sztuczne paznokcie

23.01.15, 20:03
dziewczyny, jestem właścicielką paznokci rozdwajających się, wrażliwych na lakiery, zmywacze i srodki myjace i dezynfekcyjne
to cecha osobnicza, jestem zdrowa, nic mi nie brakuje, inne przydatki skórne dziękować niczego sobie, a paznokcie tragedia
mam dość ciągłych kuracji, chcę mieć bezproblemowe śliczne paznokcie, które bedę mogła często malować
jestem totalnym laikiem w temacie, wiec poprosze pieknie o podpowiedź:
1) co mam sobie zamontowac na paznokciach, żeby wygladały maksymalnie naturalnie (przede wszystkim zeby pazury nie były grube brr) i mozna było je samodzielnie przemalowywać jak dusza zapragnie?
2) jaki to koszt czasowy - tj. co ile czasu i bede musiała odwiedzac kosmetyczke w celu renowacji i mniej wiecej ile czasu kazdorazowo bede musiala poswiecic
3) czy zalozenie tego na paznokcie oznacza, że naturalne muszę pozegnac na wieki, bo beda zniszczone do macierzy, czy tez jak mi sie znudzi, to wroce do stanu sprzed (jest fatalnie, ale aby nie było gorzej)
    • jaagna Re: sztuczne paznokcie 25.01.15, 19:29
      Też mam problemowe pazury... "Stylistka paznokci" (tipsiarka?) poleciła mi położenie żelu na paznokcie (też chciałam tipsy). Stwierdziła, że szkoda paznokci na tipsy, że żel będzie lepszy: utwardzi paznokcie nie niszcząc ich tak bardzo, jak tips. No i od 3 grudnia mam całkiem ładne pazurki.
      W tej chwili są już nawet dosyć długie (nie mogę się nimi nacieszyć), ale nie są grube! Moim zdaniem wyglądają zupełnie naturalnie (oprócz koloru, bo teraz mam fioletowo-niebieskie) ;-) Babeczka nakłada co prawda 3 warstwy żelu, ale potem szlifuje paznokcie, by nadać im ładny kształt.
      Żel na paznokciach uzupełniam co 3 tygodnie - w sumie to nie jest uzupełnianie, tylko robienie paznokci od nowa, trwa to ok. 1,5 godziny (razem z malowaniem lakierem i suszeniem). Koszt? W zależności od salonu, rodzaju żelu (ja mam podobno jakiś bardzo dobry, nie niszczący płytki, są różne żele). Lakier mogę sobie zmieniać kiedy mi na to przyjdzie ochota: używam normalnego zmywacza i ulubionego lakieru.
      Zaleta żelowych paznokci: lakier trzyma się jak wściekły, prędzej będzie widać odrost niż się odłupie, paznokcie nie łamią się i nie kruszą.
      • boziaj Re: sztuczne paznokcie 25.01.15, 21:25
        to co piszesz brzmi bardzo dobrze, z wyjątkiem tych 1,5h co 3 tygodnie ...
        nawet nie wiedziałam ze mozna miec żel bez tipsów, fajnie
        nie jestes czasem z 3miasta (to ws salonu wartego polecenia)?
        • jaagna Re: sztuczne paznokcie 26.01.15, 08:09
          Jestem z Wrocławia, więc ci nie pomogę. Sama chyba zacznę szukać innego salonu, bo mój jest byt exclusive ;-) i za dużo mnie kosztuje. Fakt, ładnie robią, ale ta cena... Zna może ktoś dobrą "stylistkę paznokci" we Wrocławiu, która nie wydrenuje kieszeni?
    • zazulla Re: sztuczne paznokcie 25.01.15, 21:49
      Mam małe, miękkie paznokcie na dziecięcych łapkach ;) Jak już uda mi się zapuścić paznokcie ciut poza opuszek to od pisania na kompie przy odginają się. Do tego są tak miękkie jak u mojego roczniaka. Ostatnio skusiłam się na promocję i postanowiłam spróbować zrobić hybrydy. Zrobiłam dwa razy i tak mi się spodobało, że na prezent gwiazdkowy dostałam zestaw do robienia. Dla mnie największe zalety to twardsza płytka, grubość warstw prawie jak przy zwykłym lakierze, szybkość wysychania (pod lampą uv, przy maluchu kluczowe), trwałość koloru, brak odprysków itp. Paznokcie rosną mi dość szybko, więc zmienić kolor mam ochotę po 2 tygodniach. Zmywa się acetonem, nakładam waciki w folii alu na 10 min, lakier u mnie odchodzi jak lukier od ciastka, poleruje, wyrównuję, maluję bazą+kolorem+topem wszystko w odpowiednich proporcjach z lampą uv i już. Gotowe.
    • izas55 Re: sztuczne paznokcie 26.01.15, 09:26
      1) maksymalnie naturalnie to jednak będzie bezbarwny żel bez tipsów. Tą metodą nie można za bardzo wydłużyć paznokcia. Można przemalowywać, żel nie rozpuszcza się w bezacetonowym zmywaczu
      2) To zależy od tego jak szybko ci rosną paznokcie i jak bardzo cię denerwuje odrost przy wale paznokciowym
      3) Samo położenie nie zniszczy ci paznokci (choć trzeba uważać na nadgorliwe manikiurzystki mocno matowiące płytkę paznokciową). Żeby zdjąć żel - trzeba to zrobić mechanicznie lub odmaczać w acetonie. Moje paznokcie mimo, że raczej zdrowe i mocne szalenie szybko się odtłuszczają i kruszą po takich zabiegach.
      Alternatywą jest wspomniana przez zazullę hybryda, choć też przy zdejmowaniu wymaga acetonu. Zrób sobie może na pierwszy raz hybrydę i zobacz jak ci się będzie nosić i jak twoje paznokcie przeżyją jej zdejmowanie. Hybryda to właściwie taki rzadki żel nakładany pędzelkiem.
    • genepi Re: sztuczne paznokcie 30.01.15, 21:57
      Czy specjalistki paznokciowe mogłyby się wypowiedzieć na temat Miracle Gel Sally Hansen:
      pl.sallyhansen.com/paznokcie/lakiery-kolorowe/miracle-gel?
      Czy jest nadzieja że nie zniszczy słabych paznokci?
      • pinupgirl_dg Re: sztuczne paznokcie 31.01.15, 14:04
        Akurat znalazłam recenzje u kosmetycznej hedonistki:
        kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2015/01/powiew-swiezej-miety-nowosc-sally.html#more
        dopiero się zabieram do czytania.
        • zazulla Re: sztuczne paznokcie 31.01.15, 14:18
          kolejna recenzja
          www.iwetto.com/2015/01/sally-hansen-miracle-gel-trwaosc-hybrydy.html
      • izas55 Re: sztuczne paznokcie 31.01.15, 19:03
        To jest lakier podobny do Vinyluxa, którego top utwardza się pod wpływem uv w świetle widzialnym. Będzie wpływał na paznokcie tak jak zwykły lakier i nie jest to żadna hybryda. Czytałam raczej kiepskie recenzje tego sally hansen po jego pojawieniu się w usa. Zwykły Colour Alike potrafi mi się trzymać ponad tydzień, więc ten to nic specjalnego.
Pełna wersja