teresa104
14.03.14, 20:07
Dziewczęta, z 20 lat temu, może 18, w Sephorze sprzedawano w charakterystycznych soczewkowatych butelkach żel pod prysznic "dzika róża", który uwielbiałam za woń. (Żele pod prysznic ciągle tam są w takich butlach, różanego nie ma.). Zapach był różany, ale złamany, gorzki, miętowy, dziki, rozgrzewający. Mocno trzymał się na skórze. Sam żel był dość badziewny, bardzo wysuszał, nie pienił się, ale ten zapach był obłędny.
No i przypomniał mi się dziś, kiedy spryskałam się perfumami Rosabotanica Balenciagi. Jestem skazana na kupno tych perfum, czy istnieje na rynku coś tańszego, co zwróci mi trochę tamtej impresji?