pierwszalitera
24.11.14, 12:38
Temperatury spadły, mój tłusty krem stał się za lekki, od czasu do czasu skóra potrzebuje więcej tłuszczu. Do tej pory dodawałam do kremu, a raczej na krem, odrobinę olejku marki Dr. Hauschka, taka mieszanka przeróżnych olejów. Złe to nie było, ale zapach taki sobie i tak właściwie ten olejek przeznaczony jest dla skóry tłustej, więc nie wiem, czy to najlepszy wybór. Do wielu kremów dla cery suchej i dojrzałej dodaje się olejku z dzikiej róży (Rosa canina/ Rose hip seed oil), więc postanowiłam wypróbować. Znalazłam ekologiczną jakość w buteleczkach po 30 ml. Problem tylko w tym, że wszędzie zaleca się mieszanie tego olejku z olejem bazowym w proporcji 1:10, a mnie nie chce się produkować takiej ilości oleju, zanim zużyję te 30 ml, to olejek straci świeżość. Co się stanie, gdy będę używać bez rozcieńczania? Ktoś ma jakieś doświadczenia?
A może jakiś inny olejek dla suchej cery byłby lepszy?