tusz na 3 dni?

14.07.13, 10:59
www.maxfactor.co.uk/make-up-products/eyes/mascara/max-factor-lashfinity-3-day-semi-permanent-mascara
Może ktoś juz wyprobowal?

Cena jest spora, znalezione opinie takie sobie ( utrzymują, ze nie wytrzymuje 3 dni) ale mnie kusi wizja chociaż 1 dnia bez osypywania i rozmazywania - czasem mi lzawia oczy a zazwyczaj nie mam możliwości poprawiać makijazu w ciagu dnia.
    • izas55 Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 12:21
      Jakos tak nie do końca odpowiada mi idea tego tuszu. To mam makijażu przez trzy dni nie zmywać? Albo zmywać zostawiając tylko rzęsy....
      • galadriella Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 12:48
        Myślę, ze idea moze nie tyle dotyczyc codziennego ( co trzydniowego) użycia, co wyjazdów weekendowych w plener, kolacji ze śniadaniem gdzie nie chcemy straszyć po obudzeniu itp. zastosowań specjalnych.

        Mnie jednak chodzi właśnie o zastosowanie codzienne (z codziennym zmywaniem) a kusi idea gwarantowanej niezmiennosci przez kilkanaście godzin nie tylko bez poprawek ale wręcz bez sprawdzania czy się aby nie rozmazalam.
        • one-st Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 14:58
          na takie sytuacje jak opisalas to polecam Mary Kay ultimate - rzesy sa nieskazitelne caly dzien, nic sie nie osypuje, nie mam potrzeby poprawiania makijazu caly dzien i wieczor. Rzesy sa mocno podkreslone, a tusz bardzo wydajny
        • pierwszalitera Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 17:14
          galadriella napisała:

          > Mnie jednak chodzi właśnie o zastosowanie codzienne (z codziennym zmywaniem) a
          > kusi idea gwarantowanej niezmiennosci przez kilkanaście godzin nie tylko bez po
          > prawek ale wręcz bez sprawdzania czy się aby nie rozmazalam.

          Jeżeli łzawią ci oczy, to możliwe, że masz takie z kategorii wrażliwe, a wtedy dłuotrzymujące się tusze nie są raczej przeznaczone dla ciebie. Ja w każdym razie z moimi tego bym nie stosowała, już te normalne waterproof drażnią mi oczy. Nie bardzo wiem też, w czym problem z tym rozmazywaniem tuszu, bo jak nie dotyka się tych okolic w ciągu dnia, to dobry tusz nie powinien się ani rozmazywać, ani osypywać. Być może powinnaś się trochę kontrolować, nie dłubać w okolicach oczu i stosować tusze specjalnie dla wrażliwych oczu, na przykład Respectissime La Roche Posay. Zastosuj też w okolicach oczu bazę pod makijaż oczu i/albo specjalny krem, bo rozmazywaniu winny jest czasem też tłusty, drażniący lub "wędrujący" krem do twarzy.
          • galadriella Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 17:36
            Dzięki za polecenia, choć bardziej liczylam na opinie o tym nowym wynalazku. Może się jeszcze znajdzie ktoś kto juz tego używał.

            Ja na razie - przeczytawszy do końca fatalne opinie na stronie bootsa - jednak się chyba nie zdecyduje na kupno, tylko jutro jeszcze zobacze w sklepie czy można to jakoś przetestować.

            A oczy mi lzawia głownie od wiatru - mam dziwna prace wymagająca calodziennego miotania się po metropolii miejska komunikacja. W klimatyzowanym biurze pewnie nie mialabym problemu nie dotykać twarzy, a w tych warunkach po prostu zrezygnowałam z malowania oczu na dzien. Dopiero czytając obietnice tej oferty pomyślałem, ze to może być cos dla mnie.
            Ale ponieważ chyba jednak obietnice pozostają niespełnione, raczej dam sobie spokój.
            • izas55 Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 18:33
              A może spróbuj zrobić sobie po prostu hennę i w ogóle zrezygnuj z tuszu? Jeżeli nie będzie ci oczywiście podrazniała oczu w trakcie robienia, bo np u mnie niestety henna odpada właśnie z tego powodu.
              • galadriella Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 21:38
                Ten wynalazek ma niby właśnie dawać efekt podobny do henny (+wydłużenie ale bez zagęszczenia) ale być pozbawiony upierdliwości paprania się z nakładaniem papki na tak wrażliwe okolice. Farbuję włosy khadi, nie wyobrażam sobie czegoś takiego na oczach...

                Dzięki dziewczyny, na jakieś konkretne opinie będę musiała chyba poczekać aż (jeśli?...) się toto upowszechni.
                • pinupgirl_dg Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 22:23
                  > Ten wynalazek ma niby właśnie dawać efekt podobny do henny (+wydłużenie ale bez
                  > zagęszczenia) ale być pozbawiony upierdliwości paprania się z nakładaniem papk
                  > i na tak wrażliwe okolice. Farbuję włosy khadi, nie wyobrażam sobie czegoś taki
                  > ego na oczach...

                  Ale henna do włosów a henna do rzęs to dwie różne sprawy. Henna do rzęs nawet koło prawdziwej henny nie stała. W stosowaniu też nie jest znów tak upierdliwa, można wykonać u kosmetyczki albo samemu (samemu efekt może być trochę słabszy, ale też widoczny). Ja ją nakładam po prostu jak tusz do rzęs i po 10 minutach zmywam. Jedyne ryzyko to podrażnienie, w końcu to jednak farba, nakładania spiralą jednak jest u mnie na tyle daleko od oczu, że nic się nie dzieję.
                  • galadriella Re: tusz na 3 dni? 15.07.13, 07:54
                    Aż popatrzyłam w sieci czym się różni nakłądanie henny na rzęsy od nakładania roślinnych proszków na włosy...
                    Tutaj np.

                    www.twojekosmetyki.com.pl/makija/oczy/61-jak-prawidowo-farbowac-brwi-i-rzsy-henna.html
                    zafrapowało mnie:

                    "4. (...) Zamykamy oczy.
                    5. Kolejny etapem jest przygotowanie henny: do szklanego kieliszka należy wsypać odpowiednią ilość henny i rozprowadzić ją wodą utlenioną na konsystencji papki."
                    [widzę te błędy składniowe, ale tak jest w oryginale - dopisek mój]

                    Chyba nie chcę sobie wyobrażać manewrowania proszkiem i wodą utlenioną z zamkniętymi oczami...

                    Trochę się głupio czuję, bo naprawdę chodziło mi o opinię o tym nowym tuszu, nie o propozycje innych metod i środków do malowania rzęs.
                    Po raz ostatni dzięki za dobre chęci.
                    • pinupgirl_dg Re: tusz na 3 dni? 15.07.13, 11:51
                      > Trochę się głupio czuję, bo naprawdę chodziło mi o opinię o tym nowym tuszu, ni
                      > e o propozycje innych metod i środków do malowania rzęs.
                      > Po raz ostatni dzięki za dobre chęci.

                      No cóż, przykro mi, że tyle osób Ci odpisuje, ale to jest forum dyskusyjne, nie KWC.
                      Co do tego, co wkleiłaś - tak się robi hennę komuś, np. u kosmetyczki. Co bardziej wprawne dziewczyny potrafią też robić to sobie, ale to nie jest konieczne. Minus tej metody jest taki, że łatwiej o dostanie się henny do oka, trzeba leżeć nieruchomo jak mumia i ani drgnąć powieką. Ja stosuję metodę podobną do tej:
                      www.youtube.com/watch?v=N4jEDulfLvU
                      tylko bez tych kresek na końcu. Efekt jest widoczny u osób z naturalnie jasną oprawą oczu lub jasnymi końcówkami, henna nie pogrubia ani nie wydłuża rzęs, jedynie je przyciemnia.
        • pinupgirl_dg Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 17:29
          > Myślę, ze idea moze nie tyle dotyczyc codziennego ( co trzydniowego) użycia, co
          > wyjazdów weekendowych w plener, kolacji ze śniadaniem gdzie nie chcemy straszyć
          > po obudzeniu itp. zastosowań specjalnych.

          Też tak mi się wydaje, że ten tusz jest stworzony do takich celów. Czy to jest skuteczne - nie wiem, nie próbowałam, ale też nie znam tuszu, który by nie wędrował. Dlatego rzadko używam tuszu, nie lubię ich, ale gdy się maluję np. na wyjście, to robię coś w stylu smokey eyes, żeby nad ranem tusz rozniesiony po całym oczodole wyglądał na element stylizacji ;). Gdy maluję się na co dzień, wybieram delikatne tusze, które mogę łatwo usunąć, gdy gdzieś zabłądzą i szybko poprawić makijaż. Żaden, nawet najbardziej trwały, nie jest w stanie oprzeć się mojej skłonności do przecierania i skubania wytuszowanych rzęs, wodoodporne jedynie skutecznie mi uprzykrzają wieczorny demakijaż. Wolę takie tusze, które dają naturalny efekt, nie usztywniają (żeby mnie nie zachęcały do skubania), oraz dają się łatwo zmywać.
          Jest jeszcze taki zabieg MyScara, robi się go u kosmetyczki, ma wystarczyć chyba na 2 tygodnie i być odporny środki do demakijażu, nie próbowałam. Usuwa się też u kosmetyczki i można nałożyć ponownie.
          • pinupgirl_dg Re: tusz na 3 dni? 14.07.13, 17:35
            > Jest jeszcze taki zabieg MyScara, robi się go u kosmetyczki, ma wystarczyć chyba
            > na 2 tygodnie i być odporny środki do demakijażu

            A nie, przepraszam, nie jest odporny na wszystkie środki, nie można stosować środków na bazie olejów:
            monikanails.pl/myscara
Pełna wersja