Coś do demakijażu?

16.07.14, 21:46
Znacie może jakiś bardzo dobry kosmetyk do demakijażu? Z wymaganiami, a ich kolejność nieprzypadkowa, czyli pierwsze najważniejsze, kolejne i kolejne to już pobożne życzenia. Pierwsze dwa podpunkty to warunek konieczny.

1. Nie drażniące spojówek (bo mi się wszystko 'wlewa' do oczu)
2. Zmywające wodoodporny tusz i eyeliner, bez mazania i bez zostawiania resztek.
3. Tanie i w gotowej postaci. Mieszanie mieszanek i kręcenie półprodutków odpada.
4. Ne wymagające długotrwałego tarcia.
5. Nadające się do użycia bez wody.
6. W miarę łatwo dostępne.
7. Nie zostawiające tłustej warstwy.
8. Nie przesuszające
9. Najlepiej w postaci bardzo gęstego mleczka
Macie jakieś pomysły? ;)
    • pierwszalitera Re: Coś do demakijażu? 16.07.14, 23:44
      Dla wrażliwych oczu od mleczka sprawdza się lepiej krem. Ja używam do oczu często uniwersalnego kremu pielęnacyjnego w typie kremu Nivea, tylko bez parafiny a z naturalnymi olejami. Tego. Krem nie wpływa do oczu i zrobiony jest z lepszych składników od mleczek oczyszczających. Nie wymaga tarcia, nadmiar ścigaszasz chusteczką higieniczną. Po nim można myć twarz, ale nie trzeba. Mój jest w metalowym pudełku (jak Nivea) i 150ml kosztuje 4-5 euro. W czasie podróży, to mój jedyny kosmetyk, jako produkt do demakijażu, pielęgnacji na noc i na dzień , balsam do ciała oraz krem do rąk. Być może w twojej drogerii też znajdziesz coś podobnego, bo przecież nie musi na opakowaniu być "do demakijażu". Aktorki używają do zmywania teatralnej szminki też kremu.
      • 100krotna Re: Coś do demakijażu? 17.07.14, 07:54
        Próbowałam różnych kremów (głównie tłustych) ale problem migracji do oka istnieje u mnie za każdym razem (krem daje dodatkowo efekt masła w oku) i chyba się już nie nauczę. Obecnie na stanie mam krem Dove i Ziajkę, ale nie jestem usatysfakcjonowana.
        Jednak ciężko rozpuszczają mój tusz, robią pandę i wymagają tarcia. Nivei z metalowego pudełka też próbowałam, to nie to :) Tuszu nie zmienię dopóki będą go produkować.
    • mszn Re: Coś do demakijażu? 17.07.14, 10:45
      A jakich płynów micelarnych próbowałaś? Bioderma nigdy przenigdy nie podrażniła mi oka, a mam taki sposób zmywania tuszu, że praktycznie wkładam sobie wacik do oka. Teraz używam płynu Garniera w takiej dużej butli i też jest bezbolesny.

      Acha, skoro tak łatwo Ci się wszystko wlewa do oka, może nalewaj mniej produktu na wacik?

      No i zawsze jest też oliwa. Chyba nie powinna szczypać?
      • mszn Re: Coś do demakijażu? 17.07.14, 10:46
        Acha, ale oliwa zostawi tłuste, które trzeba będzie zmyć. Micelem np.
      • zireael00 Re: Coś do demakijażu? 17.07.14, 11:13
        Czy Bioderma radzi sobie z wodoodpornym makijażem? Bo generalnie micele radzą sobie różnie, raczej źle. Biodermę miałam raz i dawno, nie pamiętam.
        • mszn Re: Coś do demakijażu? 19.07.14, 08:47
          Wczoraj kupiłam swój pierwszy kosmetyk wodoodporny i faktycznie Garnier nawet tej kredki nie rozmazuje. Nie wiedziałam, że tak się da. Czyli zawsze potrzeba czegoś tłustego. Swoją drogą usuwanie tego z linii wodnej było paskudnym zadaniem.
    • 100krotna Co ja bym chciała... 17.07.14, 23:29
      Chciałabym wieczorem nałożyć specyfik na oczy i ewentualnie twarz. Poczuć się wyjątkowo. Zmyć tym makijaż bez nadmiernej ilości tarcia, spłukać wodą, najlepiej już pod prysznicem. Poczuć świeżość jakby ciepły letni deszcz. Wklepać krem. Poczuć się piękną. Bo jestem tego warta. Umm, tak... dokładnie to.

      Nakładanie mniejszej ilości specyfiku na oko niestety nie daje rady spolimeryzowanej warstwie na rzęsach, mój tusz jest naprawdę wodoodporny, mleczkoodporny i kremoodporny. Musiałabym trzeć i wcierać, trzeć i wcierać... Daje mu radę mycie żelem pod prysznic, aczkolwiek niekoniecznie jest to akurat ten kosmetyk, co go chciałabym sobie codziennie w skórę pod oczami (i w gałki) wmasowywać. Jest cienka i delikatna. Ta skóra.

      Biodermy nie próbowałam, zawsze mi się wydawało, że jest to kosmetyk, który nie spełnia mojego trzeciego punktu. Wyguglałam, jest. Ale jeśli nie znajdę nic poniżej spełniającego chociaż część wymogów, to zostanie mi pewnie przetestować.

      Płyn micelarny... miałam jeden, oliwkowy o ile dobrze pamiętam, ziaji. Niestety, moja skóra reagowała na niego bardzo dziwnie, mianowicie okropnie po nim przetłuszczało mi się czoło, nos i broda, wyglądałam, jakbym się posmarowała masełkiem, a zwykle nie mam z tym problemu. Przetłuszcza mi się minimalnie tylko czoło, na tyle, że wystarcza raz dziennie przyłożyć chusteczkę higieniczną, albo listek papieru toaletowego jeśli jest sytuacja kryzysowa, czyli brak chusteczek . Sprawdzałam nawet na internecie, czy ktoś miał taki problem, ale wyszło mi, że jestem wyjątkowa. Jesteś tego warta! Na tym skończyłam moją przygodę z micelami, zraziłam się. Ale nie mam nic przeciwko.

      Ogólnie kosmetyk nie musi spełniać wszystkich wymagań z listy, ale te wymagania... no są. Tuszu nie zmienię, chociaż wydaje się to najprostszym rozwiązaniem - bo jest jedynym, który spełnia:
      WK: umiem używać
      WW: nie wyglądam jak panda po 2 godzinach (tylko dopiero po próbach demakijażu)
      Ja jestem z tych, co paluchy ładują do oczu, drapią się, łezka leci jak ziewam, podpieram się ręką w oko... itd itd
      • magdakrak Re: Co ja bym chciała... 18.07.14, 19:11
        A z ciekawości - jaki masz ten tusz do rzes?
        Ja zmywam ostatnio twarz żelem do włosów i ciała dla dzieci HIPP, tusz do rzęs też ładnie schodzi ale ja mam niewodoodporny (jakbym miała wodoodporny to bym użyła na waciku oliwki HIPPA i potem całość żelem.
        Co do miceli spróbuj tę Bioderme (maja małe podróżne opakowania) i może też Garniera - Ziaja z mieclami wg. mnie nie bardzo sobie radzi. Ale micele lubię, ostatnio jednak odstawiłam eksperymentalnie.
        Z gęstych, wysokopółkowych mleczek jeszcze pamietam Sothys, o grapefruitowym zapachu, ale to już chyba gdzieś w gabinetach kosmetycznych trzeba by było pytać. Znakomite było.
        • 100krotna Ja mam tu takie... 19.07.14, 09:20
          A z ciekawości - jaki masz ten tusz do rzes?
          Linkowałam już wyżej, taki:


          https://images.sklepy24.pl/39985576/52413/medium/maybelline-glam-black-wodoodporny-the-colossal-volum-express-tusz-do-rzes.jpg

          Oliwki Hipp próbowałam używać do twarzy, nie pamiętam, co mi nie pasowało, ale był jakiś dyskomfort, pewnie oliwka w oczach, im rzadsze, tym lepiej wchodzi pod powieki. Ogólnie próby zmywania twarzy oliwkami nie są moim ulubionym sposobem pielęgnacji ;) za to do reszty ciała już ok. Najlepiej, jakby to do zmywania to mleczko było, nie płyn, nie oliwka - ale to już osobiste preferencje. Teraz wpadło mi do głowy, że chyba gdzieś widziałam oliwkę w żelu (???)
          Na razie radzę sobie żelem do ciała pod prysznicem i wspomagam potem tłustym kremem. Ale i tak idę zwykle spać jako panda i domywam rano ;)
          Ten sothys to ten ?
          • magdakrak Re: Ja mam tu takie... 20.07.14, 00:11
            Nie, nie to mleczko, bo ma kamforę, miałabyś kłopot z oczami!
            Ja miałam to: Mleczko Sothys skora normalna
            Mleczko
            Maja jeszcze do skory wrazliwej i tez moze byc ok.
            Tylko trzeba poszukac salonu kosmetycznego, pracujacego na Sothys, nie wiem, skad jestes - moze tu cos poradza:
            Dystrybutor


      • sbarazzina Re: Co ja bym chciała... 19.07.14, 19:24
        100krotna napisała:


        > Biodermy nie próbowałam, zawsze mi się wydawało, że jest to kosmetyk, który nie
        > spełnia mojego trzeciego punktu. Wyguglałam, jest. Ale jeśli nie znajdę nic po
        > niżej spełniającego chociaż część wymogów, to zostanie mi pewnie przetestować.

        Ja tez jestem wielką fanką płynu Biodermy. Jako jedyny nie podrażnia mi oczu, nie wysusza skóry i zmywa całkowicie tusz bez tarcia i 10 powtórzeń. Mój tusz nie jest wodoodporny, musiałabyś wypróbować czy daje radę Twojemu tuszowi.

        Biodermę zawsze kupuję w (wiecznej) promocji w Superpharmie albo tutaj:

        www.cefarm24.pl/24738,bioderma-sensibio-ar-h2o-plyn-micelarny-do-skory-z-problemami-naczynkowymi-250-ml-250-ml-duopack-.html
        250ml wystarcza mi na ok 2 m-ce codziennego używania. Moim zdaniem jest wydajna i ostatecznie nie wychodzi tak drogo, ale nie wiem jakie ty masz wymagania cenowe.
        • kis-moho Re: Co ja bym chciała... 24.08.14, 14:58
          > Ja tez jestem wielką fanką płynu Biodermy. Jako jedyny nie podrażnia mi oczu, n
          > ie wysusza skóry i zmywa całkowicie tusz bez tarcia i 10 powtórzeń. Mój tusz ni
          > e jest wodoodporny, musiałabyś wypróbować czy daje radę Twojemu tuszowi.

          Też nie wyobrażam sobie życia bez Biodermy :o) Ale (przynajmniej mojego) wodoodpornego tuszu nie zmywa. W ogóle nie wiem, czy coś jest w stanie sobie poradzić z takim tuszem bez konieczności używania x wacików i tarcia powiek? Próbowałam zostawiać nasączony wacik na kilka minut na oku, jest lepiej, ale nie idealnie. Zawsze budzę się następnego dnia jak panda, mimo, że wydaje mi się, że wszystko zmyłam.
          W ramach rozwiązania nie używam na codzień wodoodpornego tuszu, ale rozumiem, że to nie jest wyjście w Twojej sytuacji.
        • prostokvashino Re: Co ja bym chciała... 25.08.14, 19:24
          A propos tarcia....
          A próbowałaś tak zmywać?
          www.lisaeldridge.com/video/12596/make-up-removal/#.U_twZmOEJT4
          Mam tusz Missha, który niby nie jest wodoodporny, ale to jest jedyny tusz, który nie robi mi oczu pandy (te z półki ~150zł wszystkie jak jeden robiły), nie spływa na treningu, a czaszka nie raz tak sie poci, że po twarzy płynie strumień, więc chyba ściema trochę jest z tą niewodoodpornością ;-)
          U mnie ta metoda świetnie się sprawdza. Miałam micela z Tołpy - działał nieźle (zmywał, ale trochę drażnił oczy), zachwalana tu Bioderma jest rewelacyjna i też zmywa ten tusz tą metodą.
    • magdalaena1977 Re: Coś do demakijażu? 19.07.14, 21:06
      Ziaja - płyn do demakijażu oczu uniwersalny - tani, dostępny, działa. Używam go już ponad 10 lat.
      • fanaberia.fanaberia Albo Ziaja Med 19.07.14, 22:16
        [url=http://ziaja.com/ziaja-med?from=0d&to=100l&cure[]=374&submit=wyszukaj]Ma płyn micelarny "ogólnego stosowania" i specjalny do oczu[/url].
        Ocznego nie używałam, bo nie potrzebuję ostatnio osobnego preparatu. Za to "ogólny" jest moim pierwszym idealnym płynem micelarnym. We wcześniejszych zawsze mi coś nie pasowało do tego stopnia, że uznałam, że to całkiem nie dla mnie i zrezygnowałam z kolejnych prób. Płyn Ziai dostałam w pakiecie z jakimś kremem, z ciekawości sprawdziłam (pani w aptece wychwalała) i polubiłam bardzo. Nie wiem jednak, czy te płyny poradzą sobie z tuszem wodoodpornym, bo taki zawsze traktuję wstępnie olejkiem.
        • fanaberia.fanaberia Re: Albo Ziaja Med 19.07.14, 22:18
          Linka zepsuta, bo zawiera nawiasy. Tu trzeba zakliknąć kategorię demakijaż: ziaja.com/ziaja-med
    • mmoni Re: Coś do demakijażu? 20.07.14, 00:29
      Vipera ma świetny żel do demakijażu oczu, niestety ciężko go dostać - przynajmniej ja mam daleko do wszystkich sklepów wymienionych na ich stronie. Mają też dwufazę do wodoodpornych, ale jej nie używałam.
    • izas55 Re: Coś do demakijażu? 20.07.14, 22:20
      A może olej kokosowy lub wazelina?
      Kiedy miałam okazję trochę statystować w teatrze, aktorzy zmywali sceniczny makijaż właśnie wazeliną. Spełnia większość twoich wymagań.
Pełna wersja