Polskie kosmetyki przez internet?

03.08.13, 16:41
... Czyli szukam, szukam i nie mogę znaleźć.

Mieszkam sobie za granicą w miejscu, gdzie wybór kosmetyków mam dosyć ograniczony. Moja skóra bardzo lubi się z polskimi kosmetykami (mam tłustą cerę i już jestem raczej za stara na kosmetyki dla nastolatek o dobre 10 lat), ale niestety niezbyt często jestem w Polsce - w każdym razie nie na tyle często, żeby na bieżąco uzupełniać zapasy. Stąd moje pytanie - czy zna któraś z Was może drogerię/aptekę internetową, która wysyła za granicę i nie żąda horrendalnej kwoty za wysyłkę?
    • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 03.08.13, 18:12
      Heh, sama chciałabym to wiedzieć czasami. Ale poza Zrób Sobie Krem (kupuję dość często, naliczają koszty według wagi i wysyłają listem, a nie paczką, więc mieszczę się zwykle w 20 zł za wysyłkę) i Kolorówką na nic takiego jeszcze się nie natknęłam.

      Cennik poczty polskiej mówi, że paczka do 1 kg to minimum 52 zł (taniej tylko do Czech i Słowacji). Żaden sklep przy zamówieniu większym niż np. jeden krem czy kilka półproduktów nie zejdzie poniżej tej ceny, bo klientów zagranicznych na pewno nie mają aż tylu, żeby mieć jakiś deal z pocztą. Siłą rzeczy ceny przesyłek będą paskudne.

      Acha, jeszcze Bioarp.pl ma do kilograma 38 zł, ale oni nie mają polskich kosmetyków, tylko rosyjskie/ukraińskie.

      Zresztą 50-80 zł to nie jest taka straszna cena, jeśli zamówienie robisz powiedzmy dwa razy w roku, ale wtedy większe.

      Sama uznałam w pewnym momencie, że po prostu muszę sobie znaleźć niepolskie kosmetyki, które będą mi pasowały, bo wszystkiego wozić setki kilometrów nie będę. Jest sporo sklepów międzynarodowych z darmową wysyłką, mają tam czasem ciekawe rzeczy, poza tym w wielu krajach łatwo o francuskie marki apteczne, które potrafią mieć naprawdę niezłe kosmetyki, zwłaszcza dla problemowych cer.

      A których marek szukasz? Sprawdzałaś strony producentów? Niektóre marki mają swoje własne sklepy internetowe, mają wtedy dobre ceny i pełen wybór, może też łatwiej byłoby o negocjowanie wysyłki.
      • yaga7 Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 17:12
        > Jest sporo sklepów międzynarodowych z darmową wysyłką, mają tam czasem ciekawe
        > rzeczy, poza tym w wielu krajach łatwo o francuskie marki apteczne, które potr
        > afią mieć naprawdę niezłe kosmetyki, zwłaszcza dla problemowych cer.

        A rzucisz jakimiś linkami do takich międzynarodowych sklepów z darmową wysyłką?
        (chyba że jest jakiś wątek, na ten temat?)
        Bo jakieś tam sklepy znam, ale pewnie nie wszystkie :)
        • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 17:26
          Na pewno znasz więcej niż ja ;) Kojarzę Feelunique, BeautyBay, LookFantastic, hqhair.com. Kupowałam tylko w dwóch pierwszych. BeautyBay lubię najbardziej, bo zawsze mają podane składy. Feelunique tylko zdarza się je wpisywać.
          www.cultbeauty.co.uk/ ma darmową wysyłkę na produkty AlphaH, mają teraz fajną ofertę na stronie i żałuję, że właśnie jestem spłukana.
          • yaga7 Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 17:27
            No właśnie nie, ja kupuję praktycznie tylko w feelunique i czasem na truskawce.

            Tych innych nie znam, dzięki, zaraz sobie posprawdzam :)
            • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 18:01
              Chciałabym mieć dostęp do truskawki, ale w Niemczech strona nie działa.
              • yaga7 Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 18:06
                Teraz już chyba nie masz co żałować, bo normalne ceny nie są już tak atrakcyjne jak kiedyś.
          • zawsze_zielona Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 13:11
            Dziekuje bardzo za te linki, ile ja sie naszukalam na ebay to moje:-o
            A mogla wszystko w jednym miejscu kupic...
          • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 13:23
            Dzięki :) Mój portfel właśnie zakwiczał i schował się w kącie...
            • zawsze_zielona Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 13:05
              faforzyca napisała:

              > Dzięki :) Mój portfel właśnie zakwiczał i schował się w kącie...

              Moj tez:-o
          • mszn trafiłam na jeszcze jeden 11.08.13, 17:27
            Nazywa się Beauty Expert, raczej wyższa półka chyba, ale mają marki, których gdzie indziej z darmową wysyłką nie widziałam (BalanceMe). Wklejam dla porządku, żeby było w jednym miejscu.

            (nie, nie spędzam dni i nocy na googlowaniu takich rzeczy, tylko mam kilka brytyjskich blogów o urodzie w czytniku ;))
    • sbarazzina Re: Polskie kosmetyki przez internet? 03.08.13, 20:46
      A gdzie mieszkasz?

      Widziałam gdzieś niedawno polski sklep online w UK, któy sprzedaje polskie kosmetyki.

      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
    • a_gneskka Re: Polskie kosmetyki przez internet? 04.08.13, 03:29
      Apteka Słonik, polecony ekonomiczny do 1 kg na terenie UE coś ok. 27-28 zł Apteka Olmed 32-33 zł. Ale pogooglaj, bywa, że jakiś sklep/apteka ma na tyle niższe ceny interesujących Cię kosmetyków/leków, że to rekompensuje wyższy koszt wysyłki, zależy czego szukasz.
    • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 10:35
      Dzięki za odzew, już odpowiadam :)

      Problem polega na tym, że używam mieszanki kosmetyków aptecznch i zwykłych drogeryjnych. Mieszkam w Luksemburgu, gdzie generalnie jest pustynia jeśli chodzi o... wszystko właściwie :) Mam dostęp do niemieckich drogerii (DM, Rossmann, Muller) ale o tym za chwilę. Do tworzy używam kremów Pharmaceris, Iwostin z serii Purritin, AA z serii matującej do cery mieszanej i DAX z serii też do cery mieszanej. Tu mam dostęp do kosmetyków aptecznych firm francuskich, ale tak – Effaclar Duo używałam przez kilka lat i w końcu jakby.. przestał działać. Zamieniłam na krem Pharmaceris z kwasem migdałowym i moim zdaniem efekt jest o wiele lepszy. Kremy Vichy, Avene i Biodermy wypróbowałam jeszcze w Polsce i efekt jakoś specjalnie nie powalał. Zwykle albo były za „mocne” i przesuszały skórę, albo pojawiały się dosyć szybko różne niespodzianki. W każdym razie połączenie kwasy na noc – lekki krem nawilżający na dzień (nie matujący) do cery mieszanej działa idealnie.
      Problem tu mam taki, że ciężko mi znaleźć coś o podobnym działaniu. W Dmie w ogóle nie znalazłam serii dla cery mieszanej – Alverde ma np. serię dla cery trądzikowej, ale skutki jej stosowania były dość opłakane (totalna alergia, czerwone plamy). Podobnie stało się w przypadku Alterry Rossmanna i kilku innych naturalnych kosmetyków. Kupiłam też kilka kremów drogeryjnych, ale okazały się ciężkie i zapychały. Poza tym mam wrażenie, że w Polsce da się coś kupić dla cery przetłuszczającej się, ale o nieco już większych wymaganiach. Tu większość, jeśli nie wszystkie, tego typu produkty są dla nastolatków, a ja podążam wielkimi krokami do 30tki :) No i oczyszczanie – wszystkie kosmetyki do demakijażu z DM –u okazały się naprawdę niezłą klapą. Nie widziałam też, poza aptekami, płynów micelarnych. Teraz używam płynu Eveline do cery mieszanej i jestem naprawdę zadowolona, zmywa wszystko i moja skóra bardzo go lubi.
      Kurczę, przeczytałam to, co napisałam i zastanawiam się nad wypróbowaniem jakiś marek selektywnych. Nigdy nie używałam droższych kosmetyków, bo nie czułam zupełnie potrzeby, ale może warto? Już sama nie wiem.. Może jest jakaś forumka z Niemiec albo Belgii (też mam w miarę blisko), która potrafi coś podpowiedzieć?
      • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 11:34
        faforzyca napisała:

        Może jest jakaś forumka z N
        > iemiec albo Belgii (też mam w miarę blisko), która potrafi coś podpowiedzieć?

        Hm. Jakoś nie wierzę, że w Polsce wybór miałby być lepszy, ale przyznam, że polskich kosmetyków nie używałam. Faktycznie na rynku niemieckim trudno o płyny micelarne, istnieją tylko te marek francuskich, ale to chyba sprawa upodobań klientek. Ja osobiście nie widzę też niczego spektakularnego w płynach micelarnych, może i oczyszczają, ale moim zdaniem zbyt gruntownie i zbyt odtłuszczają cerę, co może prowadzić do większego przetłuszczania. Ja tam wolę oliwkę, mleczko, czy tłustą emulsję do zmywania makijażu, a do odświeżania skóry skłonnej do przetłuszczania dobre są delikatne syndety np. Dove albo Sebamed.
        Effaclar Duo to faktycznie coś do młodej trądzikowej cery i możliwe, że ci już nie służy. Lepszy będzie chyba Effaclar K krem z kwasem na noc i jakiś krem lekki nawilżający na dzień. Alverde ma nowy krem dla cery wrażliwej Sensitiv Tagescreme Hamamelis Kamille. Alverde ma też kremy dla cery mieszanej, nie ma potrzeb sięgać po te do cery trądzikowej: Aqua Feuchtigkeitsfluid Aloe Vera. Bardzo przyjemny i lekki krem nawilżający robi marka Speick pod nazwą Speick Thermal Day Cream. Ja kupowałam go w drogerii Muller. Jeszcze lepsze kremy ma legenderna marka Dr. Hauschka. Na przykład dla cery mieszanej Gesichtscreme Melisse albo Rosencreme leicht. Markę dostaniesz w sklepach ze zdrową żywnością (Reformhaus), ale także perfumeriach Karstadt i Douglas.
        W drogerii DM masz też markę Balea. To dosyć tanie kosmetyki, ale wcale nie takie złe. Ma też kosmetki dla cery mieszanej na przykład Feuchtigkeitsspendende Tagescreme.
        • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 12:31

          > Hm. Jakoś nie wierzę, że w Polsce wybór miałby być lepszy, ale przyznam, że po
          > lskich kosmetyków nie używałam.

          Myślę, że Polska poczyniła spore postępy w ostatnich latach, zresztą nie tylko jeśli chodzi o kosmetyki :) Mam wrażenie, że w Polsce jest dostępne dokładnie to samo, co tu, plus co najmniej drugie tyle polskich marek. Pewnie też spore znaczenie ma region, bo porównuję Luksemburg + mniejsze niemieckie miasta z Warszawą, poza tym polski rynek znam nieco lepiej i pewnie trochę czasu zejdzie, zanim znajdę coś dla siebie odpowiedniego tutaj.

          Faktycznie na rynku niemieckim trudno o płyny m
          > icelarne, istnieją tylko te marek francuskich, ale to chyba sprawa upodobań kli
          > entek. Ja osobiście nie widzę też niczego spektakularnego w płynach micelarnyc
          > h, może i oczyszczają, ale moim zdaniem zbyt gruntownie i zbyt odtłuszczają c
          > erę, co może prowadzić do większego przetłuszczania. Ja tam wolę oliwkę, mleczk
          > o, czy tłustą emulsję do zmywania makijażu, a do odświeżania skóry skłonnej do
          > przetłuszczania dobre są delikatne syndety np. Dove albo Sebamed.

          Mam olejek do oczyszczania skóry Alverde (chyba różany) i jest całkiem fajny, ale mleczek nie znoszę. Wiem, że nie powinno się odtłuszczać dodatkowo skóry itp, ale na mnie to chyba nie działa.. W każdym razie u mnie mleczko = masakra. Z płynami micelarnymi nigdy problemu nie miałam i skóra nie przetłuszcza się wcale bardziej - wręcz mam wrażenie, że sporo mniej. Może to też jest kwestia przyzwyczajenia, nie wiem, ale z drugiej strony moja skóra przez dłuższy czas była w równowadze i nic się działo.

          > Effaclar Duo to faktycznie coś do młodej trądzikowej cery i możliwe, że ci już
          > nie służy. Lepszy będzie chyba Effaclar K krem z kwasem na noc i j
          > akiś krem lekki nawilżający na dzień. Alverde ma nowy krem dla cery wrażliwej [
          > url=http://www.dm.de/de_homepage/alverde_home/alverde_produkte/produkte_gesicht
          > sreinigungundpflege/produkte_gesichtsreinigungundpflege_tagespflege/274090/alve
          > rde-tagescreme-kamille.html]Sensitiv Tagescreme Hamamelis Kamille[/url]. Alverd
          > e ma też kremy dla cery mieszanej, nie ma potrzeb sięgać po te do cery trądzik
          > owej: Aqua Feuchtigkeitsfluid Aloe Ve
          > ra
          .

          Przyznam, że trochę się boję kremów naturalnych.. O ile uwielbiam masła do ciała i olejki Alverde czy Alterry, o tyle na twarzy eksperymenty zwykle kończyły się uczuleniem. Myślę, że zawarty w nich alkohol mógł również mieć z tym coś wspólnego. To chyba rodzinne, moja mama miała dokładnie to samo. Boję się zresztą eksperymentować w ciemno o tyle, że mam już pełną półkę niewypałów ;) Co innego niewypał za 3,5 euro, a co innego za 20. Z polskich marek naturalnych próbowałam Phenome i Pat&Rub i byłam całkiem zadowolona, ale to jest zupełnie inna półka cenowa niż np Alverde. Nie mam pojęcia natomiast jak jest ze składami itp, bo szczerze mówiąc dla mnie istnieją 2 kategorie - działa albo nie działa :)

          Bardzo przyjemny i lekki krem nawilżający robi marka Speick pod nazwą
          > Speick Thermal Day Cream. Ja kupowałam go w drogerii Muller. Jeszcze le
          > psze kremy ma legenderna marka Dr. Hauschka. Na przykład dla cery mieszanej [ur
          > l=http://www.dr.hauschka.com/de_DE/produkte/gesichtscreme-melisse/]Gesichtscrem
          > e Melisse[/url] albo Rosencreme leicht. Markę dostaniesz w sklepach ze zdrową żywności
          > ą (Reformhaus), ale także perfumeriach Karstadt i Douglas.

          To brzmi fajnie, one są chyba też dostępne w Luksemburgu w sklepach ze zdrową żywnością więc na pewno sprawdzę co i jak.

          > W drogerii DM masz też markę Balea. To dosyć tanie kosmetyki, ale wcale nie tak
          > ie złe. Ma też kosmetki dla cery mieszanej na przykład Feuchtigkeitsspendende Tagescreme.

          Mój facet to ma i raz spróbowałam użyć - nigdy więcej :D Mam mnóstwo produktów Balei typu żele pod prysznic, masła do stóp itp i są genialne, ale póki co wszystko do twarzy okazywało się takie sobie. Nic to, może metodą dalszych prób jakoś wpadnę na coś, co działa :) Dzięki w każdym razie za info, postaram się pogrzebać trochę bardziej...
          • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 13:41
            Też wolę polski wybór kosmetyków (plus Feelunique i BeautyBay i jestem ustawiona), no ale co zrobić. Hauschka, Weleda, Alverde są może i super, ale dla osób, których cera nie reaguje na alkohol, moja niestety reaguje źle. Ostatnio próbuję znaleźć dla siebie przynajmniej część kosmetyków do twarzy, które mogłabym kupić tu na miejscu, idzie to tak sobie. Zwłaszcza do oczyszczania twarzy, bo to schodzi najszybciej.

            Też mam nienastoletnią trądzikową skórę, ostatnio używam głównie kwasu glikolowego w kosmetykach (TriAcneal i Liquid Gold z AlphaH), sprawdza się nieźle. Faktycznie o kosmetyki z kwasem migdałowym trudniej poza tymi erisowymi; z glikolowym, mlekowym, salicylowym i LHA jest pełno różnych opcji.

            Ostatnio pojawił się micel L'oreala, widziałam już chyba w DM też - jest cała seria w takich kwadratowych butelkach, o taki. Widziałam opinie w sieci, że tak samo dobry jak Bioderma.

            A jeśli chcesz szukać czegoś na wyższej półce, to może tonik z kwasami Clarinsa?
            • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 14:49

              > Też wolę polski wybór kosmetyków (plus Feelunique i BeautyBay i jestem ustawion
              > a), no ale co zrobić. Hauschka, Weleda, Alverde są może i super, ale dla osób,
              > których cera nie reaguje na alkohol, moja niestety reaguje źle. Ostatnio próbuj
              > ę znaleźć dla siebie przynajmniej część kosmetyków do twarzy, które mogłabym ku
              > pić tu na miejscu, idzie to tak sobie. Zwłaszcza do oczyszczania twarzy, bo to
              > schodzi najszybciej.

              Właśnie przeglądam feelunique i coś czuję, że skończy się na sporym zamówieniu - dzięki! :) Mam chyba szczęście, że do mycia mogę używać prawie wszystkiego (olejki, żele, pianki naturalne bądź nie) i wszystko jest ok. Używam teraz na zmianę piankę z miętą Alterry, kremu do mycia suchej skóry Balea i olejku do twarzy i wszystko gra. Zabawa zaczyna się przy kremach.

              > Też mam nienastoletnią trądzikową skórę, ostatnio używam głównie kwasu glikolow
              > ego w kosmetykach (TriAcneal i Liquid Gold z AlphaH), sprawdza się nieźle. Fakt
              > ycznie o kosmetyki z kwasem migdałowym trudniej poza tymi erisowymi; z glikolow
              > ym, mlekowym, salicylowym i LHA jest pełno różnych opcji.

              Też myślałam o TriAcnealu, nigdy go wcześniej nie używałam, i Effaclaru K o którym wspomniała Pierwszalitera. Większy problem mam chyba z kremem na dzień, bo jak na razie wszystkie moje eksperymenty okazały się klapą i powoli kończą się moje polskie zapasy. Jak dotąd wszystko, czego próbowałam, zapychało i czułam na twarzy "ciężką" maskę. Dlatego szukałam kremu do cery mieszanej - zwykle są dosyć lekkie, delikatnie matują, ale przy okazji porządnie nawilżają bo nie są przeznaczone dla młodszej cery. Poszperam na feelunique, może coś ciekawego znajdę :)

              > A jeśli chcesz szukać czegoś na wyższej półce, to może tonik z kwasami Clarinsa
              > [/url]?

              Hmm, generalnie toniku nie używam, mam jakiś chyba Clinique, ale może to by było rzeczywiście dobre wyjście.
              • izas55 Re: Polskie kosmetyki przez internet? 05.08.13, 15:47
                Większy problem mam chyba z kremem na dzień, bo
                > jak na razie wszystkie moje eksperymenty okazały się klapą i powoli kończą się
                > moje polskie zapasy. Jak dotąd wszystko, czego próbowałam, zapychało i czułam n
                > a twarzy "ciężką" maskę. Dlatego szukałam kremu do cery mieszanej - zwykle są d
                > osyć lekkie, delikatnie matują, ale przy okazji porządnie nawilżają bo nie są p
                > rzeznaczone dla młodszej cery.

                A żel nawilżający Clinique z czterech kroków? Próbowałaś?www.clinique.com/product/1574/5047/3_step/Step_3_Moisturize/Dramatically-Different-Moisturizing-Gel/index.tmpl
                Jest bardzo lekki. Ja tez z tych tłustych trądzikowców, których wszystko zapycha, a ten nie. Jest bardzo lekki, czasem mam nawet wrażenie, że jest za lekki. Używam go latem bo wchłania się błyskawicznie i nic nie zostawia na twarzy.
                • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 16:21
                  > A żel nawilżający Clinique z czterech kroków? Próbowałaś?

                  Dzięki :) Podreptałam dzisiaj do Sephory i poprosiłam o próbkę, od jutra będę testować. Sądząc po konsystencji może to być strzał w dzisiątkę, porównałam do mojego kremu na dzień DAXu i są bardzo podobne. Oczywiście jest spora różnica w cenie, ale coż ;)
              • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 10:45
                faforzyca napisała:


                > Też myślałam o TriAcnealu, nigdy go wcześniej nie używałam, i Effaclaru K o któ
                > rym wspomniała Pierwszalitera.

                Pomiędzy tymi kremami moim zdaniem jest spora różnica. TriAcneal przeznaczony jest raczej do cery mocno trądzikowej, młodej, Effaclar K jest nieco łagodniejszy, do cery tłustej niezależenie od wieku. U mnie oba się nie sprawdziły, bo były zbyt agresywne. Szczególnie po TriAcnealu miłam masakrę i wysp pryszczy. O wiele lepiej służył mi La Roche Posay Redermic R serum z retinolem dla wrażliwej cery. Przywidziany jest jako preparat przeciwzmarszczkowy, ale doskonale daje sobie radę także z problemami rozszerzonych i zanieczyszonych porów.
                Nie rozróżniałbym też tak bardzo pomiędzy kremami dla cery nastoletniej i nieco starszej, bo kremów nie produkuje się i nie dobiera do wieku, tylko do aktualnych potrzeb. Ja mam cerę dojrzałą i jeszcze niedawno była ona mieszana, a potem prawie z dnia na dzień stała się sucha, ale przypuszczam, że u każdej kobiety jest to nieco inaczej i wiek cery nie odpowiada zawsze wiekowi metrykalnemu. Jeżeli produkty dla cery młodej są dla ciebie niewystarczające, to znaczy, że twoja skóra potrzebuje bogatszego kremu, bo wszystkie kremy zawierające wodę są nawilżające. Zresztą nawilżanie to eufemizm, bo woda do skóry dostaje się od środka, a nie przez smarowanie kremem. Krem pełni tylko funkcję zabezpieczającą przed wysychaniem. I skoro woda u ciebie zbyt szybko odparowywuje, to brakuje jej tłuszczu i/albo ma uszkodzony płaszcz lipidowy. To może też tłumaczyć ciągłe mocne przetłuszczanie jako paradoksalny mechanizm ochronny. Być może właśnie dlatego służy ci delikatne oczyszczanie preparatami dla cery suchej plus olejek, a zbyt lekkie kremy powodują bunt.
              • tfu.tfu Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 10:54
                tak mi się przypomniało: kilka lat temu dorwałam Aqualan L i był leciuteńki. może Tobie też się spodoba? dla mnie latem był idealny, choć mogłabym nawet stwierdzić, że za lekki. a cena znośna.
                wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=16290
            • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 11:01
              mszn napisała:

              Hauschka, Weleda, Alverde są może i super, ale dla osób,
              > których cera nie reaguje na alkohol, moja niestety reaguje źle.

              Zawsze mnie zastanawia, dlaczego ktoś stosuje bezproblemowo nawet dosyć mocno stężone kwasy, a ta odrobina alkoholu w kremach go podrażnia. Jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest uszkodzona skóra. Sama miałam problem wyprysków i przełtuszczania na własne życzenie, nie sugeruję, że u każdego tak jest, ale im bardziej zaawanasowany wiek kobiet i nie mamy do czynienia z burzą hormonów w okresie dojrzewania i około, tym bardziej należy zadać sobie pytanie, czy nie traktujemy naszej skóry niedopowiednią pielęgnacją. Oczywiście, że można mieć też przez całe życie cerę tłustą, ale tłusta nie oznacza automatycznie trądzikowej. Większość kobiet na niemieckich ulicach nie poraża też trądzikiem, zakładam też, że genetycznie nie różnią się jakoś bardzo od Polek, więc asortyment kosmetyczny na rynku musi być wystarczający i te polskie kremy nie mają w sobie niczego lepiej dopasowanego.
              • izas55 Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 11:26
                No w Niemczech to był taki jeden, który twierdził, że Niemcy są inni genetycznie........
                • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 21:41
                  izas55 napisała:

                  > No w Niemczech to był taki jeden, który twierdził, że Niemcy są inni genetyczni
                  > e........

                  Możliwe, ale po pierwsze sam nie spełniał swoich własnych wyśrubowanych kryteriów, a po drugie nie był nawet Niemcem.
              • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 11:34
                Jasne, a ja nie rozumiem, jak ktoś może jeść wszystko, tylko nie orzechy. No chyba z własnej głupoty.
                Alergii i nadwrażliwości na pewne substancje nie ma się na własne życzenie, tylko się je ma. Reaguję wypryskami na mnóstwo składników kosmetyków, nie ma to żadnego związku z tym, czy są to substancje potencjalnie drażniące czy nie - po prostu mojej skórze pewne rzeczy się nie podobają. Raz-dwa razy w tygodniu mogę się Weledą posmarować, codziennie - nie. I nie, nie bombarduję swojej cery milionem mocnych oczyszczaczy, kwasów, peelingów.

                Trądzik u dorosłych to nie jest kilka wyprysków wynikających z nieodpowiedniej pielęgnacji, tylko przewlekła choroba skóry, którą można próbować trzymać w ryzach odpowiednią pielęgnacją i przy pomocy kilku mocniejszych środków. I dla każdej osoby sposób na równowagę będzie inny, i różne substancje będą sprawę pogarszać.

                > i te polskie kremy nie mają w sobie niczego lepiej dopasowanego.

                No to pokaż mi dostępny w Niemczech krem z kwasem migdałowym. I całą półkę płynów micelarnych. I całą półkę przeróżnych peelingów do ciała w bardzo rozsądnych cenach. W każdym kraju rynek jest trochę inny, przyzwyczajenia konsumentów inne, i nie ma się co dziwić, że ktoś może być przyzwyczajony do rzeczy, które dobrze zna i które mu służą. Zwłaszcza jeśli ma się cerę problemową i każda zmiana jakiegoś kosmetyku może oznaczać miesiące testowania kolejnych preparatów, które stan cery będą tylko pogarszać.

                W Holandii właśnie przestali produkować żel, którym myłam twarz od trzech lat. Będę teraz przerabiać cały asortyment DM po kolei, aż może trafię na coś, co mi nie zaszkodzi - a uwierz, nie jest fajnie spędzać upalne lato z cerą w fatalnym stanie, bo na makijaż w tych temperaturach nie chcę liczyć. Gdybym miała możliwość zamówić ten żel skądkolwiek, to bym go sobie sprowadzała.
                • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 16:43
                  Raz-dwa razy w tygodniu mogę
                  > się Weledą posmarować, codziennie - nie. I nie, nie bombarduję swojej cery mili
                  > onem mocnych oczyszczaczy, kwasów, peelingów.

                  Dokładnie, u mnie sprawa wygląda podobnie. Używam kremu z kwasem migdałowym 5% (dostępny jest jeszcze 10%) i raz na 2-3 dni na noc i nie uważam, żeby to było bombardowanie. Zwłaszcza, że doszłam do tego metodą prób i błędów - jeśli nie stosuję czegoś z kwasami na noc, po jakimś czasie pojawiają się wypryski. U mnie to działa i tyle. Zresztą jak już wspominałam moja mama miała podobną reakcję na kosmetyki naturalne, czasem nawet ostrzejszą, choć kwasów nie stosowała nigdy.

                  > No to pokaż mi dostępny w Niemczech krem z kwasem migdałowym. I całą półkę płyn
                  > ów micelarnych. I całą półkę przeróżnych peelingów do ciała w bardzo rozsądnych
                  > cenach.

                  Nie mieszkam w Polsce raptem od 1,5 roku, a za każdym razem w polskiej drogerii dostaję oczpląsu i nie wiem za co złapać. Mam wrażenie, że polskie firmy dosyć szybko podłapują jakieś nowinki i częściej wprowadzają w ogóle nowe produkty. Poza tym polskie serie apteczne są co najmniej o połowę tańsze od np francuskich, a jakością IMHO im dorównują. W związku z tym nawet jak coś będzie bublem, to jakoś mniej szkoda mi 30zł niż 20-30 euro.

                  Zwłaszcza jeśli ma się cerę problemową i każda zmiana
                  > jakiegoś kosmetyku może oznaczać miesiące testowania kolejnych preparatów, któ
                  > re stan cery będą tylko pogarszać.

                  Moje ostatnie próby skończyły się raczej porażką. Dziś wybrałam się do apteki ze sporym wyborem kosmetyków i do Lush. Koniec końców kupiłam pastę myjącą o taką, o oraz maseczkę taką . Pastę przetestowałam i muszę przyznać, że wbrew pozorom jest bardzo delikatna i zupełnie nie wysusza, skórę miałam bardzo miękką nawet po jej wysuszeniu. Oczywiście kremu na dzień nie kupiłam żadnego :D
                  • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 22:18
                    faforzyca napisała:

                    > Nie mieszkam w Polsce raptem od 1,5 roku, a za każdym razem w polskiej drogerii
                    > dostaję oczpląsu i nie wiem za co złapać. Mam wrażenie, że polskie firmy dosyć
                    > szybko podłapują jakieś nowinki i częściej wprowadzają w ogóle nowe produkty.

                    Tu możesz mieć rację, niemiecki rynek kosmetyczny jest bardziej konserwatywny, ale to nie przekłada się w ogóle na stan cery klientek. Moje osobiste doświadczenia kobiety po 45-tym roku życia są też raczej takie, że im większa nuda w pielęgnacji, tym lepszy stan skóry, najchętniej używałabym jednego uniwersalnego kremu na zawsze, gdyby potrzeby skóry z czasem się nie zmieniały, co niestety co jakiś czas się zdarza. A te wszystkie nowinki mogą skórę tylko stresować i pogarszać jej stan. Sama miałam kiedyś skórę mieszaną skłonną do wyprysków. Polepszyła się, gdy odłożyłam wszystko to, czym chciałam ją ratować, znaczy żele do mycia, peelingi, toniki i maseczki. Nie muszę być oczywiście regułą, ale często właśnie, mniej jest więcej.
                    • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 11:08

                      > Tu możesz mieć rację, niemiecki rynek kosmetyczny jest bardziej konserwatywny,
                      > ale to nie przekłada się w ogóle na stan cery klientek. Moje osobiste doświadc
                      > zenia kobiety po 45-tym roku życia są też raczej takie, że im większa nuda w pi
                      > elęgnacji, tym lepszy stan skóry, najchętniej używałabym jednego uniwersalnego
                      > kremu na zawsze, gdyby potrzeby skóry z czasem się nie zmieniały, co niestety c
                      > o jakiś czas się zdarza. A te wszystkie nowinki mogą skórę tylko stresować i po
                      > garszać jej stan.

                      Przecież nikt nie każe Polkom używać pięciu rzeczy naraz :) Na pewno są osoby, którym służy minimalna pielęgnacja i w Polsce przecież mają możliwość takową stosować. Ja wiem, że mi służy używanie połączenia produktów do skóry suchej i tłustej, mniej więcej po równo - raz olejek do mycia, raz pianka do tłustej skóry, raz treściwy krem na noc, raz ten z kwasem migdałowym. Nie jest to zresztą do końca mój wymysł, to była "kuracja" zasugerowana przez dermatologa gdy miałam spore problemy z trądzikiem kilka lat temu. Mi pasuje i tyle, nie wszystkim musi.
                • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 06.08.13, 22:06
                  mszn napisała:

                  Raz-dwa razy w tygodniu mogę
                  > się Weledą posmarować, codziennie - nie.

                  Nikt nie każe ci smarowć się Weledą, nawet tej marki w tym wątku nie wymieniłam. Ale pomiędzy kremami Alverde, Weleda i Dr. Hauschka są bardzo duże różnice. Próbując więc jeden produkt Weledy nie będziesz wiedziała, jak zaregujesz na zupełnie inny produkt marki Dr. Hauschka. Ja używam też sporo produktów marki Alverde, szczególnie te do mycia, bo są tanie, ale nie wszystkie mi służą i czasem potrzeba trochę szczęścia by znaleźć te swoje. Zdarzyło mi się wyrzucić nawet jakąś pełną tubę do śmieci, bo kosmetyk mi nie podszedł, akurat przy cenach Alverde nie ma więcej straty. Przy kosmetykach Dr. Hauschka za 19 euro za tubę jestem ostrożniejsza i proszę o próbki, by się nie rozczarować. Podobnie jest też z polskimi markami, można źle trafić i się zrazić do marki, a wybrało się po prostu nieodpowieni kosmetyk.

                  > Trądzik u dorosłych to nie jest kilka wyprysków wynikających z nieodpowiedniej
                  > pielęgnacji, tylko przewlekła choroba skóry, którą można próbować trzymać w ryz
                  > ach odpowiednią pielęgnacją i przy pomocy kilku mocniejszych środków. I dla każ
                  > dej osoby sposób na równowagę będzie inny, i różne substancje będą sprawę pogar
                  > szać.

                  Nieodpowiednia pielęgnacja może właśnie doprowadzić kilka wyprysków do dramatycznego trądziku.


                  No to pokaż mi dostępny w Niemczech krem z kwasem migdałowym. I całą półkę płyn
                  > ów micelarnych. I całą półkę przeróżnych peelingów do ciała w bardzo rozsądnych
                  > cenach.

                  Napisałam już, sprawa przyzwyczajeń klienta. Skoro płynów micelarnych nie ma w sklepach znaczy, że Niemki ich nie szukają. To także sprawa mody, w Polsce jest akurat na płyny micelarne, ale to nie powiedziane, że te płyny konieczne są do utrzymania cery w dobrym stanie. Podobnie jest pewnie z kwasem migdałowym, ja nawet nie wiem do czego on ma niby służyć i czym wyróżnia się od innych.
                  Peelingów jest za to mnóstowo, a raczej było, bo moda na peelingi, szczególnie te agresywne, też powoli mija od kiedy wiadomo, że mogą pogarszać stan zarówno cery suchej wrażliwej, jak i trądzikowej. Jeżeli klientki przestają coś kupować, to producentom przestaje opłacać się to produkować. Proste.


                  Zwłaszcza jeśli ma się cerę problemową i każda zmiana
                  > jakiegoś kosmetyku może oznaczać miesiące testowania kolejnych preparatów, któ
                  > re stan cery będą tylko pogarszać.

                  Też znam ten ból, gdy zmienia się receptura jakiegoś wypróbowamego kosmetyku, albo nagle znika on z półki i zastąpiony zostaje czymś "lepszym". Też wymagało to często ode mnie nowej orientacji i poszukiwań. Ale nie pisałabym, że w jakimś kraju kosmetyki są lepsze, bo wszędzie można sobie coś dobrego dopasować, tylko czasem trzeba wiedzieć gdzie szukać i się informować.
                  • mszn Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 07:49
                    > Peelingów jest za to mnóstowo,

                    No to pokaż mi, gdzie (poza Body Shopem i Ritualsami, bo rzecz jest zbyt niewydajna, żeby za nią płacić 15 euro). W całym DMie nie znalazłam ani jednego porządnego peelingu do ciała (chodzi mi o takie gęste w słoikach, nie o żele pod prysznic z bylejakimi drobinkami), w Rossmannie dwa, z czego jeden strasznie tłusty.

                    To także sprawa mody, w Polsce jest
                    > akurat na płyny micelarne, ale to nie powiedziane, że te płyny konieczne są d
                    > o utrzymania cery w dobrym stanie. Podobnie jest pewnie z kwasem migdałowym, ja
                    > nawet nie wiem do czego on ma niby służyć i czym wyróżnia się od innych.

                    To, że Ty tego nie znasz i nie używasz, nie znaczy, że nikt tego używać nie powinien. Są osoby, którym akurat te rzeczy uratują cerę - im większa różnorodność na rynku, tym większa szansa trafienia na coś, co będzie kapryśnej cerze pasowało.
                    • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 11:17

                      > No to pokaż mi, gdzie (poza Body Shopem i Ritualsami, bo rzecz jest zbyt niewyd
                      > ajna, żeby za nią płacić 15 euro). W całym DMie nie znalazłam ani jednego porzą
                      > dnego peelingu do ciała (chodzi mi o takie gęste w słoikach, nie o żele pod pry
                      > sznic z bylejakimi drobinkami), w Rossmannie dwa, z czego jeden strasznie tłust
                      > y.

                      Z tym się całkowicie zgodzę. Peelingi też przywożę z Polski w dużych ilościach, te z DM-u to są bardziej żele pod prysznic z ledwo wyczuwalnymi kuleczkami. Zresztą mój oczopląs w polskich drogeriach niekoniecznie dotyczy produktów do pielęgnacji twarzy - chodzi też o pielęgnację ciała i produkty do kąpieli. Np mój facet jest miłośnikiem kosmetyków miętowych i w Polsce może w zwykłej drogerii kupić jakiś żel, mydło, płyn do kąpieli itp, tu na miejscu nic takiego nie ma. Powąchanie wszystkich produktów kąpielowych zajmuje mu zwykle z pół godziny i biedak nie może się zdecydować ;) I wychodzi z wielką torbą pachnideł. A wcale nie jest jakimś wielkim wielbicielem kosmetyków w ogóle... Poza tym takie rzeczy są dostępne dla przeciętnego konsumenta. Nie trzeba wydawać fortuny, żeby sobie sprawić radochę - np żel o zapachu jagodowych muffinów o pojemności 500ml kosztował mnie w granicach 8-10zł. Nie wszyscy takie zapachy lubią, ja akurat uwielbiam (bo się od początku roku odchudzam i nie mogę jeść, hehe), ale do wyboru było mnóstwo innych. I o to tu chyba chodzi, byłam rozpieszczoną konsumentką a tu nagle za porządny peeling muszę wydać 20 euro, a do wyboru mam 3 zapachy.
                  • faforzyca Re: Polskie kosmetyki przez internet? 07.08.13, 11:01
                    Skoro płynów micelarnych nie ma w
                    > sklepach znaczy, że Niemki ich nie szukają. To także sprawa mody, w Polsce jest
                    > akurat na płyny micelarne, ale to nie powiedziane, że te płyny konieczne są d
                    > o utrzymania cery w dobrym stanie.

                    No Niemki też raczej nie szukają staników w rozmiarze 65D co nie znaczy, że niektórym by się nie przydały :) Chyba wszystkie ten temat dosyć dobrze znamy.. Różnorodność na rynku jest dla nas, konsumentów, korzystną sprawą bo każdy może sobie wybrać coś dla siebie. To, że Niemki nie szukają płynów micelarnych nie znaczy, że niektóre by ich nie polubiły. Po prostu nie miały z nimi styczności, to skąd mają o nich wiedzieć? Gdybym sama ich wcześniej nie wypróbowała, pewnie bym używała jakiegoś mleczka do demakijażu i znosiła dyskomfort myśląc, że "tak ma być". To też chyba dosyć dobrze znamy...
                    • pierwszalitera Re: Polskie kosmetyki przez internet? 09.08.13, 13:29
                      faforzyca napisała:

                      To, że Niemki nie szukają płynów micelarnych nie zn
                      > aczy, że niektóre by ich nie polubiły. Po prostu nie miały z nimi styczności, t
                      > o skąd mają o nich wiedzieć?

                      Miały styczność, bo płyny micelarne można dostać, chociażby te francuskie. Ale widocznie nie polubiły. Ja z płynem micelarnym spotkłam się po raz pierwszy gdzieś w latach 90-tych, był to produkt marki Bobbi Brown i zastosowała go u mnie kosmetyczka w Douglasie. I co za różnica, czy na opakowaniu jest made in Germany, made in France, czy coś innego? Niemki nie mają parcia na niemieckie produkty, bo te nie są wcale tańsze od innych. W Polsce sprawa wygląda ciągle jeszcze inaczej. A przykład ze stanikiem 65D jest o kant stołu trzasnął, bo w Polsce jest ciągle cała masa kobiet nosząca niedopasowane staniki, więc wątpię, czy wszystkie korzystają też z tego bogatego rynku kosmetycznego. Polskie marki, to marki nowe, na początku swojej działalności i w fazie testowania rynku, założę się z czasem zostanie na półkach tylko to, co naprawdę się sprzedaje. No i możliwe, że Polki z założenia mają grubszą kosmetyczkę od Niemek, to także sprawa społecznych modeli, w Polsce wizualna atrakcyjność kobiety i konieczność starań w tym kierunku grają większą rolę.
    • faforzyca Allegro 13.08.13, 11:30
      Odpowiadam sobie sama, ale co tam ;) Znalazłam sprzedawcę na Allegro (w sumie - drogerię, bo to sklep na allegro), który sprzedaje kosmetyki AA, Eveline, Bielenda i coś chyba jeszcze. Ceny wysyłki są znośne (56zł za paczkę, 16-21zł za list chyba do 1kg ale nie jestem pewna). Nie korzystałam jeszcze z ich usług, więc nie chcę polecać w razie, gdyby sprzedawca okazał się niezbyt dobry, choć kometarze wydają się w porządku i dostałam odpowiedź na maila w przeciągu kilku godzin. W każdym razie poproszono mnie o skompletowanie zamówienia i wtedy obliczony zostanie całkowity koszt wysyłki. Sprzedawca to DrogeriaNina.
      • faforzyca Allegro - update 26.08.13, 13:37
        Złożyłam zamówienie od tego sprzedawcy i wszystko do mnie dziś dotarło. Przesyłka od 1 do 2kg w kartonie (nadana jako list polecony) kosztuje niecałe 50zł. W każdym razie - zadowolona jest i pewnie będę zamawiała w ten sposób kosmetyki typu płyn micelarny czy peelingi.
        • fistaszkowa25 Re: Allegro - update 15.09.13, 18:20
          Ja zamawiałam od argan24 i też wysyłka ok nie zawyżone koszty a kosmetyki jak najbardziej w porządku.
Pełna wersja