neiti89
19.02.14, 20:28
Ciekawi mnie, czy któraś z Was też tak ma, a co bardziej - czy ktosia znalazła rozwiązanie :)
Otóż, gdy po wieczornym prysznicu poużywam sobie kremu/balsamu/masła do ciała, a kolejnego dnia mam trening, to moja pocąca się skóra, wraz w tym nieszczęsnym kosmetykiem, tworzy śliską i wybitnie nieprzyjemną warstwę. Nie ma znaczenia, czy to lekki krem na bazie jogurtu czy tłuste masło, czy używam go dużo, czy aby-aby; jeżeli trening doprowadza do tego, że się pocę, to wszystko ze mnie...spływa. Musiałabym przed każdym treningiem się myć (oraz jak zawsze po nim, w celach odświeżenia). Ale rany pańskie, ile się można dziennie kąpać? To już chyba powoli niezdrowe... Jest jeszcze opcja nie smarowania się kremidłami, którą uskuteczniam jeżeli wiem, że nazajutrz ćwiczę, ale mam dosyć suchą skórę (zwłaszcza nóg), więc lubię i chętnie ją smaruję.
Wszelkie rady mile widziane :)