besame.mucho
24.01.14, 00:02
Znalazłam dziś w szufladzie krem, który kiedyś dostałam. Chciałam mu dać szansę i zobaczyć czy fajny, bo w necie ma dobre opinie, ale zobaczyłam, że jest prawie o rok przeterminowany. I teraz nie wiem - kłaść toto na twarz, zużyć do rąk/stóp czy wywalić? Przy jedzeniu mam do terminów ważności dosyć luźny stosunek, tj. białego sera po terminie nie zjem, ale już mąka, sól czy suszone warzywa strączkowe mi nie straszne. Ale przy kosmetykach nie wiem, nie znam się. Skład tego kremu to:
Aqua (Distilled Water), Isopropyl Myristate, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Squalane, Petrolatum, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Phospholipids, Octyl Methoxycinnamate, Peg-40 Stearate, Paraffin Oil, Caprylic/Capric Triglycerides, Saccharide Isomerate, Sodium Hyaluronate, Borage Oil, Olive Oil, Evening Primrose Oil, Sorbitan Tristearate, Methylparaben, Imidazolidinyl Urea, Propylaparaben, Dead Sea Mineral Water, Parfum (Fragrance), 2-Bromo 2-Nitropropane,1,3-Diol
Ale w sumie nie tylko o ten krem mi chodzi, mam np. całą szufladę balsamów, w większości pewnie przeterminowanych (na co dzień nie używam, kupuję na wakacjach, bo mi się skóra wysusza od słońca, i później przywożę do domu w połowie pełne) - do kosza z tym wszystkim, czy się nadają do używania?