izas55
26.07.16, 09:45
Mój lakieroholizm ostatnimi czasy nieco stępiał. Bombardowana głównie z kanałów youtubowych postanowiłam jednak skosztować własnoręcznie robionych hybryd.
Mój pierwszy kontakt z hybrydami sprzed kilku lat nie był jakiś specjalnie udany, poza tym wizja moczenia paznokci w acetonie, żeby te hybrydy zdjąć wywoływała we mnie gęsią skórkę.
Ale teraz mam dużo lepsze wrażenia. Problemem jest ciągle zdejmowanie, na moich paznokciach na dobrej bazie trzymają się jak wściekłe, ale na bazie peel off (ma ją Alessandro i LaFemme) ściągają się zwykłym zmywaczem acetonowym.
Wiem, że Kasica też dzielnie trenuje hybrydy, jeszcze ktosia?