Parabeny- moje dylematy

30.07.13, 08:35
Witam. Przerażona wczorajszy reportażem w Wydarzeniach na Polsacie chciałabym was zapytać czy zwracacie uwagę na parabeny w kosmetykach?? Ja przyznaję że tak średnio, tzn. kupuję rózne kosmetyki a te z informacją że są bez parabenów wybieram najczęściej (chociaż przyznaję że jest ich niewiele). Tak w ogóle nie wiem jakie to substancje są najbardziej szkodliwe, nie znam ich nazw. Jak coś ma końcówkę w nazwie -paraben to wiem, że jest konserwantem, ale okazuje się że jeszcze inne środki bez tej końcówki też są szkodliwe, więc jak "oddzielić ziarna od plew" i czym się smarować?? Ogólnie mam skórę bardzo wrażliwą i obecnie do twarzy używam tylko kremówi i żelu do mycia z Ziai, bo nie powodują u mnie uczulenia (tzn. swędzących, suchych plam). Wszystkie inne stosowane przeze mnie kosmetyki z tej sredniej półki np Lirene, Nivea, Garnier i nawet AA mają jakiś środek który mnie uczula. Ale czy Ziaja to dobre kosetyki własnie pod wzgledem zawartości konserwantów?? Bo że je zawierają to wiem, ale czy te bardzo szkodliwe też?? Może ktoś podpowie:) Z góry dziękuję!!
    • izas55 Re: Parabeny- moje dylematy 30.07.13, 09:54
      Nie widziałam tego programu, ale z tego co piszesz wnioskuję, że sezon ogórkowy w pełni i trzeba było widzów postraszyć....
      Jeżeli chodzi o parabeny to ich osławiony wpływ na powstawanie raka jest niepotwierdzony naukowo. Ja osobiście wolę kosmetyki z pewną zawartością konserwantów (bez względu na ich pochodzenie), niż kosmetyk zarośnięty bakteriami i grzybami. Nie wybieram więc kosmetyków ze względu na to czy są "dobre pod względem konserwantów" tylko ze względu na to jak dobrze robią mojej skórze. Akurat Ziaję uwielbiam pasjami i jeżeli czytam ich składy to, żeby unikać kremów do twarzy z parafiną. I to ze względu na to, że bardzo szkodzi mojej tłustej cerze, a nie z powodów ideologicznych .
      Jak ci Ziaja służy to dlaczego chciałabyś ją zmieniać?
    • izas55 i jeżeli czytasz po angielsku 30.07.13, 09:56
      tu jest trochę przydatnych informacji
      www.paulaschoice.com/expert-advice/myths/_/parabens-are-they-really-a-problem
      • ciastolina84 Re: i jeżeli czytasz po angielsku 30.07.13, 10:23
        Dziękuję za wyważoną podpowiedź. Nie jestem znawcą tych wszystkich substancji które zawierają kremy i jak słyszę i ich rzekomej szkodliwości to nie wiem co myśleć:/ A co do Ziai to bardzo mojej skórze odpowiada, ale że cena niska za te kosmetyki to czasami zdaje mi się, że mogą mieć gorszy skład. Mam rację, czy to bład w moim mysleniu??
        • izas55 Re: i jeżeli czytasz po angielsku 30.07.13, 10:32
          Nie zawsze cena świadczy o jakości. Czasem jest tak, że za określony składnik trzeba dużo zapłacić co odbija się na cenie. Ale w bardzo wielu przypadkach i tak płacisz za marketing. Bardzo tanie kosmetyki zwykle mają niższe stężenia składników i wypełniaczy, ale te średniopółkowe często nie są wcale mniej skuteczne w działaniu niż wysokopółkowe.
          Pewnie gdybym miała do wyboru krem do twarzy za 3 zł i 30 zł to wybrałabym ten za 30, bo ten za 3 pewnie by miał w sobie parafinę, po której tygodniami leczę wypryski. Ale nie jestem wcale pewna czy gdybym miała do wyboru krem za 30zł i za 300zł to wybrałabym ten za 300. I to zupełnie nie z powodu tego, że by mi było żal wydać. A kupuję Ulgę Ziaji za 12zł
          • kasica_k Re: i jeżeli czytasz po angielsku 30.07.13, 13:06
            O, ja też kupuję Ulgę Ziai dzięki Tobie zresztą :) Najpierw kupiłam na noc, teraz na dzień i jestem bardzo zadowolona.
        • pinupgirl_dg Re: i jeżeli czytasz po angielsku 30.07.13, 13:18
          > Dziękuję za wyważoną podpowiedź. Nie jestem znawcą tych wszystkich substancji k
          > tóre zawierają kremy i jak słyszę i ich rzekomej szkodliwości to nie wiem co my
          > śleć:/ A co do Ziai to bardzo mojej skórze odpowiada, ale że cena niska za te k
          > osmetyki to czasami zdaje mi się, że mogą mieć gorszy skład. Mam rację, czy to
          > bład w moim mysleniu??

          Hej :).
          Przede wszystkim - spokojnie. Lista składników, które można stosować w kosmetykach jest dość ograniczona, zarówno w drogich, jak i w tanich kremach zwykle skład jest dość podobny. Nie ma czegoś takiego, że tańszym markom wolno stosować składniki, których szkodliwe działanie jest potwierdzone. Tańsze kremy zwykle są oparte na parafinie, która nie każdej skórze służy (moja akurat ją lubi), ale są też tanie kremy bez tego składnika i drogie parafinę zawierające. W tańszych kremach nie spotkasz też może droższych czy bardziej zaawansowanych rozwiązań, ale to nie znaczy, że kremy te są złe lub szkodliwe.
          Oczywiście, możesz wybierać kosmetyki bez parabenów, jeśli chcesz, na razie nikt nie potwierdził doniesień o ich szkodliwości a niektóre parabeny stosuje się też np. w przemyśle spożywczym, są uważane za dobrze poznane i bezpieczne konserwanty. Ale, jak napisała Iza, jakiś konserwant w kremie musi być stosowany, bez tego krem szybko stałby się hodowlą pleśni i bakterii, w warunkach łazienkowych to już w ogóle. Jest kilka marek, które oferują produkty niekonserwowane lub półprodukty do mieszania w domu, do których można dodać konserwant osobno, ale taki niekonserwowany produkt trzeba przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu kilku dni lub tygodni. Tańszym i prostszym sposobem jest używanie czystych olei na twarz, ale nie każda skóra to lubi.
Pełna wersja