neiti89
14.04.15, 14:41
Kilka tematów niżej mamy "depilację woskiem", a ja chciałabym poruszyć kwestię po depilacyjną ;)
Używam depilatora jakieś 3, może 4 lata, na początku wrastających włosków nie było prawie wcale, ale zeszłej jesieni zaczęły pojawiać się masowo. Przerzuciłam się więc w okresie zimowym na maszynkę, żeby skóra trochę odpoczęła i te włoski się uspokoiły.
Nie uspokoiły się.
Czerwonych kropek mam po prostu zatrzęsienie, co centymetr mam wrośnięty kłaczek. Przeraża mnie to, że jak go "wyciskam", to okazuje się, że chował się tam włosek centymetrowej długości, a czasem dłuższy. Więc mam czerwone kropki od wrastających włosków, a do tego zaraz dojdą czerwone kropki od powrotu do depilatora.
Czy znacie jakiś skuteczny środek lub metodę na zapobieganie wrastaniu? Jakieś specjalne kremy (Avon kiedyś coś takiego miał, ale nigdy się nie skusiłam), może po prostu regularny peeling i nawilżanie (co, muszę się uczciwie przyznać, zaniedbałam), a może po tych kilku latach okazałam się jednak niekompatybilna z depilatorem i muszę z niego zrezygnować?