Cienie pod oczami i korektor

12.12.14, 22:19
Po sukcesie ostatniego wątku o różu (tak, pędzel to był słuszny trop!) postanowiłam iść za ciosem i spytać Was o cienie pod oczami. Przy czym do cieni jako takich się nawet przyzwyczaiłam, ale ostatnio zauważyłam, że kiedy uśmiecham się do zdjęć to po środku oka, juz na kości jarzmowej (czyli poniżej miejsca gdzie normalnie mam cienie) wychodzi mi taka brązowa plama wielkości opuszka małego palca.

Przeczytałam od deski do deski stary wątek o pielęgnacji skóry wokół oczu. No i wyszło mi że:

1. Nie używam dedykowanego kremu pod oczy za to zwykłego kremu używam na całą twarz (choć dopiero od 2-3 lat kremuję się codziennie). Rano używam serum Auriga i / lub kremu Pharmaceris z serii A. Na wieczór ostatnio kładę Nuxe z miodem, przedtem również Pharmaceris tylko tłustszy. Czy któryś z tych kosmetyków może cienie pogłębiać albo (wiem śmiesznie to brzmi) przesuwać w dół twarzy?

2. Odnotowałam, że wśród korektorów pod oczy Bentleyem jest Helena Rubinstein - rozumiem, że to ten. Tyle że rozumiem, że tak naprawdę nałożenie korektora bez nałożenia na resztę twarzy podkładu i / lub pudru mija się z celem. Bo wtedy zamiast brązowych sińców pod oczami będę miała białe plamy pod oczami? A ja jak na razie kolorowych kosmetyków właściwie nie stosuję (trenuję róż). Może bym się przełamała do pudru (teraz mam kompaktowy IsaDora) ale do podkładu raczej nie. Wszystkie płynne kosmetyki kolorowe których próbowałam (podkłady i BB kremy) strasznie mi się pakują w zmarszczki mimiczne. Normalnie ich nie widać a po użyciu podkładu nagle są.

Drogie Wszechwiedzące Lobbystki, czy po takich danych wejściowych jesteście w stanie zasugerować w czym jest problem i co mogę zrobić żeby go zniwelować?
    • mankencja Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 01:18
      Dobierz sobie korektor do karnacji, nie będą ci się robić białe plamy.
      Odnoszę wrażenie, że pomóc w tym może np. taka paletka. Miałam kiedyś, nie do końca odpowiadała mi konsystencja, ale możliwość wymieszania kolorów jest dużym plusem. Poza tym nieustająco polecam ten korektor. Jest bardzo łatwy w użyciu i nie zbiera się w załamaniach skóry.
      • bathilda Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 21:30
        Ta paletka wygląda fajnie. Nie jestem pewna czy sobie poradzę z tymi kolorami ale przynajmniej będzie można bezpiecznie popróbować, wydaje się niedroga. A czym się to naklada? gąbeczką? Palcem?

        • mankencja Re: Cienie pod oczami i korektor 14.12.14, 23:06
          Ja nakładałam palcem, ale możesz i gąbeczką, jak jesteś bardziej higieniczna ;)
    • genepi Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 08:53
      W kategorii "korektory" Bugattim Veyronem jest YSL Touche Eclat.
      I można go stosować bez pudru i podkładu, tylko na rozświetlenie cieni, ładnie się wtapia w skórę pod warunkiem że go wklepiesz opuszkami palców.
      • bathilda Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 21:32
        Dzięki za link. Dopóki nie przekonam się że potrafię prowadzić wolałabym na początek kupić Skodę :). Ale może na przyszłe Święta będę gotowa żeby poprosić rodzinę o jakiś luksusowy model :D.
    • pierwszalitera Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 12:40
      Kremy nie pogłębiają przebarwień. Ja mam taką plamkę na czole, a właściwie miałam, bo odkąd noszę grzywkę skóra chroniona jest w tym miejscu dobrze przed słońcem i plama się wybieliła. Znaczy latem zawsze krem z filtrem, a zimą, czyli teraz, możesz spróbować kosmetyków z kwasami, albo z retinolem. Zalecam jednak ostrożność, bo blisko oczu skóra może być bardzo wrażliwa. Przy okazji mogą wygładzić się odrobinę zmarszczki.
      Marka Clinique posiada też serię kosmetyków do cery z przebarwieniami. W serii masz między innymi Serum pod oczy Even Better Eyes Dark Circle Corrector oraz korektor Even Better Concealer. Tego drugiego nie znalazłam na internacjonalnej stronie, więc link jest z niemieckiej. I oczywiście, że korektora można używać bez podkładu, robię tak często, na przykład po sporcie, kiedy biorę prysznic poza domem i wychodząc chcę zatuszować tylko coś punktowo. Najlepszy jest korektor w kolorze skóry i niezbyt płynny, znaczy kremowy. Te płynne lubią zasychać jak tynk i pękają potem podkreślając pory i wszelkie linie.

      Jeżeli chodzi o podkłady, to pewnie nie znalazłaś jeszcze swego. Podkład wyrównujący koloryt cerze dojrzałej może odjąć od razu z 5 lat, więc warto szukać. U mnie sprawdza się podkład mineralny, w proszku, ale nakładany cieniutką warstwą. Z drugiej strony u ciebie może sprawdzić się jakiś nie płynny, a kremowy, do cery suchej. Nie używaj normalnego pudru. Puder i wszelkie bardzo matowe wykończenia postarzają i osadzają się w marszczkach.
      • bathilda Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 21:28
        pierwszalitera napisała:

        > Kremy nie pogłębiają przebarwień.

        Tylko to nie jest takie klasyczne przebarwienie. Na co dzień praktycznie go nie widzę. Dopiero na zdjęciach, kiedy się uśmiecham, zauważam, że nie widać moich normalnych cieni tuż pod okiem a za to widać właśnie te plamy poniżej.

        > zimą, czyli teraz, możesz spróbować kosmetyków z kwasami, albo z retinolem.

        Rozumiem, ze masz na myśli kremy? Czy jakieś inne preparaty? I czy chodzi Ci o takie "zwykłe" dostępne w drogerii czy o zabiegi w gabinecie kosmetycznym?

        > I oczywiście, że korektora można używać bez podkładu
        > Najlepszy jest korektor w kolorze skóry i niezbyt płynny, znaczy kremowy.
        > Te płynne lubią zasychać jak tynk i pękają potem podkreślając pory i wszelkie linie.

        No to popróbuję. Rozumiem, że idealnie byłoby dobierać kolor w świetle dziennym?

        > Jeżeli chodzi o podkłady, to pewnie nie znalazłaś jeszcze swego. Podkład wyrówn
        > ujący koloryt cerze dojrzałej może odjąć od razu z 5 lat, więc warto szukać. U
        > mnie sprawdza się podkład mineralny, w proszku, ale nakładany cieniutką warstwą
        > . Z drugiej strony u ciebie może sprawdzić się jakiś nie płynny, a kremowy, do
        > cery suchej. Nie używaj normalnego pudru. Puder i wszelkie bardzo matowe wykońc
        > zenia postarzają i osadzają się w marszczkach.

        Na pewno masz rację, przede wszystkim nigdy nie szukałam podkładu idealnego, moje doświadczenie opieram na kilku próbach z próbkami przyniesionymi z aptek i drogerii. Za każdym razem wyglądałam źle.

        Pudru właściwie też nigdy nie używałam. Mam jeden na "specjalne okazje", przy czym nawet niekoniecznie na takie kiedy chcę wyglądać lepiej tylko poważniej, głównie służbowo. Moim problemem od zawsze było to, że niemal każdy kosmetyk kolorowy mnie podrażnia. Skóra robi się napięta, zaczyna swędzieć, w wyniku czego po powrocie do domu mam ochotę zmyć makijaż jeszcze przed zdjęciem butów. To samo mam właściwie z malowaniem oczu (na szczęście mam ciemną oprawę więc w sumie mogę sobie pozwolić na to żeby ich nie malować). Po nałożeniu maskary oczy zaczynają mnie swędzieć, po godzinie czy dwóch bezwiednie zaczynam je trzeć co rujnuje makijaż i cały efekt. Więc znowu, maluję się tylko w wyjątkowych sytuacjach. Co ciekawe, oczy potrafią mnie swędzieć nawet jeśli mam tyko puder, a same oczy umalowane nie są. I to pomimo że zawsze wybieram kosmetyki nominalnie "hipoalergiczne" czy "sensitive". Nie wiem w czym rzecz.
        • pierwszalitera Re: Cienie pod oczami i korektor 14.12.14, 13:24
          bathilda napisała:

          > Tylko to nie jest takie klasyczne przebarwienie. Na co dzień praktycznie go nie
          > widzę. Dopiero na zdjęciach, kiedy się uśmiecham, zauważam, że nie widać moich
          > normalnych cieni tuż pod okiem a za to widać właśnie te plamy poniżej.

          Z jednej strony, czy symetrycznie? Bo jeżeli jest to jedna plama, to jest to przebarwienie na skórze. Usunąć samej trudno, w gabinecie pewnie też. Ja głębokich zabiegów kwasami w gabinecie bym nie robiła, bo w Polsce nie ma regulacji prawnej, kto takie zabiegi może wykonywać, więc nie masz gwarancji, że się uda, a ze skórą pod oczami się nie ryzykuje.
          Sama możesz wypróbować serum z niżej stężonymi kwasami lub krem z retinolem. Ja mam doświadczenie z dwoma gotowymi preparatami. Oba wybieliły mi doskonale plamę na czole, które po lecie zawsze była nieco ciemniejsza. Używałam też ostrożnie pod oczy:
          Redermic R anti- aging serum z retinolem - naprawdę dobry krem wygładzający całą skórę na twarzy.
          La Roche-Posay Biomedic LHA Serum albo Biomedic Pigment Control Serum - oba to lekki peeling stosowany na noc pod krem, nie wiem tylko czy jeszcze dostępne, bo zrezygnowałam z nich na rzecz pierwszego kremu.
          Obecnie stosuję też olejek z dzikiej róży i mam wrażenie, że wygładza też koloryt skóry, ale to może być złudzenie, bo moja skóra zimą staje się bledsza.

          Jeżeli plamy są symetryczne, to może być, że skóra stała się tam z czasem cieńsza i jest to prześwitująca ciemna siność naczyń krwionośnych. Tu pomaga wszystko, co odświeża organizm od środka- sen, spacery na świeżym powietrzu, sport. Plus korektor, bo zwykle nie można się tego na stałe pozbyć.

          > No to popróbuję. Rozumiem, że idealnie byłoby dobierać kolor w świetle dziennym
          > ?

          Najlepiej i tak, i tak. Ja mam dwa korektory, jeden jaśniejszy i jeden ciemniejszy, w zależności od światła, stanu skóry i pory roku. No i miejsca nakładania.


          Moim problemem od zawsze było to, że niemal każdy kosmetyk kolo
          > rowy mnie podrażnia. Skóra robi się napięta, zaczyna swędzieć, w wyniku czego p
          > o powrocie do domu mam ochotę zmyć makijaż jeszcze przed zdjęciem butów.

          Nic dziwnego, gdy kremu używasz regularnie dopiero do niedawna. ;-) Kolorowe kosmetyki używa się na krem i używa takich, które nie wysuszają naszej skóry. Hipoalergiczne nie znaczy, że są dopasowane do rodzaju cery. Mogę być dla ciebie za lekkie. Puder wysusza skórę, więc może o to chodzi?
          W maskarę warto też zainwestować, bo tanie mogą oczy podrażniać. A może nakładasz za grubo? Kup sobie czystą szczoteczkę i nakładaj tusz z jednej na drugą pocierając lekko szczoteczki o siebie, a dopiero potem tą drugą na oczy. W ten sposób nałożysz cieńką, elastyczną, niewyczuwalną warstwę. Dla lepszego efektu lepiej powtórzyć niż mieć wrażenie pasty na oczach.
          Może być też, że denerwuje cię też coś na skórze, albo oczach, tu nie pomogę. Ja pomimo wrażliwej skóry używam podkładu i kolorowych kosmetyków od zawsze, tu działa pewnie przyzwyczajenie.
          • bathilda Re: Cienie pod oczami i korektor 14.12.14, 20:18
            Przebarwienie jest symetryczne. Dlatego zakładam, że to jest problem jakoś sprzężony a nie tylko kwestia pigmentacji. Ruchu i świeżego powietrza mam dużo w postaci biegania za wózkiem ;). Ale na nadmiar snu nie narzekam. Przy czym to akurat powinno się zmienić w ciągu roku więc mam nadzieję że przyniesie poprawę i w obszarze cieni pod oczami.

            Jeśli mówisz, że puder dodatkowo wysusza to w takim razie faktycznie popróbuję jeszcze z tymi kremowymi podkładami zamiast pudru. I z lżejszym nakładaniem maskary. Zawsze starałam się nie kłaść dużo ale nie pomyślałam o tym sposobie z drugą szczoteczką. Może to wystarczy.
            • pierwszalitera Re: Cienie pod oczami i korektor 15.12.14, 10:25
              bathilda napisała:

              > Przebarwienie jest symetryczne.

              No to raczej problem cieńszej, ciemniejszej z wiekiem skóry i prześwitujących naczynek robiących cienie. Owszem, można spróbować rozjaśnić kwasami itp, ale najłatwiej rozwiążesz to korektorem. Właśnie po to wynaleziono korektora pod oczy. ;-)
            • kis-moho Re: Cienie pod oczami i korektor 16.12.14, 15:29
              > Jeśli mówisz, że puder dodatkowo wysusza to w takim razie faktycznie popróbuję
              > jeszcze z tymi kremowymi podkładami zamiast pudru.

              Jako posiadaczka bardzo suchej skóry mogę polecić wizytę w Macu. Bardzo długo nie mogłam znaleźć czegoś, co nie będzie się osadzać na skórze i tylko podkreślać suche skórki, bo w końcu wyglądałam lepiej bez podkładu niż z. W Mac dziewczyna dobrała mi podkład Mineralize Moisture, i jestem zachwycona. Nie wiem, czy mogę ten podkład tak po prostu polecać, bo widziałam jak wygląda na kilku znajomych o mniej suchej skórze, i to nie był najlepszy efekt - ale wydaje mi się, że ich podkłady są generalnie warte wypróbowania.
              Ja teraz używam "prawdziwy" podkład w miejscach, gdzie skóra ma bardzo nierówny kolor (głównie zaczerwienienia), czyli na brodę, nos i okolicę, a na resztę rzucam BB (w moim wypadku vichy idealia, ale to trochę dlatego, że dostałam w prezencie, one są chyba wszystkie podobne). Poza tym, że w jednym czy dwóch miejscach przydałby mi się korektor (typy mam, ale nie dotarłam jeszcze do sklepu), to jestem zadowolona, a całość zajmuje mi jakieś dwie minuty.
              • bathilda Re: Cienie pod oczami i korektor 16.12.14, 16:26
                Do Maca mówisz. Spróbuję może w przerwie świątecznej.

                Wiesz, ja jeszcze niedawno byłam pewna że podkład jest z definicji płynny a puder z definicji sypki vel sprasowany. I że podkład zawsze idzie na spód jako "szpachla" a puder na wierzch jako "wykończenie" w odpowiednim kolorze. A Wy mi tu świat do góry wywracacie. Płynne pudry, sypkie podkłady i jeszcze podkład noszony bez pudru albo zgoła na puder. To się w mojej małej głowie ledwie mieści :D.
                • kis-moho Re: Cienie pod oczami i korektor 16.12.14, 16:32
                  To jak ze stanikami :o)
                  Ja się w żadnym wypadku nie czuję ekspertem, nie wpadłabym na podkład noszony na puder ;o) ale staram się ogarnąć moją suchą skórę jak najmniejszym nakładem sił, środków i czasu, i wydaje mi się, że faktycznie warto. Moje pierwsze odkrycie to było olśnienie, że nie muszę używać pudru jako wykończenia - myślałam dokładnie jak Ty, a potem wyglądałam jak brzoskwinia, bo mam na policzkach dużo delikatnych, jasnych włosków. Normalnie ich nie widać, ale po pokryciu pudrem jak najbardziej ;o) Ten podkład z Maca to też był duży krok do przodu.
                  Jak kiedyś ogarnę używanie różu na codzień, tak, żeby go nie było widać, ale żebym wyglądała na naturalnie rumianą, to poczuję się usatysfakcjonowana. Daję sobie jeszcze ze dwa lata ;o)
    • mszn Re: Cienie pod oczami i korektor 13.12.14, 22:55
      Możesz spokojnie używać tylko korektora pod oczy, bez podkładu, wystarczy tylko dobrze dobrać kolor. Acha, i jeśli Ci się marszczy, to korektor dawaj tylko w wewnętrzną połowę obszaru pod okiem, tzn. dalej od zewnętrznego kącika oka. I tak to tam głównie jest ciemniej zazwyczaj.
    • a_gneskka Re: Cienie pod oczami i korektor 15.12.14, 01:57
      Taką przebarwieniową plamkę, też na policzku pod okiem, bardzo ładnie ubiłam w tym roku kwasem azelainowym, a konkretnie tym. Działa bez efektów ubocznych w postaci przesuszenia czy złażącej skóry, polecam.
Pełna wersja