maseczka, serum a moze jeszcze cos innego?

05.10.14, 16:22
Tak do mnie doszlo, ze sie starzeje i nalezy cos z tym zrobic. No i pytanie teraz co?

W sklepach wybor kosmetykow jest ogromny ale na co sie zdecydowac? Maseczki, serumy, przeciwzmarszczkowe, czyszczajace, nawilzajace ... co jest skuteczne.

Ogolnie to moim problemem za zaskorniki tu i tam - takie jakby pod skora, grudki wlasciwie i te drobniejsze czyli malutkie ciemne kropeczki. Z daleka wyglada ok, z bliska srednio. Nie mam zmarszczek ale widze, ze skora na czole nie jest zbyt elastyczna.

Moze warto isc na mikrodermabrazje? Albo cos innego? W ogole sie nie orientuje w temacie.
    • maggianna Re: maseczka, serum a moze jeszcze cos innego? 06.10.14, 10:37
      Moim zdaniem, jak ze wszystkimi zabiegami pielegnacyjnymi, najwazniejsza jest systematycznosc. Od wielu lat uzywam kremow do twarzy i pod oczy, innych na dzien, innych na noc.
      Po 30tce dolaczylam 2 rodzaje serum (jedno na dzien, drugie na noc - to na noc silniejsze). Na codzien uzywam kremow dostosowanego do mojej kategorii wiekowej, raz na jakis czas jako "kuracje" uzywam mocniejszych kremow do cery bardzo dojrzalej.
      Do tego porzadny demakijaz i ochrona przed sloncem i jak na razie jest calkiem niezle a zblizam sie do 40tki.
      Co jakis czas oglada mnie dermatolog i w tej chwili polecil mezoterapie iglowa okolic oczu zeby polepszyc stan skory, zastanawiam sie tez nad zabiegiem ktory usunie moje tworzace sie kurze lapki.

      > Ogolnie to moim problemem za zaskorniki tu i tam - takie jakby pod skora, grudk
      > i wlasciwie i te drobniejsze czyli malutkie ciemne kropeczki. Z daleka wyglada
      > ok, z bliska srednio.

      Na zaskorniaki polecam pilingi kwasami (dermatolog powinen dobrac kwas do typu skory) - oczyszczaja, wyrownuja kolory, zwezaja pory. Staram sie robic serie kwasow dwa razy do roku. Dwa razy zrobilam tez taki gleboki piling - ale wtedy trzeba to zaplanowac np przed weekendem zeby nie straszyc ludzi w biurze - bo cala twarz sie luszczy jak po opalaniu.

      Doraznie mozesz sobie kupic takie plastry na nos, ktore oczyszczaja z zaskorniakow.

    • pinupgirl_dg Re: maseczka, serum a moze jeszcze cos innego? 15.10.14, 22:16
      Azjatycki Cukier popełniła niedawno post w tym temacie, dość interesujący:
      azjatyckicukier.blogspot.com/2014/08/caa-prawda-o-starzeniu-twarzy-zapomnij.html
      Krótko mówią, wygląda na to, że starzenie się jest procesem, który obejmuje cały organizm i kosmetyki tego nie zatrzymają. Co nie znaczy, że nie warto w nie inwestować.
      Azjatycki Cukier poleca, z tego, co pamiętam, szczególnie preparaty z witamina C i kwasem hiarulonowym. Sera z witaminą C były też swego czasu bardzo modne, sama takie ukręciłam na bazie kropelek Juvit (z gliceryną), jako serum nie dałam rady stosować przez glicerynę właśnie. Sprawdza się nakładane jako coś w stylu maseczki.
      Jeśli chodzi o kwas hiarulonowy, to można go kupić w internecie. Ja zainwestowałam w serum Eveline z kwasem hiarulonowym
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=63674&next=11
      na razie zastosowałam parę razy i szału nie ma, ale liczę, że stosowany regularnie poprawi nawilżenie.
      Tak szczerze, to nie za bardzo wierzę dogłębną naprawę skóry, raczej sądzę, że kosmetyki utrzymują w dobrym stanie nasz naskórek, który lepiej wygląda i dobrze spełnia swoją ochronną.
      Do tego polecam takie ogólne działania prewencyjne, jak bogata dieta, sen, rozsądek w kontakcie ze słońcem, trochę ruchu...
      Za niedługo stuknie mi 30 lat, problemu ze zmarszczkami praktycznie nie mam (jeśli już, pojawiają się drobne linie z przesuszenia, które znikają przy lepszej pielęgnacji). Ale przez ostatnie parę miesięcy schudłam i miałam trochę stresów, widzę dużą zmianę w kwestii owalu twarzy, worków pod oczami itd.
      • pinupgirl_dg Re: maseczka, serum a moze jeszcze cos innego? 20.10.14, 12:59
        Po kilku dniach z tym serum mogę stwierdzić, że nawilża zupełnie ok. Nie jestem przekonana, czy to mój niezbędnik, ale jest całkiem w porządku. Stosuję na noc na całą twarz. Zapowiada się na kosmicznie wydajne.
        Od razu powiem, że od pewnego czasu (kilka miesięcy?) praktykuję bezkremowe noce, nie tyle w ramach profilaktyki przeciwstarzeniowej, co raczej z ciekawości:
        www.alinarose.pl/2013/04/7-faktow-ktore-zmienia-twoja-skore.html
        I o ile skóra na twarzy jest ok, może nawet ciut lepiej, to okolice oczu muszę jednak źle to zniosły i pojawiła się właśnie taka sieć "zmarszczek" z wysuszenia. Tak więc na twarz kładę na noc tonik i/lub to serum, a pod oczy normalnie krem. Podaję jako ciekawostkę, bo wiem, że niektórym osobom wybitnie taka pielęgnacja (a raczej jej brak :) ) służy.
    • pierwszalitera Re: maseczka, serum a moze jeszcze cos innego? 20.10.14, 12:10
      Jestem w przedziale 45-50, twarz zaczyna się starzeć, przetestowałam różne kosmetyki. Moje osobiste wnioski:

      1. Nie ma kosmetyku zatrzymującego starzenie. Jak napisała pinupgirl, więcej zależy do trybu życia. Mam złą, stresującą fazę, choruję, nie dosypiam, mam przerwę w sporcie, od razu wyglądam starzej.

      2. Moja cera reaguje wrażliwie na zmianę kosmetyków, czyli osobne kremy na dzień, na noc, plus serum, maseczki, peelingi itp. pogarszają mi stan skóry. Najlepiej służy mi jeden uniwersalny krem, podstawa to wystarczająca ilość tłuszczu, by nie dopuszczać do wysuszania naskórka. O wodę dbam od wewnątrz.
      Głębokich peelingów się boję, moja skóra nie lubi już takich zwykłych, traktowanie mocnymi kwasami na pewno nie doda jej urody. Będzie potrzebowała miesięcy by dojść do równowagi.

      3. Dodatkowo i tylko zimą stosuję na noc krem z retinolem, to jedyna substancja z udowodnionym działaniem anty- aging na skórę. Inne cuda sobie daruję. Retinol jest dobry zarówno dla skóry suchej, zniszczonej, jak i dla tłustej trądzikowej z zaskórnikami, warto spróbować.

      4. Moim problemem są w zasadzie tylko zmarszczki mimiczne (na czole i wokół ust). Gdyby mi bardziej zależało wstrzyknęłabym sobie botoks, ale aż tak bardzo mi chyba nie zależy. ;-) Poza tym, to nie zmarszczki dodają nam naprawdę lat, wiele młodych ludzi ma już jakieś zmarszczki, a zniekształcony owal twarzy. Znam kobietę w wieku 65 lat, skóra gładka jak u młodej dziewczny, ale chomiki wiszą jej do szyi. Nie wygląda młodo, raczej dziwnie i nieco zatrważająco, sztucznie, jak ofiara botoksu i nieudanej chirurgii plastycznej. ;-)
      I jeszcze plamy na twarzy. Już używanie wyrównującego koloryt skóry podkładu działa wizualnie odmładzająco. Warto więc też używać w słońcu filtra, by zapobiegać przebarwieniom. Ja używam go jednak tylko latem, zimą sobie daruję.
Pełna wersja