Makijaż permanentny

15.02.15, 12:07
Pytam w imieniu mojej mamy, która taki makijaż rozważa. Konkretnie chodzi o brwi. Mama ma dość rzadkie brwi i jasne brwi, jest naturalną brunetką. Kosmetyczka namawia na makijaż permanentny. Po przejrzeniu chyba całego internetu, mama przyszła z tym do mnie, a ja uderzam do Was.
Sama jestem dość sceptyczna, chociaż wiem, że niektórzy sobie takie rozwiązanie bardzo chwalą.
Ktoś próbował? Ktoś może coś polecić/odradzić ?
    • zarin Re: Makijaż permanentny 15.02.15, 16:30
      Pomijając wszystko inne problem się pojawia, kiedy trzeba zrobić rezonans magnetyczny albo tomografię komputerową. Ja wiem, że to może brzmieć kosmicznie abstrakcyjnie dla zdrowej osoby, ale nigdy nie wiadomo, kiedy będzie taka potrzeba.
      • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 15.02.15, 23:51
        Dziękuję, o tym nawet nie pomyślałyśmy...
        • teresa104 Było w "Pogromcach mitów" 16.02.15, 12:50
          Tatuowali mięso i poddawali badaniom. Była tam też taka tatuowana spawaczka. Nie pamiętam dokładnie, ale zdaje się, że zgłaszała tylko, że czuje swój tatuaż. Nie parzyło, nie rwało, nie puchło.

          Mnie się permanent za bardzo nie podoba, bo mnie się w ogóle nie podobają trwałe interwencje, ale gdyby chodziło o kobietę, która nieodwracalnie straciła brwi i rzęsy, to zamarkowanie brwi czy brzegów powiek JASNYM tatuażem na pewno warto by rozważyć.
          • pierwszalitera Re: Było w "Pogromcach mitów" 16.02.15, 14:29
            teresa104 napisała:

            > Mnie się permanent za bardzo nie podoba, bo mnie się w ogóle nie podobają trwał
            > e interwencje, ale gdyby chodziło o kobietę, która nieodwracalnie straciła brwi
            > i rzęsy, to zamarkowanie brwi czy brzegów powiek JASNYM tatuażem na pewno wart
            > o by rozważyć.

            Tak, ale to trzeba by było robić w jakimś hiper medyczno-plastycznym instytucie przez dermatologa ze specjalnością i za większe pieniądze, a na pewno nie u kosmetyczki na rogu.
          • teresa104 A, i mam znajomą 16.02.15, 15:22
            z tatuowanymi brwiami. Jest to przypadek kobiety, która była bardzo ładna i postanowiła być jeszcze ładniejsza. I brnie w to przedobrzenie od lat. Jest źle. Wygląda jakby te brwi namalowano jej od kształtki, flamastrem. I z tego czarno-granatowego poletka sterczą bladawe podgalane włoski.
            I mignęło mi gdzieś w TV, jak pewnej pani zagęszczano wizualnie brwi poprzez tatuowanie cieniutkich kresek, jakby dodatkowych włosów. Niestety nie zainteresowałam się i efektu końcowego nie widziałam, był jednak, jak przypuszczam, o wiele lepszy i naturalniejszy.
          • zarin Re: Było w "Pogromcach mitów" 16.02.15, 16:22
            Nie wnikam za bardzo, czy to prawda, ale przy zapisywaniu się pytają. Kasa chorych nie płaci jakoś bardzo chętnie za takie badania, więc moim zdaniem nie warto sprawiać sobie dodatkowego powodu do odrzucenia.
            • teresa104 Jutro się dowiem:) 16.02.15, 17:35
              Jutro wiozę szwagierkę na tomo, zapisywałam ją w zeszłym tygodniu i pytano mnie tylko, o której sobie życzę. Może jutro mnie takim pytaniem zastrzelą, czym prędzej doniosę.
              • zarin Re: Jutro się dowiem:) 16.02.15, 22:31
                Robiłam w październiku rezonans i mnie pytali. Szukając szybkiego terminu obdzwaniałam różne miejsca.

                Jeżeli zapis był w zeszłym tygodniu a badanie jutro to zapewne prywatnie, to też trochę inna bajka.
                • maggianna Re: Jutro się dowiem:) 16.02.15, 22:56
                  W zeszłym roku robiłam rezonans 3 razy i nikt nie pytał o tatuaże - i mimo ze prywatnie to byli bardzo dokładni w sprawdzaniu przeciwskazan bo musiałam nawet dostarczyć zaświadczenie od lekarza ze mogę mieć rezonans.
                • teresa104 Re: Jutro się dowiem:) 16.02.15, 23:04
                  Ta tomografia jest na NFZ.
                • anne_stesia Re: Jutro się dowiem:) 17.02.15, 16:36
                  Tatuaz mogl miec znaczenie dawno temu, gdy do jego robienia stosowano metaliczne barwniki. Teraz nie powinno sie ich juz stosowac, wiec makijaz permanentny nie powinien miec znaczenia. Mialam ostatnio rezonans, na nfz, nikt o tatuaze nie pytal i nikomu moj tatuaz nie przeszkadzal. Przy tomografii, ktora jest badaniem o kompletnie innym mechanizmie tatuaz tym bardziej znaczenia miec nie bedzie, choc moze kiedys dawno tatuaze jakos sie uwidacznialy, nie wiem.
                • teresa104 Na tomografii nie było kwestii 17.02.15, 21:54
                  W pierwszych trzech miejscach, do których się dodzwoniłam, terminy były za dwa miesiące, za siedem miesięcy. W czwartym bach!, zapraszamy. Już wielokrotnie się przekonałam, że telefon najlepszym sprzymierzeńcem pacjenta. A może mam szczęście, nie wiem. Obym zawsze je miała. A może ten system nie jest taki do dupy po całości.
      • anne_stesia Re: Makijaż permanentny 16.02.15, 20:16
        > Pomijając wszystko inne problem się pojawia, kiedy trzeba zrobić rezonans magne
        > tyczny albo tomografię komputerową.

        Nie pojawia się. Zwłaszcza na tomografii.
    • pierwszalitera Re: Makijaż permanentny 15.02.15, 23:19
      Moim zdaniem permanentne brwi u dojrzałej kobiety będę wyglądało za ostro. Nawet jak mama jest brunetką, to brwi nie powinny być za ciemne, bo to bardzo postarza i nadaje rysom twarzy twardości. Bardzo podkreśla zmarszczki. A jeżeli mama zdecyduje się nagle na jaśniejszy odmładzający kolor włosów, to kontrast będzie za duży. Do tego dochodzi ryzyko, że ktoś machnie nierówną krechę w nieodpowiednim łuku i efekt będzie śmieszny. Jasne, niby się przedtem rysuje i sprawdza, ale już nie raz, to co podobało nam się u zachwalającej własny projekt kosmetyczki dopiero po jakimś czasie w domu zaczyna nas drażnić, a tu zmyć się nie da.

      Mnie osobiście permanentny make up nie podoba się nawet u młodych kobiet, wygląda jakoś tak... tanio. Na fotografiach może przekonuje (choć mnie rzadko), ale do zdjęcia zawsze lepiej mieć więcej tapety, tak jak do telewizji i na wieczór w teatrze. Rano wychodząc po bułki nie potrzebujemy tyle szminki. Do tego permanentny makijaż jest staromodny, wygląda jak make up w latach 80-90-tych. Dziś tak się już nie nosi i brwi mogą być jaśniejsze, nawet przy ciemnych rzęsach i włosach. To nawet odmładza. Do naturalnego podkreślenia brwi lepszy jest specjalny puder do brwi, albo po prostu matowe cienie do powiek. Przyciemnia się lekko skórę pomiędzy włoskami i od razu ma się wyraźniejsze brwi. Można nałożyć intensywniej, albo mniej, w zależności od okazji i od stylu, na dzień delikatniej, na wieczór ciut więcej. I proponuję zacząć od szarości i brązów, ja używam też beżów, różowej szarości i oliwkowej zieleni, to wygląda bardziej miękko, brwi nie muszą być czarne.
      Fajne plastikowe szablony do brwi (ze szczoteczką do malowania) ma firma Artdeco. W opakowaniu są trzy różne łuki:

      https://ecx.images-amazon.com/images/I/41YkJhOQZ9L._SY300_.jpg
      • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 16.02.15, 00:08
        No właśnie też się tego ostrego efektu obawiamy, plus tego, jak taki makijaż będzie wyglądał po jakimś czasie, czy kolor nie będzie się zmieniał w kierunku niebieskiego albo rudego...

        Na razie starałam się entuzjazm trochę ostudzić, tym bardziej, że moja mama na co dzień brwi nie maluje. Wydaje mi się, że makijaż permanentny jest raczej dla osób, które konsekwentnie realizuje taki styl w makijażu i są naprawdę przekonane, że tego chcą. Zgadzam się też, że zdjęcia nie oddają całej prawdy, ja też do zdjęć mogę sobie pozwolić na dużo mocniejszy make up, który na żywo już wygląda ciężko.
        Pomalowałam mamie brwi kredką na próbę i spróbuję ją zachęcić do dalszych eksperymentów z makijażem. W sumie też jest zdania, że chyba najpierw trochę "ponosi" takie mocniejsze brwi i zobaczy, jak się z tym czuje.
        • pierwszalitera Re: Makijaż permanentny 16.02.15, 00:45
          pinupgirl_dg napisała:

          > Pomalowałam mamie brwi kredką na próbę i spróbuję ją zachęcić do dalszych ekspe
          > rymentów z makijażem. W sumie też jest zdania, że chyba najpierw trochę "ponosi
          > " takie mocniejsze brwi i zobaczy, jak się z tym czuje.

          Moim zdaniem pudrem i pędzelkiem jest łatwiej niż kredką. Ja najchętniej używam w tym celu pędzelka w typie pencil. Łatwiej się maluje, do kredki trzeba mieć więcej wprawy, co widać często na brzydkich, sztucznych krechach, które smarują sobie czasem czarną kredką starsze panie. No i nie należy ulegać kosmetyczkom, one według moich obserwacji nie mają doświadczenia z makijażem naturalno - codziennym i chciałyby wszystkim robić maski jak na czerwony dywan. A jak mamie do tej pory jasne brwi nie przeszkadzały, to może intuitywnie miała rację.
          • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 16.02.15, 20:14
            > Moim zdaniem pudrem i pędzelkiem jest łatwiej niż kredką. Ja najchętniej
            > używam w tym celu pędzelka w typie pencil. Łatwiej się maluje, do kredki
            > trzeba mieć więcej wprawy, co widać często na brzydkich, sztucznych
            > krechach, które smarują sobie czasem czarną kredką starsze panie.

            Przy kredce trzeba się trochę namachać, żeby ją ładnie rozetrzeć. Ja sumie użyłam eylinera w kredce, o takiego:
            www.sephora.com/crayon-eyeliner-waterproof-P99902
            bo nie miałam nic innego pod ręką w odpowiednim odcieniu. Efekt był fajny, ale procedura czasochłonna. U siebie lubię kredki, ale ja w zasadzie dorysowuje nią sobie tylko 3-4 brakujące włoski na starej bliźnie, same brwi wypełniam od wielkiego dzwonu.

            Mama zaś kupiła coś takiego:
            wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42557
            Zobaczymy, jak jej będzie pasować, na razie jej się podoba.
          • the_pipeline Re: Makijaż permanentny 24.02.15, 16:11
            No i nie na leży ulegać kosmetyczkom, one według moich obserwacji nie mają doświadczenia z
            > makijażem naturalno - codziennym i chciałyby wszystkim robić maski jak na czerw
            > ony dywan.

            Niestety to często prawda. Mojej koleżance, która kiedyś, kiedyś wybrała się na pierwszą swoją wizyte w celu wyregulowania brwi ręką profesjonalisty, kosmetyczka powiedziała: " Pani to ma takie brwi krzywe/dziwne, że nie da się wyprowadzić linii, musi pani całe golić i kredką sobie rysować od nowa".
            Wspaniała rada dla 16letniej dziewczyny :)
            • ananke666 Re: Makijaż permanentny 27.02.15, 22:35
              W ogóle to po obejrzeniu rozmaitych twarzy po malowaniu przez kosmetyczki doszłam do wniosku, że one są jednak od pielęgnacji skóry. Złuszczanie i nawilżanie lepiej im wychodziło niż makijaż, zdecydowanie lepiej.
              • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 01.03.15, 14:11
                Ooo, a możesz polecić coś konkretnego ? Niedawno koleżanka zaproponowała "babski wieczór", kosmetyczkę, kino itd. Najpierw przyklasnęłam, ale potem spojrzałam na ofertę zabiegów i w sumie nie wiem, co wybrać. Powiedzmy, że bikini woskiem w ramach relaksu i rozrywki nie wchodzi w grę, wolałabym coś przyjemniejszego. U kosmetyczki jak dotąd byłam tylko na hennie i regulacji brwi, z czego nie byłam zadowolona, swoją drogą, bo bardzo mnie wyskubały, a w przypadku moich brwi muszę się liczyć z każdym włoskiem.
            • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 01.03.15, 14:12
              > Niestety to często prawda. Mojej koleżance, która kiedyś, kiedyś wybrała się
              > na pierwszą swoją wizyte w celu wyregulowania brwi ręką profesjonalisty,
              > kosmetyczka powiedziała: " Pani to ma takie brwi krzywe/dziwne, że nie da
              > się wyprowadzić linii, musi pani całe golić i kredką sobie rysować od nowa".
              > Wspaniała rada dla 16letniej dziewczyny :)

              O kurcze, to przestaję narzekać na moje kosmetyczki, widzę, ze zawsze może być gorzej :)...
    • ananke666 Re: Makijaż permanentny 27.02.15, 22:32
      Ogólnie jestem przeciwna stałym zmianom na twarzy. A jak linia brwi przestanie się podobać i mama zechce bardziej/mniej wygiętą? Tatuaż w końcu zblednie, ale to trwa lata. Na rynku produktów do brwi jak psów, od henny po wszelakie malowidła.
      • teresa104 Linia bardziej wygięta 01.03.15, 11:14
        Ciekawe zagadnienie. Modyfikujecie sobie rozmaicie linię brwi, raz tak, raz inaczej? Bo muszę przyznać, że mnie nie przyszło mi do głowy, żeby zmieniać sobie przebieg brwi według widzimisię:) Mam je marne, ale chyba w ładnym kształcie i może dlatego nie nawiedza mnie myśl, żeby je umiejscawiać inaczej, prostować, wyginać, natura mnie zadowala.
        Ale wyobrażałam sobie, że rodzicielce założycielki wątku chodzi o przyciemnienie skóry w miejscu naturalnego występowania włosków, nie o rewolucję.
        • pinupgirl_dg Re: Linia bardziej wygięta 01.03.15, 14:07
          Ja o tym też nie myślę, ale jestem dość leniwa, po drugie brwi mam też raczej liche i za wiele możliwości nie pozostające. Natomiast wiem, że są osoby, które sobie brwi stylizują i urozmaicają sobie w ten sposób życie i tu faktycznie makijaż permanentny pewnie ogranicza pole manewru. Niby wszędzie piszą, że można ten makijaż zamalować kosmetykami kolorowymi, ale jakoś nie ufam, dlatego też dość sceptycznie podchodzę to samej idei trwałego makijażu.
    • yo_anka Re: Makijaż permanentny 17.03.15, 14:34
      też rozważałam makijaż permanentny brwi
      jestem ciemną szatynką o ciemnej oprawie, ale z bardzo rzadkim włosami, po porstu miałam prześwity w brwiach.

      Od końca zeszłego roku zgłębiałam temat spotykałam się z kosmetyczkami, oglądałam wnikliwie ich dzieła.
      przyglądałam się uważniej kobietom na ulicach
      I doszłam do wniosku, że to nie dla mnie
      Wszystkie te brwi przerysowane, za ciemne, zbyt od linijki
      Po prostu nie widziałam ładnie zrobionych brwi.
      A dodaj do tego że nie ma demakijażu jak się nie spodoba :(
      Już wolę się męczyć z kredką i grzebyczkiem, niż straszyć nienaturalnymi brwiami.
      Przeszło mi.

      A może nie spotkałam po prostu odpowiednio profesjonalnej kosmetyczki.
      Teraz taka moda na permanentny, coraz więcej kursów, ceny sprzętu tanieją, kosmetyczki w to inwestują, więc muszą też mieć nań klientelę, wiec namawiają, koleżanki zrobiły, itp.

      Poza tym chyba ciężko się przyzwyczaić do takiego nowego looku na stałe, nawet bez makijażu wygląda się chyba dziwnie z takim jednym elementem twarzy w "makijażu"
      • pinupgirl_dg Re: Makijaż permanentny 17.03.15, 17:53
        Dzięki za opinie. Mamie chyba też przeszło, bo ostatnio coś nie wspomina :). Dobrze, że się nie zdecydowała pod wpływem chwili. Również podejrzewam, że taki makijaż będzie wyglądał dobrze, jeśli reszta twarzy będzie pomalowana, na gołej jednak może się odznaczać. Z jednej strony rozumiem tęsknotę, bo sama mam brwi dość jasne i niewyraźne, ale również bym się nie zdecydowała.

        W czasie poszukiwań znalazłam dość ciekawy wywiad z jedną specjalistką od makijażu permanentnego, przyznam, że dość ciekawy i Pani wzbudziła moje zaufanie, niestety, nie umiem go teraz znaleźć. W trakcie wywiadu powiedziała, że jej zdaniem makijaż taki musi być odświeżany co kilka miesięcy. Można, oczywiście, zrobić go raz na parę lat, ale wtedy efekt zawsze będzie przerysowany. A poprawianie takiego makijażu kilka razy w roku generuje już spore koszty.
Pełna wersja