veev
15.04.14, 12:25
Jakiś czas temu pojawił się tu wątek o kosmetycznych odkryciach roku 2013 i było mi autentycznie smutno, bo sobie uświadomiłam, że w zeszłym roku nie znalazłam dla siebie nic na tyle spektakularnego, żeby zasługiwało na miano odkrycia.
Ale w tym roku już mam dwa, pierwsze to podkłady mineralne, a drugie to kosmetyki do włosów wspomniane w tytule. Używałam:
1. olejku łopianowo-arganowego - moje włosy średnio się lubią z olejami, najlepiej działa na nie sesa, ale on z kolei śmierdzi nie do zniesienia, a ten prawie nie ma zapachu i naprawdę robi włosom dobrze (miękkie, błyszczące, nawilżone).
2. szamponu żeń-szeniowego do włosów tłustych u nasady i suchych na końcach - i to nie jest ściema, zwykle muszę myć włosy codziennie (co jest upierdliwe i wcale im chyba nie służy, bo mam długie), a po użyciu tego szamponu są świeże i fajne również drugiego dnia.
3. balsamu do włosów z olejem arganowym - bdb, naprawdę czuć, że włosy są odżywione i nawilżone, a nie tylko wygładzone silikonami (efekt wygładzenia silikonami też, skądinąnd, jest miły, tylko nietrwały).
4. jedwabiu w płynie - on jest chyba najbardziej z nanym produktem GP i ma sporo pozytywnych recenzji na włosomaniackich blogach; mogę się pod nimi podpisać.
Generalnie - same plusy, dawno nie trafiłam na nic tak udanego, i ceny są bardzo dla ludzi. Nie wiem, czy da się to kupić stacjonarnie (widywałam coś w Rossmannie i Superpharmie, ale wydaje mi się, że kompletnej oferty tam nie ma), ale sklep internetowy działa bez zarzutu. Polecam :)
Testowałam też rumiankowy krem do rąk i tłusty krem przeciwzmarszczkowy - nie mam zastrzeżeń poza jednym, krem do twarzy mógłby mieć SPF, ale chyba ciągle standardem rynkowym w PL jest robienie kremów na dzień bez filtrów (czego zupełnie nie rozumiem), więc nawet się bardzo nie dziwię. I słyszałam sporo dobrego o pilingach i masłach do ciała, więc pewnie wypróbuję coś przy następnym zamówieniu.