotikum aber mit Clindamycin oder Ciprofloxacin kombiniert werden. Die gängigste Therapie stellt das Antibiotikum Tetracyclin dar, welches anfänglich 1 g/Tag per os und mit einer anschließenden Dosisverminderung auf 500 mg/Tag dosiert werden sollte. Das Absetzen der antibiotischen Therapie kann zu einem Rückfall der Krankheitsaktivität führen, welcher eine eventuelle Therapieverlängerung sogar auf bis zu Jahre möglich machen könnte. Auch ein systemischer Therapieversuch mit Isotretinoin kann probiert werden. Bei stärkerer Entzündung, also höherer Krankheitsaktivität, können kurzfristig Glukokortikoide in mittlerer Dosierung 60–80 mg/Tag (z. B. Decortin H) in absteigender Dosis eingesetzt werden.[1] In einem therapieresistenten Einzelfall war die Kombination von Isotretinoin, Clindamycin und Prednisolon erfolgreich."

                                                    W związku z tym na prawdę nie sądzę, żebyś miała praktyczne doświadczenia z terapią zakażeń tkanek miękkich. Przeczytanie wpisu w wikipedii nie upoważnia cię do pisania na forum, że jest to antybiotyk, który najlepiej działa w leczeniu folliculitis.

                                                    2. Wytyczne do zastosowania antybiotyków nie są teoretyczne, a jak najbardziej praktyczne. Przy ich opracowywaniu bierze udział wielu klinicystów i opracowywane są na temat epidemiologicznych danych o działaniu danego leku i danych na temat jego farmakokinetyki i farmakodynamiki. Są antybiotyki, które np nigdy nie wyleczą zmian skórnych bo po prostu nie są w stanie dotrzeć do celu swojego działania.

                                                    3. I proszę nie licytujmy się na zdolności do empatii, i tego kto ma do czynienia z indywidualnym pacjentem. Bo na prawdę nie chcę tu porównywać twojej pozytywnej opinii w sprawie wysłania indywidualnego pacjenta na operację bariatryczną, z opracowywaniem indywidualnego materiału sekcyjnego, kiedy ktoś umarł bo nie było antybiotyku, którym można by go było wyleczyć. Wolę być posądzona o kompletny brak empatii, ale zapobiec kolejnym takim sytuacjom i nauczyć osoby odpowiedzialne, jak powinny reagować w przyszłości. Popularyzację informacji na temat działania antybiotyków uważam za swój zawodowy obowiązek.

                                                    4. Praktyczni lekarze nie stosują leków niezgodnie z ich rejestracją, bo w przypadku niepowodzenia terapii za to można ponieść poważne konsekwencje zawodowe.

                                                    5. Nigdzie nie napisałam, że się nie używa rifampicyny, przeczytaj dokładnie cały wątek. Napisałam, że się nie powinno używać jako pierwszego rzutu, co wynikało z twojego pierwszego postu i wynika z cytatu w wikipedii. Moja opinia wynika ze znajomości faktu iż rifampicyna jest podstawowym lekiem przeciwgruźliczym i jej zastosowanie do leczenia innych infekcji powinno odbywać się tylko w szczególnych okolicznościach a nie jako antybiotyku pierwszego rzutu.

                                                    6. Pubmed jest bazą indeksującą badania biomedyczne. Rozumiem, że niemieccy lekarze mają swoją tajną opracowaną terapię z rifampicyną, której nie chcą opublikować, żeby przypadkiem nie trafiła do pubmedu? Badania naukowe i terapie opracowywane w medycynie muszą być sprawdzalne, weryfikowalne i przeprowadzone na dostatecznie dużej grupie pacjentów, żeby statystycznie wykazać ich skuteczność.

                                                    7. I już zupełnie na końcu, nie ma czegoś takiego jak bakteriogram. Można przeprowadzić identyfikację mikroorganizmu, w tej chwili zwykle robi się to metodami automatycznymi lub półautomatycznymi (testy API lub urządzenia Vitek/Phoenix etc.) . Następnie można wykonać antybiogram, czyli wyznaczyć na jakie antybiotyki dany szczep wyizolowany od pacjenta jest oporny. Można to tez robić różnymi metodami od standardowych mikrobiologicznych na płytkach po w pełni zautomatyzowane, a antybiotyki w panelu wybierane są na podstawie przynależności gatunkowej wyizolowanego mikroorganizmu.
                                                    W znakomitej większości przypadków, w każdym kraju, prowadzi się jednak terapię empiryczną, to znaczy podaje się antybiotyk, który ma największe prawdopodobieństwo zadziałać (co wyznaczane jest na podstawie danych epidemiologicznych pochodzących z danego rejonu geograficznego), a dopiero w przypadku niepowodzenia kieruje się do badania materiał pobrany od pacjenta. Niestety, rzadko kiedy pobiera się materiał od pacjentów w leczeniu ambulatoryjnym.

                                                    8. Ja nie krytykowałam twojego pierwszego wpisu. Jeżeli już to skrytykowałam błędną informację odnalezioną w internecie. Odniosłam się tylko do informacji, a ty odebrałaś to jako personalny atak.
                                • jul-kaa Re: Folliculitis 25.06.13, 22:05
                                  turzyca napisała:
                                  > Wiele osob cytuje po p
                                  > rostu wujka google'a i ciocie Wikipedie.

                                  Bardzo poważnie mnie zastanawia, jaka jest intencja osób, które nie znając się kompletnie na temacie szukają u wujka i cioci odpowiedzi na pytania innych forumowiczów, by potem zupełnie bez jakiegokolwiek pomyślunku wklepać je jako odpowiedź. Naprawdę jestem ciekawa ich motywacji.
                                  • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 22:34
                                    > Bardzo poważnie mnie zastanawia, jaka jest intencja osób, które nie znając się
                                    > kompletnie na temacie szukają u wujka i cioci odpowiedzi na pytania innych foru
                                    > mowiczów, by potem zupełnie bez jakiegokolwiek pomyślunku wklepać je jako odpow
                                    > iedź. Naprawdę jestem ciekawa ich motywacji.

                                    A mnie zawsze zastanawia motywacja osób, które piszą, choć nie mają kompletnie nic do powiedzenia w temacie, albo im się nie chce (nawet wujka googla popytać).
                        • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 00:24
                          miss-alchemist napisała:

                          > Wyobraź sobie, że znaczna część z nas zna Izas osobiście i co do jej wiedzy w t
                          > emacie istnieje dokumentacja ;) A co do Ciebie - nawet nie mamy pewności, że fa
                          > ktycznie istniejesz, a nie że jesteś wytworem agencji marketingowej zatrudnione
                          > j przez doktora Pape.

                          Ty się na mnie nie obraź, ale ja ciebie miss-alchemist też nie znam i twoje zdanie na mój temat mało mnie interesuje. Może i pielęgnujecie sobie z Izas55, czy jeszcze innymi wtajemniczonymi w "dokumentację" forumkami jakieś kółko wzajemnej adoracji, ale na mnie nie robi to większego wrażenia.
                      • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 20:14
                        Niestety wiedza na temat prawidłowego przyjmowania antybiotyków wśród pacjentów zgłaszających się do lekarza jest bardzo niska. Niestety ta wiedza wśród lekarzy też nie jest najlepsza. Dlatego, nawet jeżeli naraża mnie to na ataki z twojej strony, będę pisała na tym forum i na każdym innym o tym jak przyjmować antybiotyki. Jeżeli ważnejsze dla ciebie jest to, żeby mieć rację, niż dobro pacjentów, to juz trudno. Szkoda po prostu, że stawiasz tu na szalę autorytety, czy nie autorytety, bo nie możesz znieść, że napisałam, że rifampicyny nie stosuje sie jako leku pierwszego wyboru w przypadku o którym napisałaś. Zupełnie mnie nie zaskakuje, że znakomita większość osób po prostu o tym nie wie i zupełnie nie rozumiem dlaczego to odebrałaś personalnie. A poza tym, nikt ci nie broni chodzić po antybiotyk do lekarza który uczy się z wikipedii, jeżeli masz taką niechęć do wiedzy pochodzącej z innych źródeł, a to co piszę z założenia traktujesz jako błędne.

                        Antybiotyk to nie jest pigułka, którą można sobie łykać ot tak sobie, to jest często lek ratujący życie. Dlatego powinno się je stosować w bardzo ściśle określonych przypadkach. Właśnie z tego powodu w wielu krajach np. w Niemczech w których mieszkasz, rifampicyna zarejestrowana jest w profilaktyce zakażeń meningokokami, do leczenia zakażeń prątkami gruźlicy i leczenia infekcji różnego rodzaju wkłuć, wszczepów, protez itd. Czyli do ciężkich infekcji zagrażających życiu nie tylko zakażonego, ale i osób z którymi się kontaktuje. Meningokokowe zapalenie opon mózgowych lub inwazyjna choroba meningokokowa to jedne z najszybszych i najbardziej śmiertelnych infekcji. Prątkiem gruźlicy zakażone jest 1,5 miliarda ludzi na świecie. Rifampicyna może zostać użyta do leczenia gronkowcowych zakażeń w krajach w których ma rejestrację do leczenia zakażeń gronkowcowych w przypadku szczepów takich jak tzw. MRSA, które są oporne na meticilinę i wszystkie inne możliwe do zastosowania antybiotyki, stosuje się ją np. w ciężkich do wyleczenia zakażeniach kości. Co więcej, bakterie bardzo szybko stają się oporne na rifampicynę, a jej podawanie prowadzi często do bardzo ciężkich powikłań i uszkodzenia wątroby.

                        Dlatego w przypadku folliculitis należy pobrać materiał, posiać, oznaczyć gatunek drobnoustroju i wykonać antybiogram. Najprawdopodobniej jest to zakażenie gronkowcowe lub paciorkowcowe, do tego mogą dochodzić grzyby, najpewniej jest to mieszane zakażenie. Rodzaj antybiotku i jego dawka powinna zostać indywidualnie dobrana do pacjenta, szczególnie w przypadku wcześniejszych niepowodzeń.
                        • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 00:19
                          izas55 napisała:

                          > Dlatego w przypadku folliculitis należy pobrać materiał, posiać, oznaczyć gatun
                          > ek drobnoustroju i wykonać antybiogram. Najprawdopodobniej jest to zakażenie gr
                          > onkowcowe lub paciorkowcowe, do tego mogą dochodzić grzyby, najpewniej jest to
                          > mieszane zakażenie. Rodzaj antybiotku i jego dawka powinna zostać indywidualnie
                          > dobrana do pacjenta, szczególnie w przypadku wcześniejszych niepowodzeń.
                          >


                          I to jest dokładnie to, co ja też w mojej pierwszej wypowiedzi zaleciłam. Nie traktuję anytbiotyków jako słodkich cukierków, mają one jak wszystkie lekarstwa działanie uboczne i należy stosować je ostrożnie, ale nieraz są konieczne. Napisałam tylko jakie są w takich przypadkach stosowane, bo sbarazzina pisała, że jakieś były. Nie przypuszczam, by rzuciła się zamawiać je od razu na ebayu.
                        • pierwszalitera Re: Folliculitis 25.06.13, 11:29
                          izas55 napisała:

                          Właśnie z tego powodu w wielu krajach np. w Niemczech w któ
                          > rych mieszkasz, rifampicyna zarejestrowana jest w profilaktyce zakażeń meningok
                          > okami, do leczenia zakażeń prątkami gruźlicy i leczenia infekcji różnego rodzaj
                          > u wkłuć, wszczepów, protez itd. Czyli do ciężkich infekcji zagrażających życiu
                          > nie tylko zakażonego, ale i osób z którymi się kontaktuje.

                          Sprawdziłam. Rifampicyna oprócz przy gruźlicy nie należy w Niemczech do antybiotykowego standardu, ale stosuje się ją tam, gdzie inne antybiotyki już nie działają. I głównie przy zakażeniach bakteriami:

                          Mycobacterium tuberculosis
                          Mycobacterium bovis
                          Mycobacterium leprae
                          Staphylococcus aureus
                          Staphylococcus epidermidis
                          Streptococcus pyogenes
                          Streptococcus agalactiae
                          Streptococcus pneumoniae
                          Streptococcus viridans
                          Listeria monocytogenes
                          Neisseria gonorrhoeae
                          Neisseria meningitidis
                          Haemophilus influenzae
                          Legionella pneumophila
                          Coxiella burnetii

                          Czy wolno stosować ją w przypadku folliculitis? To zależy jednak od oceny lekarza. Folliculitis, to nie wysypka, na którą pomaga zimny okład i puder. Kto widział zdjęcia z cięższymi przypadkami tej choroby, nie ma wątpliwości, że poszkodowani zainteresowani są działającą terapią.
                          • kis-moho Re: Folliculitis 25.06.13, 11:33
                            stosuje się ją tam, gdzie inne antybiotyki już nie dzia
                            > łają. I głównie przy zakażeniach bakteriami:

                            Czy Ty w ogóle wiesz co to są za bakterie i co powodują? Wydaje mi się, że nie, bo nie proponowałabyś stosowania na nawet najmniej estetyczne problemy skórne antybiotyków, które są lekami ostatniej szansy w zapaleniu opon mózgowych czy gruźlicy. Ostatniej szansy to znaczy, że jak nie pomogą, bo bakterie się uodporniły, to koniec. I to dość mało przyjemny koniec.
                            • pinupgirl_dg Re: Folliculitis 25.06.13, 15:00
                              > Czy Ty w ogóle wiesz co to są za bakterie i co powodują?

                              Ja sobie posprawdzałam (w Wikipedii) i jest tak, jak mówi Iza, czyli głównie gruźlica, trąd, zapalenie opon mózgowych, również rzeżączka, listerioza, zapalenie wsierdzia, otrzewnej, zatok, ucha środkowego, sepsa, angina, zapalenia ropne skóry. To jest lista chorób, które mogą powodować te bakterie, zresztą niepełna, przy czym ten antybiotyk, o którym dyskutujemy, powinien być używany przy tych chorobach, które wymieniła Izas, w pozostałych przypadkach tylko wyjątkowo, gdy inne leczenie zawiodło. Czy w tym przypadku powinien być, czy nie powinien być stosowany - pojęcia nie mam. W każdym razie lekarz powinien podjąć tę decyzję biorąc pod uwagę wiele różnych czynników.

                              Bardzo dobrze, że Izas zwróciła uwagę, że to taki antybiotyk, nie twierdzę, że lekarze nie przepisują go bez potrzeby. Też się cieszę, że taka dyskusja wynikła, bo jeśli tak jest, że lekarze stosują ten lek dość rutynowo w takim przypadku, to znajomy Sbarazziny będzie miał świadomość, jakiego kalibru to lek. Czy go przyjmie, czy nie, czy w ogóle będzie mu zalecony, trudno zgadywać.


                              Znalazłam taki wątek o tej chorobie:
                              www.forumdermatologiczne.pl/forum/vt,0,787,574723,0,ropne-wypryski-na-owlosionej-skorze-glowy-i-twarzy-folliculitis,box-pd
                              wynika z niego i jeszcze paru innych miejsc, że poza tym, co zostało napisane, można spróbować szukać innych ognisk zapalnych w organizmie, albo źródeł bardzo obniżonej odporności.
                          • izas55 Re: Folliculitis 25.06.13, 14:03
                            Pozwolisz, że zacytuję to co napisałam wcześniej

                            "(...) w wielu krajach np. w Niemczech w których mieszkasz, rifampicyna zarejestrowana jest w profilaktyce zakażeń meningokokami, do leczenia zakażeń prątkami gruźlicy i leczenia infekcji różnego rodzaju wkłuć, wszczepów, protez itd. (...)"

                            Ty wymieniasz

                            > Mycobacterium tuberculosis
                            > Mycobacterium bovis
                            > Mycobacterium leprae

                            a to to wspomniane wyżej przeze mnie prątki wywołujące gruźlicę i trąd

                            > Neisseria gonorrhoeae
                            > Neisseria meningitidis

                            Neisseria meningitidis to wymieniony przeze mnie wyżej meningokok wywołujący zapalenie opon mózgowych i inny gatunek Neisserii wywołujący rzeżączkę (którą nota bene leczy się cefalosporynami)

                            (...) Rifampicyna może zostać użyta do leczenia gronkowcowych zakażeń w krajach w których ma rejestrację do leczenia zakażeń gronkowcowych w przypadku szczepów takich jak tzw. MRSA, które są oporne na meticilinę i wszystkie inne możliwe do zastosowania antybiotyki, stosuje się ją np. w ciężkich do wyleczenia zakażeniach kości. Co więcej, bakterie bardzo szybko stają się oporne na rifampicynę, a jej podawanie prowadzi często do bardzo ciężkich powikłań i uszkodzenia wątroby. "

                            > Staphylococcus aureus
                            > Staphylococcus epidermidis

                            to wspomniane wyżej gronkowce, i jak też wyżej napisałam, rifampicynę można stosować w leczeniu zakażeń w bardzo ściśle określonych przypadkach np leczenia infekcji różnego rodzaju wkłuć, wszczepów, protez itd

                            > Streptococcus pyogenes
                            > Streptococcus agalactiae
                            > Streptococcus pneumoniae
                            > Streptococcus viridans

                            Dodajesz do listy różne gatunki paciorkowców wywołujących zakażenia miejsca wkłuć, wszczepów, protez itd. Paciorkowce powodujące bardzo szerokie spektrum zakażeń począwszy od anginy po martwicze zapalenie powięzi i zespół szoku toksycznego w przypadku Streptococcus pyogenes, po zapalenia opon mózgowych u dzieci wywoływane S. agalactiae, inwazyjną chorobę pneumokokową (S. pneumoniae) czy zapalenia wsierdzia i ropnie mózgu (S. viridans) (i zupełnie offtopicznie S. viridans to nie jest gatunek bakterii a grupa zbiorcza ponad 20 gatunków o różnej fizjologii i opornościach na antybiotyki). Inwazyjne zakażenia mogą mieć 50% śmiertelność.
                            Na znakomitą większość paciorkowców, w tym 100% S. pyogenes i S. agalactiae działa penicylina i standardowo jest stosowana w terapii, zarówno zakażeń skóry jak i tkanek. W terapii bardzo często stosuje się równieżcefalosporyny I generacji takie jak cefadroksyl.

                            Oczywiście, można do leczenia zakażenia mieszków włosowych użyć antybiotyku ostatniej szansy ratującego ludziom życie i przy okazji wciągnąć pacjenta z foliculitis na listę czekających na przeszczep wątroby... I o tym właśnie jest ta rozmowa. Nie zawsze "można" znaczy "trzeba".
                            Wracając do początku tej dyskusji, wymieniłaś rifampicynę jako pierwszy antybiotyk do leczenia folliculitis, z czym się nie zgodziłam, bo istnieje całe spektrum leków bezpieczniejszych a rifampicynę należy pozostawić tylko do użycia w skrajnych przypadkach w zagrażających życiu zakażeniach. A ty całą energię skupiasz na próbie udowodnienia mi, że nie mam racji.
                            I muszę przyznać, że bardzo się cieszę że ta rozmowa tak się potoczyła, bo jeżeli choć jedna osoba znajdzie w tym wątku informację o racjonalnym i odpowiedzialnym użyciu antybiotyków to już zysk.
        • berkano8 Re: Folliculitis 24.06.13, 18:01
          Przy okazji robienia posiewu warto sprawdzić, czy tego jakiś nużeniec nie wikła.
        • turzyca Re: Folliculitis 25.06.13, 09:51
          W tej chwili jest to jeden z nielicznych ant
          > ybiotyków który można stosować przy gruźlicy i pod żadnym pozorem nie można go
          > stosować na nic innego.

          Dzieki za te informacje. Uwazam antybiotyki za jeden z trzech najwiekszych przelomow medycyny, wiele chorob bez nich mogloby skonczyc sie tragicznie, ale nie cierpie bezmyslnego ich przepisywania. Do czego niestety nawet lekarze maja sklonnosci - ostatnio zaprzyjazniona lekarka, gdy wypluwalam sobie pluca podczas ostrej wirusowki, pytala sie, czy leze w lozku i lykam grzecznie antybiotyk. Postaram sie pamietac, ze ten jest tak wyjatkowy, i w razie czego dopytywac lekarza, czy na pewno nie ma lepszej alternatywy.
    • izas55 Re: Folliculitis 24.06.13, 11:41
      Powiedz proszę jakie brał antybiotyki. Daj znać na gazetowego jeśli chcesz.
    • teresa104 Widziałam w programie "Wstydliwe choroby" 24.06.13, 20:20
      Młody chłopak miał głowę całą w takich ropniach, głębokich, zlewających się. Zaordynowano mu ostrzykiwanie skóry głowy sterydami i antybiotykiem. Dostal torbę jakichś wcierek i szmaponów odkażających. Wyleczył się. Ale w programie dokładniejszych danych nie podają.
    • sbarazzina Re: Folliculitis 24.06.13, 23:31
      Tak dla wyjaśnienia; pacjent nie przerwał żadnej z kuracji antybiotykowych. Po prostu po zakończeniu ostatniej trwającej bodajże 3 m-ce nie poszedł więcej do lekarza, bo stwierdził, że dostanie kolejny antybiotyk, a czy bierze antybiotyki czy nie, stan skóry się nie zmienia.

      Generalnie pacjent należy do tych co się słuchają lekarza, biorą leki z zegarkiem w ręku i według zaleceń. A że pacjent ma tendencje do hipochondrii to nie sprawdza wiarygodności lekarskich zaleceń w internecie :)

      Pacjent mieszka i leczy się w UK, gdzie mają najgorszą służbę zdrowia z jaką się do tej pory spotkałam, a lekarze pierwszego kontaku nie wiedzą co to antybiogram....

      Wypytam o dotychczasowe antybiotyki i dam znać.

      Narazie spróbuję pacjanta przekonać do ponownej wizyty u lekarza i wymuszenia pobrania próbki do antybiogramu (co będzie nie lada zadaniem, skoro pacjent z natury nie kwestionuje lekarskich zaleceń ani wiedzy).

      Dziękuję za cień nadziei, że da się to wyleczyć :)

      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
      • izas55 Re: Folliculitis 25.06.13, 06:09
        To daj znać ;-). I niech koniecznie powie lekarowi o wszystkich branych wcześniej antybiotykach jak pójdzie i niech koniecznie naciska na antybiogram.
    • panda-panda Re: Folliculitis 27.06.13, 11:29
      Fantastycznie poprowadzona narracja wątku ("Racjonalna antybiotykoterapia na przykładzie rifampicyny"). A sam wątek może być naprawdę pomocny dla pacjentów z problemem zapalenia mieszków.

      Fora internetowe jako źródło cierpień :)
    • izas55 Zakończenie wątku 27.06.13, 12:38
      Ponieważ ten wątek zrobił się tak całkowitym offtopem, właściwie niezwiązanym z tematem zadanym w pierwszym poście i nie widzę specjalnej możliwości na merytoryczną dyskusję, zamykam wątek a wszystkie posty jakie się w nim pojawią będą usuwane.
      Jeżeli ktoś miałby ochotę porozmawiać o racjonalnej antybiotykoterapii, proponuję założenie wątku na offtopach
Pełna wersja