Widoczne żyły w okolicach oczu - jak ukryć?

21.03.14, 08:45
Pomocy :)

Od zawsze mam widoczne zielono-niebieskie żyły w okolicy lewego oka. Ostatnio, chyba pod wpływem zbliżającej się 30-tki ;), zaczęły mi bardzo przeszkadzać - mam wrażenie, że mnie postarzają. Używane przeze mnie korektory trochę pomagają, ale niestety z wiekiem skóra pod oczami zaczęła się robić bardziej wrażliwa i mocniejsze korektory podkreślają załamania skóry. Próbowałam poszukać trochę w necie, ale niestety większość rad dotyczy tuszowania jedynie cieni pod oczami. W tej chwili mam i używam na zmianę jakiegoś korektora w płynie MAC (najmocniej zakrywa, ale niestety osadza się po jakimś czasie w załamaniach i wygląda dość nienaturalnie), Alverde (bardzo ładnie rozświetla i na same cienie jest super, ale żył kompletnie nie zakrywa) i Garnier w kulce (znowu - na cienie super, na żyły - nie bardzo).

Sprawę komplikuje fakt, że te żyły są widoczne na górnej i dolnej powiece, głównie w okolicy lewego oka ale nad prawym też są widoczne. Przyczyną jest bardzo delikatna i niemal przeźroczysta skóra, całą resztę twarzy mam bardzo bladą ale pod oczami to już w ogóle.. Czy któraś wie, jak się za coś takiego zabrać? Jakieś techniki, produkty? :)
    • pierwszalitera Re: Widoczne żyły w okolicach oczu - jak ukryć? 21.03.14, 10:58
      To jest trudny problem, bo im więcej korektora napaćkasz, to tym bardziej będzie widać. Z drugiej strony istnieją korektory tzw. concealer, te maskują cienie pod oczami i czasem drobne niedoskonałości, ale nie zawsze bardziej widoczne rzeczy. Do tego używa się produktu pod nazwą camouflage. To zwykle nieco gęstsza i bardziej trwała pasta. Coś takiego ma na przykład Alverde, (ale moim zdaniem niezbyt trwałe) i Artdeco (jako Cream i Stick). Artdeco ma też dobrą (jasną) bazę pod cienie do oczu, ona też wyrównuje koloryt i można nakładać ją wokół oka.
      Z moich osobistych pomysłów, to do tuszowania drobnych ciemnych linii wokół oka używam czasem kredki Max Factor Natural Glaze 90, to miękka kredka typu kajal w kolorze bardzo jasnego beżu, prawie biała, ale nie biała, przeznaczona na wodną linię oka, ale u mnie świetnie stapia się z moją jasną skórą i mogą nią precyzyjnie malować kreski (na przykład wypełniać małe zmarszczki) i maskować nie kitując tam gdzie nie trzeba. Może można pokryć nią także ciemne żyłki? Zaleta, że ta kredka jest bardzo trwała.
      Dużo daje też, jak nałoży się na całą twarz, także na oko, od razu mineralny podkład. Minerały mają zwykle coś w rodzaju połysku (ale nie drobinek ), co reflektuje światło, więc nie podkreślają tak bardzo zmarszczek, ale dobrze maskują. Ja jestem zadowolona z podkładu marki Andrea Biedermann. Ceny mają moim zdaniem zawrotne, za 7 gram pudrowego podkładu prawie 30 euro, ale mają 54 kolory do wyboru ( w tym 9 prawie białe i 9 bardzo jasne) i możesz do tego jeszcze wymieszać swoją indywidualną mieszankę o dowolnym procentualnym składzie, tak że masz podkład w idealnym kolorze swojej skóry. Można wtedy ten dobrze kryjący podkład nakładać małym pędzelkiem punktowo (ja nakładam na naczynka na nosie) i działa to jak fotoshop. Należy uważać jednak z produktami typu mineralny korektor, bo one z reguły działają mniej kryjąco od regularnego podkładu. Tak wyjaśniła mi miła pani od firmy Biedermann.
      • faforzyca Re: Widoczne żyły w okolicach oczu - jak ukryć? 22.03.14, 20:32
        Do tego używa się produktu pod nazwą camouflage. To zwykle nieco gęstsza
        > i bardziej trwała pasta.

        Kompletnie zapomniałam o istnieniu camouflage. Jakoś zawsze używałam korektorów pod oczy, bo chciałam zamalować okolicę oka właśnie, i nie wpadłam na to, dzięki. Dzisiaj kupiłam camouflage (do używania w okolicach oczu, to tak dla bezpieczeństwa ;)) Benefit - Erase Paste, najbardziej pasował mi odcień. Całkiem nieźle zakrywa, to jest bardzo gęsty i chyba dość wydajny produkt, i o dziwo wygląda bardzo naturalnie. Zobaczymy jak będzie się zachowywał na dłuższą metę.


        > Z moich osobistych pomysłów, to do tuszowania drobnych ciemnych linii wokół oka
        > używam czasem kredki Max Factor Natural Glaze 90, to miękka kredka typu kajal
        > w kolorze bardzo jasnego beżu

        Problem z tym pomysłem jest taki, że to nie są malutkie żyłki, a wielkie żylicha ;) Mniej więcej takiej wielkości, jak np żyły widoczne na dłoniach. Dlatego wolę pojechać po całości i zakryć + wyrównać koloryt w całej okolicy, która często bywa radośnie fioletowa :) Mam co prawda taką cielistą kredkę, spróbuję nią pojechać po okolicach, których camouflage nie zdołał zakryć, może takie połączenie coś da..

        > Dużo daje też, jak nałoży się na całą twarz, także na oko, od razu mineralny po
        > dkład.

        Mam całą szufladę próbek podkładów mineralnych i z żadnym się nie dogadałam, niestety. Mam dziwną i kapryśną skórę, którą często drażnią produkty dla cer wrażliwych, a nie podrażniają zwykłe produkty drogeryjne. I tak np wszystkie podkłady mineralne sprawiają, że się świecę i po dwóch dniach używania mam kompletnie zapchane pory i krostki, a azjatyckie kremy BB (nawet nie chcę wiedzieć, co one tam mają w składzie..) zupełnie nie robią mi krzywdy. Zazdroszczę osobom, które nie mają problemu z minerałami, ale mnie ten photoshop musi ominąć, niestety..
    • ananke666 Re: Widoczne żyły w okolicach oczu - jak ukryć? 27.03.14, 13:42
      Jeszcze Dermablend przychodzi mi do głowy, mają tam super kryjące kosmetyki dla naprawdę fatalnych problemów. Wieść (i reklama) niesie, że potrafią zakryć nawet tatuaże.
Pełna wersja