Dzicza szczotka do włosów

15.02.14, 18:23
Ostatnio kilkakrotnie z różnych stron zaatakowała mnie informacja, że włosy należy czesać szczotką z włosia dzika, że eliminuje to puszenie (moja zmora), elektryzowanie się (zimą się zdarza, niemiłe), nabłyszcza.
Oglądałam w Internecie takie szczotki, wszystkie o urodzie moich szczotek do butów (niektóre może są z dzika), tanie nie są. Macałam też rzekomo dziczą szczotkę w Ross (tanią, 23 złote), była dość miękka, nie wydaje mi się, by była w stanie rozczesać nawet moje rzadkie włosy, w dodatku konkubent uznał, że dzik do pozyskania włosia na pewno został zabity, że ogolenie dzika na żywo jest niemożliwe.
Używacie? Słyszałyście? Ja stosuję właściwie wyłącznie grzebienie i dużą okrągłą szczotkę (drewno, nylon) do suszenia i dotąd nie przychodziło mi do głowy, żeby narzędzie zmieniać.
    • pierwszalitera Re: Dzicza szczotka do włosów 15.02.14, 18:59
      U mnie się nie sprawdza. Przygładza trochę włosy z góry, ale nie czuję się nią uczesana. Zresztą nie czeszę się zbyt często, bo moim zdaniem nie służy to włosom. Kiedyś, gdy włosy nie myło się zbyt często szczotkowanie włosów szczotką z naturalnego włosia miało sens, u osoby, która myje włosy codziennie na pewno nie. Używam więc drewnianej paddle brush do stylizacji rano i czasem łysy grzebień do przygładzenia w ciągu dnia, gdy miałam na głowie czapkę, albo bardzo wiało.
      Co ciekawe, kiedyś taką szczotką z dzika dobrze sobie radziłam i posiadam dwie, jedna już totalny antykwariat, bo z początku lat 80-tych, klasyczna, druga okrągła, nieco młodsza. Zaletą włosia z dzika jest, że to szczotka na wieczność. Jak drzewo się wcześniej nie rozpadnie, ale tu wystarczy tylko dbać, by nie dużo moczyć i dobrze suszyć. Na pewno istnieją też różnice w jakości, dla długich gęstych włosów taka szczotka musi być też duża.
      Jestem pewna jednak, że szczotka z innych materiałów też się sprawdza. Kiedyś tworzywa sztuczne były tandetne i uszkadzały włosy, dziś nawet dobrze wykonane metalowe szczotki nie muszą być złe.
      Naprawdę dobre, ale drogie szczotki ma Marlies Möller, dostępne w Douglasie: Mieszanka włosia z tworzywa i naturalnych z dzika.
    • zazulla Re: Dzicza szczotka do włosów 15.02.14, 21:54
      Szkoda było mi pieniędzy na eksperymenty i używam dwóch tańszych szczotek. Do rozczesywania mokrych/wilgotnych po myciu lub kiedy nie chcę, żeby elektryzowały się - używam w drewnianej obudowie, z gumową poduszka i metalowymi bolcami. Do wyczesania suchych włosów z dokładnym wyczesaniem martwych i dodaniem objętości używam w drewnianej obudowie z naturalnym i plastikowym włosiem. Obie kupione w rossmannie, ta druga jest często w promocji, więc nie żal jeśli się nie sprawdzi.
    • miss-alchemist Re: Dzicza szczotka do włosów 15.02.14, 22:26
      Używam takiej:
      khaja.pl/pl/index.php?8,szczotka-do-wlosow-helena-tradycyjna
      Mam proste, cienkie, delikatne, średnio gęste w kierunku gęstych ;) włosy. Z wielką tendencją do plątania się na milion sposobów. Ze szczotki jestem mega zadowolona, bo czesanie nią jest bardzo delikatne, niezależnie od tego, jak się to robi ;) Rozczesuje dokładnie, nawet jeśli włosy pozawiązywane są w supełki ;) Na pewno włosy nie elektryzują się po niej bardziej, czy mniej - to nie wiem. Czeszę włosy na sucho. Na pewno na plus jest zmniejszone łamanie się i rozdwajanie włosów, porównując z plastikowym grzebieniem. Ogólnie jestem bardzo zadowolona, to już moja druga szczotka z dzika (pierwsza nie była do końca dopasowana do mojego typu włosów, dziś służy jako czesadło dla kota ;)) i nie planuję kupować innej.
      • teresa104 Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 07:57
        A na czym polega niedopasowanie szczotki do typu włosów?

        Nie jest tak, że czesze się wierzch, a pod spodem zostaje mierzwa?
        • miss-alchemist Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 08:55
          > A na czym polega niedopasowanie szczotki do typu włosów?
          >
          > Nie jest tak, że czesze się wierzch, a pod spodem zostaje mierzwa?

          Między innymi. Tzn tamtą szczotką też dało się rozczesać, ale zajmowało to jednak więcej czasu. Potem doczytałam w internetach (bo szczotkę kupiłam stacjonarnie), że tamta raczej do masażu głowy, niż do czesania ;). Swoją drogą, jak się lubi lekkie podrapywanie po głowie, to szczotka z włosia dzika jest niezłym wyborem, czesanie nią jest bardzo przyjemne, w odróżnieniu od zwykłych szczotek ;)
          • teresa104 Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 09:37
            A taka:
            allegro.pl/ekskluzywna-szczotka-do-wlosow-oliwna-100-z-dzika-i3916900187.html?utm_source=criteo&utm_medium=cpc&utm_campaign=FB_newsfeed
            jest do czesania czy masażu? Bo wygląda zupełnie jak do wstępnego czyszczenia terenowych butów:)
            • miss-alchemist Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 10:00
              Z opisu wynika, że do czesania :P I kształt też wygląda na taki czeszący.

              Szczotka do masażu jest taka:
              khaja.pl/pl/index.php?5,szczotka-do-wlosow-lena-ciemna
              Wygięta, żeby się do głowy dostosowała ;)

              Helena natomiast ma ksztalt zwykłej szczotki, to może łatwiej się przyzwyczaić i nie ma wrażenia, że jest to szczotka do butów ;). No i w dotyku jednak szczotka różni się od takiej do butów, przynajmniej moja. Do butów ma zupełnie inny rozkład włosia (które raczej nie jest z dzika :P) oraz sztywniejsze to włosie. W mojej szczotce do włosów włosie pozbierane jest w kępki, które nie są rozmieszczone tak symetrycznie, jak w tej, co zalinkowałaś. Jest też bardziej elastyczne, niż w szczotce do butów ;). Myślę, że przez to czesanie może trwać trochę dłużej, ale szczotka praktycznie nie wyrywa włosów, bo zaklinowane włosie prędzej się wysunie, niż wyrwie kołtun ;). Jednocześnie włosie jest na tyle sztywne, że rozczesuje, nie głaszcze. ALE! Ja mam włosy typowe dla blondynki - nie są rzadkie, ale dość cienkie i delikatne - przyznam szczerze, że nie wiem, jak sprawdzą się przy Twoich włosach (domyślam się, że jako brunetka masz je grubsze i mocniejsze ;)). Jak chcesz, to możemy się kiedyś na kawę umówić, to przetestujesz ;)

              No i przypomniał mi się duży minus szczotki z włosia - czyszczenie. Trzeba ją co jakiś czas i tak wyczesać grzebieniem, żeby zebrać kłaczki, które tak łatwo nie wychodzą, jak ze szczotki plastikowej. Swoją szczotkę myję też co jakiś czas szamponem.
            • neiti89 Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 10:46
              Mam szczotkę tej firmy, ale trochę w innym kształcie, kupioną tak na próbę jakoś rok temu.
              Rozczesywanie zajmuje mi więcej czasu niż moją "normalną" szczotką, ale jak mam czas i się nią przeczeszę to efekt jest super, jakbym świeżo natarła włosy jedwabiem :) W kwestii elektryzowania mi niestety nie pomaga ;)
              Czytałam też, że szczotki z włosia nie służą stricte do rozczesywania bardzo poplątanych włosów, ale raczej do ich szczotkowania, napowietrzenia, równomiernego rozkładania po nich produkowanego na skórze łoju, co dodatkowo je odżywia.
              Jakby to było dla kogoś ważne w kontekście mojej oceny szczotki, to mam włosy średnio gęste/gęste i bardzo długie.
              PS: polecam stronę www.szczotkarnia.pl/ , jest tam sporo informacji i niezły wybór akcesoriów :)
              • teresa104 Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 11:31
                Podpaliłam z brzegu moją okrągłą szczotkę i wychodzi na to, że nie jest z plastiku, tylko z jakiejś sztywnej zwierzęciny... Czyli może mam dziczą szczotkę? No i ona na elektryzowanie się nie pomaga, natomiast jak się nią uczesałam (dotąd używałam tylko do podsuszania włosów, do odbicia od czaszki), to, hm, jak by to określić, włosy pomieszały się ze sobą, sczepiły w masę, gładką masę, żeby zapleść z nich warkocz dobierany musiałam rozczesać się grzebieniem, bo nie mogłam palcami nabrać pasma.
      • slotna Re: Dzicza szczotka do włosów 21.02.14, 02:16
        Mam te sama szczotke, ale nie powiedzialabym, ze jest miekka. Czesanie grzebieniem na sucho slabo mi wychodzi, a ta szczotka idzie szybko i przyjemnie. Grzebienia z rogu uzywam tylko po myciu. I grzebienie, i szczotke na bylam pod wplywem tego forum ;)
    • amused.to.death Re: Dzicza szczotka do włosów 15.02.14, 22:33
      Od kiedy odkryłam szczotkę tangle teezer nic innego nie używam - do moich cienkich, delikatnych włosów, które się masakrycznie plączą jest idealna.
      Na szczęście odkryłam ją jak zaczęłam kolejny raz zapuszczać włosy...
    • tfu.tfu Re: Dzicza szczotka do włosów 15.02.14, 23:47
      miałam dziczą szczotę aż do późnej pełnoletności. twardą i sztywną dziczą szczotę, kochana mamusia kupowała je w stolicy u pana szczotarza-pędzlarza.
      wygóglałam, że zakład wciąż jest na Poznańskiej
      ale można też w internetach kupić: www.khaja.pl/pl/?szczotki-do-wlosow,6
    • the_cellist Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 11:02
      A mnie zastanowiło, czy taka szczotka z naturalnego włosia ma jakikolwiek sens przy włosach kręconych? Jak wtedy tego używać-na mokro? Na sucho to była by wielka głupota i efekt trwałej lat 80... Włosy mam takie, teraz tylko trochę dłuższe fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3595604,2,1,Beztytulu.html
      Czasami mocniej skręcone, po za tym jest ich dość dużo i grubość mają więcej niż średnią. Jest sens?
      • teresa104 Fajne! 16.02.14, 11:25
        Świetne włosy! Czemu ja takich nie mam...
        Gdyby wziąć taką szczotkę typu grzebyk www.khaja.pl/pl/?18,szczotka-do-wlosow-grzebyk-
        i czesać pojedyncze pasma, to może byłby efekt wygładzenia bez spuszenia? Nie wiem, o takich włosach tylko marzę, styczności nie miałam.
      • pierwszalitera Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 12:14
        the_cellist napisała:

        > A mnie zastanowiło, czy taka szczotka z naturalnego włosia ma jakikolwiek sens przy włosach kręconych? Jak wtedy tego
        używać-na mokro?


        Na mokro, to nigdy chyba szczotki do takich włosów (i nie tylko do takich) nie powinno się używać, najwyżej taką szkieletową. Mokre włosy są bardzo wrażliwe, elastyczne i rozciągają cię pod wpływem tarcia jak guma. Szczotki z dzika służą przede wszystkim do pielęgnacyjnego szczotkowania suchego włosa w celu czyszczenia i równomiernego rozprowadzenia łoju. Efektem wizualnym jest wygładzenie i połysk. Można się taką szczotkę oczywiście też tylko uczesać, ale przy gęstych włosach to trochę trudne. Na moich udawało się dopóki były miękkie, gładkie i anielskie. Jak z wiekiem stały się grubsze i bardziej niesforne, kończyło się tylko głaskaniem po powierzchni, pod spodem zostaje mierzwa. Chyba, że się mocno walczy, ale nie jestem pewna, czy to włosom wtedy nie szkodzi. Szczecina z dzika, jak wszystko naturalne, może mieć nieregularną powierzchnię i przy większym nacisku uszkadzać czesany włos.
      • miss-alchemist Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 12:22
        Kręconych włosów nie powinno się czesać w ogóle, jedynie na mokro palcami ;) Szczotka z włosia zrobi Ci szopę.
      • madzioreck Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 17:38
        Do pewnej długości mam takie włosy, jak te na fotce, i wtedy w ogóle nie oglądają żadnych czesadeł :) Czymkolwiek się nie uczesze, afro murowane :P
        • the_cellist Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 19:14
          Teresa, dziękuję za uznanie :)

          Ja doskonale wiem, że kręconych na sucho niet, ale tak się tylko zastanawiam. Ostatnio na imprezę w stylu lat 80-tych rozczesałam, fryzura adekwatna do dekady była ;) Nieczesanie włosów w ogóle skutkuje u mnie kołtunami i brzydkimi gniazdami, to samo czesanie palcami, więc przeczesuję szybko grzebieniem z szerokim rozstawem zębów i jest ok, i właściwie nie chcę nic zmieniać. Spodziewałam się, że to pomysł bez sensu i całe szczęście, bo więcej pitolenia z włosami bym nie zniesła ;) tylko czasami wydaje mi się, że może by wypadało jakoś bardziej czy więcej się postarać, jak się internetów naczytam.

          Dziękuję za wyjaśnienia, włosy też wdzięczne, że nie będą katowane :D
          • madzioreck Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 22:39
            No czasem puchate afro fajne ;) Ale na co dzień za duzo zachodu z czesaniem a potem przywracaniem normalnego wyglądu ;) Fakt, że ja nigdy nie byłam w stanie uczesać się, a tym bardziej szybko, grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Nawiasem mówiąc, żadnym grzebieniem. Nawet teraz kiedy włosy dłuuugie, i z loków zostało takie coś, jak z grubej lokówki i rozciągnięte, nawet się już nie chcą puszyć ;) Albo szczota z włosia, albo zwykła.
            • the_cellist Re: Dzicza szczotka do włosów 17.02.14, 07:21
              Oczywiście w całym poście uciekło sedno, że jak czeszę, to TYLKO na mokro, najlepiej z odżywką. Na sucho, patrz wyżej :D
    • zawrotglowy Re: Dzicza szczotka do włosów 16.02.14, 21:53
      Mam dzika z Hebe, tyle że ma plastikową obudowę. Zimą włosy się od niej okropnie elektryzują - znaczy nie wiem, czy też od szczeciny czy od samego plastiku. Pod tym względem lepsza będzie szczota z jonizacją, tylko to też o wiele większy wydatek.
    • pinupgirl_dg Re: Dzicza szczotka do włosów 17.02.14, 12:08
      Zacznę od biednego dzika - to nie jest tak, że ktoś się ugania po lesie za dzikiem na szczotki. Szczecina jest tu nijako efektem ubocznym, więc wrzucam ją do tej kategorii, co skórzane buty. Fakt faktem, że żywcem się dzików raczej nie goli.
      Jeśli chodzi o same szczotki - mam dwie od wielu lat, mimo mycia ich w wodzie nic złego się z nimi nie dzieje. Jedna jest bardzo miękka i imho nadaje się dla panów preferujących fryzurę na rekruta, względnie do wyczesywania kota (ale też słabo). Druga jest sztywna i rozczesuję długie, gęste włosy w kilku ruchach. Szczotkę stosuję od czasu do czasu przed myciem. Jest niesamowicie upierdliwa w utrzymaniu w czystości.
      Podsumowując - używam tych szczotek (a raczej jednej z nich, bo ta miękka się nawet do butów nie nada) bardzo rzadko i przez większość czasu zbierają kurz. Mają swoje plusy, ale generalnie wolę się pomęczyć trochę dłużej z grzebieniem czy tradycyjną, plastikową szczotką, głównie ze względu na łatwość czyszczenia tych instrumentów.
      Myślałam też o TT, ale w paru miejscach natknęłam się na relacje osób, którym te szczotki niszczą końcówki, więc się nie skusiłam.
    • heliamphora Re: Dzicza szczotka do włosów 20.02.14, 22:11
      Ja mam i jestem bardzo zadowolona. Na co dzien nie czesze wlosow w ogole (krecone, cienkie, puszace sie), ale czasem jak oklapna (np. od czapki albo deszczu) a nie mam czasu umyc albo stylizowac, to szybkie czesanie doprowadza je do dobrego wygladu, podnosi i odswieza. Nie sa po takim zabiego bardzo krecone, raczej falowane, ale wygladaja OK przez wiele godzin.
Pełna wersja