teresa104
05.02.16, 18:09
Używałam Maxa Factora Eye Brightening, który miał wiele zalet, miał rzadką szczotkę z gumki czy innego tworzywa, taką o krótkich niezbyt miękkich bolcach, nie z włosia, dawał dyskretny efekt, trzymał się, gdy miał się trzymać, łatwo się zmywał, gdy miał być zmyty. Teraz tego tuszu albo nie ma, albo jakieś wymazane resztówki. Kupiłam coś tam, dziadostwo jakieś, droższe od MF w dodatku, jakbym smołę nakładała na rzęsy, nakłada się za dużo, sytuację ratuje jako tako użycie starej szczotki z mojego maxa, złazi w ciągu dnia, brudzi.
Żal mi przede wszystkim tej szczoteczki, dla mnie najlepsza.
No i proszę o poradę, przy czym zastrzegam, że mój proletariacki organizm wzdraga się przed tuszem za więcej niż 45 złotych.
(Wiem, było wiele wątków o tuszach, ale nie widziałam takiego z kryterium szczotki.)