Kwas mlekowy

22.10.14, 22:19
Dziewczyny, poradźcie co zrobić z całą butelką kwasu mlekowego 80%.

Kupiłam żeby dodawać do balsamu do ciała i tak średnio się sprawdza. Przygotowałam stężenie w okolicach 12-15% i jak wieczorem nałożyłam na nogi, tak następnego dnia wieczorem miałam pod kolanami swędzącą, piękącą wysypkę która wyglądała jak liszaj (akurat koleżanka kończyła leczenie tegoż, więc miałam podejrzenie, że złapałam od niej). Po kilku dniach rozcieńczyłam odrobinę balsam i znowu się nim wysmarowałam, tym razem omijając miejsca po kolanami. Dostałam wysypkę w zgięciu łokcia.

Po tych eksperymentach mogę jednoznacznei potwierdzić, że balsam z kwasem mlekowym pozostawiony na całą noc powoduje u mnie uczulenie. Ale korci mnie, żeby nałożyć na krótszy czas na twarz/plecy lub inne regiony, które chętnie bym sobie złuszczyła. Trochę się jednak obawiam wysypki na twarzy.

Jakieś pomysły? Ktoś stosował kwas mlekowy do złuszczania?
    • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 23.10.14, 11:18
      Mlekowy to jest ciężki kaliber i trzeba z nim uważać. Niektórych wysypuje po nim, tworzą się takie grudki, skóra bardzo czerwienieje.
      Na twarz kładłam go w stężeniu 20%, na kilka minut, dłużej bym nie wytrzymała, bo wściekle piekło. Dla przykładu z łagodniejszym migdałowym doszłam do 40%.
      W stężeniu 80% stosowałam go na pięty, ale tam mam skórę bardzo szybko rogowaciejącą. Złuszczała się bardzo, bardzo opornie i nie tyle, ile chciałam (został mi taki twardy kant na pięcie, który najbardziej chciałam usunąć), ale skóra od czasu tego eksperymentu jest gładka i nie mam problemów z zadziorkami, które wcześniej mi dokuczały.
      Może się okazać, że Twoja skóra tak po prostu reaguje na mlekowy. Ja bym z nim bardzo ostrożna była, jeśli próbować na twarz, to najpierw na jakimś małym kawałeczku i nie od razu wysokie stężenie.
      • sbarazzina Re: Kwas mlekowy 23.10.14, 20:04
        No właśnie już się nauczyłam, że muszę z nim ostrożnie. A na pięty na ile kładłaś?

        Migdałowy właśnie mi się skończył, miałam 20% i kładłam na ok 2 min na twarz, dłużej nie dawałam rady, ale też nie łuszczyłam się po tym jakoś spektakularnie. Wolałabym się złuszczyć bardziej, ale najchętniej bez tego pieczenia.
        • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 23.10.14, 21:22
          Ja migdała mogłam i pół godziny trzymać, dopóki nie doszłam do 40%. Migdał uchodzi za łagodny kwas, więc skoro po nim Cię piekło, to przy mlekowym tym bardziej trzeba by uważać.

          Chyba ciężko o porządne złuszczanie bez pieczenia. Mnie naprawdę złuszczyło te 40% migdała, ale przez trzy dni wyglądałam okropnie, a pierwszego po peelingu to już w ogóle masakra była, piekło dość mocno, już nie wdając się w szczegóły estetyczne. Tylko że i tak nie zrobiło to zbytnio wrażenia na moich zaskórnikach, więc w efekcie przerzuciłam się na salicylowy, bo on na tym polu powinien dać lepsze efekty.

          Z mlekowym po tym peelingu 20% dałam sobie spokój, trochę się go boję, bo już to 20% mocno piekło, a wylinka była po nim bardzo słaba.
          A na pięty kładłam w ogóle bez zmywania. Ale mam tam naprawdę twardą, oporną skórę i męczyłam ją tym czystym mlekowym chyba z 2 tygodnie. Sama aplikacja nie bolała, dopiero łuszczenie trochę tak.
    • teresa104 Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 08:17
      Dziewczyny, z góry przepraszam za wtrącenie się z konopi, powiedzcie mi, czemu służy takie złuszczanie? No bo nie wiem, czy czegoś nie zaniedbuję:)
      Rozumiem pięty, chociaż często pięty regularnie natłuszczane przestają rogowacieć nadmiernie, ku zdziwieniu właściciela pięt, ale z tą twarzą to tak nie do końca. Pytam zupełnie bez podtekstów i krytyk, chociaż metoda, na cokolwiek to jest metoda, wydaje mi się dość brutalna, a smarowanie się z premedytacją czymś, co wywołuje wysypkę, zakrawa w moim pojęciu o masochizm i proszenie się o biedę. Ale naprawdę chciałabym się dowiedzieć, po co to się robi i czy jest to urodzie i zdrowiu nieodzowne.

      • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 10:05
        U mnie natłuszczanie pięt nie likwiduje całkiem problemu z rogowaceniem, mocznik działa na moją skórę fatalnie, a skarpet złuszczających nie chcę (obstawiam zresztą, że mają dość małe stężenia kwasów), bo mam problem z piętami a nie całymi stopami i nie chcę sobie np palców złuszczać. Stąd wolę eksperymenty chałupnicze, gdzie mogę sobie sama regulować stężenie kwasu. To tyle o odnóżach.

        Zaś co do twarzy - mam tłustą, zanieczyszczoną cerę i chciałabym eksterminować zaskórniki oraz ograniczyć przetłuszczanie. Poza tym po mocnym złuszczaniu można spodziewać się też: rozjaśnienia, ujednolicenia kolorytu skóry, likwidacji przebarwień, niektóre kwasy działają też przeciwzmarszczkowo, chociaż ja u siebie tego nie widzę, no ale nie jest to mój priorytet.
        Z reguły przy kwasach najpierw używa się toniku 5-10%, żeby skórę przyzwyczaić, a potem robi się peelingi zwiększając stężenie, ale jak ktoś boi się podrażnień, to może sobie zostać przy małych stężeniach, ale używanych regularnie. Tylko że reakcji skóry na dany kwas się nie przewidzi, stąd czasem jakieś wysypki, gule i inne atrakcje.
        Ponoć kwasy robione w profesjonalnych gabinetach są mniej upierdliwe tzn mniej się człowiek łuszczy, ale profesjonaliści mają do dyspozycji złożone preparaty, gdzie (przypuszczam) działanie kwasu jest zmaksymalizowane przy zminimalizowanych skutkach ubocznych. W domu trudno sobie takie coś ukręcić, to są naprawdę receptury proste do bólu, typu kwas + spirytus/woda, kwas + olej. No ale kwasy w gabinecie też swoje kosztują.
        • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 10:09
          A i jeszcze przypomniało mi się, że u niektórych mocne złuszczanie powoduje zejście naskórka i wyłażenie zaskórników z porów, ponoć wystarczy przejechać paznokcie i one po prostu wychodzą w całości. Zawsze mnie kusiło takie błyskawiczne oczyszczenie skóry, ale nie wiem, czy odważę się na wystarczająco duży % salicyla, żeby to osiągnąć.
        • teresa104 Pytań ciąg dalszy 24.10.14, 10:20
          Za odpowiedź dziękuję, proszę o więcej:

          - czy taka skóra, traktowana agresywnym środkiem, nie przetłuszcza i w efekcie nie zapycha się jeszcze bardziej?
          - czy pozbawiona ochronnego naskórka nie ulega tym bardziej przebarwieniom?
          - czy w samoobronie nie rogowacieje szybciej?

          Skarpety złuszczające to dla mnie kolejna ciekawostka;)
          Mam jedną skarpetę z koziej wełny (drugą ma koleżanka, kupiłyśmy na spółkę) i, gdyby dało się ją założyć, na moje oko byłaby w stanie złuszczyć nogę do kości.
          • zawrotglowy Re: Pytań ciąg dalszy 24.10.14, 13:27
            Teoretycznie nie powinny zwiększać przetłuszczania, małe stężenia kwasów mają wręcz działanie nawilżające. Ale dużo będzie też zależeć od reszty pielęgnacji. Np podczas stosowania Glyco-A (12% kwasu glikolowego) facjata mi się bardzo przetłuszczała i myślałam, że to od kwasu, a winą była zbyt odtłuszczająca pielęgnacja (mycie mydłem). Teraz nie widzę ani pozytywnego ani negatywnego wpływu na produkcję sebum, jak się świeciłam , tak się dalej świecę.

            Niestety używanie kwasów wymaga filtrowania się. Wyjątki to migdał i kwas azaleinowy (w gotowcach typu Skinoren), ale jak skóra podczas takiej kuracji jest podrażniona, to też trzeba używać filtra, bo każda podrażniona skóra powinna być chroniona przed UV.

            Nie rogowacieje szybciej, wręcz przeciwnie, kwasy regulują ten proces. Jestem jakieś półtora miesiąca po złuszczaniu pięt mlekowym i w zasadzie nie muszę używać pumeksu, skóra jest gładka.

            Ja do skarpet się nie mogę przekonać. Wolę sama sobie coś ukręcić.

            • zawrotglowy Re: Pytań ciąg dalszy 24.10.14, 13:31
              A jak ktoś się boi skutków ubocznych, to najlepsze są kwasy PHA (glukonolakton, kwas laktobionowy), bo są łagodne, nie dają skutków ubocznych i nie uwrażliwiają na słońce.
              • teresa104 Re: Pytań ciąg dalszy 25.10.14, 08:13
                Dziękuję! Wiem więcej.

                Stosować nie będę, z różnych powodów, dlatego więcej się nie wgryzam w zagadnienie.
      • sbarazzina Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 20:43
        Dodaję kwas do balsamu, żeby mi włoski nie wrastały. Generalnie w standardzie na wszystkich kończynach mam lekkie zapalenie mieszków włosowych i mocznik/złuszczanie/depilacja dobrze im robi.
        • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 20:49
          Też się nad tym zastanawiałam, ale wydaje mi się, że chyba salicyl by się tu dobrze nadawał, on wnika do mieszków włosowych, a kwasy AHA nie. Poza tym ja bym się bała dodawania kwasu do gotowego produktu, bo nie wiadomo, co z tego może wyjść, w sensie jaki produkt się otrzymuje, z jakim pH, a to jest bardzo ważne przy ocenie skuteczności kwasu.
          • sbarazzina Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 21:14
            Heh, wygląda na to że zły kwas zanabyłam. Bo na twarzy walczę w sumie tylko z zaskónikami. To co, polecasz salicylowy na całość? Nakładać i zmywać czy jak?
            Dawno temu robiłam sobie taniki aspirynowe, ale z tego co pamiętam nie piekło i obyło się bez większych dramatów. Tylko wkurzało mnie samo przygotowywanie.
            • zawrotglowy Re: Kwas mlekowy 24.10.14, 21:52
              Salicyl fajny jest:) Rozpuszcza się ładnie w spirytku albo oleju, zależy jak kto woli. Nie ma zapachu, a ja np migdała nie mogę zdzierżyć pod tym względem. Jest łagodniejszy od kwasów AHA pod względem skutków ubocznych typu pieczenie i podrażnienia podczas aplikacji, ale złuszczyć się też nim można. U mnie po 10% naskórek trzeciego dnia zrobił się jak pergamin i powoli schodził, ale bez podrażnień jakie fundował mi migdał i mlekowy. Tylko niestety filtrów wymaga:( Na razie za krótko go jeszcze używam, żeby coś więcej pisać, mam tonik 2% i raz robiłam peeling 10%.

              Na nogi jeszcze nie testowałam, a też mi wrastają włoski po depilatorze, więc to tylko kwestia czasu. Kiedyś używałam glikola jako kuracji na włoski, ale nie przypominam sobie rezultatów, więc chyba nie były warte zapamiętania.
    • kis-moho Re: Kwas mlekowy 27.10.14, 11:59
      Sbarazzina, dasz znać jak już coś przetestujesz w kierunku włosków? Bo tak jak kwasy na twarz mnie średnio interesują, to na nogi jak najbardziej. Zastanawiałam się też nad balsamami Paula's choice (są chyba z kwasem salicylowym?), ale na zastanawianiu się skończyło. Zawsze_zielona pisała jakiś czas temu, że mają teraz europejski sklep.
      • sbarazzina Re: Kwas mlekowy 28.10.14, 22:13
        Dam, dam. Chociaż, pomimo uczulenia, kwas mlekowy na włosy dobrze działa.

        Zrobiłam zamówienie na Paula's choice jak mój chłop ostatnio leciał do US. Ale nigdzie nie znalazł, nie wiem czy szukał jakby nie chciał znaleźć, czy nie było na tej akurat pustyni, czy po prostu sprzedaja tylko w necie.

        Zastanawiałam się tez ostatnio nad tym balsamem:
        www.amazon.co.uk/Amlactin-12-%25-Moisturizing-Lotion/dp/B000TTPZQ6/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1414530685&sr=8-1&keywords=lactic+acid
        Może mnie tak nie uczuli jak samoróbka, tylko trochę drogie jak na eksperymenty.
Pełna wersja