kasica_k 16.03.14, 14:29 No właśnie - co sobie mam kupić do paszczy potrzebującej wiosennej odnowy? Jestem do tyłu z nowinkami i czuję się nieco zagubiona :) Lat 40 z hakiem, cera tłusta ale ze skłonnością do przesuszania się. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
magdalaena1977 Re: Co na zmarchy? 16.03.14, 14:36 Dobre wino proponuję ;-) Aplikacja prosto do paszczy i problem zmarszczek znika. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 16.03.14, 20:07 Antyoksydanty w tej postaci stosuję już od dawna :) Odpowiedz Link
pierwszalitera Redermic R 16.03.14, 15:40 Botoks. Ale ponieważ boję się, że od botoksu opadnie mi oko, stosuję Redermic R La Roche Posay. Ale tylko ten R, innych produktów z serii Redermic nie stosuję. Lekki krem, prawie jak serum. Ja stosuję na noc na twarz, szyję i dekolt w połączeniu z moim normalnym kremem, bo mam cerę raczej suchą. Wygładza, zmniejsza zdecydowanie pory, odświeża i poprawia koloryt skóry, nie podrażnia, dobrze mi robi. Stosuję z przerwami od dwóch lat, mam drugą tubę, bo wydajna. Zmarszczki mimiczne nie znikają, ale w coś takiego nie wierzę. Mam w jednym miejscu na czole przebarwienia po słońcu, krem je rozjaśnił, ale możliwe też, że bardziej uważałam latem, bo zimą przebarwienia zawsze u mnie bledną. Odpowiedz Link
teresa104 3 x S 16.03.14, 17:27 Seks, sport i sen. Da się za darmo w sprzyjających warunkach. Bardzo odświeża po prostu dokrwienie, można je uzyskać też w staniu na głowie, w świecy. Nie od rzeczy jest jakiś łagodny peeling enzymatyczny. Ja jeszcze bardzo lubię tę maseczkę, efekt wyprasowanego ryja, bielenda.pl/produkty/skuteczny-lifting-liftingujaca-maseczka-przeciwzmarszczkowa-50 , przemijający efekt, ale bardzo budujący, że jeszcze tak się da. Odpowiedz Link
kasica_k Re: 3 x S 17.03.14, 03:43 Dokrwienia to mi raczej nie brakuje, wręcz powiedziałabym, że przeciwnie, natomiast potrzebne mi nawilżenie i wyprasowanie. Łagodnych peelingów enzymatycznych zaś miałam może w życiu ze dwa i żaden z nich nie objawiał absolutnie żadnego działania, pozostałam więc przy chamskich mechanicznych, stosowanych od czasu do czasu. Zerknę za to chętnie na tę Bielendę. Potrzebuję natomiast jakiś fajny nowy krem do codziennego stosowania, gdyż dotychczasowe przestały dostarczać mi efektów wizualnych i emocjonalnych :) Odpowiedz Link
teresa104 Re: 3 x S 17.03.14, 07:24 To z tej samej serii Bielenda ma fajne kremy. Dla mnie, póki używa się kaloryferów, okazały się niewystarczająco stabilizujące wysychanie polików. Po sezonie grzewczym chętnie będę je stosować. Tak czy siak maseczka jest genialna, gęba po niej jasna i gładka. Kilka godzin trzyma, potem puszcza. Krem taki spektakularny nie jest, ale kto wie, może ma jakieś długotrwałe działanie utrzymujące skórę w lepszej kondycji. Odpowiedz Link
kasica_k Re: 3 x S 15.04.14, 02:25 Maskę kupiłam, zastosowałam, fajnie mi robi, a przy tym nie drażni, nie ściąga, nawilża, a nie tłuści na amen, co samo w sobie jest wielkim sukcesem. Fajne robienie moim zdaniem polega głównie na wyrównaniu kolorytu i lekkim rozjaśnieniu, czy prasuje, to nie wiem, może już tylko w botoksie moja nadzieja. Ale nakładam, gdy chcę być jeszcze ładniejsza niż zwykle :) Odpowiedz Link
berkano8 Re: 3 x S 17.03.14, 19:28 Na zmarchy ( i zapobiegawczo )działają kwasy i retinol, no ewentualnie witamina C, reszta to pic na wodę. Redermic R stosowałam, bardzo sympatyczny, niezły jest też Vichy Retinol HA na noc. Dzienny odpowiednik też jest fajny. Mam chyba podobny typ cery-acz jeszcze przed magiczną czterdziestką, odkryłam ostatnio fajny nawilżacz, który mnie nie zapycha i nie przetłuszcza ( i nie puszcza z torbami) - serum Dermedic Hydrain Hialuro 3 cośtam, takie w niebieskiej szklanej buteleczce. Retinoidy mogą w pierwszym kontakcie podrażniać, ale np moja skóra dość szybko przyzwyczaiła, nawet nie mam żadnych zaczerwienień. Odpowiedz Link
kasica_k Re: 3 x S 20.03.14, 16:13 Kupiłam ten nawilżacz, był w promocji w Superpharmie :) Bardzo przyjemny, stosuję pod kremy (ale nie z retinolem póki co, moje wyrzekania na retinoidy niżej). Odpowiedz Link
anka_z_lasu Re: 3 x S 17.03.14, 20:18 Wypowiem się na temat skóry pod oczami, bo tu miewam przesuszoną. Kremu nie polecę i jestem ledwo po 30. więc mogę nie być miarodajna, ale u mnie działają olejki typu jojoba lub arganowy, mogą być wymieszane z kwasem hialoronowym (w stosunku kwas-olej 1:5). Ładnie prasuje to, co powstało z niewystarczającego natłuszczenia/nawilżenia lub odwodnienia, mimicznych uczciwie nie rusza ;) Jojoba wchłania się niemal do matu, więc nawet z przetłuszczającą się cerą ma szanse się polubić. Ja u siebie zauważyłam, że niektóre pudry czy podkłady potrafią przesuszać cerę bardziej niż inne więc może zwróć uwagę również na to. Pogłębiają się kreski pod oczami czy wychodzą skórki na policzkach. Odpowiedz Link
maggianna Re: 3 x S 19.03.14, 11:16 Maseczke kupilam, faktycznie efekt wyprasowania niezly ale utrzymujacy sie do pierwszego umycia twarzy :-) Produkt niedrogi i wydajny, bede stosowac. Przede wszystkim z moich obserwacji Twojej cery nie powiedzialabym ze jest tlusta, delikatna na pewno, miejscami lekko przesuszona ale na pewno nie tlusta. W zimie uzywam kremow ciezszych, przeznaczonych dla starszej cery niz moja, bo polaczenie ogrzewania i zimna wysusza mi skore (mimo sklonnosci do przetluszczania w strefie T), moje ulubione na zime to seria Absolue Lancome. Zapewniaja tez niezly efekt emocjonalny przy kasie :-) Calkiem niezle sa tez kremy Clinique z serii Youth Surge (sa wersje dla roznych typow skory), mozna je kupic w bardzo dobrej cenie na kiermaszach. A moze do standardowej pielegnacji doloz jakies serum lub krem z Retinolem (np ten polecany przez Pierwszalitere)? Odpowiedz Link
kasica_k Re: 3 x S 20.03.14, 16:21 Ha, muszę lecieć po tę maseczkę wobec tego. Gdzie to się kupuje, bo w Superpharmie nie ma takich cudów :) Co do cery to za krótko mnie widziałaś może, choć ja zaczynam się świecić stosunkowo szybko od mycia, więc może masz coś z oczamy ;)) Przez ostatnie miesiące tak samo koncentrowałam się na nawilżaniu, bo wysuszenie wysuwało się na plan pierwszy, ale teraz bym dołożyła coś co choć trochę ma szansę działać dodatkowo na te tytułowe zmarchy. Efekt emocjonalny kiedyś zapewniałam sobie za pomocą Heleny Rubinstein, ale ostatnio mam zbyt poważne wydatki na lakiery, więc nie mogę sobie pozwolić...;) Odpowiedz Link
maggianna Re: 3 x S 20.03.14, 16:31 Maseczke kupilam w Hebe, jest pare maseczek Bielendy do wyboru. Moje kolezanki namowily mnie tez na platki pod oczy Lbiotica - natychmiastowy efekt a cena niewysoka, mam dwie wersje zielona i rozowa. Oczy mam faktycznie nie najlepsze, ale ja tez sie zaczynam po jakims czasie swiecic a nie powiedzialabym ze mam tlusta cere. No chyba ze w trakcie naszych spotkan biegasz i przemywasz twarz ale nie podejrzewam Cie o taka nerwice natrectw. Moze skora lekko mieszana ale na pewno nie tlusta. Zreszta trzeba zapytac Matke Zalozycielke, jej ocena bedzie bardziej profesjonalna od mojej :-) Odpowiedz Link
magdakrak Re: Co na zmarchy? 18.03.14, 23:25 Kasico, Siostro w cerze i potrzebach! Jeśli jesteś przesuszonym wrażliwcem, a jednocześnie tlustocera, to masz przechlapane. Wiem, co mowie. Te rzeczy na tłustość przesuszają, a inne zatykają. Co ja na to, po latach prób i głównie błędów? Ja na to Retises 0, 5 (ostatni moment, Ty zacznij od 0,25 www.sklep.bio-med.pl/retises-0-25.html ), albo Retises HT Sesdermy. Na Wizażu.pl mówią - ze ok, ja mowie, ze OK. La Roche Posay Redermic R jakos tak skurcza skórę, retinol śladowy, ale co kto lubi. Pod oczy wrażliwe, ale potrzebujące kołderki i otulenia na noc i na dzień: www.aptekanet.pl/LouisWidmer.php#top Zwiedziłam wiele firm, od ho, ho, jak bardzo wysoko - półkowych i aptecznych aż do prostych i skromnych, eco, ale spasowałam, nic tam dla mnie. Te kremy, o których napisałam są bardzo OK i nie powodują pryszczycy ani wysuszenia. Od czasu do czasu olejek Clarins Blue Orchid dla nawilżenia i będzie OK. Sesderma ma jeszcze kremy liftingujące i te dałabym na dzień plus ochrona typu 50 SPF Skinceutical. Ja wiem, to jeden, dwa staniki mniej, ale czego się nie robi dla urody tego co ponad stanikiem:) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Co na zmarchy? 19.03.14, 10:55 magdakrak napisała: Roche Posay Redermic R jakos tak skurcza skórę, retinol śladowy, ale co kto lubi. Halo? Co oznacza skurcza skórę? Większej bzdury dawno nie słyszałam, wybacz. Redermic R Jest lekkim kremem i jeżeli komuś za lekki, znaczy ma uczucie ściągania, to znaczy, że skóra potrzebuje większej ilości tłuszczu i należy zastosować na albo pod Redermic dodatkowo inny krem. Tak informuje producent. Ja też tak zwykle robię. I co znaczy retinol śladowy? A jak ma być? To nie retinol przepisany na receptę, stosowany na choroby skórne typu mocny trądzik, albo w przypadku krańcowego zaniedbania cery, na przykład długoletniego skwarkowego opalania się. Wtedy lekarz przepisze ci jakiś mocny preparat z retinolem. Jak kupuję kosmetyk bez recepty takiego działania jednak nie przewiduję. Może być, że komuś innemu Redermic R nie będzie pasował, ale autorce wątku chodziło o odnowę po zimie przy cerze tworzącej już zmarszczki, więc takie tu głównie pomysły. W przypadku pielęgnacji codziennej każdy przesuszony tłustocerca musi pewnie znaleźć coś sam. Ja też takim byłam, ale okazało się, że moja cera nie jest tłusta, tylko potrzebuje więcej tłuszczu i z powodu zbyt lekkich kremów oraz zbyt agresywnego oczyszczania buntuje się, przetłuszcza, wypryszcza i jednocześnie wysusza, bo nie ma dostatecznej ochrony. Taką sytuację należy podejrzewać, gdy ukończyło się 40 lat. I po zimie może by jeszcze gorzej, bo podczas chłodniejszych temperatur skóra produkuje normalnie mniej tłuszczu. Zwykle pomaga przejście na nieco bogatszy (czytaj tłustszy) krem pozwalający skórze odpocząć. Ostatnio nawet u mnie potwierdziło się, że nie musi to być super hiper krem z tysiącami składników i za nie wiadomo ile euro. Wystarczy tylko prosty krem z oleju (olejów) i wody, najważniejsze, by proporcja tłuszczu i wody była dopasowana do naszych potrzeb. A wtedy żadnego kurczenia, żadnego wysuszania i żadnych wyprysków z nerwowej reakcji cery. Często wystarczy nawet do tego kremu, który się już ma i który nie podrażniał i był dobry latem, domieszać kropelkę olejku roślinnego. I poczekać parę dni na efekty. Kremy tak naprawdę mają bowiem bardzo ograniczone spektrum działania, ich najważniejszą funkcją jest ochrona przed wyparowaniem wody i zniszczeniem naturalnego płaszcza hydro lipidowego. I to ten płaszcz musi się zregenerować. Jedynie składniki takie jak retinol, kwasy i wit. C robią coś dodatkowo (jak wyżej u anki z lasu), ale w przypadku (lekkich) kwasów i wit. C dotyczy to w zasadzie tylko naskórka (złuszczenie i rozjaśnienie), a na widoczne działanie retinolu czeka się czasem nawet kilka tygodni. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Co na zmarchy? 19.03.14, 10:57 Sorry, to berkano8 pisała o retinolu, kwasach i wit.C, nie anka_z_lasu. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 20.03.14, 16:10 No ale zaraz, jak się posmaruję czymś innym NA krem, to nie zaszkodzi jego działaniu? Nie zmieni się odczyn na niewłaściwy czy coś takiego? Kiedyś używałam retinoidów i kwasów w kremach z Avene, niestety po paru latach się zniechęciłam. Właśnie ze względu na przesuszenie i wieczne łuszczenie. Miały nawilżać, odświeżać, wygładzać i w ogóle cuda czynić, a działo się wręcz przeciwnie, radzono przeczekać, a u mnie z czasem było nie lepiej, a gorzej. Retinol tam był pod postacią retinaldehydu bodajże. Kombinacja retinol, kwasy i na tę przesuszoną skórę jeszcze mażące się i zatykające pory filtry nieco mnie zniechęciła, nie chcę wyglądać jak pomarszczone jabłko wysmarowane łojem :) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Co na zmarchy? 20.03.14, 19:55 kasica_k napisała: > No ale zaraz, jak się posmaruję czymś innym NA krem, to nie zaszkodzi jego dzia > łaniu? Nie zmieni się odczyn na niewłaściwy czy coś takiego? Tak poleca nawet producent, więc nie ma obaw. A tak na chłopski rozum, to co za odczyn niby ma się zmienić? Poza tym ja używam obecnie w kombinacji bardzo prostego kremu nawliżającego dla cery suchej ekologicznej marki Lavera i ten ma relatywnie nieszkodliwy skład, na pewno niczego w tym Redermic R nie psuje, bo ten działa. Możliwe jednak, że żadnego kremu dodatkowego byś nie potrzebowała, bo Redermic jest też kremem, tylko dla mnie za lekkim. Moja cera się nie przetłuszcza. > Kiedyś używałam retinoidów i kwasów w kremach z Avene, niestety po paru latach > się zniechęciłam. Ja też kupiłam kiedyś coś od Avene. TriAcnéal, krem z kwasem i retinalaldehydem. Wstrętny, żołty krem z nieprzyjemnym zapachem, który podrażniał mi cerę i powodował wysyp wyprysków. Zdaje się, że nawet na forum o tym pisałam. Nie zużyłam nawet 1/3 tuby i wywaliłam do śmieci, bo to był sajgon. Więc to nie to samo. TriAcnéal ma reparować niby cerę moco trądzikową, czyli tłustą, Redermic R jest kuracją przeciwzmarszczkową dla cery wrażliwej i ma co innego w składzie. A inne kremy z Avene z retinoidami, te dla cery nie trądzikowej, miały w składzie parafinę, więc nawet ich nie próbowałam. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 25.03.14, 02:14 pierwszalitera napisała: > > Tak poleca nawet producent, więc nie ma obaw. A tak na chłopski rozum, to co za > odczyn niby ma się zmienić? Kiedyś się mówiło, że przy nieodpowiednim pH skóry retinol nie działa, ale jeśli producent dozwala, to może wie co pisze (a może nie ;) Dla mnie typowo lekkie kremy są za lekkie, podobnie jak ty musiałabym zapewne jeszcze coś na twarz dołożyć. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 20.03.14, 16:26 magdakrak napisała: > Ja na to Retises 0, 5 (ostatni moment, Ty zacznij od 0,25 www.sklep.bio-med.pl/retises-0-25.html ), albo Retises HT Sesdermy. Dzięki, brzmi to wszystko szalenie intrygująco (problemy mam dokładnie takie jak opisałaś), tylko mnie niepokoi w tym wszystkim jedno: "Złuszcza i odbudowuje skórę – wygładza powierzchnię skóry i zwiększa jej grubość. " Ja już chyba jestem dostatecznie złuszczona. Łuszczę się całe życie i chciałabym wreszcie przestać... Jeśli po tym będę się bardziej łuszczyć, to odpada :( Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Co na zmarchy? 20.03.14, 20:09 kasica_k napisała: > Ja już chyba jestem dostatecznie złuszczona. Łuszczę się całe życie i chciałaby > m wreszcie przestać... Jeśli po tym będę się bardziej łuszczyć, to odpada :( Jeżeli nawliżasz i się mimo tego łuszczysz, to serio pomyśl raczej o natłuszczaniu. Zbyt lekki krem nawilżający może nawet dodatkowo odwadniać skórę, powodując rogowacenie naskórka (zapchane pory), złuszczenie i mechanizm obronny czyli nadprodukcję łoju, by te zniszczenia pozaklejać. Na tym lubią żerować bakterie, więc zdarzać się mogą i pryszcze. Odpowiedz Link
magdakrak Re: Co na zmarchy? 22.03.14, 14:46 Kasico, sorry, ze dopiero teraz, ale nie zaglądałam tu wcześniej. Ja się po Sesdermie nie zluszczam, ani nie mam ściągniętej paszczeki. Za to jestem jasniejsza, gładsza i mniej wysypana. Pierwszalitero, tak to juz jest, ze jednemu to, drugiemu tamto, ale mam i Redermica i Sesderme i jakby nie było, stężenie retinoidow w Sesdermie jest większe, a skład wyraźniej mi służy. I juz. Nie lubię warstw wielu, tak mam. Jeszcze zobaczę jak działa na mnie filtr mineralny Skinceuticals i będę b. zadowolona, jesli mnie nie zapcha. Ha! Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Co na zmarchy? 22.03.14, 16:27 magdakrak napisała: Pierwszalitero, tak to juz jest, ze jednemu to, dr > ugiemu tamto, ale mam i Redermica i Sesderme i jakby nie było, stężenie retinoi > dow w Sesdermie jest większe, a skład wyraźniej mi służy. I juz. Nie lubię wars > tw wielu, tak mam. Zgadzam się, że każdy musi znaleźć swój kosmetyk, ale nie zgadzam się, że im więcej retinolu tym lepiej. W Europie w preparatach kosmetycznych i tak dozwolone jest najwyżej stężenie 0,3%, Wszystko inne, to preparaty medyczne, których nie powinno się stosować bez opieki specjalisty. Preparaty z mocno stężonym retinolem stosuje się bowiem przy chorobach skórnych i mają one skutki uboczne, które przy mocnym trądziku są pewnie do zaakceptowania, przy wrażliwej, dojrzałej cerzy ze skłonnością do podrażnień jednak nie. Mylisz się jednak co do śladowego retinolu w Redermic. Redermic R ma stężenie 0,1 % czystego retinolu i 0,2% retinolu L.P (Liberation Progressive), w ten sposób uzyskuje najwyższą koncentrację dopuszczalną na rynku kosmetycznym i wyższą nawet od twojej Sesdermy (0,25%). Pomijam ten propionian retinylu, bo to nie retinol i kremy z retinylem to bardziej chwyt reklamowy "mamy też te modne retinoidy", niż faktyczna gwarancja jakiegokolwiek efektu. A Liberation Progressive to chemiczne połączenie retinolu i kwasu linolenowego, nośnik stabilizujący nietrwały retinol, zapobiegający także szybkiemu rozkładowi retinolu na skórze na drażniący kwas retinowy. Ten proces przebiega wolniej i znoszony jest wtedy lepiej przez wrażliwą skórę. Może dlatego niektórym wydaje się, że krem mniej działa. A jeżeli chodzi o dodatkową warstwę kremu, to jest ona prawdopodobnie konieczna tylko przy cerze suchej, takiej jak moja. I może być, że tobie lepiej pasuje skład Sesdermy, bo akurat ta emulsja składająca się z wody i tłuszczu lepiej ci podeszła, ale to nie świadczy, że Sesderma jest obiektywnie jakoś lepsza. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 23.03.14, 03:53 A trochę z innej beczki (nie zmarchowej, a łojotokowej) - próbowałaś może czegoś z tej serii? www.sklep.bio-med.pl/category/reviderm-cellucur-balance-rownowaga Mnie kiedyś leczono na ŁZS (a raczej zaleczono zaostrzenie objawów), ale żadnej pielęgnacji nadającej się na dłuższą metę nie polecono. Miałam kiedyś Pityval z LRP, ale nie zauważyłam, żeby działał, więc odpuściłam temat i męczę się z łuskami na czole, a może mogłabym już przestać? Dzięki za polecanki :) Odpowiedz Link
magdakrak Re: Co na zmarchy? 24.03.14, 07:06 A może coś z olejków, typu łopianowy lub z kocanki? Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 24.03.14, 14:05 Olejek muszę łączyć z żelem hialuronowym, a trochę mi się nie chce z tym babrać, wolę gotowy krem. Na razie nabyłam sobie LRP Kerium DS, zobaczymy. Natomiast problem zmarch chwilowo pozostaje otwarty :) Odpowiedz Link
magdakrak Re: Co na zmarchy? 24.03.14, 19:12 A czemu musisz łączyć? Aha, jeszcze jest fajny olejek z uczepu trojlistnego na łuszczycę i inne dermatozy. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Co na zmarchy? 25.03.14, 01:42 Bo bez nawilżacza skóra mi się przesusza, a od olejów czasem i swędzi. Uczepu nie próbowałam, zapamiętam na wszelki wypadek. Właśnie wywaliłam jakieś przeterminowane oleje, których nie zużyłam nawet w połowie, więc to chyba ogólnie nie dla mnie zabawa... Odpowiedz Link
slotna Re: Co na zmarchy? 15.04.14, 23:04 Mozesz do tego lekkiego kremu z retinolem dodawac od razu pare kropel olejku, BU ma takie po 10 ml, wiec da sie zuzyc. Odpowiedz Link
kasica_k Redermic 15.04.14, 02:28 No więc kupiłam tego Redermica, wszystko fajnie, tylko mnie oblicze po nim szczypie. Mam deja vu doświadczeń z kawasami. Miałyście to? Czy to ma szansę kiedyś ustać? Szczypie niby krótko, ale nie wiem, co na to powiedzą moje naczynka w dłuższej perspektywie. Aha, i co do kładzenia nań innych kremów - nic o tym w ulotce nie piszą, czy można. Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Redermic 15.04.14, 11:19 kasica_k napisała: > No więc kupiłam tego Redermica, wszystko fajnie, tylko mnie oblicze po nim szcz > ypie. Mam deja vu doświadczeń z kawasami. Miałyście to? Czy to ma szansę kiedyś > ustać? Szczypie niby krótko, ale nie wiem, co na to powiedzą moje naczynka w d > łuższej perspektywie. > W Redermicu nie ma kwasów. Oczywiście retinol ma potencjał drażniący, więc z wrażliwią skórą należy podchodzić do niego ostrożnie. U mnie na początku było lekkie mrowienie na skórze, ale szybko przeszło. Stosuj może na początku co drugi dzień na noc. Możesz kombinować z innym kremem, znalazłam to na kilku stronach i także w opisie w aptece, gdzie zwykle ten krem kupuję (apo-rot.de) - Anwendung: Morgens und/oder abends auf Gesicht und Hals auftragen. Bei Bedarf eine weitere Pflege verwenden. Ja tak zresztą stosuję. Mam naczynka i skłonność do trądziku różowatego, dlatego pokazują mi się czasem zaczerwienione pryszczyki, zwykle zawsze w tych samych miejscach. Jeżeli zauważam, że coś zaczyna się dziać (przez słońce, mróz, wiatr, stres, zbyt gorąca woda, alkohol itp), to odstawiam krem na kilka dni i wracam do niego jak skóra się uspokaja. Ja zresztą na twoim miejscu poszukałabym też dobrego bazowego kremu z odpowiednią proporcją tłuszczu i wody, bez wielu substancji aktywnych, tylko ochrona. Takiego bez żadnych cudów i szybkich efektów, ale pozwalającemu skórze odpocząć od tych huśtawek kosmetycznych. Spróbuj czegoś z asortymentu Lavera Basis Sensitiv. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Redermic 15.04.14, 17:45 No wiem, że nie ma kwasów, dlatego go kupiłam, a tu się okazało, że retinol drażni mnie tak samo jak nieszczęsne kwasy. Będę więc go stosować ostrożniej. Bazowe kremy mam, używam L'Occitane z serii Shea albo polskiej Ziaja Ulga bądź Phenome z serii dla wrażliwych/różowatych. Bardzo też dobrze zrobił mojej skórze Kerium DS z LRP, stosuję go na dzień i doskonale złagodził mi ŁZS, tak że praktycznie przestałam się łuszczyć. Na niego jednak też muszę coś dodatkowo położyć, bo sam jest za lekki. Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: Redermic 15.04.14, 21:23 Jedna zasada z retinoidami - zawsze na suchą skórę, chyba że specjalnie chcesz podkręcić efekt. Normalnie to umyć twarz, wysuszyć, poczekać kilka-kilkanaście minut, nałożyć krem. Jakbyś się zaczęła łuszczyć, a mimo tego chciała kontynuować zabawę, to oprócz stosowania rzadziej można też przetestować sposób mojej pani dermatolog - nałożyć krem wieczorem, dokładnie zmyć po 2-3 godzinach. Podobno pomaga, nie testowałam. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Redermic 16.04.14, 03:26 Kilka minut mogę poczekać, ale kilkanaście to niezbyt, skóra mi się na wiór wysuszy :) Pieczenie natomiast pojawia się nie od razu, tylko jakieś kilka minut po zastosowaniu kremu i po kolejnych kilkunastu, no może po półgodzinie, ustaje. Łuszczyć się, odpukać, nie łuszczę, póki co. Zaczynam jednak podejrzewać, że w tym Diacnealu reagowałam nie na kwasy - albo nie tylko na kwasy - lecz na retinaldehyd. Jestem zaskoczona, że panie dermatolog wiedzą cokolwiek o takich pielęgnacyjnych subtelnościach :) Odpowiedz Link
elle-est-la Eucerin i nie tylko....... 20.06.14, 23:40 Jestem po 40-tce, cera mieszana i doskonale Cię rozumiem :) Kiedy kończą mi się kremy (na dzień i na noc) rozpaczliwie szukam kolejnego, lepszego. Teraz stosuje Eucerin Volume na dzień z filtrem i na noc. Jestem bardzo zadowolona. Fajna skóra, gładka, nie wychodzą jakieś niespodzianki, nawilżona. Ale przyznam się, że w trakcie jego używania zdecydowałam się na serię 3 zabiegów mezoterapii igłowej (depozytowo podano kwas hialuronowy i krzem), co myślę, że nie jest bez znaczenia. Np. zmarchy pionowe po obu stronach ust po wstaniu rano wyglądały jak tory kolejowe i nie znikały podczas większej część toalety porannej (prysznic, mycie włosów)... koszmarek. Teraz wstaję i jest git. Nie żeby zniknęły całkiem, ale nie rzucają się w oczy. W ogóle czuję, że skóra jest lepiej odżywiona i jędrniejsza. I przypuszczam, że w związku lepiej teraz odczuwam działanie kremów. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
kasica_k Re: Eucerin i nie tylko....... 23.06.14, 00:56 Dzięki :) Mezoterapia jakoś przyjaźniej mi brzmi niż botoks... Odpowiedz Link
kasica_k Re: Redermic 23.06.14, 01:03 No więc ze smutkiem donoszę, że Redermic jednak złuszczył mnie totalnie (po jakichś może 2 tygodniach stosowania) i w związku z tym poszedł w odstawkę. Zniweczył na długo pozytywny efekt kremu Kerium DS (a przestałam się po nim łuszczyć całkowicie). Być może spróbuję stosowania rzadziej, np. na początek raz w tygodniu, i zobaczę, co będzie. Odpowiedz Link
cinimini69 Re: Redermic 30.07.15, 14:15 Na "zmarchy" polecam kremy La Milu-zapewniają odpowiednie nawilżenie skóry twarzy plus ładnie ją wygładzają niwelując zmarszczki. Odpowiedz Link