teresa104
15.02.14, 18:23
Ostatnio kilkakrotnie z różnych stron zaatakowała mnie informacja, że włosy należy czesać szczotką z włosia dzika, że eliminuje to puszenie (moja zmora), elektryzowanie się (zimą się zdarza, niemiłe), nabłyszcza.
Oglądałam w Internecie takie szczotki, wszystkie o urodzie moich szczotek do butów (niektóre może są z dzika), tanie nie są. Macałam też rzekomo dziczą szczotkę w Ross (tanią, 23 złote), była dość miękka, nie wydaje mi się, by była w stanie rozczesać nawet moje rzadkie włosy, w dodatku konkubent uznał, że dzik do pozyskania włosia na pewno został zabity, że ogolenie dzika na żywo jest niemożliwe.
Używacie? Słyszałyście? Ja stosuję właściwie wyłącznie grzebienie i dużą okrągłą szczotkę (drewno, nylon) do suszenia i dotąd nie przychodziło mi do głowy, żeby narzędzie zmieniać.