naczynka czy ki diabel

23.03.14, 19:14
Zdarzylo sie u mnie w pracy, ze z okazji wygrania jakiegos tam konkursu wszyscy pracownicy mogli sobie wybrac cos z katalogu kosmetycznego. Skoro firma placila postanowilam wybrac sobie super hiper wypas krem Chanel Sublimage (ktory kosztuje chyba z 250 euro w drogerii). No i ten krem zrobil mi z twarzy jesien sredniowiecza i to doslownie. Mam purpurowe policzki, kazdy wysilek fizyczny sprawia, ze od srodka mnie doslownie pali. Do tego pod okiem zrobila mi sie spora czerwona plama, ktora musze ciagle czyms nawilzajacym smarowac bo inaczej wyglada to okropnie. Do tego ta plama jest jakby lekko twarda, tak jakby ktos zelazkiem przypalil to miejsce. Oczywiscie krem odstawilam natychmiast, to znaczy po kilku uzyciach. teraz smaruje sie nivea soft i olejem arganowym ale srednio pomaga. Wczesniej tez robilam sie szybko czerwona ale teraz to jakas masakra. Jestem pewna, ze powodem jest ten krem ale zupelnie nie rozumiem dlaczego.
    • mniickhiateal Re: naczynka czy ki diabel 23.03.14, 20:19
      Uczuliło Cię jak cacy, nie ma co winić naczynek. Kiedyś był taki wyczerpujący wątek o tym, jak się ratować:
      forum.gazeta.pl/forum/w,103682,143499959,143499959,Co_sie_robi_kiedy_kosmetyk_uczuli_.html
      Mam nadzieję, że coś Ci pomoże.

      • black_halo Re: naczynka czy ki diabel 23.03.14, 21:30
        Dzieki. O masci z witamina A nie pomyslalam, nada sie Retinex 1500? W sumie jest lepiej bo nie chodze czerwona caly czas ale i tak po wysilku normalnie mnie pali, zupelnie nie kapuje dlaczego.

        czy ktos uzywal Biodermy Sensibio R do cery naczynkowej?
        • kasica_k Re: naczynka czy ki diabel 24.03.14, 14:10
          Jeżeli to alergia to lepiej zaaplikuj coś przeciwalergicznego.
          • teresa104 Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 16:33
            Właśnie. Zamiast robić nowe eksperymenty, trzeba pozwolić skórze się wygoić. Jeśli, Halo, nie miałaś wcześniej alergii skórnych, wystarczy parę dni stosować jakiś prosty i sprawdzony natłuszczacz. Można też maść z hydrokortyzonem (krem o stężeniu 0,5% dostępny w kraju bez recepty). Żele antyalergiczne typu Fenistil też są pożyteczne, chłodzą, znoszą świąd i zaczerwienienie, ale uważaj, bo bardzo wysuszają, trzeba je stosować przemiennie z czymś zabezpieczającym skórę przed odtłuszczeniem.

            Twarz Cię pali, bo masz strupy:) Raczej nie naczynka. Jak przestanie palić, zacznie swędzieć i się łuszczyć.

            Swoją drogą niezły zajzajer z tego kremu.
            • maggianna Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 19:33
              Popieram Teresę, cos prostego i tłustego, jezeli Cie nie zapycha to np zwykła wazelina. Twarz piecze bo jak zaczynasz sie pocić to podrazniasz uszkodzona skore, to nie ma nic wspólnego z naczynkami, moze to trwać i 2 tygodnie.
              Mi bardzo pomógł na taka "spalona" skore krem SVR:
              svr.pl/strony2011/www.svr.pl/produkty/hydracuivre-krem-koj-cy/
              to był jedyny krem po ktorym mnie nie piekła twarz, uzywalam grubej warstwy - 50 ml tubke zużyłam w tydzień.
            • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 19:51
              Maści ze sterydem nie stosuje się, Tereso, na twarz.
              • teresa104 Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 20:02
                Anne_stesio, maści sterydowe stosuje się na twarz jak najbardziej, nawet na powieki, jeżeli jest taka konieczność. A ja zasugerowałam krem o niskiej zawartości i doraźnie, nie przewlekle.
                • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 20:43
                  I jesteś pewna polecania osobie z forum sterydu na delikatną skórę twarzy nie widząc tej skóry? Ryzykowne, choć nie dla Ciebie. Pozostanę przy tym, czego mnie uczono.
                  • kasica_k Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 21:05
                    Nie wiem, czego cię uczono, ale z jakiegoś powodu jednak kremy z niską zawartością hydrokortyzonu są dostępne bez recepty. Nie mogą więc być aż takie niebezpieczne. Miałaś kiedyś swędzącą od uczulenia skórę? Można od tego oszaleć. Czasem nawet jedno czy dwa posmarowania wystarczą, by wyciszyć stan zapalny.
                    • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 21:27
                      Miałam pokrzywkę alergiczną na całym ciele, która ostatecznie skończyła się w szpitalu.
                      Sterydy to nie są leki, które powinno się kupować bez recepty i smarować nim twarz obsypaną pokrzywką po całości. Hydrokortyzon jest stosunkowo słabym sterydem, ale nadal to steryd, a tutaj jet sugestia używania go na dużą powierzchnię twarzy. Leczenie powinien prowadzić dermatolog po dokładnym poinstruowaniu pacjenta jak ma te leki stosować, a i tak jest gros specjalistów, którzy traktują je jako leki ostatniego rzutu, gdy na zmiany na twarzy już nic nie pomaga i używanie ich od początku to błąd w sztuce. Twarzy nie zakryjesz, gdy dojdzie do powikłań.
                    • zawsze_zielona Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 12:56
                      U mnie w Danii praktycznie wszystko jest na recepte. W 2011 mialam starszne uczulenie (gdzies tu jest watek), potem wyszlo ze na orzechy, ktore to objawialo sie suchymi plackami w roznych miejscach ciala, takze na twarzy. Od dermatologa dostalam recepte na 0.1% hydrokortyzon z zastrzezeniem, ze jesli zostanie zajeta powieka mam sie zglosic do lekarza rodzinnego po jeszcze nizsza dawke hydrokortyzonu. Zeszlo po kilku dniach smarowania.
                  • teresa104 Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 21:34
                    Wcale nie zamierzam się spierać, jeśli jednak uczono Cię, że "sterydów nie stosuje się na twarz", to nauka ta jest w sprzeczności z praktyką.
                    Nie zachęcam zresztą black_halo, żeby w necie zdobyła Flucinar i nacierała nim obficie, póki tuby starczy. To jest jednak różnica.
                    Resztę już napisałam powyżej. Decyzję podejmuje się samemu.
                    Ulotki kremu są choćby tutaj: www.domzdrowia.pl/37674,hydrocortisonum-0-5-krem-15-g.html
                    • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 21:39
                      Jeśli steryd na twarz zalecił Ci ktoś inny niż dermatolog po poinstruowaniu, że to ryzykowne i jak dokładnie należy ich używać ("doraźnie" to bardzo nieprecyzyjne) to chyba powinnaś zmienić lekarza. Widocznie praktyka mija się z teorią, ale to nie teoria szwankuje.
                      W każdym razie - ja tam sterydu na twarz bym nie kładła, zwłaszcza, że black_halo wspomina coś o pieczeniu skóry, a nie świądzie, więc nie byłabym pewna, że ta skóra jest nieuszkodzona.

                      Uwielbiam argument, że jak coś jest bez recepty to nie może być szkodliwe.
                      • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 24.03.14, 21:59
                        I żeby nie było - to co piszę jest zgodne z Charakterystyką Produktu Leczniczego dla maści z hydrokortyzonem, więc jest jak najbardziej do sprawdzenia, wcale nie trzeba wierzyć temu co piszę, ale dokumentowi to już chyba wypadałoby.
                      • kasica_k Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 01:38
                        Owszem, paracetamolem też można się zatruć. Jednak do czegoś służą ulotki i zdrowy rozsądek oraz na jakiejś podstawie podejmowana jest decyzja, by dany lek dopuścić do wolnej sprzedaży, inaczej wszystko byłoby na receptę. Nie kocham sterydów, bo doznałam ich skutków ubocznych (stosując jak najbardziej zgodnie z zaleceniami lekarzy), jednak w przepisywanych przez lekarzy maściach ich stężenie jest dużo wyższe. Tak swoją drogą, przejść się do dermatologa też by założycielce wątku nie zaszkodziło. Poza tym leki przeciwalergiczne to nie tylko sterydy, są jeszcze np. leki przeciwhistaminowe (też dostępne bez recepty ;). Smarowanie podrażnionej skóry wazeliną czy innym tłuściochem nie zawsze wystarczy, u mnie np. zawsze nasilało zmiany.
                        • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 06:15
                          > Owszem, paracetamolem też można się zatruć. Jednak do czegoś służą ulotki i zdr
                          > owy rozsądek oraz na jakiejś podstawie podejmowana jest decyzja, by dany lek do
                          > puścić do wolnej sprzedaży, inaczej wszystko byłoby na receptę.

                          Nie o wszystkim pisze się w ulotce i nie wszystkie przeciwwskazania dla leków w ulotce znajdziesz, bo jest pisana tak, żeby zrozumiał ją 12-latek i nie stanowi źródła wiedzy medycznej. Właśnie dlatego jeśli nie wiesz, co ci dolega to idziesz do lekarza zanim zastosujesz poważne leki, a sterydy takimi są, zwłaszcza na twarzy.

                          > Poza tym leki przeciwalergiczne to nie tylko sterydy,
                          > są jeszcze np. leki przeciwhistaminowe (też dostępne bez recepty ;).

                          Taka propozycja jak dotąd nie padła, a jest najsensowniejsza, gdyby było to uczulenie.
                          black_halo nie opisuje, że ma alergiczną pokrzywkę i nasilony świąd tylko opisuje coś co bardziej pasuje do wyprysku czy wręcz oparzenia skóry, a na uszkodzoną skórę sterydu się nie stosuje. Dermatolog bez popatrzenia na skórę nie wydałby opinii, ale on wziąłby za swoje słowa odpowiedzialność.

                          Nie kocham ster
                          > ydów, bo doznałam ich skutków ubocznych (stosując jak najbardziej zgodnie z zal
                          > eceniami lekarzy), jednak w przepisywanych przez lekarzy maściach ich stężenie
                          > jest dużo wyższe.

                          Zaledwie dwukrotnie wyższe. Nie jest trudne zatem zrobić sobie krzywdę maścią OTC niewłaściwie stosowaną, a nikt tu nie napisał black_halo jak się stosuje sterydy i czym one grożą - sama z siebie wcale o tym wiedzieć nie musi.
                      • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 17:17
                        Nie wiem, czy polecalabym b_h sterydy, zaczelabym raczej od uspokojenia skóry czymś tłustym.
                        Natomiast widać, ze o praktyce dermatologicznej niewiele wiesz. Mam problemy ze skórą od lat, byłam już u wielu lekarzy, i wszyscy od ręki przepisuja sterydy na twarz. Jak masz szczęście to łagodniejsze. Prawda jest taka, że sterydy to świństwo, skórze szkodzą a na powiekach są ryzykowne. Ale - wiele stanów zapalnych samo z siebie nie zejdzie. I teraz pytanie co lepsze, sterydy przez dwa tygodnie czy stan zapalny do następnego lata, bo na słońcu się zwykle poprawia. I nie chodzi mi o kwestie estetyczne, tylko o to, co się ze skórą może przy stałym, swedzacym stanie zapalnym może stać. Dlatego sorry, ale sugestia zmiany lekarza jest chybiona. Znajdź mi lekarza, który umie się pozbyć zmian na twarzy bez sterydów, chętnie się dowiem jak to robi.
                        • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 18:11
                          Kis-moho, a czytalas uwaznie co pisalam? Bo tak mi sie zdaje, ze bylo cos o uzywaniu ich przez dermatologow w uzasadnionych, trudnych przypadkach.
                          • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 18:45
                            > Kis-moho, a czytalas uwaznie co pisalam?

                            Tak, czytałam, napisałaś, że:
                            - Maści ze sterydem nie stosuje się, Tereso, na twarz.
                            - jest gros specjalistów, którzy traktują je jako leki ostatniego rzutu
                            - Twarzy nie zakryjesz, gdy dojdzie do powikłań.

                            I z tym się nie zgadzam. A burzę się dlatego, że pogląd o straszliwej szkodliwości sterydów pojawia się bardzo często w internecie, i robi więcej szkody niż pożytku. Ja kiedyś olałam lekarza, który przepisał mi maść sterydową, myśląc, że sama się wyleczę tłustymi kremami. Oszczędzę Wam szczegółów jak to się skończyło, ale było bardzo nieprzyjemne. Po czym długo stałam na stanowisku, że im mniej sterydów, tym lepiej, zaleczałam zmiany maścią sterydową, odstawiałam ją, zmiany powracały, znowu stosowałam sterydy, i tak w kółko. I na tym polega duży problem - wielu pacjentów w obawie o skórę odstawia sterydy za szybko, i w efekcie stosuje je dużo dłużej, bo ciągle musi do nich wracać. I dlatego będę protestować widząc stwierdzenia, że to leki ostatniego ratunku, i tylko dla najcięższych przypadków. Oczywiście nie są to lizaki, i trzeba wiedzieć jak je stosować. Ale demonizowanie sterydów przynosi więcej szkody niż pożytku.
                            A jeśli chodzi o praktykę lekarską, moje doświadczenia z wielu lat i kilku krajów mówią, że lekarze nie tylko nie uważają sterydów za lek ostatniej szansy, a przepisują raczej lekką ręką. I wielu nie mówi o tym, że sterydy to tylko dodatek do leczenia, że trzeba skórę nawilżać, pedantycznie dbać o czystość mieszkania itp. Ale nawet ci sensowni nie mają innej recepty na powracające stany zapalne, tylko traktują maści sterydowe jak część leczenia.
                            To wszystko oczywiście jest w odpowiedzi na Twoje komentarze o maściach sterydowych ogólnie, Black_halo też bym tego nie polecała, raczej próbę uspokojenia skóry wcześniej używanym (czyli nie uczulającym) jak najtłustszym kremem, a jak to nie pomoże, wizytę u dermatologa. I trzymanie kciuków, żeby był sensowny, bo niestety z dermatologami różnie to bywa.
                            • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 18:54
                              Czyli mówisz mi, że powikłania nie istnieją? Piszesz z punktu widzenia własnej choroby i swoich doświadczeń, a ja mówię, jakie są standardy leczenia, co mówią dokumenty obowiazujące w Polsce i jakie jest stanowisko dermatologów z dużego ośrodka akademickiego. No nie dogadamy się niestety.
                              • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 19:19
                                > Czyli mówisz mi, że powikłania nie istnieją?

                                Oczywiście, że istnieją, tak jak w przypadku wielu leków. I jak w przypadku wielu leków należy rozważyć wszelkie za i przeciw. No ale co z tego wynika? Że nie należy ich sprzedawać bez recepty? Na pewno. Że lekarze powinni mówić jak je stosować? Tak. Że należy straszyć ludzi w internecie, że to leki ostatniego ratunku? Nie jestem pewna.

                                a ja mówię, jakie są standardy leczenia, co mówią
                                > dokumenty obowiazujące w Polsce i jakie jest stanowisko dermatologów z dużego
                                > ośrodka akademickiego.

                                A to mnie szczerze dziwi, bo jeszcze nie byłam u lekarza, który by mi nie przepisał maści ze sterydami, także na zmiany na powiekach. Czyli standardy sobie, praktyka sobie. Może nie leczyłam się w dużym ośrodku akademickim.
                                Ja się nie wyzłośliwiam, tylko staram Ci się przekazać, że wielu alergikom nie pomożesz w żaden inny sposób, jak tylko maścią sterydową. A zmiany mają to do siebie, że lubią cienką, wrażliwą skórę, jak na twarzy czy w zgięciach stawów. A Ty wywołując wątpliwości co do sensowności terapii (dam głowę, że znajdziesz wokół siebie wiele osób, które dermatolog leczył sterydami) wyświadczasz im niedźwiedzią przysługę.
                                • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 19:33
                                  I dlatego właśnie pisałam, że nie trzeba mi wierzyć, czy ufać - można przeczytać ChPL maści z hydrokortyzonem.
                                • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 19:37
                                  > Ja się nie wyzłośliwiam, tylko staram Ci się przekazać, że wielu alergikom nie
                                  > pomożesz w żaden inny sposób, jak tylko maścią sterydową.

                                  Ale ja to właśnie pisałam - jak nic nie pomaga to nie ma wyjścia, ale nie jest to standard i lek pierwszego wyboru. Albo mnie nie czytasz, albo przypisujesz zła wolę lub niewiedzę.
                                  • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 19:50
                                    > Ale ja to właśnie pisałam - jak nic nie pomaga to nie ma wyjścia, ale nie jest
                                    > to standard i lek pierwszego wyboru. Albo mnie nie czytasz, albo przypisujesz z
                                    > ła wolę lub niewiedzę.

                                    Nie, nie przypisuję Ci złej woli. Mam tylko wrażenie, że patrzysz na problemy skórne mocno optymistycznie. Jak nic nie pomaga - a co może pomagać? Maść cholesterolowa? Bardzo szybko przy wielu problemach skórnych lądujesz z maścią sterydową w ręku, bo po prostu nie ma sensownej alternatywy, to jest siłą rzeczy standard leczenia. I nie w 1% super ciężkich wypadków, tylko przy dość powszechnych problemach. Pisałaś też, że nie stosuje się maści sterydowych na twarz, i z tym też się nie zgadzam. Owszem, zgadzam się, że trzeba zachować ostrożność, i stosować tylko po konsultacji z lekarzem. Ale to naprawdę są leki stosowane standardowo, i na powieki, i na zgięcia stawów, pachwiny i inne delikatne miejsca.
                                    Chętnie bym pogadała z większą grupą dermatologów i zapytała, czy jeżeli pojawia się u nich pacjent z alergicznymi zmianami na twarzy czy AZSem, to czy w ogóle próbują coś zdziałać tłustymi maziami, czy od razu uderzają w sterydy, i jakie są ich doświadczenia w temacie bilansu komplikacji i sukcesu leczenia.
                                    • anne_stesia Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 20:15
                                      Ja patrzę optymistycznie, a Ty pesymistycznie widocznie, w dodatku mam wrażenie, że bagatelizujesz możliwe komplikacje, które nie są wyłącznie kosmetycznym problemem, bo jaskra i zaćma po stosowaniu sterydu na powieki jest jak najbardziej realna. Jakimś cudem nie wszystkie informacje o lekach zawierają tak kategoryczne stwierdzenia, jak te zawarte w ChPL dla hydrokortyzonu w maści i nie bez powodu powtarza się, że przepisywanie sterydu na twarz z marszu i nie wypróbowując innych metod (a nie tylko miejscowe leczenie przy alergiach jest dostępne) jest błędem w sztuce. Z marszu, powtórzę. Poczytaj to co jest dostępne w internecie i obowiązujące dla lekarzy to może nie będę musiała udowadniać czegoś, co pisali mądrzejsi od nas obu.
                                      • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 20:38
                                        w dodatku mam wrażenie
                                        > , że bagatelizujesz możliwe komplikacje, które nie są wyłącznie kosmetycznym pr
                                        > oblemem, bo jaskra i zaćma po stosowaniu sterydu na powieki jest jak najbardzie
                                        > j realna.

                                        Czy ja gdzieś napisałam, że komplikacje są banalne i natury kosmetycznej? Doskonale wiem, jakie jest ryzyko. Myślę, że w tym momencie tylko praktykujący dermatolog mógłby coś wnieść do tej dyskusji, pozostaniemy więc pewnie każda przy swoim zdaniu.

                                        -
                                        Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
                                    • pierwszalitera Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 21:14
                                      kis-moho napisała:

                                      > Nie, nie przypisuję Ci złej woli. Mam tylko wrażenie, że patrzysz na problemy s
                                      > kórne mocno optymistycznie.

                                      Ale ty piszesz o probelmach dermatologicznych, w dodatku upierdliwych, leczonych u dermatologa, a nie o jednorazowej reakcji na niewłaściwy krem. Nie bardzo wiem skąd od razu diagnoza, że to alergia? Naczynkowa cera reaguje dosyć wrażliwie na wiele składników kremów mających za zadanie "stymulowanie" komórek. I o tym stymulowaniu jest mowa w opisie kremu stosowanego przez autorkę wątku. A że te luksusowe marki są zawsze bardzo tajemnicze i nadają tym składnikom fantazyjne nazwy, nie wiadomo w ogóle o jaką żrącą substancję tu chodzi. Skóra może być więc tylko mocno podrażniona i to żaden przewlekły, dermatologiczny problem, z którym ty się zmagasz. Reguła przy maściach sterydowych jest poza tym niestety taka, że po odstawieniu problemy wracają często z jeszcze większym natężeniem, więc dopóki można, należy trzymać się od nich z daleka, a jak już konieczne, to stosować najkrócej jak można. Taka była w każdym razie opinia dermatologów, z którymi ja miałam do czynienia. Ja spróbowałbym najpierw zimne okłady i dobry, zabezpieczający krem, niekonieczne ekstremalnego tłuściocha, bo tego wrażliwa skóra też nie lubi. I odrobina cierpliwości też by się przydała, bo to, że Polacy są lekomanami i naiwnie wierzą, że na wszystko jest magiczna piguła czy krem, uzdrawiające przez jedną noc, to też fakt. Spożycie leków w Polsce jest bowiem jednym z największych w Europie. Przed nami jest tylko Francja.
                                      • kis-moho Re: naczynka czy ki diabeł 25.03.14, 21:21
                                        Dokładnie, nie piszę o jednorazowej reakcji na krem. Moje komentarze odnosiły się do zupełnie innej części dyskusji.
    • ananke666 Re: naczynka czy ki diabel 27.03.14, 13:26
      Na gojenie polecam pantenol i preparaty z alantoiną. Polski Alantan chyba u Ciebie nie będzie dostępny, ale zamiennik na pewno tak, a Bepanthen chyba da się kupić wszędzie? jest w formie maści i kremu, a Bepanthen Plus (jest w formie kremu) dodatkowo powinien złagodzić pieczenie - używałam go przy lekkich oparzeniach. Absolutnie bezpieczne preparaty, stosuje się już u niemowląt. Można stosować na zmianę - lżejszy plus i cięższą, tłustszą maść.
Pełna wersja